r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Użytkownicy Windowsa 10 jak dzieci we mgle. Chcą wiedzieć więcej o aktualizacjach

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W przypadku Windowsa 10, Microsoft w wielu aspektach wydaje się wychodzić z założenia „im mniej wiesz, tym lepiej śpisz”, przynajmniej w stosunku do użytkowników oprogramowania. Ci jednak postanowili się zorganizować – na forum Windows User Voice dużą popularność zdobywa postulat zwiększenia transparentności w kwestii aktualizacji systemu.

Microsoft miał się zdecydować na zbyt wiele uproszczeń w informowaniu swoich użytkowników o aktualizacjach. Mimo wkładu społeczności Windows Insider w doskonalenie systemu, nie mogą się oni na dobrą sprawę dowiedzieć z oficjalnych informacji jakie błędy poprawia kolejna łatka. Z reguły są one bowiem opisane lakonicznym i wymijającym ta aktualizacja zawiera ulepszenia poszerzające funkcjonalność Windowsa 10. Nie jest to oczywiście normą, zdarzają się bardziej szczegółowe informacje. Daleko im jednak do tego, co w kwestiach aktualizacji oferują dystrybucje Linuksa.

Susan Bradley, autorka wpisu na forum, proponuje zatem, aby Microsoft stworzył spójniejszą „bazę wiedzy” dotyczącą aktualizacji. Miałaby ona zawierać konkretne informacje na temat błędów, które naprawia dana aktualizacja. Ma to przede wszystkim przyśpieszyć i uprościć cały proces wydawania łatek – osoby zgłaszająca konkretne problemy wiedziałyby dzięki bazie czy zasygnalizowany problem został już przez Microsoft rozwiązany. Wątek cieszy się względnie dużą popularnością – aprobatę dla pomysłu Bradley wyraziło niemal 1 800 osób. Niemniej niektóre postulaty na forum mają nawet trzydziestokrotnie większe poparcie. Nie zmienia to faktu, że wciąż nie zostały one zrealizowane.

r   e   k   l   a   m   a

To nie wszystko – gromy na Microsoft lecą także w kwestii szczegółów dotyczących błędów systemu. Począwszy od Windowsa 8, użytkownik informowany jest o krytycznym błędzie w działaniu systemu niebieskim komunikatem z przygnębioną emotikonką i informacją o zaistnieniu błędu. Niżej może on się zapoznać z kodem błędu, komunikat sugeruje nawet, że zainteresowani mogą wyszukać dodatkowe informacje w Sieci. Trudno nie odnieść się tutaj znów do linuksowych systemów, które pozwalają użytkownikom na znacznie bardziej wnikliwe zapoznanie się z problemem.

Oczywiście w dobie upraszczania interfejsów i dążenia do jak najrzadszego „narażania” użytkownika na widok inny niż eleganckie środowiska graficzne, polityka Microsoftu i smutna emotikonka w komunikacie o błędzie systemu, wydaje się uzasadniona. Znacznie mniej jednak, gdy weźmie się pod uwagę czysto pragmatyczne podejście Bradley. Jak dotąd Microsoft nie ustosunkował się do sprawy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.