Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubuntu vs Ubuntu

Lubię te przydługie dyskusje z Lucasem. Ci co obserwują z boku zazwyczaj nie wiedzą nawet o co chodzi, a chodzi o to, że zarówno ja jak i Lucas mamy bardzo podobne poglądy. To znaczy, obaj lubimy KDE, obaj chcemy popularności Linuksa itd. Co nas wiec różni? Głównie droga do celu. Lucas uważa, że Linux przez popularność osiągnie jeszcze większą jakość, ja uważam, że Linux tylko przez poprawianie jakości może osiągnąć popularność.

Wbrew pozorom te dwie drogi się całkowicie różnią. Osoby chcące szybkiej popularności gotowe są na ustępstwa w postaci komercjalizacji części świata Linuksowego. Ja szukający w Linuksie jakości popieram tylko i wyłącznie drogę otwartości i wolności pod każdym względem. Pierwsza droga to dla mnie populizm, czyli sprzyjanie zwykłym użytkownikom, druga to angażowanie większych sił w promowanie i dokładanie swojej cegiełki, chociażby poprzez testowanie i przesyłanie raportów o błędach. Jak więc widać druga droga, wybrana przeze mnie, oznacza poświecenie się użytkownika w tworzenie, a nie tylko użytkowanie systemu, więc może nie być to już tak atrakcyjne dla przeciętnego użytkownika komputera. W każdym razie każdy z nas i ja, i Lucas na swój sposób mamy rację, a dyskusje pomiędzy nami pozwalają przede wszystkim na poznanie innego punktu widzenia i czerpanie z tego nauki oraz inspiracji.

Powyższa introdukcja jest przydługa i nie na temat, ale chciałem pokazać, jak rzeczowa wymiana poglądów może wpływać na nastawienie do tematu. Dyskutowanie argumentami "nie, bo nie" i "tak, bo tak" to bezsens i do niczego nie prowadzi. Dla mnie taka osoba straciła właśnie tym komentarzem ok. dziesięciu minut swojego życia nic nie robiąc, nawet dla siebie. W każdym razie dyskutowanie z Lucasem pozwoliło mi na rozwinięcie mojej ostatniej tezy o potrzebie istnienia wielu dystrybucji. Uzmysłowiłem sobie jak bardzo próba ograniczenia świata nawet do kilku dystrybucji może wpłynąć na naszą wolność jako użytkownika nic w zamian nie dając.

Zwolennicy tezy ograniczenia liczby dystrybucji zazwyczaj wiążą ją z tezą o oddaniu "tego całego bajzlu" w jedne ręce, czyli osoby, która będzie niczym Steve Jobs dla Linuksa. Nikt oczywiście nie potrafi jasno wytłumaczyć jak to się ma potoczyć, ale pewne jest, że na pewno powtórzy to sukces produktów zaczynających się na "i". A najlepsze jest to, że podobno ograniczanie liczby oprogramowania ma wpływać na zwiększenie jakości systemu, przy jednoczesnym zachwalaniu angażowania się w dodawanie coraz większej liczby zamkniętych aplikacji do zasobów danej dystrybucji. Krótko mówiąc uważamy, ze nasza dystrybucja jest tą "naj" i użytkownicy tej innej MUSZĄ zacząć jej używać, bo inaczej szkodzą rozwojowi Linuksa poprzez jego rozdrobnienie.

Jestem osobą bardzo angażującą się w promocję Linuksa wśród moich znajomych. Osoba poddająca się moim sugestiom natychmiastowej zmiany systemu otrzymuje ode mnie pakiet wsparcia w postaci darmowego supportu i nauczania nowych rzeczy. W każdym razie nie spotkałem się jeszcze nigdy z osobą, której bym w ten sposób nie zadowolił. I wbrew pozorom nie ograniczam się do jednego systemu i jednego środowiska. System (dystrybucja) musi być dobrany do użytkownika pod każdym względem. Początkujący użytkownik może nawet swobodnie kożystać z Gentoo jeśli mu je odpowiednio skonfigurujemy. Ograniczmy wiec to do jednej dystrybucji!

W moim przypadku wyglądałoby to tak: instaluję sobie dystrybucję (jakąkolwiek), oczywiście deweloperzy choćby nie wiem jak się sprężali to nie zadowolą moich specyficznych wymagań, zwłaszcza pod względem doboru oprogramowania domyślnego. Tuż po instalacji przez ponad godzinę konfiguruję więc system do własnych potrzeb. Tylko, czy ja przypadkiem w ten sposób nie tworzę, aby własnej dystrybucji?! Domyślam się, że jeśli takie Ubuntu pozostało same na placu boju, to raczej nie mam co liczyć na desktop z KDE w roli głównej z ich strony (Kubuntu to wszak już inna dystrybucja). Tym samym Ubuntu nie byłoby dla mnie przyjazną dystrybucją, bo najpierw musiałbym doinstalować KDE SC, a potem pousuwać sporo niepotrzebnych mi rzeczy.

Tym czasem ja już sporo zmodyfikowałem te domyślne Ubuntu wbrew zwolennikom standaryzacji. Na takie zachowanie pozwala mi także Windows, wbrew pozorom. Nie jest on co prawda tak uniwersalny jak Linux pod tym względem, jednak nie zabrania on dodawania różnych rzeczy modyfikujących jego zawartość i to oficjalnie wspieranych. Linux może tylko w jeden sposób osiągnąć status jedno-dystrybucyjny - zamykając swój kod i zamienić się tym samym w Windowsa. Innej możliwości nie ma, bo jeśli ktoś chciałby to zrobić na siłę, musiałby zamknąć także możliwość zmiany konfiguracji użytkownikom, którzy jak pokazałem wyżej tworzą własne dystrybucje na bazie płyty instalacyjnej.

W każdym razie skoro uważam zmodyfikowany przeze mnie system za idealny dla mnie (no prawie) to mogę na jego bazie utworzyć też własne ISO tego systemu (dla mnie samego, dla znajomych itd.) i staję się w ten sposób dystrybutorem, na małą skalę oczywiście. Jednak mogę przecież dać linki do tej płyty gdzieś na forum i w ten sposób zyskać jeszcze więcej użytkowników. Jeśli mi to można zrobić, to dlaczego mielibyśmy tego zabronić chociażby Clementowi Lefebvre.

Użycie Ubuntu w tytule posta nie jest przypadkowe. Ubuntu jest w tej chwili, obok Debiana, jedną z najbardziej sforkowanych dystrybucji. Najśmieszniejsze jest to, że wiele z tych forków to oficjalne twory. Tylko czy przypadkiem Kubuntu nie jest jeszcze bardziej zmodyfikowanym tworem niż Mint, który uznawany jest za największa konkurencję. Mint jednak do niedawna był praktycznie taki sam jak Ubuntu i różnił się od niego kilkoma/nastoma pakietami. Ponadto Mint dostarcza swoim użytkownikom oprogramowanie Canonical, z którego to firma Marka S. ma zysk, a nie Mint. Większą szkodą dla Ubuntu powinno być pójście Minta własną drogą np. na bazie Debiana, lub stworzenie i promocja własnych odpowiedników Ubuntu-one lub USC. Dla użytkowników Ubuntu lepiej jest aby Mint jak najbardziej przypominał Ubuntu!

W każdym razie użytkownicy Debiana uważają inne twory, powstałe na jego bazie, za rozszerzenie oryginału. Użytkownicy Ubuntu jego forki za konkurencję. I w tym wypadku niestety ale to właśnie z winy Ubuntu będzie powstawać coraz więcej dystrybucji. Po prostu ta dystrybucja zbyt się ogranicza porzucając wsparcie dla alternatywnych rozwiązań (np. GNOME Shell). Ktoś po prostu może lubić oryginalny pulpit GNOME i chciałby mieć możliwość instalacji przetestowania takiego Ubuntu z GNOME Shell bezpośrednio z płyty, a skoro Canonical się na taką wersję wypina to dlaczego bronić to robić innym. Sprawa jest więc prosta im mniej Canonical będzie wspierało takie niezależne projekty, tym więcej powstanie takich tworów z dala od głównej linii systemu.
 

linux oprogramowanie hobby

Komentarze

0 nowych
duffee   11 #1 31.03.2012 22:47

Ot wylewane żale użytkownika linuksa, które i tak nic nie zmienią. Po pierwsze trzeba zmienić nastawienie zwykłych użytkowich - by jak pisałeś - wysyłałi raporty z błedami - a ile % osób to robi ? Nawet korzystając z programów na windows ? Pewnie niewielki odsetek. Ja też nie wysyłam, bo i tak nie dostanę nic w zamian, a tylko dane o moim systemie czy też inne mogą wpaść w niepowołane ręce i zwykle nie ufam i nie wierze jak jakiś program chce by wysłać raport. Linuks zginie przez to ze jest go za duzo - jak tym się połapać - zobaczcie na fachowa literaturę do wimdows a do linuksa - do linusa miejsca nie starczy w bibliotece narodowej wraz z muzeum narodowym i to jeszcze bedzie malo - jak w takim burdelu sie polapac ? Support ...jaki k.......a suport, na forach cesto, używasz tej dystrybucji, to ja wywal, albo powinnes to wiedziec, i z takim supportem jak za cokolwiek sie brac.


Z calego serca kibicuje Apple i Microsoft by ten wybryk natury jikm jest cos co zwie sie linuksem wywalic w najdalsze zakatki historii i zapomniec o tym, a najlepiej wymamazac go z kart historii.

Nie jestem przeciwnikiem linuksa , ale jak widze i slysze podejscie osob oraz firl, ktore sie nim zajmuja , to zdecydowanie uwazam ze powiniem przestac istniec i powinien byc zakazany.


post pisany po ok 20 -22 godz od kiedy wstalem wiec sorki za bledy i nie mam sil na ich sprawdzenie, ale padam na klawiature juz .................

  #2 31.03.2012 23:01

@RaveStar:
Tylko warto byłoby jeszcze porównywać z Apache, bo to on jest najpopularniejszy.
Z tego co ja tam widzę dla włączonego Keepalive, to IIS uciągnął minimum 2x tyle requestów co osławiony Apache... W zasadzie to się nie dziwię, bo używam na VPSie i szybko wyleciał - nie mam ton RAMu aby w niego w niekończoność pchać.

  #3 31.03.2012 23:01

Mój przykład potwierdza twoje dość mądre wywody :) Nie odnajduję się w Ubuntu z tym jego Unity, nie lubię również klasycznego Gnome (2 paski) Gnome3 również mi nie pasuje :( Natomiast od co najmniej 4 lat nie skacze już z dystrybucji na dystrybucję i używam wyłącznie Minta. Do tej pory korzystałem z przyjaznego Gnome ala MInt, a teraz z KDE (prawie zakochany). Mint po prostu jest dla mnie zgodny z moimi oczekiwaniami co do konfiguracji, pomijam Mate które jest zbyt ubogie jak dla mnie. I to jest właśnie paradoks Ubuntu które mnie osobiście denerwuje i zniechęca, a z drugiej strony używam go i kocham go za tą całą społeczność ale .... pod skrzydłami Minta.

GregKoval   8 #4 31.03.2012 23:02

@duffee
Częściowo się z tobą nie zgodzę. Jeśli chodzi o literaturę to wystarczy wejść na stronę Helion, żeby zauważyć, że pozycji dla Windows jest dwa razy tyle co do Linux. Ja w każdym razie nie odbierałbym tego jako wady, bo znaczy chyba o zainteresowaniu i możliwościach.

Co do żali to po po prostu pozwoliłem sobie przedstawić swój punkt widzenia, aby tzw. "wszyscy" widzieli że istnieją jeszcze osoby popierające ten drugi trudniejszy punkt widzenia, który jak zauważyłeś może przynieść więcej korzyści niż tzw. "popularność", która może i przynosi krociowe zyski jednak nie mogę dopatrzyć się zależności między nią, a jakością oprogramowania w większości przypadków, które poszły tą drogą.

Szukajmy więc informacji o systemach u źródeł, a nie w folderach reklamowych.

  #5 31.03.2012 23:04

A co do samego tematu, w sporej mierze zgadzam się z duffee - nawet na Windowsie mało kto wysyła jakieś dane statystyczne, no chyba, że przy instalacji jest podobnie jak z toolbarami tj. zaznaczone domyślnie :)
Faktyczni użytkownicy, ich znakomita większość to konsumenci. Ich naprawdę nie obchodzi idea, zasada działania, wyższe cele... po prostu ma działać i tyle. Jeżeli stają przed wyborem: marketingowo wykreowany Windows lub Mac vs. pierdyliard dystrybucji i informacja "wybierz sam co ci pasuje", no to po co mieliby się męczyć? Lepiej zapłacić i mieć to w czterech literach.

treuer25   6 #6 31.03.2012 23:20

Ludzie ja nie rozumiem co wy tak narzekacie na ten Canonical, ostatnio to normalnie jakaś trauma na tę firmę, mnie się podoba kierunek obrany przez tę firmę, mają jasny określony cel, chcą skomercjalizować swoją dystrybucję oferując w niej własne usługi, Ludzie z Coanonical zrozumieli w końcu żeby Ubuntu stało się sukcesem musi mieć jasno określone "ramy" w których użytkownik ma się poruszać.
@GregKoval
Z całym szacunkiem ale z takim myśleniem zatrzymałeś się w XX wieku, teraz system nie jest najważniejszą częścią, tylko dostępne na nim usługi.

  #7 31.03.2012 23:26

mędrzec od śiedmiu boleści , każdego ma za przeciętniaka

GregKoval   8 #8 31.03.2012 23:28

@treuer25

Ja w artykule nie napisałem chyba nic złego na Canonical (przynajmniej nie zamierzałem). Pokazałem tylko tok rozumowania użytkowników, nie tylko Ubuntu, starających się udowodnić, że wszystko co nie-Canonical to konkurencja. Jaka konkurencja, skoro Canonical sam czerpie z zasobów innych dystrybucji i w gruncie rzeczy to też wiele oddaje do tego środowiska. Nie wspominając o wspieraniu alternatyw w postaci Kubuntu, Xubuntu itp., które także w toku tego rozumowania stanowią konkurencję. Jedyne zagrożenie ze strony Linuksa jakiego powinien się spodziewać Canonical to konkurencja dla Ubuntu-one, czyli płatnej usługi nie związanej z open-source. Tu myślę zdecyduje jej jakość, a nie to kto ją produkuje. Jeśli Canonical stworzy krapa to wykorzysta to Dropboks i tyle.

KyRol   18 #9 01.04.2012 00:14

@GregKoval: Komercyjne wydania systemów GNU/Linux są nieuniknione. Świadczyć o tym mogą próby z Ubuntu, Maemo5, MeeGo czy Tizan-em. Nokia z Intelem wypracowała bardzo pięknie MeeGo. Efektem ubocznym jest to, że Nokia stara się wzmagać ilość i jakość aplikacji pisanych z użyciem Qt5. Świadczy choćby o tym program w którym około 400 developerów dostanie Raspberry-Pi do tych celów. Wspierane są zarówno istniejące projekty jak i aplikacje kompletnie nowe.

Jak dla mnie mogą powstawać i zamkniętoźródłowe repozytoria z aplikacjami. Oczywiście dla niektórych to herezja. Mi ten stan nie będzie przeszkadzał, dopóki z tego tytułu świat Open Source nie będzie poddawany jakimś represjom czy roszczeniom ze strony ludzi stojących za closed-source.

Tak więc uważam, że na dzisiaj o ile Tizan czy Maltemi nie są iluzją i prace nad nimi postępują, to można się spodziewać stopniowej poprawy jakości kodu.

  #10 01.04.2012 00:15

@RaveStar
Drugi wykres (włączone keepalive).
Apache na Linuksie to czerwona linia.
IIS to linia czarna.

KyRol   18 #11 01.04.2012 00:24

Ups, literówka w nazwie - Maltemi==Meltemi

KyRol   18 #12 01.04.2012 00:36

@GregKoval: Aha, w 12.04 ma się znaleźć i Gnome Shell 3.4, właśnie pokusiłem się o live cd bety do testu. Pół-żartem pół-serio powiem, że rzeczywiście, stworzenie dystrybucji Gubuntu mocno się uprasza. Pozostaje dawać sobie rady za pomocą Ubuntu Customization Kit...

GregKoval   8 #13 01.04.2012 01:52

@kyrol
Nie mam nic przeciwko powstawaniu zamkniętych programów dla Linuksa. Linux wiele by zyskał, gdyby osby z niego korzystające zadały sobie trochę trudu w poszukanie już istniejących portów takich aplikacji np. Maya (grafika 3D), Guitar pro itp. Problem w tym, że to sami producenci zamkniętego oprogramowania obawiają się konkurencji ze strony open source.

Użytkownicy Linuksa mają rację że obecność Adobe Photoshop dla tej dystrybucji podniesie jego rangę. Problem w tym, ze rozreklamuje także inne otwrte programy w tym konkurencyjny GIMP. Tak myło z Nokią i Maemo, którego bogate repo otwartego oprogramowania (Meaemo Garage) nie pozwoliło na obecność zamkniętych aplikacji. Nawet natywne programy Nokia Ovi nie budziły zainteresowania (dużo też ich nie było dla n900). Nokia należała wtedy do potentatów rynku a i tak deweloperzy się na nią wypieli.

To co może sprawić że Tizen i Meltemi osiągną sukces to tylko i wyłącznie kwestia dodania do nich dobrego sprzętu za rozsądną cenę.

Nazir50   4 #14 01.04.2012 04:03

Przysłowiowy Kowalski jak ma wybrać GNU/Linux to oczekuje jednego dobrego i stabilnego OS a nie 600 odmian i lipa.
Jak ktoś nie rozumie że Ubuntu_Unity to najlepszy wybór to widocznie zatrzymał się w czasie.

@"GregKoval"
Z czałym szacunkiem ale pierdzielisz głupoty jak inni sympatycy różnorodności.
Może Ty sobie wydłubiesz w tym linux jakiegoś potworka z KDE aby się nim podniecać ale innych ludzi to nie rajcuje :
Jak kupują laptop to chcą dostać system i programy a nie marnowac czas na naukę-zabawę i prierdoły aby potem stwierdzić że muszą mieć MSwin.:)

fffatman   9 #15 01.04.2012 05:32

@duffee:
"Z calego serca kibicuje Apple i Microsoft by ten wybryk natury jikm jest cos co zwie sie linuksem wywalic w najdalsze zakatki historii i zapomniec o tym, a najlepiej wymamazac go z kart historii."

1. Od kiedy Opera nie ma sprawdzania pisowni?
2. Jak się dostaniesz wtedy do internetów?
3. Do zobaczenia w roku 2016.

fffatman   9 #16 01.04.2012 05:55

@Nazir50: Nieprzysłowiowy Kowalski kupuje, co mu się podoba z tego, co ma do wyboru, nieprzysłowiowy Kowalski ledwo kojarzy słowa Microsoft, Windows i Vista, nieprzysłowiowy Kowalski nie wie, że jego dysk sieciowy, smartfon, telewizor, dekoder, ruter-modem to komputery pędzone linuksami.

  #17 01.04.2012 08:56

Mam lina w domu i to mi wystarcza, ale do pracy potrzebuję wina, bo nie ma kompatybilności z excel'em - solone i pieprzone wzorki i takie tam...

skandyn   9 #18 01.04.2012 11:04

Od dzisiaj Ubuntu będzie również na okularach:

http://www.ubuntu.com/devices/eyewear

Pozdrawiam.

  #19 01.04.2012 11:09

Mnogość dystrybucji to cudowna sprawa - zawsze będę tęsknił za XP, chociaż jest już jedynie słuszna ósemka, tak jak będę zawsze tęsknił za gnome2 w ubuntu...To nie ja mam się przystosowywać do systemu, tylko system do mnie :-)
Chciałbym, zeby wszystkie dystrybucje miały wymienne, wspólne repozytoria i oferowały prosty sposób instalacji oprogramowania. Nie musi być dajrekt iksa.

Druedain   14 #20 01.04.2012 11:22

@szczepaniak5315 A czyja to wina, że program dołączony do gazetki nie ruszy? Czyja to wina, że nie ma sterowników? Niedawno myślałem, że tocząca się dyskusja wyszła już na wyższy poziom i nikt nie będzie bezsensownie porównywał dostępności tych rzeczy porównując same systemy… (Pomijam jednak fakt, że obecnie często to właśnie po podpięciu sprzętu do kompa z Linuksem sterowniki już są i nie wymagają żadnego zachodu.)

@GregKoval Niedawno wyśmiewałem tutaj gdzieś poglądy Nazira, więc nie będę się powtarzać. W skrócie Ubuntu bez innych dystrybucji byłby teraz 100 lat za murzynami. Chciałem jednak zaznaczyć, że w niektórych sytuacjach oba stanowiska się nie wykluczają. Czasem wręcz sobie nie wyobrażam by tylko jedna osoba (znaczy ty lub @lucas__) miała racją, np. w przypadku zgłaszania błędów. Przecież obecnie z jednej strony wielu ludzi po prostu używa systemu, a inni normalnie siedzą na forach, czy w systemach zgłaszania błędów. O ile też mnogość dystrybucji według mnie rozwija cały ekosystem, to czasem powstawanie niektórych wydaje się być czystym egoizmem. Ile to jest projektów, które polegają na stworzeniu czegoś nowego – lepszego, po czym okazuje się, że podobnych już jest 10 i każdy w fazie alfa, czy beta? Czysty pragmatyzm sprawia, że wszyscy byliby szczęśliwsi gdyby zamiast wymyślania koła na nowo grupa ludzi schowała przerośnięte ambicje do kieszenie i przyłączyła się do innego zespołu. Mnogość dystrybucji nie stanowi problemu. Problemem jest mnogość niedorobionych dystrybucji, co rzutuje na cały ekosystem kiedy ktoś nie znający się spróbuje i się sparzy. Dobrze, że jest takie Ubuntu, czy Mint, będące bardzo popularnymi dystrybucjami, bo szansa na to, że ktoś źle trafi jest minimalna. Mimo to Kubuntu jest również dość popularną dystrybucją. Dużo osób teraz pisze, że ostatnio sporo się na lepsze zmieniło, ale rok temu była to chyba najbardziej niestabilna ze stabilnych dystrybucji, koszmarek któremu życzyłem by zatonął. Gdyby ktoś nie znający się na nadział się wtedy na Kubuntu to nie musiałbyś zastanawiać się czy lepiej by użytkownicy po prostu używali, czy może powinni zgłaszać błędy, bo po prostu ludzie by z płaczem do Windowsa wracali (ew. Maca).

alchemist_damian   1 #21 01.04.2012 11:27

@szczepaniak5315
"Kowalski nie ma czasu ani chęci szukania po forach "klepywanki do terminalu" bo po podłączeniu drukarki, skaneru, czy kamerki nagle się okazuje że nie działa bo producent nie udostępnił na płycie wymaganych sterowników"

Przepraszam, ale rozpowszechniasz głupoty. Miałem przez 1,5 roku zainstalowanego ubuntu i tylko w jednym przypadku musiałem odpalić konsole - wklejanie napisów do filmu - bo mi tak wygodniej, niż robienie tego w jakiś programach. Tydzień temu przesiadłem się na openSUSE (system postawiony i skonfigurowany w godzinę), wszystko działa bez problemu, bez instalowania żadnych sterowników (prócz graficznych) i ani razu nie musiałem odpalać konsoli - nawet nie wiem gdzie jest jej skrót w menu.

Mojej żonie instalowałem openSUSE już dwa miesiące temu (generalnie ma blade pojęcie o informatyce i systemach, nigdy nie odpalała nawet Panelu Sterowania w Windowsie i nie wie co to konsola w linuksie) i bez problemu sobie w nim daje radę - przegląda internet, tworzy dokumenty, przerabia zdjęcia itp.

Wniosek: W dzisiejszym linuksie nie jest się zmuszonym do "klepywanki w terminalu".

arthulus   3 #22 01.04.2012 11:29

@fffatman
Zgadza się czytasz na pudełku że są sterowniki na twoją wersje linuxa i dopiero kupujesz. M$ przekupuje system edukacyjny w Polsce żeby używał tylko ich produktów a później taki człowiek to kaleka informatyczna. Dopóki będą preferowane produkty jednej firmy przez MEN to będą ludzie płakać i płacić za to co mogliby mieć za darmo bo większość ludzi potrzebuje komputera tylko do poczty,NS i filmów.
Ale co nas nie stać, nas? Zamiast wydawać pieniądze w Polsce na programistów i profesjonalne wsparcie lepiej zapłacić korporacji z drugiej strony świata.

lucas__   13 #23 01.04.2012 11:56

"Sprawa jest więc prosta im mniej Canonical będzie wspierało takie niezależne projekty, tym więcej powstanie takich tworów z dala od głównej linii systemu."

Z tym to się akurat zgadzamy ;p

Nazir50   4 #24 01.04.2012 12:14

@"Druedain"
To że pod linux nic nie działa a nawet nie można zrobić aktualizacji smartfona z android lub WP przez Kies ew. Zune to wina leży po stronie tego bałaganu i burdelu z ilością 600 odmian który spowalnia i zabija ten system.

Producent nie będzie za swoje pieniądze pisał sterowników i programów za free dla czegoś co jest niszowe i taki bałagan KDE/GNOME i bóg wie co jeszcze wymyślą Ci pasjonaci bycia innym wolnym niedzielnych linux.
To ma działać na konkretny OS a nie partyzantka.

arthulus   3 #25 01.04.2012 12:17

@fffatman
Zgadza się czytasz na pudełku że są sterowniki na twoją wersje linuxa i dopiero kupujesz. M$ przekupuje system edukacyjny w Polsce żeby używał tylko ich produktów a później taki człowiek to kaleka informatyczna. Dopóki będą preferowane produkty jednej firmy przez MEN to będą ludzie płakać i płacić za to co mogliby mieć za darmo bo większość ludzi potrzebuje komputera tylko do poczty,NS i filmów.
Ale co nas nie stać, nas? Zamiast wydawać pieniądze w Polsce na programistów i profesjonalne wsparcie lepiej zapłacić korporacji z drugiej strony świata.

Nazir50   4 #26 01.04.2012 12:19

@"lucas__"
Canonical Ltd. juz przestał wspierać i marnować kasę i czas na projekty pierdoły typu Kubuntu i inne sruntu jak z tego nie ma żadnego efektu.
Czas aby RedHad zablokowało kasę dla innych śmieciowych pomysłów i skonczy się bałagan z tym linux a wtedy to wyjdzie na zdrowie wszystkim.

GregKoval   8 #27 01.04.2012 12:34

@Nazir50

Gdzieś niedawno czytałem że Xubuntu ma już dość Canonical i wraca do Debiana, o stracie w te n sposób społeczności xfce i stanie jaki będzie miał w przyszłości ten projekt jeśli któryś z użytkowni8ków będzie chciał go sobie zainstalować możesz sam wydedukować. Jeśli tak postąpiłoby także Kubuntu, a Riddell wspominał już coś o zmianie nazwy, to oznaczałoby, że zasoby przeznaczone na produkcję Unity Canonical musiałby przeznaczyć na projekty Qt/KDE, więc widzisz ile pomocy płynie ze strony tej społeczności.

Co do sprzętu to miałem niedawno sytuację z koleżanką, która zakupiła lapka z Vistą i po jakimś czasie chciała zrobić upgrade do Se7en. Niestety Toshiba nie wspiera już tego modelu dla nowych wersji systemu, a stare sterowniki na Siódemce nie działały. Pół dnia zajęło mi znalezienie producenta kamerki i znalezienie sterowników. Dla niej samej to byłaby raczej niewykonalna akcja, bo nie zna "po ruski". I tyle o wspieraniu sprzętu. Live CD z Linuksem wykrył tę kamerę "z kopa".

  #28 01.04.2012 12:58

@Nazir50
Wbij ty sobie do głowy, że Linux jest jeden. Środowisko graficzne jest bez znaczenia.

Nazir50   4 #29 01.04.2012 14:00

@"GregKoval"
To poczytaj i poszukaj faktów że to Cononcial przestaje finansować mix klony jak Kubuntu i inne .
Jak zawsze coś słyszałeś że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele.:)
Ten sam problem bycia głuchym i ślepoty dotyczy tego że już większoś ludzi i producenci nie chcą takiej ilości odmian śmieci linux tylko jedna a wy nadal każdy h** na swój strój i lipa bo nikt więcej tego nie chce.
Prawda bolesna ale prawdziwa... co by było z Mac OSX jakby było z tego tysiąc klonów odmian , a to Ci odpowiem ; miałby też 0.2% a nie jak ma 6% o czym linux może nadal śnić dzięki takim wizjonerom niedzielnych distro.

Nazir50   4 #30 01.04.2012 14:13

@"GregKoval."
A co to był za laptop bo jakieś bzdury piszesz.
Jak laptop spełniał warunki dla Vista to win7 powinien dać sie zainstalować.
Może tylko Bios blokować XPhome jak to ma mój HP ale wszystko od XPmcm mi wchodzi jak w masło.
Sterowniki się pobiera ze strony producenta modelu jak nie potrafisz to nie pisz bzdur.

Najbardziej mnie śmieszą Ci od linux co zawsze muszą napisać jak MSwin im sprawił problem a linux cool.

  #31 01.04.2012 14:14

szczepaniak: godosz głupoty. To tak jakbyś miał w rowerze kasetę Shimano, poszedł do sklepu rowerowego i kupił przerzutkę SRAM-a, bo Ci się podoba. A później płacz, że nie są ze sobą kompatybilne. Ze świata rowerów mogę podać co najmniej kilka takich przykładów.
Tak samo będzie z samochodami. No proszę Cię…

Wszyscy: jestem niemal w 100% pewny, że z przysłowiowego 1% użytkowników więcej osób daje coś w zamian, np. wysyła raporty o błędach, niż z puli 95% użytkowników Windowsa.

Nazir: ty jesteś nie tylko hejter i trol ale zwykły wiejski głupek, który swoje frustracje przelewa na łamach DP.

GregKoval   8 #32 01.04.2012 14:31

@Nazir50
>>"A co to był za laptop bo jakieś bzdury piszesz. "

Może kiedyś ci podrzucę tę nazwę bo nie pamiętam i nie mam w tej chwili kontaktu aby ją zdobyć. Jednak nie jestem na tyle głupi, żeby nie próbować udostępnianych przez Toshibę sterów dla innych systemów (koleżanka też wcześniej próbowała, dlatego mnie poprosiła później).

>>"Sterowniki się pobiera ze strony producenta modelu jak nie potrafisz to nie pisz bzdur. "

Jak się zna producenta modelu, a w tym wypadku Windows jak wiesz nie jest zbyt pomocny, bo ... nie ma sterowników i nie wie co to za model. Toshiba także uparcie uważała, że to oni tę kamerę wyprodukowali. Dopiero jakiś ruski program do skanowania sprzętu znalazł mi producenta kamerki i dalej poszło. Dla przeciętnego użytkownika to bariera nie do przebicia i tyle.

>>"Najbardziej mnie śmieszą Ci od linux co zawsze muszą napisać jak MSwin im sprawił problem a linux cool."

Mi nie sprawia problemów, bo go nie używam i tyle. Co do innych, którzy uważają że skoro mam Linuksa to znam się lepiej od nich na Windowsie to nie mam zdania. Faktem jest że skonfigurowałem Linuksa wielu osobom, które nie mają z nim problemów. Do Windowsów natomiast jestem zbyt często wołany. Z Ubuntu często ludzie pokazywali mi laptopy z systemem, który stracił już wsparcie, a użytkownicy nadal chwalili jego działanie. Jak więc widzisz nie trzeba się nawet specjalnie znać na Linuksie, żeby i tak go nie uszkodzić.

Inna sprawa, ze Linuksa nie polecam nikomu gdy wiem, że osoba ta na pewno natrafi na problemy z nim. Dla mnie to nie jest zastępstwo dla Windowsa tylko alternatywa dla osób, które potrzebują jego zalet (szybkości, stabilności, bezpieczeństwa) i jednocześnie nie potrzebują specyficznych zalet Windows. Tabletów też być nie polecił komuś jako zamiennik PC jeśli osoba jest maniakiem Battlefielda3, prawda?

GregKoval   8 #33 01.04.2012 14:47

@Nazir50 >>"Jak zawsze coś słyszałeś że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele.:) "

Faktycznie zdaje się, że ktoś mi zrobił Prima Aprilis (nie zauważyłem, że to już po północy).

>>"co by było z Mac OSX jakby było z tego tysiąc klonów odmian"

W zasadzie to po pierwsze skoro bazuje na BSD to ma kilka klonów. Inna sprawa, że jak wiesz trudno mówić w tym przypadku o jakimś wielkim wsparciu dla sprzętu skoro samo Apple dość skutecznie ogranicza ilość wspieranego sprzętu. Nawet biorąc pod uwagę drukarki to OSX korzysta z tego samego rozwiązania co Linuksy i Uniksy.

>>"Ten sam problem bycia głuchym i ślepoty dotyczy tego że już większoś ludzi i producenci nie chcą takiej ilości odmian śmieci linux tylko jedna a wy nadal każdy h** na swój strój i lipa bo nikt więcej tego nie chce. "

Jak na razie to "większość ludzi" nie ma dużego wpływu na to co ma być Linuksem, bo nie płacą za to aby mieć wpływ i tyle. Nikt też im nie każe wybierać po prostu niech wezmą to co dla nich najlepsze i tyle. To tak jakbyś miał do wyboru tylko Windows Home, ciekawe czy byś wtedy wszystkich zadowolił tą jedną dystrybucją. Co do producentów to ich powinno interesować tylko i wyłącznie jądro, a te zdaje się jest tylko jedno więc nie wiem do czego plujesz.

Druedain   14 #34 01.04.2012 15:02

@szczepaniak5315 Muszę przyznać, że po tym co przeczytałem teraz, muszę stwierdzić, iż związku z tym wszystkim… WZRUSZYŁA MNIE TWOJA HISTORIA.

@GregKoval Kto nie skacze, ten karmi trolla, hop hop hop! Kto nie skacze, ten karmi Nazira, hop hop hop!

GregKoval   8 #35 01.04.2012 15:04

@Druedain

Lubię go :)

GregKoval   8 #36 01.04.2012 16:20

@szczepaniak5315

Wiem, że to komentarz nie do mnie, ale chyba nie ma problemu, żebyś wypróbował i sam sprawdził. Inaczej będziesz żył całe życie w tej nieświadomości, ze może omija cię coś wspaniałego. W każdym razie z Linuksem możesz takie testy przeprowadzić za darmo, w przypadku Windowsa niestety nikt nie zwróci ci pieniędzy za jego zakup jak ci sprzęt z nim nie będzie działać. Testy sprzętu można przeprowadzić za pomocą Live CD nie trzeba instalować systemu, żeby się przekonać, że coś nie będzie działać.

Druedain   14 #37 01.04.2012 16:21

Problem polega na tym, że dla Ciebie: Mnie nie działa = wszystko źle, wszyscy źle!!!111

Jeszcze nie powstał taki sprzęt, który wszystkim wszędzie wszystko obsługiwał. Nawet Windows nie zawsze wszystko sprawnie obsłuży. Trzeba się z tym pogodzić i poczekać parę lat do zakupu nowego sprzętu, a wtedy go lepiej dobrać lub uzbroić się w cierpliwość, zaspamować producentów sprzętu bez sterowników i czekać na ich reakcję.

Druedain   14 #38 01.04.2012 16:26

PS Masz pojęcie poziomu własnej ignorancji? Masz świadomość ile to już razy ludzie na łamach tego portalu pisali o tym, że, wbrew pozorom, za sterowniki odpowiada…




































··········:::::::::: P-R-O-D-U-C-E-N-T ::::::::::··········

··········:::::::::: S-P-R-Z-Ę-T-U ::::::::::··········

dhor   9 #39 01.04.2012 17:24

Trochę nie chce mi się wierzyć, że w XXI wieku, przy szybkich łączach internetowych, kilkudziesięciu bezpłatnych dystrybucji Linuksa i szeroko rozpowszechnionej w naszym kraju świadomości technologicznej (jak próbują udowadniać adwersarze we wszelkich tematach nt. Linuksa), nikomu nie chce się pobrać nowej dystrybucji, spróbować jej na VirtualBoksie, czy nawet uruchomić z pendrive, żeby zobaczyć na żywo, jak wygląda współczesny Linux.

No ale nazbdyczona i zadufana w sobie polskawa natura nie dopuszcza do świadomości wielu osób faktu, że coś możne się zmienić w ich otoczeniu - choćby sposób obsługi systemu operacyjnego. To nabzdyczenie wychodzi na każdy kroku - choćby postawa roszczeniowa "Linuksa ma mieć wszystko, obsługiwać wszystko i być jak darmowy Windows". Ale aby zaangażować się w minimalnym stopniu w społeczność, by zgłosić błąd lub niedziałający sprzęt - to już wykracza poza ramy samouwielbienia i próżności. Nie dziwiłbym się zwykłym użytkownikom, starym dziadkom, pani Zosi z księgowości, ale w komentarzach (a i zatem uczestnicząc w jakiejś społeczności) wypowiada się przecież sama śmietanka zaangażowanych w techniczne aspekty fachowców.

A może po prostu, krowa która dużo muczy, mało mleka daje?

Druedain   14 #40 01.04.2012 17:30

Fajnie, ale jeśli chciałeś napisać wiadomość dłuższą od mojej, wystarczyło wklepać więcej enterów. W każdym razie problemem jest, UWAGA:

··········:::::::::: P-R-O-D-U-C-E-N-T ::::::::::··········

··········:::::::::: S-P-R-Z-Ę-T-U ::::::::::··········

tworzący w ten sposób sterowniki.

stande   4 #41 01.04.2012 17:51

Z ciekawości Kowalski zainstalował sobie Ubuntu.A że Kowalski z lapkiem ma do czynienia około pół roku,a do tego w ogóle z komputerem od około roku,to zrobił to przez Wubi (bo tyle zna i umie).Kowalskiemu jest niezbędny Skype.No to go zainstalował.Kowalski ma zewnętrzną kamerkę,która na Viscie dzała ,a na Ubuntu nie.No to Kowalski zaczął szukać dlaczego nie.I znalazł był milion porad z którymi nie mógł sobie w żaden sposób poradzić,bo nie umie.Kowalski się lekko był wnerwił , i ma dość linuxa.Bo tak naprawdę Kowalski ma w czterech literach wojnę między Windą a Linuxem. Istotne jest aby to co jest dzałało dobrze ,natomiast g*wno Kowalskiego obchodzi jak .Kowalski doda jeszcze że ma 62 lata(i chyba nie jest osamotniony).

Druedain   14 #42 01.04.2012 17:57

Mam zacząć liczyć liczbę ludzi, którym musiałem pomagać przy banalnych kwestiach związanych z Windowsem?

TomTar   7 #43 01.04.2012 18:34

@Druedain
To, że musiałeś pomagać ludziom w kwestiach związanych z windows nie oznacza, że linuks jest prostszy. Bo nie jest.

Druedain   14 #44 01.04.2012 18:55

Okej, wierzę Ci na słowo. Od dziś będę używał Windowsa, bo jest prostszy :)

dhor   9 #45 01.04.2012 18:59

@TomTar

Odbijając piłeczkę w drugą stronę - Windows nie jest prostszy, bo też nie jest.

Oczywiście fachowcy sobie z nim radzą. A zwykli użytkownicy wołają o pomoc przy instalowaniu sterowników z płyty CD, albo w ogóle 'co zrobić, że drukarka chodziła', 'Gdzie się zapisały moje pliki', 'Bo mi tu internet nie chodzi', 'Jak się włącza strony WWW', 'Tu jest OK, Anuluj - które kliknąć?', 'Skąd się bierze antywirusy?', 'Co to są wirusy?', 'Czego to się popsuło, nic nie robiłem', 'Dlaczego ta drukarka nie zadziała na moim XP?', 'Dlaczego moja stara drukarka nie zadziała na moim nowiutki Win7?', 'Gdzie wpisać hasło do sieci?', 'Dlaczego worda nie mam?' i długo, długo by wymieniać.

Innymi słowy - tyle samo roboty przy Linuksie co i przy Windowsie jest, żeby skonfigurować go na potrzebny domowego użytkownika, Im ktoś bardziej oblatany w temacie - tym sobie szybciej poradzi. Pół roku temu zostałem zawezwany do komputera w pewnej instytucji, który służył miłym paniom do pisania dokumentów, drukowania, archiwizowania pism, itp. Spalił się zasilacz, a po reanimowaniu kompa, znalazłem na nim... Ubuntu 6.06 (sic!). Zainstalowany gdzieś w okolicach 2006 roku nikomu nie wadził i robił co miał robić. I to obsługiwany przez panie, które nawet pewnie nie wiedziały, że używają Linuksa - i nawet fachowca do tego nie potrzebowały. I teraz to ja już nie wiem, czy nieuświadomieni użytkownicy są takimi ukrytymi talentami informatycznymi, cz większość tych, którzy wpisują sobie w rubryczkę 'fachowiec IT' to wyjątkowy beton?

treuer25   6 #46 01.04.2012 19:26

Ehh ale te komentarze się rozrastają !!!!, powiem tak pracowałem przez jakiś czas na komendzie w moim mieście, małe pieniądze to szybko stamtąd się ulotniłem, sieć wewnątrz komendy była właściwie postawiona na Linuxie, ale także normalne komputery do pracy miały zainstalowaną jakąś dystrybucję przeważnie wtedy było to OpenSuse, ale jak to bywa wszędzie były też komputery z Windows, i powiem wam że normalnie więcej się męczyłem z konfiguracją komputerów z Windows niż z komputerami na których były Linuxy, ile ja się napsioczyłem a to nie działający sterownik do karty sieciowej, nagle nie działająca drukarka, i inne urządzenia. Ludzie jakby podliczyć całą liczbę problemów jaką miałem w życiu ze systemami Windows czy Linux to wyszło by mniej więcej po równo. I naprawdę mam ogląd na całą sprawę taki że tu i tu może się coś sypnąć i trzeba to doprowadzić do normalności. Ludzie spójrzcie ile problemów mają ludzie z Windowsami choćby na tutejszym forum.

Nazir50   4 #47 01.04.2012 21:49

@"GregKoval" i @"Druedain"
Jak Ja lubię GNU/Linux Ubuntu_Unity ale szkoda że nie jest to jednak to samo co MSwin. :)

@"GregKoval"
Może być sytuacja że stary laptop to też jakiś składak po naprawach i wpakowano coś innego niż było od producenta , wtedy WU nie pomoże jak i strona www producenta.
Pozostaje wtedy kombinować inny sterownik dla kamery.

Nazir50   4 #48 01.04.2012 21:52

@"treuer25"
Bez obrazy ale bzdury piszesz i mity.

command-dos   18 #49 02.04.2012 12:31

Mało kto (wnioskując po komentarzach tu i nie tylko tu) zdaje sobie sprawę z tego, o czym mówił wcześniej @Fedor... Sprawa jest taka, że ilość dystrybucji wpływa nijak na rozwój opensource - wpływać może natomiast na rozwój konkretnej dystrybucji, bo czym różni się działanie OpenSuse z KDE od działania Archa z KDE? Przecież zarówno w jednym, jak i drugim znajdziemy te same biblioteki. Czym więc jest dystrybucja, skoro jedno i drugie to to samo? Dystrybucja, to nic innego, jak sposób opakowania jądra linuks (czytaj: jego konfiguracji), doborem "preinstalowanych" programów zaraz po instalacji systemu i ich domyślnej konfiguracji, sposób instalacji tychże programów i zarządzania pakietami - reszta jest ta sama. Wiem, że mając jakąkolwiek dystrybucję, mogę na niej zainstalować gnoma, evolution, czy co tam jeszcze mi się zachce...
Dystrybucja natomiast podobać mi się może ze względu na:
- jakość tapet i generalnie oprawy graficznej jakiegoś środowiska graficznego,
- konfigurację domyślną jądra i zainstalowanych w tej dystrybucji programów i także ich konfigurację,
- sposób zarządzania pakietami (deb, rpm, itd),
- popularność, a co za tym idzie szybkość aktualizacji paczek w repo oraz dobrze dobrana konfiguracja jądra i programów, rozbudowana społeczność związana z dystrybucją.
- o czymś zapomniałem?
Wypadałoby w końcu przestać dumać nad wyższością świąt Bożego Narodzenia nad wielkością nadchodzących świąt Wielkanocnych - takim zachowaniem nic nie zdziałacie, bo jak można komuś udowadniać, że Mint jest lepszy od Ubuntu, skoro z Ubuntu robię Minta dwoma kliknięciami - doprawdy, śmiechu warte. Gdzie te czasy, co użytkownicy jednej dystrybucji pomagali użytkownikom drugiej? @Nazir widzi problem, ale on nie rozumie czym jest linux, bo na każdym kroku twierdzi, że lubi Linux Ubuntu_Unity - nie znam takiej dystrybucji. Może ktoś uzna, że czepiam się, ale niestety taka jest prawda - kto nie potrafi rozróżnić dystrybucji od jądra linux, a tego od środowiska graficznego, ten nie zrozumie, jak "to coś" nazwać...
Co do popularności, to od dawien dawna twierdziłem, że popularność nie jest wyzncznikiem jakości. Przykład? Proszę: Windows vs Systemy na bazie linuksa, Fiat Panda vs Jaguar - możnaby mnożyć. Popularność ma jedną tylko zaletę - dostępność produktu, a co za tym idzie taniość i konkurencyjność cenowa, a co za tym idzie walka producentów (powiedzmy części zamiennych) o klienta - niech każdy sobie powiąże ten temat z producentami, np. kart graficznych...

Druedain   14 #50 02.04.2012 13:04

Tak na szybko, najprostszym przykładem synergii jest wysyłanie informacji o błędach występujących przy różnych zestawach oprogramowania, różnych jądrach, w różnych stadiach rozwoju, itd., itp. Tylko tyle, a może aż tyle, kiedy w praktyce może to wpłynąć na jakość danego środowiska.

djDziadek   17 #51 02.04.2012 15:56

@ALL - "jeśli zauważysz jałową dyskusję między linuksiarzami i windziarzami.....to wiedz, że coś się dzieje"... tak zapewne szanowny "ten" ksiądz by to skwitował a na pewno tak skwituje to ja...
Windows rules. :)

GregKoval   8 #52 02.04.2012 16:31

@Druedain

W pełni się z tobą zgadzam. Wiele

GregKoval   8 #53 02.04.2012 16:36

... osób uważa, że wystarczy spora liczba użytkowników aby dyktować warunki. problem w tym, że w większości systemów ta wielka liczba użytkowników w dużej mierze finansuje projekt, w Linuksie nie jest to obowiązkowe (chociaż autor uważa, że wskazane), nawet wiec choćby Linux miałby kilkaset milionów użytkowników, a nie uczestniczyli by oni w jego życiu to nikt nie będzie widział ich problemów i proponowanych zmian. Deweloperzy open source dostarczają zaś świetne narzędzia komunikacji z użytkownikiem choćby poprzez wspomniane raporty o błędach.

  #54 30.11.2012 16:50

Ubuntu zwiększa siłę rażenia .
Gotowy jest multirom ubuntu natywnie + android na tablecie Nexus 7
http://forum.xda-developers.com/showthread.php?s=7bdab3f0b5997770a9403e6b769f0d2...

Udało się natywnie uruchomić ubuntu obok androida na donglu z androidem to taki mały komputerek za 200zł wielkości pendriva wpinany bezpośrednio do HDMI w telewizorze.
http://www.slatedroid.com/topic/41453-pre-alpha-02-ubuntu-linux-for-ug802-and-mk.../

GregKoval   8 #55 01.12.2012 12:03

@lupucup

Nie rozumiem twojej uwagi co do treści wpisu powyżej, chyba że po prostu chciałeś zareklamować swoją dystrybucję.

Co do dongla to: "XFCE desktop", niech to wystarczy za komentarz.