r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

VMware przed niemieckim sądem, oskarżone o bezprawne wykorzystanie kodu Linuksa

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

VMware, lider w dziedzinie oprogramowania do wirtualizacji i automatyzacji, bardzo dba o to, by klienci przestrzegali warunków jego licencji. Audyty nie są tu niczym dziwnym – i biada temu, kto uruchomi oprogramowanie tej firmy na procesorze z większą niż opłacona liczbą rdzeni. Gdy jednak przychodzi do przestrzegania zapisów licencji stron trzecich przez samo VMware, firma już tak bardzo skrupulatna nie jest. Christoph Hellwig, jeden z deweloperów Linuksa, chce z tym skończyć. Pozwał VMware o naruszenie licencji GPL przed sądem w Hamburgu.

Hellwig wraz z wspierającą go grupą Software Freedom Conservancy uważa, że jeden z najważniejszych produktów VMware, własnościowy hiperwizor ESXi, narusza literę i ducha licencji GPLv2. Znaleźć się w nim miał kod pisany przez Hellwiga, który stał się częścią jądra Linuksa i dostępny jest od lat dla każdego na warunkach tej wolnej licencji. W szczególności programista twierdzi, że VMware połączyło jego kod z własnym, zamkniętym kodem jądra vmkernel i rozpowszechnia całość jako gotowy produkt, bez udostępnienia kodu źródłowego tak, jak tego wymaga licencja GPLv2.

Wiele wskazuje na to, że oskarżenia niemieckiego programisty nie są wyssane z palca. Nad jądrem Linuksa pracuje on od już ponad 10 lat, specjalizując się w zagadnieniach takich jak systemy plików, pamięci masowe (jest opiekunem linuksowego podsystemu SCSI), sieci i właśnie wirtualizacja. Przez ten czas dostarczył do Linuksa ponad 2,2 tys. łatek, co czyni go osiemnastym w rankingu aktywności twórcą tego systemu. Co więcej, o tym, że VMware wykorzystuje kod Linuksa z naruszeniem jego licencji, zgłaszał już w 2006 roku – i już wtedy groził pozwem.

r   e   k   l   a   m   a

VMware oskarżenia te wówczas zignorowało, a analitycy twierdzili, że sprawa jest przesadzona, w najlepszym razie może chodzić o to, że hiperwizor ESX wykorzystuje linuksowy kernel vmkmod do załadowania swojego, własnościowego kernela vmkernel. Nawet jeśli VMware nie bardzo chciało rozmawiać ze społecznością Open Source o tych sprawach, to nie znaczyło to, że firma tej wielkości mogłaby sobie ot tak naruszać licencję GPL.

A jednak Hellwig swoich oskarżeń nigdy nie wycofał, a teraz doszło do ich eskalacji. Wspomniane Software Freedom Conservancy wsparło jego pozew w ramach inicjatywy GPL Compliance Project for Linux Developers, mającej na celu zadbanie o przestrzeganie licencji na wolne oprogramowanie – mimo że uważa pozew sądowy w takich sprawach za ostateczność. W zeszłym roku bowiem VMware oficjalnie poinformowało grupę, że nie zamierza zaprzestać dystrybucji na własnościowej licencji oprogramowania stworzonego na podstawie pracy Hellwiga i innych programistów linuksowego kernela, ponieważ stawiane mu zarzuty są bezpodstawne.

Teraz jednak wirtualizacyjny potentat będzie o swoje musiał walczyć w sądzie. Może to nie być wcale łatwe – linuksowego programistę reprezentować ma w czasie procesu dr Till Jaeger z kancelarii JBB Rechtsanwälte, który już wygrywał takie sprawy o naruszenie licencji GPL.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.