Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

FantAsia: test Gole1, mini PC o wielkich możliwościach, z HDD 2,5 i ekranem 5-cali

Jako gadżeciarz i duży fan azjatyckiej elektroniki, często poszukuję urządzeń wychodzących poza, ujmijmy to, definicje sprzętowe, ale zarazem jak najbardziej użytecznych. Z małymi komputerkami mam do czynienia od dawna i tutaj szczególnie miło wspominam konstrukcje chińskiej firmy Mele, więc kiedy dowiedziałem się, że część osób z nią dotąd związanych poszło we własną markę, sam gorąco namawiałem kolegów techmaniaków na wsparcie zbiórki społecznościowej na Indiegogo na ich pierwszy projekt. Gole1 to dumny komputerek wykraczający właśnie poza sztywne ramy. Edycja 64 GB z 4 GB RAM, do tego z dodatkową, magnetyczną kieszenią na HDD 2,5 cala, jest cudeńkiem, jakiego moglibyście potrzebować przy domowych, podróżniczych czy tam multimedialnych zachciankach. Sprzęt ma wszystko przydatne, od całej masy portów, przez dwa systemy, po ekranik HD, który nie jest tu bzdurą.

Pudełkowa klasa

Mini PC otrzymujemy w bardzo stylowym białym pudełku z grubego kartonu, o specyficznej, miłej w dotyku fakturze. Kieszeń na dysk przychodzi w podobnym, tylko niższym, bo poza poglądową instrukcją, nie są tu dorzucane inne akcesoria. Zabrakło mi kabelka USB-USB, by móc od razu korzystać z kieszeni z każdym PC, nie tylko z jednostką główną poprzez rząd styków. Na podstawowy zestaw składa się Gole1, specjalny zasilacz z grubszym wtykiem, kabel HDMI i także skromny kawałek instrukcji. Matowy, złoty kolor z miejsca robi świetne wrażenie, niemniej całe to aluminium, sprawnie co prawda odprowadzające ciepło, bardzo szybko się rysuje. Ponadto obie części, złożone razem, nie są wcale idealnie spasowane, np. na zaokrągleniach na rogach. To jednak tylko lekki wizualny zgrzyt. Co innego, że strasznie trudno otwiera się kieszeń. Praktycznie rozwierciłem pensetką otworek, bo plastikowy ząbek za nim nie chciał ustąpić i do tego niemal go też złamałem. Samo zamontowanie HDD jest za to banalne. Odkręcamy płytkę, dopasowujemy złącze, przykręcamy, zamykamy. Podpinamy pod Gole1. Producent zaleca osobne źródło zasilania dla dysku, ale nie było problemu z uciągnięciem starawego, testowego Samsunga 160 GB na wbudowanym akumulatorze.

Gole1 w świetle bramki ma:

  • CPU: czterordzeniowy Intel Atom x5-Z8300 1,44 GHz
  • GPU: Intel HD Graphics (Gen8)
  • Ekran: 5 cali, 1280x720 (HD)
  • Pamięć: 4 GB RAM, 64 GB pamięci na dane
  • System: Android 5.1 + Windows 10 Home
  • Akumulator: według producenta 2600 mAh, zmierzone 3080 mAh
  • Inne: HDMI, microUSB, 4x USB (w tym jedno 3.0), WAN, Wi-Fi 802.11ac, Bluetooth, microSD, osobne zasilanie
  • Wymiary Gole1 (bez antenki): 135 x 90 x 20 milimetrów
  • Wymiary kieszeni HDD: 135 x 90 x 16 milimetrów
  • Wymiary pudełka (komputerek): 163 x 163 x 62 milimetrów
  • Wymiary pudełka (kieszeń HDD): 162 x 162 x 25 milimetrów

Wszystkomające i strumieniujące

Oczywiście, że od razu rzuca się w oczy 5-calowy ekran, lecz najpierw polećmy może po krawędziach. Pod wyświetlaczem umiejscowiono przyciski regulacji głośności, pomiędzy głośnikami przycisk Home, zaś w prawym rogu włącznik. Na dolnym brzegu znajdziemy tylko logo urządzenia, na prawym nic. Z tyłu jest antenka do łapania zasięgu w standardzie 802.11ac, port słuchawkowy, pełnowymiarowy HDMI, dwa duże porty USB z dziurką na reset pomiędzy nimi, port WAN plus wejście na zasilacz. Na ostatniej krawędzi dorzucono microUSB, kolejny port USB i jeden USB 3.0, a także slot na kartę pamięci microSD. Fantastyczna sprawa to opcja ładowana sprzętu nie tylko dużym zasilaczem z zestawu, ale dzięki microUSB również ładowarką od smartfonu czy tabletu, byle w miarę wydajną, aby nie czekać wieków. Dużo podróżujecie, robiąc przykładowo relacje online? Jedziecie np. na Intel Extreme Masters w Katowicach, podpinacie power bank, dorzucacie modem, kamerkę, konfigurujecie odpowiedni soft i już stajecie się chodzącym przekaźnikiem/odbiornikiem. A to przecież tylko pierwsze z brzegu, raptem jedno z potencjalnych zastosowań tej pięknej wielofunkcyjnej maszynki. O takich sprawach jak ładna multimedialna skrzyneczka pod telewizor czy tam centrum domowej retro-rozgrywki z najprzeróżniejszymi emulatorami, nie muszę chyba wspominać. Strumieniowanie gier Steam z mocniejszego komputera lub gier z konsoli Xbox One (z uwagi na 4 GB i Windows 10) to również nieocenione opcje, z dodatkową funkcją bycia przecież konsolką przenośną! Cichą, gdyż bez jakichkolwiek wiatraków. Bajka.

Spotkałem się z opiniami, że ekranik dorzucono tu tylko po to, aby taniej wyszło na licencji Microsoftu. Przypomnę, że poza czystym Androidem 5.1, mamy tu do tego pełnoprawnego Windowsa 10. Jakość wyświetlanego obrazu na kolana nie rzuca, chociaż na pewno należy docenić jasność oraz naprawdę porządne kolory. Dostrzegalne są indywidualne piksele, ja w swoim egzemplarzu mam ponadto takie stale świecące na biało. Wyświetlając jednobarwne tło zauważycie też brzydką, przebarwioną ramkę kilka milimetrów przy każdej z krawędzi. Wyraźnie ekranik jest na tej powierzchni dociskany przez coś od spodu. Cóż, tyle dobra w takiej obudowie jakoś musieli twórcy spasować. Nie mam im tego za złe, ponieważ w normalnym użytkowaniu o tych minusach się zapomina. Dotyk działa wyśmienicie, nawet z Win10. Powiem więcej - w Okienkach sprawuje się on fenomenalnie na tych 5 calach. Nie ma problemu z trafieniem grubym paluchem w tycie ikonki i da się tak z chińskim komputerkiem popracować. Może nie na dłuższą metę, ale ten mały panel HD nie jest ostatecznie wyłącznie bezużytecznym obejściem umów licencyjnych, tylko czymś rzeczywiście bardzo sensownym.

Mocy w sam raz do wielu zastosowań

W testach, zarówno pod Androidem, jak też Windowsem, cudów nie ujrzycie. Skromna moc drzemiąca w Z8300 nie pokazuje tutaj żadnych pazurów, niemniej mimo wszystko przesadnej tragedii nie ma, zwłaszcza w porównaniu z popularnymi układami Z3735. Nie należało od takiej miniaturowej, kompaktowej konstrukcji oczekiwać zarazem wydajności na poziomie procesorów i5 czy i7. Nie ta bramka w przypadku Gole1. Stare gry chodzą naprawdę nieźle, wspomniane już emulatory także, a reszta ewentualnego marudzenia zależy od zapędów oraz potrzeb nabywcy. W moim przypadku więcej jest tu stale zachwytów, że coś się da na tym zrobić, niż złorzeczenia na sprzętowe niedostatki tej bardzo interesującej propozycji. Jeśli o narzekania chodzi, należy wspomnieć o nagrzewaniu się aluminiowej obudowy pod długotrwałym obciążeniem, lecz też głównie przy aktywnym module Wi-Fi. Wypada przy okazji zauważyć, że model przystosowany do współpracy z obudową HDD ma inny spód, lekko wklęsły i pozbawiony dziurek wentylacyjnych. Ponadto ekranik cicho bzyczy, różnie od wyświetlanego obrazu, co nie powinno jednak irytować. W zasadzie bardziej wkurzać może wyłącznie czasami szwankujące wybudzanie się, gdy zostawimy Mini PC na noc pod Windowsem 10. Komputerek po prostu przestaje dawać znaki życia, ale nie wyzionął ducha. Trzeba przytrzymać dłużej włącznik. Powróci do żywych, o ile akumulator ma ciut energii.

Przy odrobinie samozaparcia i pogrzebaniu w ustawieniach UEFI, da się na Gole1 odpalić Linuksa czy inne, alternatywne systemy operacyjne. Trzeba nadmienić, że w ostatnim czasie ceny wszelkich modeli urządzenia, bo obok 4/64GB jest też na przykład 2/32GB, poszły w górę, w porównaniu ze zbiórką na Indiegogo. Przy dobrych wiatrach koszt opisywanej, najbogatszej wersji to około 150 dolarów, ale bez kieszeni, której poza pierwotną akcją crowdfundingową próżno szukać w osobnej sprzedaży. Warto było się przemóc oraz dorzucić do kampanii zawczasu. Producenci wzięli się już za Gole2, ale póki co nie zyskali takiego zainteresowania dużo ładniejszym komputerkiem, z kamerką, niż starszym, bardziej kanciastym bratem. Tak czy siak, twórcom pozostaje życzyć powodzenia i samych udanych konstrukcji w bliskiej przyszłości, ku uciesze mej, a także gadżeciarzy z całego świata. Gola!

 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
cyryllo   16 #1 13.11.2016 12:34

Takie uradzenie fajnie sprawdza się jako domowy sprzęt do muzyki, radia internetowego itd. W kuchni można by było przepisy przeglądać itd ;) a zabierając g gdzieś mogło by być konsolką do gier ;)
Swego czasu zrobiłem takie urządzonko na LM Guitar i Banana Pro http://www.thingiverse.com/thing:1059695

  #2 13.11.2016 12:52

ladne ale to samo mam w telefonie

wojtekadams   18 #3 13.11.2016 13:11

Fajna sprawa to Gole1.

@cyryllo ja jako urządzenie do przeglądania przepisów w kuchni używam starego tabletu ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 13.11.2016 13:12
  #4 13.11.2016 13:14

Nietypowe urządzenie, fajnie się czytało reckę.
Co do drugiej wersji to dziwne posunięcie, wszyscy producenci robią kolejną odsłonę wraz z nowym procesorem. Nowych atomów jeszcze nie ma więc także nietypowy wybór robienia drugiej wersji :)

stan55   8 #5 13.11.2016 14:44

na amazonie 250$, czy tyle zapłaciłeś?

@GUTEK@   4 #6 13.11.2016 17:21

Podoba mi się to mierzenie pojemności akumulatora. Nieźle się uśmiałem.

MacGregor   7 #7 13.11.2016 18:07

@@GUTEK@: A później ten płacz że pokazuje mniej niż producent zadeklarował ;)

eddie71   7 #9 13.11.2016 22:53

Ekran 5", to trochę mało. Pasowałoby 10'"

TestamenT   11 #10 14.11.2016 03:44

Ciekawie się prezentuje. I bardziej podoba mi się Gole1 niż Gole2.
Podoba mi się kierunek rozwoju kieszonkowych komputerów. Dlatego jestem też ciekaw co przyniesie SMACH Z.

  #11 14.11.2016 11:31

A jaki jest najmocniejszy mini-PC na rynku?

  #12 15.11.2016 08:15
  #13 15.11.2016 18:30

@cyryllo: "W kuchni można by było przepisy przeglądać itd ;) "
Z komputerami żyję w poważnej symbiozie od prawie 30-tu lat, ale co poniektórzy, widzę, papieru do podcierania dupy sobie w kiblu bez komputera nie odmierzą...