r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Twórcy nie chcą, by brak opłaty reprograficznej narażał kulturę na dalsze straty

Strona główna AktualnościBIZNES

W naszym kraju budowany jest mur, który dzieli Polaków na tych chcących objąć smartfony i tablety opłatą reprograficzną i tych, którzy z różnych powodów są w opozycji. Cegiełkę do jego budowy dołożyli twórcy kultury, artyści i wydawcy. W apelu, skierowanym do Ministra kultury i dziedzictwa narodowego, piszą, że są zbulwersowani.

Co bulwersuje twórców kultury? Chodzi o ostatnie działania przedstawicieli producentów i importerów urządzeń elektronicznych i reprograficznych. Autorzy apelu nie zgadzają się, by ich odmowa ponoszenia opłat z tytułu tzw. czystych nośników narażała polską kulturę na dalsze straty. Problem tylko w tym, że na wolnym rynku, a taki podobno mamy w Polsce, jeśli jakiś podmiot ponosi straty, analizuje swoją sytuację i wprowadza niezbędne zmiany, by tych strat nie ponosić… upraszczają łańcuch zarządzania, zwalniają część pracowników i zamykają nierentowne działy. Może warto i w kulturze wprowadzić porządne zarządzanie, zamiast żądać więcej od odbiorców?

Jako argument za poszerzeniem palety towarów objętych opłatą reprograficzną w apelu podano, że ci sami producenci, którzy w Polsce protestują przeciwko podnoszeniu cen ich sprzętu, w ponad 20 krajach Europy akceptują znacznie wyższe świadczenia na rzecz kultury niż w Polsce.

r   e   k   l   a   m   a
Przykładowo, w 2012 roku dzięki opłatom od czystych nośników kultura czeska otrzymała 3,27 mln euro, węgierska 12,10 mln euro, francuska 173,87 mln euro, gdy polska tylko 1,66 mln euro. Dlaczego polscy twórcy mają być poszkodowani?

Szkoda, że w apelu nie znajdziemy progu wysokości opłaty reprograficznej w tych krajach, co pozwoliłoby porównać warunki, na jakie godzą się dystrybutorzy. W Polsce do ceny smartfonów ma być doliczana opłata wysokości 1,5% ceny netto, a do tabletu 2%. We Francji, tak często przywoływanej przez zwolenników opłaty reprograficznej, jest istotnie bardzo wysoka. Opłaty, podobnie jak w wielu krajach unijnych, zależne są tam od pojemności urządzenia i tak za 64-gigabajtowy tablet pobiera się aż 12 euro. W 2012 roku tamtejsze organizacje zbiorowego zarządzania domagały się zwiększenia opłaty od tej klasy urządzeń do 51 euro. Węgrzy płacą jeszcze więcej niż Francuzi.

Pominięte zostały takie fakty, jak wysokość opłaty reprograficznej od urządzeń elektronicznych w Holandii, gdzie zarobki również nie są małe. Opłata nie przekracza tam 5 euro za urządzenie. Przedsiębiorczy Niemcy i Francuzi nie tak dawno temu podróżowali do Luksemburga by kupić czyste płyty. Na początku tego roku francuscy politycy proponowali wprowadzenie opłaty reprograficznej od smartfonów i tabletów nie większej niż 4%, by zachować równowagę na rynku elektronicznym i nie prowokować rozwoju czarnego rynku. W zestawieniu brak także informacji o tym, na jakim poziomie jest w tych krajach sprzedaż urządzeń elektronicznych w przytoczonych krajach i w Polsce oraz gdzie opłata reprograficzna ma silnych przeciwników.

W apelu znajdziemy jedynie kwotę końcową, zebraną w Polsce, prawdopodobnie niepoprawną i pochodzącą z roku 2012, mimo że wiemy o ile więcej zostało zebrane w roku 2013. Media zaznaczają, że ZAiKS-owi już zdarzało się tak manipulować. Kilka lat temu w wyliczeniach pominięte zostały kwoty zebrane przez organizacje KOPIPOL i Polska Książka – razem około 300 tysięcy euro. Twórcy, będący rzekomo współautorami apelu, nie chwalą się także tym, ile z tytułu opłat reprograficznych dostali do własnych kieszeni. Jako że ZAiKS broni się jak może przed przezroczystością finansową, możemy tylko domniemywać, ile dostają. ZIPSEE wyliczył, że średnia wypłata dla artysty, mająca stanowić godziwą rekompensatę za korzystanie z ich utworów, to 1300 złotych rocznie.

Jednak podobno dla wielu twórców i producentów kultury opłaty od „czystych nośników” i reprograficzne stanowią istotną część ich wynagrodzeń. Dalej autorzy apelu, poniekąd słusznie, oskarżają producentów i dystrybutorów o drenowanie kieszeni nabywców, bez uwzględnienia ich obiektywnych możliwości nabywczych. Twórcy przypominają, że ceny smartfonów i tabletów wielokrotnie przekraczają koszty wytworzenia tych urządzeń, co akurat nie jest wyjątkową przypadłością polskiego rynku. Ich zdaniem polscy przedsiębiorcy nie troszczą się o klientów, a przez to sprzęt jest u nas droższy niż w innych krajach. Zapewne mieli na myśli Francję i ceny iPadów, ale już cena Galaxy Note'a 4 jest identyczna we Francji i Polsce. Trzeba też zaznaczyć, że cena końcowa urządzenia zależy od łańcucha dystrybucji i wielu podatków, nie tylko od opłaty reprograficznej.

Twórcy potępiają także manipulowanie opinią ich fanów i nastawianie ich przeciw twórcom, artystom, wydawcom oraz organizacjom ich reprezentującym. W apelu można przeczytać, że manipulacją jest też nazywanie opłaty od czystych nośników podatkiem, podczas gdy jest to wynagrodzenie należne prywatnym osobom – autorom i artystom – za korzystanie z ich utworów. W obliczu tego stwierdzenia nie sposób nie zacytować Kazika, który na swoim profilu na Facebooku onegdaj napisał:

Najpierw państwo zabiera mi jako artyście (a wszyscy artyści to…) 100 PLN w postaci coraz wyższych podatków, by potem obłożyć jeszcze innym podatkiem ustrojstwa, zedrzeć z kupujących je posiadaczy i użytkowników (koniec końców każdy podatek od sprzedaży uderza w użytkownika, który kupuje ustrojstwo – producenci wliczą go sobie w cenę), utworzyć kolejne etaty by tę grabież usankcjonować i podzielić (między urzędników i artystów w stosunku, powiedzmy 7:3) i oddać mi po roku 1 PLN. Doprawdy udławcie się tą jałmużną z pieniędzy ukradzionych pierwej prostemu, a uczciwemu człowiekowi.

Jeśli ktoś ma potrzebę podpisania się pod apelem, może to zrobić wysyłając maila na adres: apeltworcow@gmail.com. Na stronie apelu znajduje się lista podpisów złożonych wraz z Apelem w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.