r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Uniwersalne aplikacje przejrzane na wylot: Microsoft chce wykluczyć z gry Steama?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pisaliśmy już dzisiaj o nakładach Microsoftu na rozwój Universal Windows Platform, która, mimo że nie ma wiele wspólnego z pierwotnymi założeniami Microsoftu, staje się coraz bogatsza. Nie brakuje jednak głosów, według których uniwersalne aplikacje mają docelowo być przeciwieństwem zapowiadanej przez producenta Windowsa otwartości. Według Tima Sweeneya, założyciela słynnego Epic Games, Microsoft zamierza systematycznie zamykać swoją platformę, a na pierwszy ogień ma iść… Steam.

Słowa Sweeneya z wywiadu udzielonego magazynowi EDGE przytacza WCCFTech.com. Jak zwracaliśmy uwagę w artykule o Viberze, rozwój uniwersalnych aplikacji systematycznie zmniejsza udziały oprogramowania Win32, czyli między innymi Steama, jak i gier dystrybuowanych tam. Według założyciela Epic, jest to świadomy zabieg Microsoftu, który pod przykrywką otwartości, chce wykluczyć Steama z gry i zastąpić go dystrybuowaniem gier za pośrednictwem sklepu Windows.

Zagrożeniem dla Steama i gier Win32 ma być także przyjęty przez Microsoft model dystrybucji, Windows-jako-usługa. Pozwala on bowiem na systematyczne wprowadzanie zmian, które nie byłoby możliwe w dotychczasowym modelu. W jego ramach Microsoft nigdy nie mógłby sobie pozwolić na to, aby wraz z kolejnymi, udostępnianymi co kilka lat, wersjami, nagle w którejś zabrakło najpopularniejszej platformy dystrybucji gier.

r   e   k   l   a   m   a

Inaczej jednak sprawy mają się w świecie Windowsa-jako-usługi. Sweeney wyraził w wywiadzie przekonanie, że w ciągu następnych pięciu lat Microsoft systematycznie będzie wydawał kolejne duże aktualizacje, które jedna po drugiej coraz bardziej będą utrudniały korzystanie ze Steama:

Nigdy całkowicie go nie zablokują, ale będą systematycznie go psuć, aż w końcu – po pięciu latach – ludzie będą mieli tak bardzo dość błędów w Steamie, że Windows Store wyda się im idealną alternatywą.

Takie praktyki mają zaś systematycznie upodobnić windowsowy ekosystem do praktyk realizowanych przez Apple. Mimo że teoria ta prezentuje się dość pesymistycznie, to jednak nie można odmówić jej konsekwencji. Zwłaszcza że w ciągu ostatniego roku uniwersalna platforma Windowsa, ze względu na katastrofę mobilnego systemu Microsoftu, musiała przenieść swój środek ciężkości w inne miejsce. Scenariusz, w którym przedsięwzięcie mające Windowsa otworzyć, docelowo poskutkuje stopniowym wykluczaniem produktów firm trzecich, wydaje się w takim kontekście całkiem prawdopodobny.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.