r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Twórcy najładniejszego Linuksa: niepłacenie za system powinno być świadomym wyborem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Po ostatniej konferencji Microsoftu popularnym tematem była kwestia tego, czy systemy operacyjne powinny być udostępnianie odpłatnie czy nie. O ile zapowiedzi Microsoftu o darmowym Windowsie wywołały nieco kontrowersji, o tyle nikt nie jest zaskoczony, kiedy obrazy nawet najpopularniejszych dystrybucji Linuksa są udostępnianie bezpłatnie. Twórcy elementary OS postanowili jednak zweryfikować ten pogląd w sugestywny sposób przebudowując swoją stronę internetową.

Aktualnie elementary OS można pobrać wybierając jedną z dwóch opcji: poprzez wpisanie w pole formularza kwoty, którą użytkownik decyduje się zapłacić za system lub kliknięcie w mniej widoczny link bezpośredni przekierowujący do darmowego pobrania. Co ciekawe, taki sam efekt można uzyskać korzystając z okna formularza poprzez pozostawienie domyślnej wartości w wysokości 0 dolarów. Wkrótce ma się to zmienić.

Na nowej stronie pobierania będą dostępne trzy przyciski umożliwiające pobranie obrazu za opłatą kolejno 10, 25 i 50 dolarów (rozważane są także 1,5 i 10 dolarów). Dostępny będzie także czwarty przycisk, w którym będzie można wpisać dowolną kwotę, także 0 dolarów. Zniknie natomiast bezpośredni link do darmowego pobrania. O ile ta kosmetyczna zmiana może się wydawać na pierwszy rzut oka nieistotna, o tyle warto zastanowić się nad motywacją twórców systemu.

r   e   k   l   a   m   a

W sierpniu 2013 roku miała premierę nowa wersja elementary OS nosząca nazwę Luna. Od tego czasu odnotowano ponad 2 mln pobrań, z czego 99,875% bezpłatnych. Zwróciło to uwagę twórców, którzy doszli do wniosku, że tworzone przez nich oprogramowanie jest warte więcej. Według nich przyzwyczajeni do otrzymywania wszystkiego za darmo użytkownicy systemów Linux nieco zapomnieli, że open source i freeware nie są synonimami.

Trudno oczywiście stwierdzić na ile decyzja zespołu pracującego nad elementary OS jest próbą dorabiania ideologii do zarabiania pieniędzy, a na ile poważnym apelem. Po stronie twórców jest jednak argument, że jedynymi osobami, które dotychczas zarobiły cokolwiek na systemie, są programiści biorący udział w programie crowdfundingowym mającym na celu stworzenie dla elementary OS własnych aplikacji.

Nowa wersja strony, o której można mówić, ze ma skłonić użytkowników do refleksji na ceną oprogramowania i wynagradzaniem pracy programistów, jest na razie w fazie beta. Podobnie jak kolejna wersja systemu, która w związku z sytuacją polityczną zmieniła jakiś czas temu nazwę z Isis na Freya. elementary OS (wedle uznania – za darmo lub nie) można pobrać ze strony domowej systemu.

Aktualizacja

Jak słusznie zauważył kkarpieszuk, aktualnie dostępny wpis na blogu twórców elementary OS jest w stosunku do pierwotnej wersji mocno ugrzeczniony. Mowa tam była o tym, że osoby, które pobierają system za darmo oszukują! Wywołało to spodziewanie żywą dyskusję zarówno wśród użytkowników tej dystrybucji, jak i wśród zwolenników Linuksa w ogóle. Pojawienie się takich głosów poskutkowało szybką zmianą słowa oszukiwanie na świadomy wybór. Niemniej niesmak pozostaje.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.