Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

FantAsia: Meizu M2 Note, czyli 5,5-cali może być zgrabne i prostsze w obsłudze

Wybór smartfona dla siebie spośród wielu marek sprzętów, dostępnych prosto z Chin, nie należy do prostych. Różnice w cenie pomiędzy modelami różnych marek bywają niewielkie. Dopiero po wczytaniu się w recenzje w sieci człowiek jest w stanie wstępnie wyłapać nieciekawe problemy z poszczególnymi produktami, szczególnie tych dopiero wschodzących na rynku gwiazdek, by uniknąć wpadki. Bez kombinowania, bezpieczniejszym wyborem na początek wydaje się zainwestowanie pieniędzy oraz czasu w coś już dużo lepiej kojarzonej firmy. Tutaj na pewno pod uwagę będą brane nazwy takie jak Meizu, Jiayu lub Xiaomi. Co ważne, niekoniecznie znane oznacza droższe, za to różnica w jakości między nowicjuszem a renomowanym producentem potrafi być ogromna. Od jakiegoś czasu moim codziennym smartfonem jest Meizu M2 Note, oparty na coraz bardziej popularnym ośmiordzeniowcu MediaTeka, ale z przyciętym taktowaniem, by się zbytnio nie grzał. Pomimo ekranu 5,5 cala to telefon ładny, zgrabny i smukły, a do tego w takim Gearbest kosztuje teraz tylko 160 dolarów.

Wstęp być musi

Meizu to nie jest coś jak Elephone, Ulefone, Bluboo czy tego typu różnie działające wynalazki, ale naprawdę szanowany wytwórca, którego urządzenia da się czasem znaleźć nawet w ofercie rodzimych operatorów sieci komórkowych. Nie bez powodu, bo telefony tejże firmy cechują się nie tylko świetnym wyglądem czy parametrami, lecz również mogą liczyć na długie wsparcie producenta. Meizu używa swego własnego zmodyfikowanego Androida, zwanego Flyme, aktualizując go bardzo często. Zaraz po tym, jak zaczynałem spisywać to, co mi się w telefonie z jakiegoś powodu nie podobało, bo było oczywistą wpadką programistów (jak strasznie cichy tryb głośnomówiący), wychodził update, wychwycone przeze mnie błędy poprawiający. System ma kilka drobnych mankamentów, na które nie szukając ich specjalnie nie zwrócicie uwagi, ale te pewnie też zaraz znikną. Jestem pozytywnie więc nastawiony.

Powiew luksusu

Białe pudełko robi bardzo dobre, a nawet trochę ekskluzywne wrażenie. Na straży jego zawartości stoją dwie naklejki na brzegach, które należy zerwać lub przeciąć, aby dostać się do środka. Na froncie model jasno oznaczono jako Krzaki Note 2 FHD (Full HD), ale z boku występuje normalnie nazwa Meizu, a z tyłu na naklejce oczywiście znajdziemy specyfikację telefonu, pół na pół po ludzku i chińsku. Po otwarciu w oczy rzuca się od razu wszystko, co producent zaoferował. Niczego zbytnio nie chowano. Mamy telefon, pod nim tylko karteczkę (warto odnotować, że zaznaczono na niej, gdzie w smartfonie zamontowano jakie anteny) plus odpowiedni kabelek USB. Z boku od razu dostrzeżecie wykałaczkę w kształcie drzewka z chmurką, służąca do wyjmowania tacki na karty SIM, a pod nią malutką, bardzo stylową białą ładowarkę 2A z cienkimi bolcami. Folia na ekranie pokryta jest wskazówkami co oraz gdzie.

Co w Meizu M2 Note nuci:

  • CPU: MT6753 64-bit Octa Core 1.3 GHz
  • GPU: Mali-T720
  • Ekran: 5,5 cala, 1920x1080
  • Pamięć: 2 GB RAM, 16 GB pamięci na dane
  • Kamerki: 13 MP tył + 2 diody LED, 5 MP przód
  • System: Android 5.1 Lollipop z nakładką Flyme 4.5.3
  • Akumulator: według producenta 3100 mAh, zmierzone 3036 mAh
  • Inne: dual sim, WiFi 802.11n, Bluetooth 4.0, GPS, obsługa micro-SD do 128 GB
  • Częstotliwości: WCDMA 850/900/1900/2100, GSM 850/900/1800/1900, FDD-LTE 1800/2100/2600
  • Wymiary: 151 x 75 x 8 milimetrów
  • Wymiar pudełka: 174 x 139 x 27 milimetrów

Jabłko, czy to ty?

Już przed włączeniem Meizu M2 Note robi wyśmienite wrażenie. Ze swoimi mocno zaokrąglonymi rogami i projektem frontu przypomina trochę starsze generacje iPhone’ów. Jest przy tym cieńszy. Na lewym brzegu umiejscowiono włącznik oraz regulację głośności, ale od razu napiszę, że ciut za blisko siebie. Ustawienie rozłączania na tym pierwszym nieraz skutkowało nieoczekiwanym zakończeniem rozmowy, kiedy tylko chciałem ściszyć głos. Po prostu nie trafiam. Przycisk od regulacji siły dźwięku poza tym lekko skrzypi. U góry jest wyjście słuchawkowe i dziurka mikrofonu, na dole druga, port microUSB oraz głośniczek nieco w prawo, a na prawej krawędzi tylko tacka od kart. Smartfon to tzw. dual SIM z 16 GB na dane, które to miejsce można rozszerzyć za pośrednictwem karty microSD. Co nie każdemu przypadnie do gustu, trzeba się na coś zdecydować, ponieważ albo używamy dwóch numerów naraz, wkładając dwa SIMy, albo jednego plus karty pamięci. Wszystko upchano w jednej dziurce, nie ma osobnego slotu na kartę microSD. Odpowiednio wyprofilowana tacka nie pozostawia wątpliwości, gdzie, co i jak na niej należy ułożyć.

M2 Note jest plastikowy, ale moja srebrna wersja robi wrażenie aluminiowej. Wszystko pozornie spasowano idealnie, ale od razu przyczepię się do niemal zrównanego z obudową szkiełka kamerki, które jest strasznie szerokie. Po kilku dniach bez pokrowca już miało ogromną rysę po niemal całej średnicy, która na szczęście ominęła centrum. Szkoda, że nie schowano go lepiej. Pod nim są dwie diody doświetlające, biała plus żółta. Bliżej dolnej krawędzi znajduje się logo Meizu, z dumnym dopiskiem, że to sprzęt z Chin. Od frontu, u góry najpierw mamy normalnie niedostrzegalną drobną diodę powiadamiającą, głośnik, czujniki zbliżeniowy oraz światła, potem oczywiście ekran, zaś pod nim fizyczny i dotykowy zarazem przycisk. Przejął on funkcje tych dotykowych normalnie dostępnych w innych smartfonach po bokach głównego. Przesiadka na lekko inne sterowanie to kwestia kilku minut. Szczerze powiem nawet, że wolę takie rozwiązanie, niż trzy osobne przyciski. Co mi znowu w telefonie przeszkadza jednak w trakcie np. gotowania to wyraźnie wystająca mimo wszystko krawędź wokół ekranu. Nie widać tego, lecz kiedy ma się zajęte obie ręce, dociskanie telefonu ramieniem do ucha bywa naprawdę z tego powodu bolesne. Może nie ma się też czym chwalić, że dłonie dziurawe, telefon niemniej kilkukrotnie spadł mi z wysokości stołu czy kolan, w tym raz w autobusie. Są rysy z tyłu na obudowie, ale obyło się bez otarć i pęknięć.

Ekran, że palce lizać

Po włączeniu ekranu piękne zaskoczenie. Po pierwsze boczne ramki są bardzo cienkie, a dolna i górna też niczego sobie. Zapomnijcie o wyraźnych brzydkich czarnych pasach na bokach, charakterystycznych dla modeli mniej znanych producentów. Meizu świetnie wykorzystało przestrzeń, dlatego telefon może być mniejszy od innych 5,5-calowców. Po drugie i najważniejsze, ostrość, kolory oraz kontrast są zaskakująco wręcz dobre. Sprzęt korzysta z panelu wyprodukowanego przez firmę Sharp, z uwagi na który z niechęcią spoglądam teraz na pozostałe opisywane przeze mnie ostatnio chińskie telefony leżakujące w pobliżu. Człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do lepszego… Telefon błyskawicznie reaguje na dotyk, mamy gesty ekranowe, działające szybko i odczytywane prawie bezbłędnie, lecz róża ta ma swoje małe kolce. Zauważyłem, że są trudności z odczytywaniem puknięć, jeśli przyciski w grach lub aplikacjach umieszczono na skrajach ekranu, zwłaszcza w rogach. Zazwyczaj chodzi o strzałki cofające o jeden krok, więc nie jest źle, zwłaszcza że pokochałem smyranie przycisku głównego. Jego dotknięcie działa jak standardowy przycisk Back, wciśnięcie chowa aplikację, przenosząc nas do pulpitu, a przy przytrzymaniu Note przechodzi natychmiast w tryb czuwania. Co w takim razie z przełączaniem pomiędzy aktywnymi aplikacjami? Wystarczy przesunąć palcem od dolnej krawędzi ekranu w górę, aby pojawił się pasek z ikonami ostatnio używanych programów, co jest według mnie ponownie rozwiązaniem lepszym, niż standardowe trzymanie Home dla podglądu aplikacji.

Do nakładki systemowej Flyme 4.5.3 opartej na Androidzie 5.1 na pewno trzeba się przyzwyczaić. To zupełnie inna ideologia rozłożenia opcji, niż w przypadku czystego Lollipopa, przy czym też nic aż tak przekombinowanego, jak Vibe UI w telefonach Lenovo, gdzie godzinami szukało się jednej rzeczy. Ustawień jest mnóstwo, ale podkreślę te najprzydatniejsze. Po pierwsze, przy baterii mamy trzy plany zasilania do wyboru. Z oszczędnego wyciśnie się nawet 6 dni normalnego użytkowania telefonu, co dla akumulatora 3100 mAh jest świetnym wynikiem. Procesor chodzi wtedy na niskich obrotach, ale to zupełnie poza grami 3D nie przeszkadza. Na wysokiej wydajności z kolei smartfon działa ponad dwa dni, a do tego dorzucono wypośrodkowany tryb nazwany po prostu wyważonym. Przy okazji nadmienię, że język polski nie pojawia się wszędzie, mamy menusy pół na pół z angielskim. Kolejna sprawa to szybkość Internetu bezpośrednio na pasku powiadamiania (mała rzecz, a cieszy) plus dodatkowe opcje z rozwijanych menu pod ściąganymi z góry ekranu palcem ikonkami służącymi do włączania WiFi (tu od razu wskazuje się sieć, jeśli jest kilka), danych komórkowych (z natychmiastowym przełączaniem 4/3/2G) czy tam ustawień VPN lub Hotspotu. Tu też aktywujecie tzw. SmartTouch, mini-dżojstik na ekranie, którego ruchom można przypisywać różne akcje. Nie był mi zupełnie potrzebny, niemniej istnieje coś takiego. Świetne są też ekrany uprawnień przy instalowaniu aplikacji, gdzie np. od razu można wyłączyć powiadomienia danej appki, a zainstalowane centrum zabezpieczeń posiada kilka ważnych i sprawnie działających funkcji. Oczyszcza pamięć, usuwa nieużywane programy, wykrywa wirusy, ma ekran zarządzania ruchem sieciowym czy umożliwia włączenie ekstremalnego oszczędzania energii. Wtedy otrzymuje się czarny ekran z opcją tylko dzwonienia i wysłania wiadomości SMS, ale 7% aku wystarczy na koło 7 godzin.

Trzeba sobie radzić

Flyme domyślnie nie oferuje usług Google i sklepu Play, bo korzysta z własnych kont użytkowników oraz cyfrowego rynku, ale bez zakładania czegokolwiek można sobie z tego wbudowanego sklepu wszystko doinstalować. Najpierw services, potem Play, później normalnie mapy, Gmail, YouTube oraz czego tam się jeszcze używa. Standardowo znajdziecie na telefonie różne chińskie aplikacje, ale da się je wyrzucić bez roota. Trojanów nie stwierdzono. Raz na jakiś czas pojawi się pokrzaczone powiadomienie od którejś z aplikacji systemowych, że np. dostępna jest nowa skórka Flyme, lecz nie jest to tak częste, by było irytujące. Ikonki można sobie organizować na pulpitach w grupy. Jeżeli chodzi o takie rzeczy jak Wifi czy GPS, karta sieciowa w smartfonie działa mi z połową prędkości mego łącza, więc po prostu jest w porządku, za to pozycjonowanie na mapie przebiega szybko i bardzo sprawnie. M2 Note łapie w pochmurny dzień fiksa w aucie w czasie poniżej minuty. Gry chodzą z reguły płynnie, choć zdarzają się również zupełnie niedziałające aplikacje. Nie udało mi się przykładowo uruchomić na telefonie popularnego benchmarka Epic Citadel.

Dobry pstrykacz

Tym Meizu spokojnie można robić zdjęcia w terenie i bez zmniejszania będą one nadawały się na tapetę pulpitu. Używany sensor 13 MP to jeden z lepszych, z jakimi miałem do czynienia w azjatyckich telefonach z tego przedziału cenowego. Obyło się bez brzydkich rozmyć na krawędziach obiektów. Cieszą niskie szumy oraz sensowne ustawienia ostrości. Aparat dosyć szybko stabilizuje się na obiektach i rzadko daje rozmycia przy statycznych scenach. Fotografie mają poza tym całkiem ładne kolory. Aparat główny lubi jednak często zmieniać jasność oraz kontrast scen, chociaż oświetlenie się nie zmieniało. Oczko do autoportretów oferuje porządnej jakości selfie, niemniej obejmuje ładnie wyłącznie to, co na pierwszym planie. Obiekty w tle będą zawsze mocno zmiękczone. Próby zrobienia zdjęcia krajobrazu skutkowały mi niewyraźnymi, nie za bardzo nadającymi się do użytku fotkami.

Pomimo drobnych wad, jestem z mego Meizu M2 Note bardzo zadowolony. Telefon nie grzeje się, do tego zwyczajnie prezentuje się wybornie, budząc ciekawość niejednego fana nowych technologii. Jak na 5,5-calowca jest przy tym mniejszy w stosunku do podobnych modeli obecnych na rynku, normalnie mieści się w kieszeni spodni. Bardzo dobre odwzorowanie kolorów na ekranie (swoją drogą od np. nasycenia też są opcje) połączono z wysoką jego jasnością i sprawnie działającym czujnikiem oświetlenia. Są gesty ekranowe przy uśpionym urządzeniu, z dodatkowym zabezpieczeniem przed przypadkowym odblokowaniem. Działają w porządku. Jakość rozmów wydaje mi się ciut gorsza niż w niedawno opisywanym przeze mnie P8000, niemniej nie będziecie raczej narzekać, jeśli rozważaliście opisywany model. Głośnik na dolnej krawędzi gra wreszcie głośno po ostatniej aktualizacji systemu, czyli obejdzie się bez dedykowanego zestawu głośnomówiącego w samochodzie. Z większych zgrzytów to bardzo umęczyłem się z przenoszeniem kontaktów. Import stawał, książka telefoniczna się psuła. Ostatecznie okazało się, że były błędy (ciągi dziwnych znaków) w kilku kontaktach. Poprzednie smartfony z Chin importowały bez zająknięcia ;] Pewnym problemem będzie potrzeba zdecydowania się, czy dual SIM czy karta pamięci, a poza tym akumulator też jest niewyjmowalny. Meizu to jednak nie tylko opisywany model, ale szersza gama produktów. Ten tu tylko pokazuje, że warto o firmie pamiętać szukając czegoś dla siebie.


 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
  #1 10.09.2015 19:28

Kto normalny kupuje telefon z MediaTekiem? Przecież takie telefony nie mają ani wsparcia XDA ani Producenta.

czarnylas   14 #2 10.09.2015 21:12

Jak przy wyświetlaczu 5,5 cala obsłużyć ten telefonu jedną ręką ?

Autor edytował komentarz.
stasinek   11 #3 10.09.2015 21:18

Będąc chińczykiem to dziwne wrażenie podróżować po świecie, wszystko czego się człowiek dotknie jest "made in china" jedynie marek brakowało.
Meizu nawet nieźle brzmi, jak Nokia :)
http://nomoremaps.com/3517/dlaczego-polak-klepie-biede-a-chinczyk-kupuje-drugie-.../

Autor edytował komentarz.
karroryfer   7 #4 11.09.2015 00:49

Zamówiłem w promocji był za za 139$ ( na ALi ) - a teraz niecierpliwie czekam czy i co mi przyślą ;)

karroryfer   7 #5 11.09.2015 00:53

PS - tak przy okazji przy recenzjach mógłbyś dodawać porównanie ( najlepiej jakąś tabelkę możę ? ) najstotniejszych cech przetestowanych chińczyków. Jest ich tyle że naprawdę ciężko ustalić + i - ( a każdy chyba jakiś ma ) .

Darthnorbe   13 #6 11.09.2015 01:18

@czarnylas: Może ma tryb obsługi jedną ręką :P

czarnylas   14 #7 11.09.2015 06:48

@Darthnorbe: Trzeba mieć dłoń jak łopata od pieca.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #8 11.09.2015 08:42

@czarnylas: Podałem wymiary, wytnij sobie z kartonu - to naprawdę nie jest takie wielkie.
@karroryfer: Dobra cena, będziesz zadowolony. A tabelek i skrótów na razie nie planuję. Po to się rozpisuję, by zainteresowani mieli co czytać :)

Autor edytował komentarz.
sokoleokopr   8 #9 11.09.2015 09:38

Niezbyt ładny, w dodatki karta sim i pamieci na jednej tacy, ale jak ktoś chce na siłę czemu nie.

  #10 11.09.2015 10:11

Rozumiem że zamawiałeś z "China HK"? Ile % cła naliczają nasi dzielni pogranicznicy? Jak długo szedł z azji? Przepraszam za pytania typu "noob"...

marivs   2 #11 11.09.2015 10:17

Moja druga połowa używa poprzednika tutaj opisywanego tj. Meizu M1 note i zazdrością patrzę jak ten telefon działa (szaleje) przy moim Lg L9II D605.
M2 jak widać ma Lolipopa za to niższe taktowanie niż poprzenik 1.7 GHz - osobiście brałbym M1 ale ciężko dostać w "normalnym" sklepie.

Autor edytował komentarz.
TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #12 11.09.2015 11:01

@Magilerski (niezalogowany): Dla noobów bravo niedawno przygotował piękny poradnik :)
http://www.dobreprogramy.pl/bravo/Z-czerwonego-koszyka-czyli-zakupy-z-Chin,63576...

  #13 11.09.2015 11:18

@TomisH: Dzięki, możesz ten link dodawać na końcu swoich FantAsiowych postów, to nowicjusze nie będą gitary zawracać...

  #14 11.09.2015 18:33

I co najwazniejsze a nie napisane tutaj! Jest juz w polskiej dystrybucji do kupienia np na rtv euro agd za 799zl!!

  #15 13.09.2015 11:36

Co wybrać? Ten tel czy Lenovo k-3 Note?

Mr_Trymer   5 #16 13.09.2015 17:59

W stosunku do M1 Note dużo nie zmienili ;P ale telefon jaknajbardziej godny polecenia :)

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #17 14.09.2015 08:31

@endriuPo (niezalogowany): Mi zdecydowanie bardziej do gustu przypadł M2 Note. Cytrynka robi lepsze zdjęcia, jednak prezentuje się nieco plastikowo. Flyme tez moim zdaniem przyjemniejszy niż Vibe UI.

Autor edytował komentarz.
bizdzioch   1 #18 14.09.2015 20:42

Kolego pisałeś ze akutualizowales system moglbys napisac jak ? Normalnie z poziomu telefonu wyskoczyla aktualizacja czy kabel i komputer? Nie bylo potem problemu z jezykiem polskim, bo czytalem ze niektorzy maja problem po aktualizacji systemu znika jezyk polski i jaka masz teraz dokladnie wersje Flyme? I ostatnia sprawa jak wyglada sprawa z glosnikiem od mediow naprawde jest taki slaby jak mowia?

Hormon   4 #19 14.09.2015 21:43

@TomisH: Dzięki za odpowiedź :).
Ale jakoś mnie ten Lenovo korci :P.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #20 14.09.2015 21:44

@Hormon: To bierz :) Tylko pamiętaj o wywaleniu syfu.
@bizdzioch: Masz na pulpicie aplikację Uaktualnij, z ikonką białego balonu ze strzałką na niebieskim tle. Najnowsza wersja Flyme OS to 4.5.3A. Polski jest jak był, pół na pół z angielskim, a głośnik wreszcie gra głośno. Wcześniej faktycznie był mega cichy, o czym zresztą wspomniałem w tekście.

Autor edytował komentarz.
Wacuś Zagłada   6 #21 21.09.2015 09:15

Fajnie włochaty ten psiak, ale jakoś tak mu nieprzyjemnie z oczu patrzy.

anagast   4 #22 21.09.2015 11:03

Wkrótce zamawiam kolejny telefon ze stajni Xiaomi, a mianowicie Redmi Note 2 ten MEIZU może się co najwyżej schować na widok RN2

procop   5 #23 21.09.2015 14:54

@TomisH Posiadam telefon od paru dni (cena zadecydowała) i mam pytanie do autora? Czy Twoja sztuka posiada mankament w postaci niereagujących na dotyk bocznych krawędzi ekranu (gdy dotykane są od strony ramek)?

Autor edytował komentarz.
TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #24 21.09.2015 16:16

@procop: Tak, wspominam o tym w tekście: "Zauważyłem, że są trudności z odczytywaniem puknięć, jeśli przyciski w grach lub aplikacjach umieszczono na skrajach ekranu, zwłaszcza w rogach"

procop   5 #25 21.09.2015 17:55

@TomisH: Dzięki. W pośpiechu niedoczytalem. Niestety jest to odrobinę uciążliwe, szczególnie przy przewijaniu stron czy listy kontaktów.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #26 21.09.2015 17:58

@procop: Mi to przeszkadza tak naprawdę w jednej grze, w przeglądarce nie mam z tym kłopotu wcale. A przynajmniej tego nie odczułem. Ale problem faktycznie istnieje.

  #27 27.09.2015 14:56

@karroryfer: polecam versus.com, tam masz wszystko wyszczególnione.

  #28 28.09.2015 11:00

A co z baterią? Na ile wystarcza te 3000mAh?

  #29 28.09.2015 11:22

Pytanie. Czy jesteś w stanie odtworzyć muzykę z karty pamięci bezpośrednio z apki muzyka? U mnie nie widzi niczego. Nie ma też nic w ustawieniach (na moje oko). Masakra...

  #30 05.10.2015 13:16

Może ktoś pomóc? A mianowicie: jak przerzucić kontakty z Lumii 735 do tego meizu M2?

  #31 27.10.2015 18:42

Ja używam od miesiąca, sprawuje się bardzo dobrze, nie zacina się, bateria trzyma 3 dni na intensywnym użytkowaniu. Choć nie ma super AMOLED jak w moim SG S3 wyświetlacz jest ok. Jedyne czego mogę się przyczepić to jakość głośnika oraz szybka, która natychmiast złapała parę drobnych rysek. POLECAM!

  #32 02.11.2015 19:01

Fajny telefon, zamówień z gearbest za 149$ jedną ręką spokojnie się obsługuje, jedynie co zmieniłem to lancher na SO launcher (układ flyme zevwszystkim na pulpitach jak apple nie pasował mi)z podobizną S5 i klawiaturę na zwykłą google (w oryg na było widocznych małych liter)i przede wszystkim soft na wersję miedzynarodowa mniej dziwnych wodotryskow niż wersji A i chińskich krzaków nie ma. Bardzo sympatycznie. Pierwszy mój chińczyk. Ma funkcję ekstremalnego oszczędzania baterii jak S5 np czyli tylko telefon i SMS i czarny ekran ale nie zsuwazylem opcji żeby ręcznie ją włączyć pojawia się przy 20% baterii

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #33 03.11.2015 08:42

@Waldi26e (niezalogowany): Możesz to włączyć w centrum bezpieczeństwa, tej aplikacji :)

  #34 09.12.2015 23:20

Witam posiadam tego Smartfona i mogę go polecić z czystym sumieniem ;)

  #35 24.12.2015 11:00

@czarnylas: normalnie.

  #36 10.01.2016 09:47

Mam pytanko bo sie pogubiłem meizu m2 a M2 Note to różnice w budowie są tylko zdiodą doswietlającą bo chce do m2 dobrac futerałł zamykany pionowo. Moż ktoś wie gdzie??

  #37 10.01.2016 19:34

Mam m2 model M578Hi nie mogę dostać do niego futerału otwieranego pionowo czy będzie pasował od m2 Note. I jeszcze jedno czy małą karte sim trzeba jeszcze dociąć bo mi nie wchodzi a micro sd pasuje.

  #38 26.01.2016 21:04

mam od wczoraj m2 note no i problem!/ to mój p-wszy smartfon/jak zrzucić z karty sim na telefon????pomocy

  #39 09.02.2016 00:12

@Anonim (niezalogowany): ktoś komu XDA do szczęścia potrzebne nie jest. wystarczy w miarę stabilnie działający telefon z fajnym 5,5" ekranem co Meizu jakby nie było zapewnia.

  #40 09.02.2016 13:20

Panowie, przeniosłem kontakty ze starego telefonu na kartę nanoSIM, wsadziłem tę kartę do Meizu i.... No są kontakty na karcie ale jak je przegrać do pamięci telefonu?
Poza tym nie znajduję nigdzie menu czegoś takiego jak Kontakty. Żeby więc do kogoś zadzwonić, muszę wchodzic do pamięci karty..... Z pulpitu, jak to miałem w Sony w pliku Kontakty, wejść nie moge.

  #41 09.02.2016 13:25

@Gu$$$ka (niezalogowany): Przyłączam się do pytania. Mam kontakty tylko na karcie, nie wiem jak wgrać do telefonu?

  #42 09.02.2016 13:35

@Gu$$$ka (niezalogowany): Ju Ci pomogę:) wchodzisz w kartę, zaznaczasz kontakty i zrzucasz.