
W ramach wtorkowychbiuletynów zabezpieczeń Microsoft załatał dwie krytyczne luki w
zabezpieczeniach istniejące w aplikacjach Excel i Outlook. To
jednak nie wszystkie zagrożenia ze strony pakietu Office - wciąż
niezałatane pozostają trzy groźne luki w programie Word.
Trzy luki zostały odkryte jeszcze w listopadzie. Co gorsza, usterki
są już od jakiegoś czasu eksploatowane przez hakerów, gdyż stosowne
exploity powstały w połowie grudnia. Umożliwiają one zdalne
wykonanie kodu przez atakującego i tym samym przejęcie kontroli nad
atakowanym systemem. Problem dotyczy programu Word w wersjach
2000/XP/2003 oraz darmowej przeglądarki Word Viewer 2003. Atak
wymaga interakcji użytkownika, to znaczy musi on otworzyć
spreparowany dokument, np. przesłany e-mailem.
Analitycy oczekiwali, że luki zostaną załatane w tym miesiącu.
Microsoft na cztery dni przed wydaniem styczniowych biuletynów
zmniejszył ich zapowiadaną liczbę z ośmiu do czterech - być może to
właśnie te cztery opóźnione poprawki miały rozwiązywać opisywany
problem. Ich wydania należałoby więc spodziewać się w ramach
lutowych biuletynów zabezpieczeń. Póki co polecamy zatem - jak
zawsze zresztą - nie otwierać podejrzanych załączników, a także
plików od nieznajomych i pochodzących z niezaufanych stron
internetowych.