Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

John Malkovich sprząta zombie, czyli nowy tryb zabawy w Havoc DLC dla Call of Duty: Advanced Warfare daje radość

Kampania w Call of Duty: Advanced Warfare była nudnawa, dlatego bardzo brakowało mi charakterystycznego przecież dla serii trybu wybijania zombiaków, który w CoD: Ghosts na moment ustąpił miejsca świetnemu moim zdaniem likwidowaniu kosmitów. Cóż, Activision rzecz jasna wychodzi naprzeciw oczekiwaniom fanów serii w płatnym DLC. Pierwszy zestaw dodatków do CoD:AW pojawił się z czasowym wyprzedzeniem na Xboksy i obok czterech nowych, całkiem niezłych map dla trybu multiplayer plus kilku broni, wprowadza również powiązany fabularnie z grą tryb Exo Zombies. Tak, zgnilce w egzoszlieketach!

Tajna placówka firmy Atlas, gdzie prowadzone były szemrane badania, zostaje opanowana przez wirusa - czyli standard. Kto się z nim zetknie, szybko przeistacza się w żądnego mózgów obdrapańca. Ocalała tylko czwórka członków personelu, w których wcielają się gracze, chcący powalczyć z kolejnymi falami wrogów w kooperacji. Losowo trafią w skórę Johna Malkovicha, czyli tutejszego ciecia (poważnie, w jednej ręce mop, w drugiej pistolet), uroczej Rose McGowan, lekko tatuśkowatego Billa Paxtona lub strażnika granego przez Jona Bernthala. Postacie nie różnią się umiejętnościami. To wyłącznie inne modele z odmiennym zestawem komentarzy do zastanej sytuacji, wygłaszanych w trakcie walki.

Zasady zabawy są proste. Trzeba po prostu przeżyć. Każdy zlikwidowany zombiak to premia pieniężna. Zebrana kasa może zostać wykorzystana na zakup broni w specjalnych terminalach, późniejsze ich ulepszenie, uzupełnienie amunicji, uruchomienie na krótki czas systemu obrony (pułapek) lub odblokowanie przejścia do innej sekcji mapy. Trzeba zmyślnie dysponować gotówką, starając się przede wszystkim jak najszybciej dostać do sali z egzoszkieletami. Kiedy nagle nieumarłych zrobi się cała chmara, podwójny skok naprawdę ratuje życie. Rzecz jasna zwykli biegacze zastępowani są z każdą kolejną falą wrogów silniejszymi jednostkami. Dojdą zgnilce z egzoszkieletam, które zamiast mozolnie wdrapywać się do nas, po prostu sobie wskoczą wyżej. Będą też ich wersje wybuchowe, elektryczne (zakłócające działanie szkieletu) oraz takie zarażające wirusem. Wtedy należy szybko udać się do strefy kwarantanny. Mamy przy tym mało czasu na uratowanie życia.

Poległego kompana można przez krótki czas podnieść, a czekając na ratunek będzie na leżąco ostrzeliwywał nieprzyjaciół dookoła. W przypadku bycia zarażonym nie ma stanu rannego - od razu giniemy. Śmierć całej czwórki oznacza koniec gry. Nie jest łatwo w dalszych etapach, a przeżycie powyżej 15 fali to coś naprawdę dla wyjadaczy, tudzież ludzi potrafiących po prostu szybko orientować się w sytuacji. Zombiaki są całkiem zwinne, ale nie "w pionie", czyli trochę zajmuje im podążanie za graczem wyżej. Skacząc z miejsca na miejsce da się samemu wybić kilkudziesięciu. Rzecz jasna mowa o akcji we w miarę otwartym terenie, bo napotkanie kilku wrogów w ciasnym korytarzu po prostu oznacza błyskawiczny zgon. Mapa nie jest duża, ale całkiem złożona i trzeba się jej wyuczyć na pamięć. Moim ulubionym miejscem likwidacji pokrak jest sala z egzoszkieletami, z kontenerem na środku. Aktywacja systemu defensywnego włącza wiązki lasera przy podłodze i człowiek patrzy sobie z góry, jak ładnie koszeni są nadbiegający źli...

Exo Zombies to świetna zabawa, chociaż nie tak dobra, jak Extinction w Call of Duty Ghosts. Szkoda tylko, że Havoc DLC oferuje wyłącznie jedną mapę w tym trybie. Zabawa z obcymi też podzielona była na pojedyncze rozdziały, ale ze znacznie obszerniejszymi terenami. Rozgrywka również była tam trochę bardziej złożona. Nieco urozmaicenia dodają całej zabawie wypadające od czasu do czasu z zombiaków dopalacze, jak uzupełnienie amunicji, likwidacja wszystkich w pobliżu (przydatne zwłaszcza przy sforze zmutowanych psów) czy zwiększenie obrażeń broni. Z krytycznej sytuacji wyratować potrafi także często wsparcie w postaci kapsuł spadających z nieba, z uzbrojonymi dronami czy rakietnicą.
 

gry hobby

Komentarze

0 nowych
lordjahu   19 #1 29.01.2015 20:45

Na w/w filmiku wygląda to na strasznie dynamiczną akcję ... wręcz z deczka przegiętą :)

Songokuu   14 #2 29.01.2015 21:29

Kiedy w końcu będzie CoD na Androida?!

M@ster   16 #3 29.01.2015 22:11

Ostatnie dobre zombiaki to były w World at War.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #4 30.01.2015 09:23

@lordjahu: No po 10-fali to już jest bieganie i strzelanie za siebie na maksa :>