Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Toshiba zimna a jednak rozgrzana

W swoim poprzednim wpisie napisałem parę spostrzeżeń dotyczących Toshiby jaką otrzymałem do testów. Ostatnio miałem okazję troszkę bardziej ją zmęczyć i więcej na niej popracować. Pisałem między innymi o dziwnym nagrzaniu spodu urządzenia. @mordzio w komentarzu pytał o temperatury jakie osiąga laptop. Co więcej nurtowało mnie troszkę, dlaczego jego spód robi się taki ciepły. Czy laptop rzeczywiście tak mocno się grzeje?

Aby sprostać i odpowiedzieć na to pytanie podczas normalnej pracy uruchomiłem dodatkowo logowanie parametrów podzespołów i pracowałem normalnie. Poniżej krótkie dane i jakieś delikatne wykresy z loga podczas "normalnej" pracy na sprzęcie. Jak wspomniałem we pierwszym wpisie dotyczącym Toshiby nie chce zasypywać tekstu czy treści tabelami i wykresami – stąd taka tylko minimalistyczna forma.

Warto także zaznaczyć, że okresy występowania rzędu 100-200 razy to wynik dość długiego logowania. Niestety nie pamiętam teraz jaki był odstęp każdego zapisu w logu. Niemniej wykres wydaje się być przez to bardziej wiarygodny.

Jak to sobie normalnie pracowało...

Poniżej mały wykres liczby odnotowań danej temperatury. Poniżej, lub powyżej wykresu liczba ta wynosiła 0, więc nie uwzględniałem jej na tym skromnym wykresie.

Wnioski wychodzą z tego dosyć ciekawe. Średnia temperatura uzyskana podczas pracy to ok 47,98 stopni. Więc nie jest tak źle. Najwyższa osiągnięta temperatura to okolice rzędu 60 stopni. Co ciekawe wartość ta wystąpiła jedynie 6 razy. Podobnie jak okoliczne temperatury tj.

  • 56 – 6 razy
  • 57 – 5 razy
  • 58- 5 razy
  • 59-10 razy

Najczęściej występowaną temperaturą była ta w okolicach średniej – tj 48 stopni. Odnotowano ją aż 365 razy.

.. praca w trudniejszych warunkach

Zaciekawiony tymi rezultatami postanowiłem poddać komputer lekkiemu wysiłkowi. Oto wyniki z tych pomiarów.

Tutaj średnia temperatura uzyskana podczas testu jest już większa i wynosi ok. 66,67 stopni. Najwyższa osiągnięta temperatura to 71 stopni. Co ciekawe wartość ta wystąpiła jedynie 14 razy i laptop wyraźnie starał się ją zmniejszać co mu się udawało – utrzymywał temperaturę w okolicach 66-70 stopni.

Najczęściej odnotowywana temperatura wynosiła 68-69 stopni.

Oczywiście jak można wywnioskować podczas tego testu laptop osiągnął większe temperatury

Podsumowując

Niemniej laptop był od spodu ciepły – odczuwalnie ciepły. Oczywiście w drugim teście bardziej, Jednak podnosząc go z biurka po normalnej pracy również ciepło jest dość odczuwalne. Trzymając go na kolanach również jest nam ciepło w nogi. Skoro laptop nie osiąga astronomicznych temperatur dlaczego jest spód jest taki ciepły? Co jest tego powodem? Czyżby dolna pokrywa pełniła role czegoś na wzór radiatora? Czy taka jest właściwość tworzywa z jakiego jest zbudowana?

Ciekawi mnie sam fakt budowy chłodzenia w tym urządzeniu. Kratki wentylacyjne są stosunkowo małe – dodatkowo prześwit między blatem na spodem jest dość mały. Być może dlatego mimo tego, iż nie mamy dość dużych temperatur spód jest ciepły.

Co jeszcze zauważyłem ciekawego? Czy w każdym laptopie napięcie baterii ma taki ciekawy wykres? Czy to normalne?

Dodatkowo dlaczego urządzenie nie ma "wymienialnej" baterii – takie zwykłej, standardowej lecz zapewne wbudowaną? W razie ewentualnej konieczności zwykłą baterie łatwiej jest wymienić. Ciekawi mnie tez kwestia samej gwarancji w przypadku gdyby bateria uległa uszkodzeniu. Zazwyczaj na baterię okres gwarancji jest krótszy, na resztę podzespołów (urządzenie) dłuższy. Co w przypadku, gdy zajdzie konieczność wymiany baterii? Nie zrobimy przecież tego samodzielnie, gdyż stracimy gwarancję na sprzęt.

Oczywiście każdy ma własne zdanie dotyczące danych kwestii nie zamierzam go w żaden sposób podważać, czy obrażać kogokolwiek w jakikolwiek sposób. Przepraszam także za ewentualne błędy.  

windows sprzęt inne

Komentarze

0 nowych
mordzio   14 #1 16.02.2014 10:31

Czyli nie jest tak źle, jak się obawiałem. Zawsze mogło być gorzej:)

xomo_pl   20 #2 16.02.2014 11:07

laptop bez wymiennej baterii to jakieś kuriozum ;)

ximian   1 #3 16.02.2014 11:14

Mój laptop podczas dużej pracy do 80 stopni się rozkręca, więc co ty wiesz o temperaturach :D

Fanboj O   6 #4 16.02.2014 13:26

Jeśli laptop jest wyposażony w akumulator Litowo-Polimerowy, to tragedii nie ma. Tego typu akumulatory są dość trwałe w porównaniu z dotychczas powszechnymi litowo-jonowymi.
Druga sprawa to statystyki. Wszyscy chcą wymienialny akumulator, a w praktyce sprzedaż samych akumulatorów- jako części zamiennej to śladowe zjawisko na rynku. Jak ktoś się uprze, to wymieni wbudowany akumulator. Tylko zamiast dotychczasowego wypinania dwóch zasuwek, odkręci kilkanaście wkrętów.
I tu jest cała przewaga rozwiązania. Obecnie potrzebujemy wymienić akumulator raz, czy dwa razy na życie laptopa, i mamy telepiący się akumulator, który można wymienić w 2 sekundy, tyle, że taki szybkowymienny akumulator telepie się codziennie. Trzeba też uważać przy wsuwaniu do torby, żeby się nie odpięło.
Laptopy z zakręconym akumulatorem pod pokrywą, to coś co mi się podoba. Jeszcze tylko czekam, aż pojawi się na rynku coś bez wiatraka.

arlid   14 #5 16.02.2014 17:03

@mordzio
Właśnie nie, choć jak wspomniałem laptop jest ciepły. Dość oryginalne zjawisko.

O ile bateria jest jedynie pod spodem - ok. Gorzej jeżeli jest już przylutowana, przyklejona itd. Jeżeli zmienione jest jedynie miejsce jej umieszczenia to ok. Chociaż przy ewentualnej rozbiórce jest już gorze. Przykładowo przy wymianie matrycy musimy dodatkowo odłączyć baterię :P