Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Gadu-Gadu, czyli słów kilka o polskim protokole komunikacyjnym

Czytając ciekawy artykuł na temat zdobywania Polski przez Gadu-Gadu postanowiłem napisać słów kilka o tymże protokole, który ma tylu zwolenników co i przeciwników. Nie ukrywam, że należę do tych drugich, jednak w miarę możliwości postaram się obiektywnie przedstawić małe podsumowanie. Skupię się jednak na przedstawieniu protokołu Gadu-Gadu, gdyż komunikator jest powszechnie znany polskim internautom.

Trochę istotnych podstaw dla niezorientowanych

Nie wszyscy wiedzą, że każdy komunikator internetowy musi korzystać z jakiejś sieci komunikacyjnej, czyli zespołu komputerów, które mogą się wzajemnie porozumiewać w celu przesyłania sobie komunikatów. Komunikaty te muszą być w jakiś sposób uporządkowane, aby były zrozumiałe dla komputerów podłączonych do sieci. Z tego też względu każda sieć komunikacyjna opiera się na ustalonych schematach działania, które umownie nazywa się protokołem komunikacyjnym. Tylko program, który "zna" te schematy działania potrafi się połączyć z daną siecią komunikacyjną.

W przypadku Gadu-Gadu sytuacja jest o tyle ciekawa, że komunikator (czyli program komputerowy) nazywa się tak samo jak protokół, który obsługuje, stąd wiele osób nie rozróżnia tych pojęć, bądź też nie interesuje ich "jak to działa".

Kilka faktów

Kiedy zapytacie znajomego z zagranicy o Gadu-Gadu jest bardzo duża szansa, że nie będzie wiedział o co chodzi. Dlaczego? Otóż Gadu-Gadu (mam tu na myśli zarówno komunikator, jak i protokół) nie jest znany w innych niż Polska krajach. No, może poza naszymi wschodnimi sąsiadami (więcej w artykule). Kiedy powstawał, na światowym rynku programów do szybkiej wymiany wiadomości panował rozgardiasz. Brakowało jednolitych i solidnych rozwiązań, dlatego też powstawało wiele nowych protokołów. Jednym z nich było Gadu-Gadu. Na chwilę obecną według Wikipedii z protokołu Gadu-Gadu korzysta około 6 milionów osób, głównie w Polsce. W niewielu innych krajach można spotkać taką przewagę protokołu, który upowszechnił się jedynie w określonym państwie (oprócz Polski jedynie Brazylia, Chiny i Republika Południowej Afryki).

W dobie globalizacji należy sobie zadać pytanie jakie zalety i wady z punktu widzenia dzisiejszego użytkownika mają decyzje, które zapadały na początku rozwoju protokołu.

Zalety protokołu Gadu-Gadu

1. Szeroko rozpowszechniony w Polsce, używany przez około 6 milionów osób.
2. Łatwo dostępny, nieskomplikowany w obsłudze poprzez darmowy komunikator Gadu-Gadu czy WebGadu.
3. Wparcie dla większości podstawowych usług, jakich oczekują użytkownicy, m.in. rozmowy tekstowe, przysyłanie obrazków i plików.

Wady protokołu Gadu-Gadu

1. Praktycznie nieznany poza granicami Polski.
2. Centralizacja - pod tym skomplikowanym pojęciem kryje się bodaj największa bolączka tego protokołu, została opisana oddzielnie.
3. Komercyjność i zamknięcie protokołu - opisane oddzielnie z uwagi na rozległość tematu.
4. Podatność na awarie - ściśle powiązana z centralizacją i opisana razem z nią.
5. Niskie bezpieczeństwo - praktycznie od początku powstania protokołu Gadu-Gadu mówi się o wprowadzeniu szyfrowania przesyłanych wiadomości, dzięki któremu wzrosłaby prywatność użytkowników. Przez poprzednie 6 lat skończyło się zaledwie na próbach, a zabezpieczone jest jedynie samo logowanie do sieci, czyli przesłanie hasła do konta.
6. Spim, czyli odmiana spamu na komunikatory internetowe. Odwieczny problem protokołu Gadu-Gadu, który nie bardzo potrafią rozwiązać administratorzy sieci. Do tej pory użytkownicy są zasypywani niechcianymi ofertami reklamowymi i łańcuszkami rozsyłanymi masowo przez spamerów. Wprowadzone nieskuteczne zabezpieczenia antyspamowe powodują wiele kłopotów, np. blokowanie wiadomości od osób, z którymi chcemy rozmawiać, a nadal nie rozwiązują istoty problemu.
7. Ograniczone wsparcie dla systemów operacyjnych na komputery PC. Mimo zapowiedzi nadal nie można oficjalnie używać protokołu Gadu-Gadu na innych systemach niż Windows, gdyż komunikator Gadu-Gadu na nich nie działa.

Centralizacja, awaryjność i komercyjność, czyli trzy grzechy główne protokołu Gadu-Gadu

Centralizacja i awaryjność. Komunikator Gadu-Gadu w celu połączenia się z siecią, za każdym razem gdy go uruchamiamy, wysyła zapytanie do głównego serwera sieci Gadu-Gadu nazywanego "hubem", czyli specjalnego komputera, który wskazuje komunikatorowi z jakim serwerem podrzędnym sieci Gadu-Gadu ma się połączyć. Serwerów podrzędnych, czyli komputerów za pośrednictwem których przesyłane są wiadomości między użytkownikami komunikatora, jest kilkadziesiąt. Wszystkie one są ściśle połączone ze sobą i cały czas wymieniają dane. Przykładowo ja mogę być teraz podłączony do serwera A (nazwa zmyślona), koleżanka z którą piszę do serwera B, a kolega do serwera C. Dzięki komunikacji między serwerami A, B i C otrzymuję od znajomych wiadomości.

Każdy serwer, jak to zwykły komputer, ma prawo przestać działać, czy to w wyniku przeciążenia czy też błędu. Wyobraźmy sobie, że awarii uległ serwer A, z którym byłem aktualnie połączony wraz z 500 innymi użytkownikami. Oczywiście następuje znane wszystkim rozłączenie z siecią Gadu-Gadu objawiające się "migającym słoneczkiem". Komunikator musi ponownie wysłać zapytanie do głównego serwera, czyli "huba", który wskaże mu podrzędny, działający serwer sieci do połączenia. Ale nie tylko u mnie! Przecież rozłączonych zostało też 500 osób, które były połączone z serwerem A. Co się więc dzieje? "Hub" przeżywa oblężenie, gdyż komunikator wszystkich 500 osób (i mój) wysyła zapytanie o podrzędny serwer! Nie muszę chyba opisywać co się stanie, gdy więcej podrzędnych serwerów Gadu-Gadu przestanie działać w tym samym czasie. Można to opisać jednym słowem: katastrofa. W wyniku zbyt wielu zapytań "hub" jest tak obciążony, że nie może wskazać podrzędnego serwera, czyli połączyć się z siecią. A gdy już się to uda to działające serwery są i tak bardzo obciążone, czyli istnieje większe ryzyko ich awarii. Samonakręcające się koło, ale daje odpowiedź na pytanie dlaczego protokół Gadu-Gadu jest tak awaryjny.

Przeciwieństwem opisanej wyżej sytuacji jest światowa sieć komputerowa, czyli dobrze wszystkim znany Internet. W uproszczeniu on też opiera się na serwerach, z którymi łączy się nasz komputer za pośrednictwem np. przeglądarki, jednak są one niezależne od siebie, rozproszone po całym świecie, dlatego nie ma ryzyka, że nagle przestanie działać cała sieć światowa.

Komercyjność. Sam komunikator Gadu-Gadu rozpowszechniany jest za darmo na licencji adware, czyli wyświetla reklamy. Podobnie jak protokół Gadu-Gadu jest tworem czysto komercyjnym i zamkniętym. Co to oznacza? Jego jedynym właścicielem jest spółka GG Network S.A., która czerpie z niego korzyści finansowe. Naturalna sprawa, gdyż utrzymanie tak dużego przedsięwzięcia kosztuje, a firma nie jest instytucją charytatywną. Dlatego też opis protokołu Gadu-Gadu nie jest udostępniony publicznie. Tym samym inni producenci komunikatorów nie mogą go oficjalnie wdrażać do swoich programów, co dodatkowo zostało podkreślone w Regulaminie korzystania z usług GG Network S.A. Ujawniają się tutaj dwie strony medalu: oczywista ochrona własnych praw komercyjnych i zarzuty o monopolizowanie rynku, zmuszanie do używania określonego komunikatora czy ciągły brak wsparcia dla innych systemów stacjonarnych niż Windows. Z tego względu powstało wiele konkurencyjnych programów, które umożliwiają łączenie się z siecią Gadu-Gadu. Nie będę tu rozstrzygał kto ma rację, bo nie taki jest mój cel.

Pytania i odpowiedzi

Jeśli dobrnęliście do tej części zapewne zadajecie sobie pytanie: "Skoro protokół Gadu-Gadu ma tyle wad to dlaczego ich nie naprawią?". Odpowiedź jest prosta. Decyzje, które zapadały na początku powstawania Gadu-Gadu do dziś mają swoje konsekwencje. Nie można zmienić w dużym stopniu protokołu komunikacyjnego bez dużych zmian w komunikatorze, który go obsługuje. Dodam, że wiele osób świadomie (lub nieświadomie) ciągle używa starszych wersji komunikatora Gadu-Gadu. Przy głębokich zmianach protokołu zostaliby odcięci od sieci lub zmuszeni do aktualizacji, co nie każdemu odpowiada. Straciłaby na tym firma GG Network S.A., a jak wiadomo nikt nie będzie działał na własną szkodę. Z drugiej strony firma mogła przyjąć stanowisko, że skoro ma już dominującą pozycję na polskim rynku, to nie są potrzebne żadne zmiany, gdyż konkurencja jest zbyt słaba, aby jej zagrozić nawet proponując lepsze rozwiązania... 

Komentarze

0 nowych
  #1 21.09.2009 16:10

I co z tego że GG ma tyle wad? Jak i tak każdy ma to gdzieś? Jabber i tak będzie w przyszłości standardem komunikacyjnym, ale to jeszcze nie teraz.
Przecież wielu z nas korzysta z multikomunikatorów, więc nikt do tego beznadziejnego programu nas nie zmusza. A co do protokołu. Nie jest taki zły, nie oszukujmy się. Gdyby na GG była notyfikacja o pisaniu to śmiał bym stwierdzić że jest to lepszy protokół, niż Jabber :)

StawikPiast   10 #2 21.09.2009 16:32

e tam, czepiassz sie. Wymieniasz tylko wady a trzeba zauwazyc jeden plus. Na GG masz znajomych z ktorymi gadasz a w innych sieciach nie i tyle. I ten jeen plus wystarczy. Komunikator sluzy do komunikacji i nie wazne jak jest dobry, jesli nie ma z kim pogadac to nie spelnia swojej roli. a na GG zawsze masz z kim pogadac, wiec swoja role spelnia. I to cala logika popularnosci GG. A ta cala reszta ktora opisales to tylko dodatek, ktory zwyklego czlowieka kompletnie nie interesuje (i nie musi) bo ma to zalatwic i rozwiazac ewentualny problem firma gg network.

  #3 21.09.2009 17:00

Przeczytalem i utwierdzilem sie w negatywnym przekonaniu o GG, ktore juz od dawna mialem. Obecnie uzywam AQQ. Pozdrawiam.

  #4 21.09.2009 17:06

Właśnie przez takich ludzi jak wy jest tak, a nie inaczej - bo najłatwiej powiedzieć "GG jest be, ale inni używają". ja osobiście dałem jasno do zrozumienia znajomym - chcą ze mną pisać, niech założą sobie konto Jabber. Tak trudno przekonać znajomych? Zastaw się a postaw się... Mam wielu znajomych z którymi "GGadam" przez Jabber.

andrewi   12 #5 21.09.2009 17:08

StawikPiast hm... no tak ale co sie dzieje jak gg siada? Nie masz z kim porozmawiać :) a osoba która ma na przykład AQQ czy Tlena czy jakikolwiek inny komunikator, nadal będzie mogła rozmawiać z osobami które taki komunikator posiadają :) Alternatywy są przydatne :)

  #6 21.09.2009 18:03

@Kendziooor
Dobrze powiedziane! Też myślę nad taką zmianą.

@StawikPiast
"Wymieniasz tylko wady a trzeba zauważyć jeden plus. Na GG masz znajomych z którymi gadasz a w innych sieciach nie i tyle. I ten jeden plus wystarczy."

Tyle że takie coś to się nazywa MONOPOL i z obiektywnego punktu widzenia nie jest to żadnym plusem, a wręcz przeciwnie...

"I to cala logika popularnosci GG. A ta cala reszta ktora opisales to tylko dodatek, ktory zwyklego czlowieka kompletnie nie interesuje (i nie musi)"

Chyba nie chcesz powiedzieć że fakt, nie możności skontaktowania się z kimś bo serwery mają awarię, nie będzie obchodzić zwykłego użytkownika??

StawikPiast   10 #7 21.09.2009 18:29

Ech panowie, kowalskiego to wali czy GG ma 5 czy 10 czy 40 serwerow. On chce usluge dzialajaca. i owszem interesuje go to czy to dziala czy nie, ale poniewaz sie na tym nie zna to nie bedzie robil z tego problemu tylko powierzy to firmie gg network. niech ta firma zajmie sie strona techniczna a kowalski bedzie sobie kozystal. takie jest podejscie kowalskiego. Do tego GG generalnie dziala i nie ma z nim wiekszych problemow wiec ciezko bedzie kowalskiego przekonac do zmiany komunikatora, bo to droga przez meke, podczass gdy GG po prostu dziala.

VPN   7 #8 21.09.2009 18:38

Tylko że firma GG Network kombinuje jak wsadzić większe reklamy wiadomo gdzie, a nie jak radykalnie poprawić sytuację. Nazywa się to odwróceniem priorytetów.

  #9 21.09.2009 20:15

Sam uzywam gg bo nie zamierzam przekonywac znajomych zeby zmieniali komunikator. Niekrozry maja AQQ to mamy alternatywe, inni nie i trudno. Dla mnie GG to tylko zabawka. Nie usprawiedliwiam tu niczego bo nieraz klalem jak najety i uwazam gg za żenującą usługe z uwagi na żenującą jakość. Zarowno protokół jak i komunikator - dno. Ale jakos zabawka wystarcza.

  #10 21.09.2009 20:17

W Polsce GG od dawna ma opinie ze jest spoko jak dziala. Jak nie dziala to tez spoko bo kazdy sie juz przyzwyczail ze nie dziala :). To tak jak z Windowsem troche :)

  #11 21.09.2009 20:29

Musze jeszcze dodac swoje 3 grosze apropos komunikatorów (tak, wiem ze to juz 3-ci post :p).
Uwazam ze najgorszej o firmie GG swiadczy to ze zabraniaja uzywania innych programow do obs;ugi ich sieci, jednoczenie udostepniaja program tak niskiej jakosc ze nawet nie mozna na niego narzekać. Uśmiech z politowaniem to wszystko na co ten program zasluguje. Rozumiem ze multikomunikaotry sa zagrozeniem dla ich monopolu i rozumiem ze zmiana protokolu nie jest zadaniem latwym do wdrozenia. Zmiana programu na lepszy jest zadaniem banalnym ale tego nie robia.

Od lat uzywam konnekta. Aqq jakoi program ciagle jest coraz gorsze. Poprawiaja drobne rzeczy a funkcjonalnosci z wersji na wersje ubywa. Az niedowiary ze taki komunikator jak konnekt umiera nie wspierany. Jedyna alternatywa dla tego kombajna moze byc Kadu. Wszystko inne nie moze sie rownac.

Zamykam sie.
Pozdrawiam

  #12 21.09.2009 21:12

"Zarowno protokół jak i komunikator - dno. Ale jakos zabawka wystarcza"

To nie ma być zabawka tylko porządny komunikator. Poza tym zabawki dają bawiącym się nimi przyjemność, a GG tylko denerwuje.

MaRa   7 #13 21.09.2009 21:26

Jest popularny tylko i wyłącznie ze względu na swoją nazwę. Jest łatwa do zapamiętania i słoneczko sympatycznie się kojarzy. Pojawili się na rynku w odpowiednim momencie i go zmonopolizowali.

To, że większość ludzi używa, to żaden argument. Przecież nie ma problemu ze ściągnięciem innego komunikatora, nawet nie trzeba ściągać (Messenger w Windows XP).

  #14 21.09.2009 21:50

Ja to ujmę tak: Jeśli jesteś zwykłym Kowalskim, który nie ma zielonego pojęcia o informatyce, a np GG wykorzystuje do pogaduszek o byle czym, to jemu to absolutnie wystarcza (niezależnie od tego jak awaryjne GG jest).

Natomiast w naszym przypadku chcemy, aby nasz komunikator był nie tylko sprawny i bezpieczny, ale działał na sprawnym protokole. Słusznie więc autor tekstu wymienia drastyczne wady sieci Gadu Gadu, pokazując jej słabość. Powinno to co niektórym dać do myślenia odnośnie tego, do czego komunikator jest wykorzystywany. Ja ze względu na zawodność Gadu przerzuciłem się na Jabber, Skype, e-mail oraz system forów, bo jak słusznie autor zauważył - Internet nie jest scentralizowany i się nie psuje.

StawikPiast   10 #15 21.09.2009 22:12

A tak z ciekawosci, czy wiecie jajki jest uptime uslug GG za ostatni rok np? Ja nie wiem ale wydaje mi sie ze bardzo durzy i wlasnie dlatego przecietny kowalski lubi ta aplikacje. Jest banalnie prosta w obsludze. Po prostu jak konstrukcja cepa, co jest bardzo durzym plusem, sa tam znajomi i do tego praktycznie zawsze dziala.

roobal   14 #16 21.09.2009 22:14

@Rudzik "Przecież wielu z nas korzysta z multikomunikatorów, więc nikt do tego beznadziejnego programu nas nie zmusza."

Owszem zmusza, regulamin użytkowania sieci GG :)

Pozdrawiam!

Pablo55   6 #17 21.09.2009 22:17

"To, że większość ludzi używa, to żaden argument. Przecież nie ma problemu ze ściągnięciem innego komunikatora, nawet nie trzeba ściągać (Messenger w Windows XP)."
Niestety jest. Co ci po innym komunikatorze, gdy nie będziesz miał z kim porozmawiać?

  #18 21.09.2009 22:39

Znów Ty?
Ja rozumiem, nie lubisz GG ale haha przyzwyczaj się z tą myślą że ono już będzie na zawsze ;)

Tak poza tym samo gg nie padło mi od kilku dobrych miesięcy, a aqq pada co chwile, wiec gdzie tu awaryjność?

inż.Mamoń   2 #19 21.09.2009 22:48

Ale o co tu chodzi? .... chodzi o kasę z reklam $$$. Aqq czy GG - kasa z reklam;) - i jak tu być przeciwnikiem lub zwolennikiem 1-ego czy 2-ego komunikatora?! Poza tym jest trend na portale społecznościowe :]

Mayron   5 #20 22.09.2009 00:02

Hehe, nie ważne czy używacie tlena czy aqq czy jakiś inny syf to jak padnie serwer GG to i tak na nich się nie połączycie, hihihi ;d

Gdyby aqq nie miał możliwości łączenia się z siecią GG to nie wiem czy ktokolwiek w ogóle by go używał... To samo z tlenem.

Grzegorz®   6 #21 22.09.2009 01:49

@G.Gn7 (niezalogowany)

[Tyle że takie coś to się nazywa MONOPOL]

Monopol? Więc nie ma innych komunikatorów?

Trim   2 #22 22.09.2009 10:32

Chyba część nadal nie rozumiem, że GG nie pada z powodu komunikatora tylko technicznej gotowości serwerów ;). Nie ważne czy sięma aqq, gg, tlena, pidgina, kadu.... jak padną serwery to i tak nie pogadacie.

Dlaczego AQQ ? Bo to multikomunikator, proste, gg, jabber, a wszytskie w jednym miejscu. Osobiście popieram MSN, Skypea i Jabbera. Nie lubię GG, a mam dlatego, że ma go większość znajomych, a przekonanie kogokolwiek do przejścia na lepszy komunikator to jak walka z wiatrakami, bo jego znajomi mają gg, ich znajomi, znajomi znajomych itd.

Prawda jest taka, że tylko w wybranych środowiskach w Polsce mozna spotkaćludzi, którzy znają MSNa np, nie licząc zagranicznych for gdzie jest to jeden z najpopularniejszych komunikatorów jesli nie najpopularniejszy.

przemek1234   7 #23 22.09.2009 11:08

Za to w Jabberze, jeżeli serwer załóżmy aqq.eu padnie, to nie połączę się wcale, a jeśli użyje innego serwera to mi się JID zmieni, więc jaka z tego korzyść?

przemek1234   7 #24 22.09.2009 11:10

A poza tym WapSter niby nic wspólnego z komercją nie ma? To ciekawe co tam robi tyle reklam i (O ZGROZO) zakładka z gadżetami na komórke w komunikatorze.

Mr47   2 #25 22.09.2009 11:13

Jak już ktoś wspomniał największą zaletą gg jest te 6mln userów i jak wytłumaczyć laikowi, że gg, tak protokół jak i sam komunikator, jest "be"?
Czy przeciętny użytkownik IM wybierze np. Jabbera kosztem kontaktu ze swoimi znajomymi?
Tak, tak, wiem, są multikomunikatory jak np AQQ ale tutaj wracamy do punktu wyjścia czyli do dalszego używania naszego polskiego awaryjnego wynalazku.

Odporność na MSN-a nie jest jedynym przykładem odcięcia się od powszechnie używanych na świecie wynalazków. Podobnie jest z MySpacem na korzyść NK, GMailem na korzyść pocztyWP itd itd....

przemek1234   7 #26 22.09.2009 11:15

I jeszcze jedno! GG Network przynajmniej nie wysyła ludzi z pomocy technicznej, żeby pisali na forach, jakie to GG jest wspaniałe.

andrewi   12 #27 22.09.2009 11:49

Myślę, że nikt nie wysłał VPN-a do pisania jakie to AQQ jest wspaniałe tylko napisał ten artykuł z własnych przekonań ;) i ma rację ;) też od niedawna używam AQQ bo Tlen nie był aktualizowany a GG to zło samo w sobie :P poprostu za dużo reklam, w AQQ mam jedną malutką i jest spoko ;)

Piwollo   5 #28 22.09.2009 11:51

'aqq pada co chwile'

Znalazł sie znawca, jakby nie było innych serwerów...

  #29 22.09.2009 12:20

Skoro tak mówimy o awaryjności innych sieci, to czy ktokolwiek poda choć JEDEN rozsądny argument dla którego nie korzysta np z AQQ (prócz faktu, że się aqq.eu wiesza)? Wszystko, prędzej czy później, ulega awarii.

Druga sprawa, którą autor tekstu porusza, to komercyjność. Trzeba na czymś zarabiać, ale dobry komunikator to taki, który NIE narzuca się z reklamami na pół ekranu i nie zasypuje innymi, płatnymi ofertami(tu: opisy graficzne), ma DOBRY filtr spamu (a nie opcję blokowanie WSZYSTKIEGO od numerów spoza listy) - choć jeszcze takiego nie widziałem (chociaż na Skypie jeszcze spamu nie spotkałem, bo tam NAJPIERW kontakt muszę zaakceptować i dodać). Co więcej oni sobie jakieś GG Pro dla firm wymyślili - po prostu śmieszne - sami w ten sposób się ograniczają przez konkurencją (kto zapłaci za takie coś jak można za darmo MSN mieć w firmie?). GG NIE szyfruje wiadomości co umożliwia ich przechwyt i wreszcie GG zabrania używania protokołu poza ich własnym komunikatorem zamiast nawiązać współpracę i działać na rzecz rozwoju i niezawodności sieci. Wystarczy? Konkluzja: GG po prostu jest w tyle za innymi, także wadliwymi, komunikatorami.

krakers09   4 #30 22.09.2009 13:03

Niech mi ktoś wyjaśni bo nie rozumiem fascynacji jabberem... Może czegoś nie zrozumiałem, ale sama decentralizacja w przypadku jabbera jest dla mnie wadą. Już piszę dlaczego. Otóż przykładowo ja i 10 moich znajomych mamy konto na serwisie @adres.pl i serwera pada. No to co? Jako, że jak wszyscy mówią w takim przypadku nie ma problemu logujemy się na inny serwer i możemy dalej rozmawiać. Pytania, które mnie nurtują:
-skąd mam wiedzieć na jakim obecnie serwerze jest moich 10 znajomych, którzy korzystali wcześniej z tego samego serwera co ja?
-skąd inni znajomi mają wiedzieć z jakiego serwera korzystam obecnie?


I jeszcze kwestia padania serwerów gg - piękna historia, szkoda tylko, że nieprawdziwa... Osobiście nie przypominam sobie problemów z siecią gg przed ostatnią awarią, o której było pisane na dp jak i również po tamtej awarii.

przemek1234   7 #31 22.09.2009 14:16

@krakers09:
Dokładnie. Masz świętą rację. Jak w GG serwer padnie to przenoszę się na inny serwer i jest OK. Jak w jabberze serwer padnie, to po przeniesieniu się na inny serwer zmieniam ID i moi znajomi też. I skąd ja mam wiedzieć, że znajomy A jest na serwerze burza.pl a znajomy B na słoneczko.pl a nie na odwrót?

  #32 22.09.2009 15:13

krakers09 odpowiedź jest BARDZO prosta - korzystaj z różnych sposobów komunikacji: Skype, e-mail lub forum prywatne - dajesz cynk znajomym na jaki serwer wbić i już.

Nie rozumiem czemu obalając jedną z wielu wad GG uważasz je za coś dobrego. Fakt dużo osób korzysta z GG, ale np ja nie życzę sobie, żeby ktoś moje rozmowy oglądał i irytują mnie SPIM i te ich reklamy na 3/4 ekranu czasami.

Mi2   4 #33 22.09.2009 15:55

Przemek1234, Krakers09:

Zwróćmy uwagę na to, że na jeden serwer Jabbera przypada dużo mniej użytkowników, niż na jeden serwer GG. Co za tym idzie - serwery są mniej obciążone i podatne na awarie.

Co do artykułu. Powiedzmy, że jakiś bardzo obiektywny to on nie jest. Ja też przyznam, że nie lubię za bardzo protokołu GG, ale na razie z Jabbera nie korzystam. I zacznę dopiero wtedy, gdy zaimplementuję go w swoim komunikatorze (który na razie obsługuje tylko GG).

Przemek1234:
Owszem, Wapster też ma dużo wspólnego z komercją i jest to też jeden z powodów, dla których ja rozwijam własny komunikator a nie korzystam z AQQ. A co do tego, jak rozpoznasz, na którym serwerze jest znajomy - odpowiedź jest prosta. Po JID. Jak rejestrujesz się na serwerze burza.pl to dostajesz ID typu przemek1234@burza.pl. I z tym JID nie zalogujesz się na inny serwer, więc wiadomo, że jesteś akurat na tym.

Padanie serwerów GG - tu rzeczywiście nie jest tak źle, przeciwnicy GG często przesadzają pod tym względem.

A co do wysyłania ludzi na strony i fora - myślę, że nie masz podstaw twierdzić, że VPN został przez kogokolwiek wysłany. Używałem AQQ przez kilka lat, sporo też pisałem na forum i tam zdecydowanie nie ma propagandy, że AQQ to jedyny słuszny komunikator itd. Za to GG niestety trochę przeginało przez pewien czas - mianowicie wyszło na jaw, że linki do stron alternatywnych komunikatorów dziwnym trafem znikały z opisów (ale jak my sami siebie dodaliśmy do kontaktów - opis był(!)). Zdecydowanie nie wyglądało na przypadek. Ale - jak patrzę teraz - linki do stron AQQ i Mirandy choćby, które kiedyś były blokowane, przechodzą. A więc naprawione, można im to wybaczyć. Choć dla mnie sam fakt zaistnienia takiej "pomyłki" jest trochę niepokojący.

A tak ogólnie? Myślę, że Jabber ma dużą przewagę funkcjonalną nad GG i do tego jest otwarty, co uważam za duży plus. Cieszyłbym się, gdyby Jabber wyparł GG, bo moim zdaniem byłaby to zmiana na lepsze.

Ale patrzmy na GG tylko przez pryzmat wad. W końcu w GG i tak są wszyscy nasi znajomi. A jak ktoś tak bardzo nie lubi GG - nie musi korzystać (tak ogólnie, nie kieruję tego zdania do konkretnej osoby, żeby nie było wątpliwości).

Mi2   4 #34 22.09.2009 15:56

Uups błąd w komentarzu wyżej:

Ale NIE patrzmy na GG tylko przez pryzmat wad.

To oczywiście miałem na myśli :)

  #35 22.09.2009 16:07

Jabber ma tą zaletę że serwery miedzy sobą się komunikują.
Niedługo Tlen będzie otwarty, tak wiec wszyscy możemy rozmawiać miedzy sobą.
Nie trzeba specjalnie zakładać konta na @aqq.eu żeby porozmawiać z kimś w tej sieci.
W GG można rozmawiać tylko i wyłącznie z osobami które maja zarejestrowany numer GG.
Gadulec to dla mnie przestarzały kolos budowany dla kasy, popatrzcie w jakim kierunku zmierza ten komunikator.
Płatne opisy graficzne, reklamy gdzie popadnie, od wersji 8 extra duże!

VPN   7 #36 22.09.2009 16:10

Tak czytam i zastanawiam się o czym wy piszecie. W moim artykule nie padła ani jedna nazwa konkurencyjnego komunikatora, a już w komentarzach zaczęła się prawdziwa jazda bez trzymanki. Ja jestem zwykłym, szarym użytkownikiem, niezwiązanym jakimkolwiek kontraktem czy umową o pracę z jakąkolwiek firmą z branży IT, więc nie mam interesu pisać czegokolwiek pod zamówienie. Nie mam z tego żadnych materialnych korzyści. To z założenia ma być artykuł informacyjny, uświadamiający, bez konkretnych sugestii typu: przejdźcie na komunikator X.

krakers09   4 #37 22.09.2009 20:28

@Mi2: na jeden serwer jabbera przypada mniej użytkowników z powodu mniejszej popularności protokołu. Nic więcej. Jeżeli chodzi o gg to jeden serwer statystycznie przypada na ponad 100k userów. Nie przypominam sobie polskiego serwisu jabbera, który w ogóle by miał taką liczbę użytkowników. Nie przypominam sobie również takiego, który by miał więcej niż jeden serwer.

przemek1234   7 #38 22.09.2009 21:17

Dokładnie krakers09. Rejestruje się na serwerze straszydło.pl który nagle pada i jak zmienie serwer to zmieni mi się JID. Bo na jeden serwer Jabbera przypada jeden serwer fizyczny! I potem z przemek1234@straszydło.pl zmieni mi się JID na przemek1234@babol.pl a znajmoi będą pisali na stary i... się nie dopiszą.

  #39 22.09.2009 22:03

@przemek1234 porównywanie jabbera do sieci gg jest nieporozumieniem, należy zacząć od tego że np. serwer aqq.eu praktycznie nie pada (co bardzo często zdarza się sieci gg), a jeśli ma nastąpić przerwa w jego pracy użytkownik otrzymuje o tym informację.

VPN   7 #40 23.09.2009 00:41

Skoro już o tym mowa: jako użytkownik mogę mieć 2 konta w danej sieci, czyli np. dwa numery GG czy dwa Jabber ID na różnych serwerach. W przypadku sieci GG nic mi to nie da, gdyż cała sieć padnie. W przypadku Jabbera praktycznie jest niemożliwe, aby od razu padły oba serwery. Wniosek z Waszych rozważań jest prosty...

krakers09   4 #41 23.09.2009 00:51

Kont mogę mieć i 10 tylko co z tego? Każdy ma mieć kilka kont i każdego mam mieć kilkukrotnie na liście kontaktów na wszelki wypadek?

Airborn   8 #42 23.09.2009 01:59

@krakers09, słyszałeś o metakontaktach?:>

Zapomnijmy też o Jabberze, jako o wczesnej wersji protokołu, teraz prawidłową nazwą jest XMPP.

Dalej, kwestię kontaktu z osobami z gg w przypadku XMPP rozwiązują transporty. Nie jest to oczywiście idealne rozwiązanie, ale dość dobrze działające, dla osób z sieci gg pozostaje w pełni transparentny.

Ale XMPP ma też inne zalety, mogę postawić sobie wewnętrzny, zamknięty, serwer i już rozwiązałem problem komunikacji pomiędzy stacjami roboczymi w firmie, uniezależniając się zupełnie od zewnętrznych firm. No i JIDy są łatwiejsze do zapamiętania niż numery gg ;)

przemek1234   7 #43 23.09.2009 08:44

@Airborn:
Jeszcze na żadnym serwerze nie znalazłem transportu, który by umożliwiał coś innego niż rozmowę, czyli np. wysyłanie obrazka, pliku, że ni wspomnę o rozmowach głosowych.

Mi2   4 #44 23.09.2009 09:20

@krakers09, przemek1234:

Ale myślę, że - gdyby Jabber/XMPP bardziej się upowszechnił, większe architektury złożone z kilku serwerów również mogłyby się pojawić. Zresztą nie jest to potrzebne, bo - zamiast użytkowników na jednym serwerze - prawdopodobnie wzrosłaby liczba serwerów.

A zaleta jest taka: gdyby padł jeden serwer Jabbera, pada - załóżmy - 10 000 użytkowników, podczas gdy pozostały milion nadal ma dostęp do sieci (na razie nie ma tylu użytkowników Jabbera w Polsce chyba, ale - przypuśćmy). Natomiast gdy pada GG (jak na przykład teraz połączenie się z serwerem jest niemożliwe), odciętych od komunikatora zostaje kilka milionów użytkowników i dostępu nie ma nikt.

VPN - dwa konta na różnych serwerach to rzeczywiście trochę niewygodna sprawa - zwłaszcza, gdy ktoś musi mieć dwa kontakty na liście, bo - na przykład - jego komunikator nie udostępnia multikontaktów.

Transporty - jak dla mnie rzeczywiście nie jest to dobre rozwiązanie - o wiele lepiej mieć komunikator z wtyczką/wbudowaną obsługą innego protokołu.

Airborn   8 #45 23.09.2009 11:42

@przemek1234 i to jest właśnie problem zamkniętych protokołów...

Damian_L   2 #46 23.09.2009 13:36

@przemek1234
Przesyłanie plików pewnie działa w aqq i innych multikomunikatorach, na rozmowy głosowe i video nie ma co liczyć bo gadu-gadu korzysta z komercyjnych kodeków od Global IP Solutions.

  #47 23.09.2009 18:21

Kompletnie sie zgadzam z tym, ja tylko dlatego uzywam Gadu-Gadu po wszyscy moji przyjaciele uzywaja Gadu-Gadu, jak by tak niebylo to ja bym uzywal MSN albo po prostu IRC, jeszcze nieuzywalem Jabber ale slyszalem dobre zeczy o nim.

krakers09   4 #48 24.09.2009 17:40

@Mi2: przyjmując Twój tok myślenia bezpieczniej jest jeździć po Afryce samochodem bo jest mniej wypadków. Odpuśćmy sobie gdybanie i założenia a skupmy na logice, która jednoznacznie wyklucza Twoje pomysły. 10k userów na serwer? A kto za to zapłaci? Sama decentralizacja w przypadku Jabbera dla przeciętnego Kowalskiego ma 0, słownie zero zalet. Bo taki Kowalski zamiast bawić się metakontakty, mnogie ilości kont po prostu w przypadku rzadko występującej, czasowo zauważalnej awarii scentralizowanego gg po prostu poczeka godzinę, dwie, pięć, dwadzieścia na usunięcie awarii i życia mu nie zniszczy.

  #49 24.09.2009 21:28

Jabber jest najlepszy!

krakers09   4 #50 24.09.2009 22:48

Pomidor!

Kpc21   9 #51 30.09.2009 18:49

@dom69, chyba pomyliłeś IRC z ICQ. IRC to jest prekursor czatów.

Mówicie, że możliwość zmiany serwera Jabbera na inny w przypadku jego padu nic nie daje, bo znajomi nie znają twojego nowego serwera. Ale ty możesz wtedy pisać do innych. W przypadku awarii w GG nie masz takiej możliwości.

Ale awarie na GG mają też zalety. Podczas tej ostatniej słynnej awarii zaczął żyć shoutbox na forum dp :)

Ja sam korzystam z oryginalnego klienta GG dlatego, że:
1. żaden z klientów Jabbera nie przypadł mi do gustu,
2. żaden z moich znajomych nie korzysta z innego komunikatora niż GG lub ew. Skype, nie sposób też ich namówić na jego zmianę, nie widzę zatem żadnej korzyści w korzystaniu z innego komunikatora.

Kpc21   9 #52 30.09.2009 18:52

A co do braku wersji GG na systemy Linux i Mac OS X - są klienty alternatywne, z których można korzystać pod alternatywnymi systemami (poszukajcie na forach odpowiedzi na maile użytkowników do GG na ten temat) - np. Kadu, Pidgin, EKG (ten ostatni działa nawet w trybie tekstowym). Poza tym lada dzień spodziewane jest wyjście wersji oryginalnego klienta na te systemy.

Kpc21   9 #53 30.09.2009 18:57

I jeszcze co do AQQ - serwer @aqq.eu co prawda jest stabliny, ale nie można tego powiedzieć o kliencie (oczywiście AQQ to jest Jabber i z ichniejszego klienta korzystać nie muszę).

  #54 02.10.2009 02:14

Ja ogólnie mało korzystam z gg (siedze na multikomunikatorze) tylko namawiam znajomych na IRC.
IRC ma już sporo lat i naprawdę ma swój niepowtarzalny urok. W gg nie zrobisz stałych grup (w IRC zrobi się kanał i wsio) na których możesz pogadać z przyjaciółmi, nie postawisz bota który może mieć najróżniejsze funkcje, ani nie podzielisz się tym co słuchasz (chyba że przez ekstra denerwujące zmiany opisu). W IRC nie ma reklam, wyskakujących banerów czy okienek, jest to co najważniejsze ... tekst. Dla mnie IRC jest żyjącą społecznością, czymś naprawdę niesamowitym (np. taki botnet). No i ostatnia awaria serwera ... nie pamiętam, a korzystam z niego na codzień.

Mi2   4 #55 02.10.2009 16:39

@Krakers:
Na tej samej zasadzie, co obecnie istniejące serwery Jabbera. Już jest ich w Polsce co najmniej paręnaście. GG - 6 mln użytkowników na - powiedzmy - 30 serwerów. Jabber - 100 tys. użytkowników - 15 serwerów.
60 razy mniej użytkowników na 2 razy mniej serwerów, czyli przeciętny serwer Jabbera jest 30 razy mniej obciążony od przeciętnego serwera GG. Co z pewnością wpływa na stabilność.

Po co metakontakty? Jeżeli każdy ma konto na jednym serwerze, możemy go dodać do kontaktów nawet, gdy my jesteśmy na innym. Więc jedno konto wystarczy, by dogadać się z całą siecią.

A jak Twój serwer padnie, czekasz. Tak jak w wypadku GG. Tylko że gdy padnie jeden serwer Jabbera - niewielka część użytkowników czeka, reszta ma dostęp do protokołu. Gdy padnie jeden serwer GG - krach jest ogólny, nie zaloguje się nikt. I tu jest przewaga Jabbera.

przemek1234   7 #56 02.10.2009 20:19

Dzisiaj GG przeniosło się na nową, ZDECENTRALIZOWANĄ infrastrukturę opartą o systemy Linux. Jak zapewnia GG Network tzw. "pady" mają stać się rzeczą całkowicie sporadyczną (różnica jak pomiędzy ilością BSOD'ów w Win 9x a Win NT).

Mi2   4 #57 06.10.2009 18:01

Wow, widzę, że spory postęp, choć i tak mnie w ten sposób nie przekonają ani do swojego klienta, ani do tego, że ich protokół jest lepszy od innych.

  #58 15.10.2009 16:25

Tacy z was fachowcy a przecież reklamy na gg można łatwo zablokować. Śmiech panowie, śmiech na sali. Nie wspominając nawet, że ta straszliwa, monumentalna awaryjność to mit. Tak samo jak brak bezpieczeństwa. Ja rozumiem egocentryzm na jakimś przyzwoitym poziomie ale uważać, że każdy będzie czytał albo będzie chciał czytać wasze pierdoły i smętne piardy wypisywane przez gg to jest już megalomania, szał i stupor. No chyba, że uważacie podawanie Pin-ów, kodów i tajnych haseł przez gg to jest świetny pomysł. Ale wtedy tylko współczuję głupoty i nic nie będę wyjaśniał bo to i tak daremne.

  #59 02.11.2009 18:24

@VPN - Masz rację.

  #60 05.01.2011 00:43

Wiem że odgrzewam stary temat ale...
Posiadanie numeru gg jest jakoby obowiązkiem w naszym kraju.
UKE zaczyna wspieranie jabbera ale co z tego skoro w naszej ojczyźnie znakomita większość użytkowników nie rozumie problematyki całkowicie i jabber jako słowo nic im nie mówi?
Jedyne co może pokonać gg w Polsce to systemy operacyjne od google (Android i ChromeOS) bo w nich obligatoryjnie jest GTalk. Moi najbliżsi znajomi mają zainstalowane multikomunikatory (Spik, Tlen i AQQ) bo dzięki nim mają obowiązkowe gg oraz... możliwość wysyłania wiadomości do użytkowników telefonów z androidem i innych. Znacznie łatwiej o jabbera na telefonie niż o gg (przynajmniej bezpłatnie) więc to kolejna szansa na obalenie GG Network i to ich własną pazernością.