r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Twitter chce być jak Snapchat i wprowadza wirtualne naklejki

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Kto może, ten rozpycha się łokciami i nie waha się sięgać nawet po pomysły konkurencji w walce o większy kawałek tortu na rynku aplikacji społecznościowych. Twitter, który uważany jest za marudera w tym wyścigu, stara się pokazać, że może być ciekawym miejscem nie tylko dla rozgadanych polityków i dziennikarzy, ale też dla młodzieży. Dlatego na popularnym „ćwierkaczu” już wkrótce pojawią się naklejki, którymi będzie można ozdobić publikowane tam zdjęcia. To pomysł, który otwarcie nawiązuje do rozwiązań znanych np. ze Snapchata, ale też z Facebooka.

O swoim nowym pomyśle Twitter informuje na blogu. Zabawa z naklejkami na zdjęciach ma być prosta: przed opublikowaniem fotografii będzie można skorzystać z bogatej bazy emotikonów oraz naklejek, nanieść je na plik, przesuwać, zmieniać rozmiar, obracać itp. Po zakończeniu pracy, edytowane zdjęcie opublikujemy na Twitterze.

Ponadto, Twitter chce, aby użytkownicy naklejek na jego łamach stworzyli źródło inspiracji i kreatywności. Ma temu służyć hashtag #Stickers: jeśli dodamy go do posta ze zdjęciem ozdobionym nowymi efektami, wówczas będzie on widoczny na dostępnej publicznie liście.

Nie wiadomo, kiedy zapowiadane nowości zostaną oficjalnie udostępnione. Według Twittera, ma to się stać w ciągu najbliższych tygodni, gdy wydane zostaną nowe wersje aplikacji mobilnej na Androida oraz iOS. Z kolei w „ćwierkaczu” na przeglądarki będzie można przeglądać fotografie ozdobione naklejkami i emotikonami.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że duże serwisy społecznościowe za wszelką cenę starają się utrzymać wizerunek „cool”, chcąc przekonać do siebie jak największą grupę młodszych użytkowników. Wydaje się, że na tym polu Facebook ma godnego rywala, czyli rosnącego w siłę Snapchata. Ten ostatni cały czas dodaje nowe możliwości, m.in. animowane nakładki na twarz użytkownika, gdy kręcimy snapy za pomocą przedniej kamery smartfonu. Na Facebooku z kolei sporo jest już naklejek i emotikonów, które możemy wstawiać np. w odpowiedzi na komentarze. Także awizowany przez Google na konferencji I/O 2016 komunikator Allo ma oferować sporo możliwości, jeśli chodzi o komunikowanie się za pomocą obrazów, emotek oraz naklejek. Pytanie tylko, czy lepiej szukać własnej drogi czy też dostarczać użytkownikom to samo, co już ma konkurencja. Ale o tym zdecydują już, rzecz jasna, sami użytkownicy, za pomocą swoich smartfonów i wyboru ulubionych aplikacji.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.