r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Twitter chce się zamknąć we własnym świecie

Strona główna Aktualności

Twitter w ciągu tego roku zrobił kilka kroków w kierunku zamknięcia się we własnym środowisku i otoczenia murkiem. Zaczęło się już w zeszłym roku, kiedy to firma zapowiedziała, że nie będzie patrzeć przychylnie na producentów oprogramowania korzystającego z API Twittera, które to będzie naśladować działanie oficjalnych klientów serwisu.

W czerwcu od Twittera zostali odcięci na przykład użytkownicy LinkedIn, którzy od 2009 roku mieli możliwość obserwowania strumieni swoich kontaktów na platformie. Wtedy użytkownicy zaczęli obawiać się, że Twitter odetnie dostęp do API wszystkim zewnętrznym serwisom, zamiast tego jednak we wrześniu wprowadzone zostały nowe zasady korzystania z niego. Aplikacje, które działaniem imitowały oficjalnego klienta Twittera, muszą zmieścić się w limicie 100 tysięcy użytkowników. To skutecznie zabiło kilka bardzo ciekawych programów, które cieszyły się większą, niż oficjalny klient, popularnością — o to właśnie chodziło. Kilka z nich przeszło na płatny model dystrybucji, ale progi cenowe ustalone przez Twittera powodują, że mają one absurdalne ceny — Tweetero w Windows Store można kupić za 9,99 dolarów, Tweetbot dla OS X kosztuje 19,99 dolarów.

Kolejnym celem ofensywy Twittera, który z otwartej platformy komunikacyjnej próbuje przekształcić się w firmę reklamową, jest Instagram. Wczoraj wyłączona została możliwość tweetowania zdjęć załączonych we wpisach z ulubionej platformy miłośników fotografii smartfonowej — można najwyżej umieścić odnośnik we wpisie. Ten krok wywołał plotki o tym, że Twitter szykuje własne filtry do „psucia” zdjęć i umieści je w oficjalnych klientach. To by tłumaczyło dlaczego Jack Dorsey publikuje ostatnio te czarno-białe zdjęcia…

r   e   k   l   a   m   a

Dlaczego teraz? W okolicach Dnia Dziękczynienia na Instagram docierało momentami ponad 200 zdjęć związanych tylko z tym amerykańskim świętem w ciągu sekundy. Mające o wiele większy zasięg geograficzny Boże Narodzenie powinno więc przyciągnąć rzesze użytkowników do, jakby nie patrzeć, jednego z najpopularniejszych serwisów społecznościowych świata.

Pozostaje jeszcze kwestia gonienia konkurencji. Facebook po prostu kupił Instagram, Google+ też już jest przygotowany


Aktualizacja, 11.12.2012 14:30

Aplikacje mobilne do obsługi Twittera już mają możliwość korzystania z filtrów postarzających zdjęcia. Ponadto wszyscy użytkownicy lada chwila otrzymają nowy wygląd profilu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.