r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Top10 gier 2008 roku

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Rok 2008 z pewnością zapisze się na kartach historii elektronicznej rozrywki jako okres bogaty w dobre gry i pełnoprawne hiciory. Co prawda prym wiodły wszelkie tytuły akcji, ale cóż - takie jest obecne zapotrzebowanie rynku. Na szczęście fani innych gatunków też nie mieli większych powodów do narzekania – trafiło się i kilka konkretnych RPGów, i coś zupełnie niekonwencjonalnego, i nawet fantastyczne wyścigi dla posiadaczy PS3: Wipeout HD.

Ktoś powie - „to był rok kontynuacji” i owszem - trudno będzie się z nim nie zgodzić, ale jakie to kontynuacje! Takie, na które gracze musieli czekać latami, z niecierpliwości gryząc ściany. Wymienić można chociażby czwartą część Metal Gear Solid i Grand Theft Auto, nowe odsłony Fable, Gears of War, Fallout, Prince of Persia... Co najlepsze, żadna z nowych części nie zawiodła, a niekiedy wręcz przeskoczyła najśmielsze oczekiwania szerokiej publiczności. Dobrze prowadzone, utrzymujące bardzo wysoki poziom serie gier to jest to, co tygryski bardzo lubią. Nie da się jednak ukryć, że bardziej lubią świeże marki, które stają do boju z tymi starymi i wypracowanymi. Wtedy dopiero robi się ciekawie. Niestety, niewielu nowych wojowników pojawiło się na rynku gier wideo w minionym roku, a czy obecny przyniesie jakieś zmiany – o tym przeczytacie zapewne w którymś z kolejnych Top10 Gamikaze. Lecz tymczasem zobaczmy, jakie dziesięć tytułów najbardziej zarządziło w 2008!

Numer 10: God of War: Chains of Olympus

Gry z serii God of War należą do najpiękniejszych oraz najbardziej zaawansowanych technicznie tytułów na PlayStation 2. Z tego względu chyba mało kto spodziewał się udanego przeniesienia przygód Kratosa na małe ekraniki PlayStation Portable. A jednak - God of War: Chains of Olympus wyciska z kieszonsolki Sony chyba wszystkie poty i do dziś jest najładniejszą pozycją na tę platformę. Owszem, nie tak ładną jak jej starsze siostry z PS2, niemniej i tak powodującą opad szczęki. Widok gigantycznego Bazyliszka, którego jeden ząb jest wielkości naszego bohatera, sprawi, że przetrzecie oczy ze zdumienia. Kieszonkowy God of War jest przy tym grą na wskroś miodną i tylko wielka szkoda, że tak krótką. Można ją "rozpykać" w raptem pięć godzin. Nie zmienia to faktu, że jej autorzy, panowie z Ready at Dawn, ponownie udowodnili kto jest mistrzem programowania na PSP.

[image source="Galerie/Inne/Top_10_gier_roku_2008:14166" mode="custom" width="440" height="240"]
r   e   k   l   a   m   a
1 2 3 4 5 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.