
VMware, producent rozwiązań wirtualizacyjnych, poinformował o
dołączeniu do Linux
Foundation. Stało się tak niespełna miesiąc po zwolnieniu
dyrektor zarządzającej, Diane Greene.
Udział korporacji ma pomóc w rozwijaniu i umocnieniu pozycji
oprogramowania wirtualizacyjnego dostępnego dla Linuksa, w tym na
rynku alternatywnych systemów Web 2.0 oraz SaaS (Software as a
Service). Coraz więcej firm wykorzystuje bowiem Linuksa do
wirtualizacji, również z udziałem rozwiązań spółki. Zdaniem zaś
VMware, wstąpienie do fundacji daje otwarte forum, dzięki czemu
koncern będzie mógł lepiej rozpoznać potrzeby klientów. W chwili
obecnej wśród uczestników Fundacji znajdziemy takie światowe
koncerny jak AMD, Intel, Red Hat, IBM, Google, czy Motorola.
Pomimo, że korporacja wiele razy zaznaczała wsparcie dla systemów
spod znaku Pingwinka, wydając Virtual Machine Interface (WMI) dla
rozwiązań parawirtualizacji, jak również przygotowując
implementację swych narzędzi jak Open Virtual Machine Tool, jego
losy w dalszym ciągu pozostają niepewne przy opensourcowym Xenie i
KVMie pod Linuksem oraz Hyper-V Microsoftu pod Windows.
Nie należy oczekiwać, że dołączenie do Fundacji przełoży się na
otwarcie kodu produktów VMware, ani inne innowacje. Zamiast tego
można spodziewać rozwinięcia możliwości wirtualizacji w
dystrybucjach jak Red Hat, Fedora, czy Ubuntu.