r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Twórca BitTorrenta złożył wniosek patentowy na swoją technologię streamingu P2P. Kablówki pójdą do lamusa?

Strona główna Aktualności

Dwa tygodnie temu przedstawiliśmy Wam pierwszą praktycznie działającą technologię streamingu wideo na żywo, wykorzystującą zamiast ogromnej infrastruktury serwerowej sieć P2P. BitTorrent Live Brama Cohena ma szanse stać się nie mniejszą rewolucją w dziedzinie internetowej telewizji, co sam BitTorrent w dziedzinie wymiany plików, a perspektywy upowszechnienia się tej technologii rosną, wraz ze złożeniem przez autora wniosku patentowego na usługę.

Premiera klienta BT Live przyniosła więcej pytań niż odpowiedzi. BitTorrent Inc. w swoich komunikatach prasowych o nowej technologii mówił dość ogólnikowo. Dopiero teraz, wraz z wnioskiem patentowym, dowiadujemy się więcej. Nie jest to zaskakujące – Cohen nie był jedynym, szukającym rozwiązania problemu zmniejszenia opóźnień w streamingu P2P, więc patentowe zabezpieczenie innowacji jest w tej sytuacji całkiem zrozumiałe. Zaskakuje coś innego: Cohen stwierdził, że jego patent w żadnym stopniu nie ma ograniczać użytkownikom dostępu do streamingowej technologii. Będzie ona dostępna za darmo zarówno dla widzów jak i wydawców. Patent ma sprawić, by w Sieci nie pojawiły się alternatywne implementacje – to trudny, niełatwy protokół w implementacji, a źle zachowujące się peery mogą zaszkodzić każdemu. Chcemy zapewnić wszystkim jakościowe doświadczenie, więc to [wniosek patentowy – przyp.red.] dla nas najlepsze rozwiązanie.

Cały wniosek patentowy, złożony na razie w Stanach Zjednoczonych, możecie obejrzeć tutaj. Wynika z niego, że nowa technologia dzieli użytkowników sieci P2P na podzbiory peerów – „kluby” odpowiedzialne za poszczególne bloki generowanych przez nadawcę danych. Każdy taki blok danych jest transmitowany do peerów należących do „klubu” przypisanego do bloku (w zależności od sytuacji w sieci, każdy peer może być przypisany do jednego lub więcej „klubów”). Gdy należący do klubu peer otrzyma blok, zaczyna przesyłać go do innych członków klubu. Dodatkowo otrzymuje też bloki danych z innych klubów – tych jednak już nie rozsyła.

Koordynację tych działań zapewnia tracker, śledzący należące do sieci peery po ich adresach IP i numerach otwartych portów i aktualizujący ich status. Pozwala on też nowym peerom włączyć się do sieci, dostarczając im danych niezbędnych do połączenia się z peerami z przypisanego im klubu i rekomendując kluby, z których powinien pobierać dane. W powstałej sieci połączeń nadawca i odbiorca nawiązują jednokierunkowe połączenie po UDP (dzięki czemu można uniknąć opóźnień wynikających z konieczności wysyłania odpowiedzi na przekazane dane), a liczba tych połączeń jest elastycznie dobierana w zależności od możliwości sieci i sprzętu. BT Live zapewnia też takie mechanizmy jak banowanie źle zachowujących się peerów, uwierzytelnianie przesłanych danych, zabezpieczające przed włączeniem się fałszywego źródła, czy analizowanie przeciążeń sieci i generowanie w razie potrzeby zastępczych połączeń między peerami.

Odtwarzanie rozpowszechnianego wideo możliwe się staje gdy tylko peer uzyska wystarczającą liczbę bloków danych, by złożyć ją w sekwencję, która wypełni ustalony czas odtwarzania. W zależności od możliwości sieci możliwe jest skalowanie tempa odtwarzania, by uniknąć niepożądanych pauz, czy przeskakiwanie niektórych bloków.

BitTorrent Live ma znaleźć zastosowania nie tylko amatorskie, hobbystyczne. Cohen liczy, że zainteresuje swoją technologią także dużych producentów treści, dla których do tej pory liczyły się przede wszystkim telewizje kablowe. Zasięg „kablówek” jest jednak znacznie mniejszy niż Internetu, więc dobrze skalujący się streaming P2P pozwoliłby nadawcom takim na dotarcie do znacznie większej liczby widzów, niż w tradycyjny sposób. Może więc doczekamy się czasów, gdy kolejny sezon „Gry o tron” będzie transmitowany w Sieci właśnie za pomocą BitTorrenta, tyle że w tym wypadku HBO będzie tym faktem zachwycone, licząc ile to milionów zaoszczędziło na wydatkach na infrastrukturę serwerową.

Testować Bittorrenta Live możecie tutaj. Wymagana jest instalacja niewielkiego klienta, dostępnego w wersjach na Windows, Linuksa i OS-a X, a już wkrótce także na Androida i iOS-a.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.