
Margot Wallstroem, wiceprzewodnicząca i komisarz UE ds.
stosunków instytucjonalnych i strategii komunikacji oskarżyła firmy
Microsoft, Yahoo i Google o stosowanie elastycznych zasad
moralności podczas kontaktów biznesowych z Chinami.
W swoim blogu skrytykowała te trzy firmy za pomaganie władzom Chin w
wyciszaniu protestów ludności. Według niej, morale zostały
dopasowane istniejącej sytuacji, najważniejszy jest zysk, a takie
słowa jak etyka, odpowiedzialność moralna straciły na znaczeniu.
Wallstroem nie podoba się jak daleko posunęły się Microsoft, Yahoo
i Google aby tylko spełnić wymagania Chińskiego rządu.
Microsoft zablokował Chińczykom wpisywanie na przechowywanych w ich
serwisie blogach słów takich jak demokracja, wolność, prawa
ludzkości, demonstracja. Google zgodził się na usunięcie z
wyszukiwarki zakwestionowanych przez Chiny pozycji, a Yahoo
posunęło się jeszcze dalej, przekazując chińskiemu rządowi dane
osób kwestionujących decyzje partii.