r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Uber odchudzony, uproszczony i inteligentniejszy – aplikacje taxi to przy tym miniona epoka

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Nazwą to lepszą organizacją procesu zamawiania przewozu, może też skrojeniem go pod kątem osobistych preferencji. Przede wszystkim jednak jest to wykorzystanie sztucznej inteligencji, za sprawą której aplikacja ma wiedzieć, gdzie użytkownik chce dojechać, zanim jeszcze ją uruchomi. Zaprezentowane przez Ubera radykalne odświeżenie interfejsu jego mobilnej aplikacji dla pasażerów jest pierwszą taką aktualizacją od 2012 roku i trzeba przyznać, że zostało dobrze przemyślane.

W dążeniu do uproszczenia postawiono na dbałość o detale. Takie różne istotne drobiazgi, jak pokazywanie na mapie koloru auta kierowcy, czy dostępne pod palcem skróty do ulubionych miejsc docelowych. Dom i praca to tylko początek, będzie tego więcej, a docelowo Uber ma się zintegrować z aplikacją kalendarza w usłudze, tak by oferować dowozy na spotkania za jednym dotknięciem. Dzięki zaś mechanizmowi udostępniania lokalizacji, znajomi z listy kontaktów będą mogli stać się dla siebie wzajemnie miejscami docelowymi, tak że wpisując imię jako adres docelowy, nawet nie będziemy musieli się pytać znajomego o miejsce jego pobytu.

Najbardziej w oczy rzuci się jednak całkowita zmiana sposobu podawania adresu docelowego. Nowa wersja Ubera wita nas tylko jednym polem formularza z pytaniem „Where to?”, „gdzie chcesz jechać”. Pytanie, „jak chcesz jechać” zostanie, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, obsłużone w menu oferującym cztery opcje: Economy (obejmujące m.in. UberX i UberPool), Premium (Uber Select), Extra Seats (bardzo duże auta) oraz More (specjalne auta, np. z fotelikami dla dzieci czy przewożące wózki inwalidzkie). W krajach, w których oferta nie jest tak rozbudowana, zobaczymy oczywiście mniej.

r   e   k   l   a   m   a

Aplikacja pokazać ma także czas dotarcia na miejsce, od razu przedstawi też cenę przejazdu. Dynamiczne ceny sprytnie ukryto, to tylko drobnym drukiem dopisek, że ceny wyższe od normalnych.

Z czasem nowy odchudzony Uber zacznie obrastać w nowy tłuszcz. Stanie się hubem z użytecznymi dla pasażerów informacjami, takimi jak recenzje restauracji czy informacje o rozkładach publicznego transportu. Pozwoli na zamówienie jedzenia po drodze, czy słuchanie muzyki, dostarczy nawet filtr Snapchata do pokazania innym czasu dotarcia na miejsce.

Minie przynajmniej kilka tygodni, zanim nowa wersja Ubera trafi do Polski. Póki co usługa nie ma u nas żadnej realnej konkurencji, więc polski rynek pozostaje jednym z najbardziej obiecujących – chyba że nasze władze zainspirują się ostatnim orzeczeniem brytyjskiego sądu i ruszą na walkę z „fikcyjnym samozatrudnieniem” kierowców-partnerów Ubera.

Aplikację dla pasażerów Ubera można pobrać z naszej bazy oprogramowania w wersjach na Androida, iOS-a i Windows Phone. Nie wiadomo, czy wersja na Windows Phone otrzyma wspomnianą aktualizację, Uber zademonstrował ją wyłącznie na wiodących systemach operacyjnych.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.