Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Adobe i HTML5 - zwycięstwo czy przegrana?

W ubiegłą środę świat obiegła zaskakująca informacja - Adobe rezygnuje z rozwijania mobilnego wydania Flash’a. Wiele osób odczytało to jako porażkę twórcy tego dodatku i wielką wygraną nieżyjącego już Steve’a Jobs’a, który to tak zajadle walczył z tą platformą. I chociaż trudno nie przyznać im racji, to po dłuższym zastanowieniu można dojść do wniosku, że Adobe może na tej przegranej zarobić więcej niż na niejednym innym swoim produkcie.

Rynek urządzeń mobilnych to dziś bardzo potężny sektor informatyki. Liczba użytkowników korzystająca ze smartphone’ów, tabletów i innych podobnych urządzeń zwiększa się w bardzo dużym tempie, wielokrotnie większym od tego w jakim rozwija się dział typowych komputerów PC. Dlatego też producenci, którzy do tej pory wydawali swoje produkty jedynie na Windows’a i Mac’a coraz częściej decydują się tworzyć uproszczone wersje swoich programów na systemy takie jak Android czy iOS. Wyróżnia się tutaj jeden wyjątek - firma Adobe, której Apple nie pozwoliło wydać Flash Player’a dla swoich mobilnych urządzeń. Decyzję tą wielokrotnie uzasadniał sam Steve Jobs tłumacząc ją dużym drenażem baterii przez tą multimedialną wtyczkę. W zamian proponował korzystanie z nowej, otwarto źródłowej technologii HTML5. Wielu wydawców znanych serwisów internetowych uległo i przepisało swoje strony do nowego standardu. Adobe, który na początku próbował walczyć z Firmą z Cupertino rozbudowując swój produkt o niedostępne u swojego konkurenta opcje - m.in obsługę 3D - ostatecznie uległ i 29 października 2010 roku wydał konwerter Flash’a do HTML5. W oparciu o ten produkt powstała m.in. przeglądarka SkyFire dla iOS, która umożliwiała przeglądanie stron zapisanych w formacie do tej pory niedostępnym dla tej platformy. Mur, który oddzielał użytkowników przeglądających sieć poprzez mobilne urządzenia Apple’a, od pozostałych internautów zaczął znikać.

1 sierpnia tego roku Adobe poszedł o krok dalej i zaprezentował wersję beta programu do tworzenia animacji w HTML5. Wydawać by się mogło, że ten gigant walczy z własnym produktem. Co więcej wiadomość ze środy wydaje się przemawiać za tym, że zaczyna z nim wygrywać.

Żeby zrozumieć sens działań twórcy Flash’a - ale też Photoshop’a, Illustator’a czy Dreamweaver’a - należy poznać na czym on zarabia: główne zyski tej korporacji pochodzą ze sprzedaży licencji na swoje programy. I chociaż wtyczka umożliwiająca otwieranie stron we Flash’u dostępna jest za darmo, to już narzędzie do tworzenia w nim stron jest płatne. I to nie mało - wersja tego programu w sklepie internetowym to ponad 600 euro! Adobe’owi musi więc zależeć na tym, żeby jak najwięcej osób mogło oglądnąć strony stworzone za pomocą jego narzędzi - bez tego nie uda mu się sprzedać swoich programów. Ponieważ Flash nie przyjął się na większości systemów mobilnych, zamiast dopracowywać go i tworzyć jego wersję dla wszystkich platform, prościej zastąpić go poprzez otwartego HTML5, którego programiści sami wprowadzili do swoich przeglądarek. Płatne narzędzie do konwersji stron na nowy format jest, a program do tworzenia w nim witryn jest w trakcie pisania i zapewne pojawi się w najbliższym czasie w pełnej i, a jakże, płatnej wersji.

Może być też inny powód wycofania wsparcia dla mobilnej wersji Flash’a - rezygnacja z niego spycha cały rynek do HTML5 - a więc do platformy na której Adobe już nauczył się zarabiać. Tym samym nie ma już miejsca dla konkurencji - no chyba, że zaprezentowany przez nią produkt byłby jakąś rewolucją. Bez tego jeszcze bardzo długo twórcy serwisów internetowych nie zechcą przenieść swoich witryn na jakikolwiek inny standard. Wydaje się więc, że przed HTML5 roztacza się świetlana przyszłość i że i na nim zarabiać będzie gigant Adobe.

I jeszcze jedno - gdzie w tym wszystkim jest Microsoft? Przygląda się biernie, mając bardzo silną broń, jaką jest Silverlight - wtyczkę uważana przez wielu za lepszą od samego Flash’a. I chociaż wielu twórców VOD (np. nasz polski Onet) korzysta właśnie z niej a nie z produktu Adobe, to Gigant z Redmond nie kwapi się, żeby wydać ją dla mobilnych platform. A bez tego nie ma szans na większy sukces. Zamiast tego twórca „okienek” wydaje się przytakiwać Apple’owi i blokuje instalowanie swojego produktu w tabletowej wersji Internet Explorer’a i coraz głośniej mówi o zastąpieniu go nowym HTML’em. Czyżby Steve Ballmer nie panował nad tym co ma, a korzystał jedynie z obcych produktów? 

Komentarze

0 nowych
xomo_pl   21 #1 19.11.2011 23:20

moim zdaniem MS ma rację, HTML5 jest uniwersalny a jakakolwiek wtyczka musi być zgodna z urządzeniami z osobna, wymaga to stworzenia wtyczki dla przynajmniej kilku platform, producenci muszą chcieć ją wprowadzać a z tym jest różnie (patrz Aplle i Flash) czy opera i Silverlight (opera jej nie chce bo jest to zamknięta wtyczka).

MS zauważył, że SL się specjalnie nie przyjął a HTML5 tak i jego "siła" rośnie na rynku.
Plusem jest multiplatformowość HTML5: czy to linux czy mac czy opera czy IE to zawsze ruszy, nie to co wtyczki Flash czy SL.

Ja się cieszę z rozwoju HTML5 bo jest nie zależny i działa na większości urządzeń.

SL jest spoko gdyby jescze działał z operą, kiedyś testowałem i jest lżejszy od Flasha, przy odywarzaniu flash'a wentylatory chodzą głośniej niż przy SL.

Jednakże brak SL na większości platform całkowicie go dyskwalifikuje, a onet moim zdaniem powinien przenieść się na HTML5 albo Flash, ale to ich problem, sami sobie zmniejszają oglądalność materiałów...

VictorX   3 #2 19.11.2011 23:32

Moim zdaniem jednak Silverlight jest bardziej profesjonalnym rozwiązaniem niż otwarty HTML5...

Dlatego właśnie wielu twórców VOD, oraz profesjonalnych narzędzi sieciowych wykorzystuje produkt Microsoftu a nie HTML5

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #3 20.11.2011 13:10

Pierwszy wpis i tak bez przywitania? :)

Temat jest trudny i zawiły a jak jest na prawdę to wie tylko Adobe i księgowi tej firmy.

Druedain   14 #4 20.11.2011 13:21

Ciężko mi jest się ze wszystkim zgodzić. Na pewno z wielu powodów HTML5 > Flash. Ale pisanie, że Adobe wygrało, bo zarabia na tworzeniu nowych narzędzi, to brak dogłębnej analizy. Można zarobić trochę, trochę więcej, ale można też zarobić najwięcej i dopiero to bym nazwał zwycięstwem. Zamiast tego Adobe sporo zainwestowało w podtrzymywanie życia umierającej technologii, a w dodatku próbowało ją jeszcze bezskutecznie przeszczepić na nowe organizmy. Nie sądzisz, że dla Adobe, to były straty (zasobów ludzkich, czasowych i pieniężnych)?

Silverlight jest technologią do pewnego stopnia otwartą to ma zaletę nad Flashem. Niestety otwartość na obecnym poziomie nie na wiele się zdaje, skoro MS nie wspiera wtyczek typu Moonlight własną pomocą techniczną. Do tego Moonlight zawsze będzie trochę z tyłu za Silverlightem. No i brak DRMu (dobry DRM, to martwy DRM!) dyskwalifikuje tę technologię jako narzędzie do obsługi technologii VOD.

Kolejna kwestia to IE. Z tego co do tej pory doczytałem, to nie podjęto aż tak kontrowersyjnej decyzji jak piszesz. Flash nie będzie działał w IE z interfejsem Metro. Mała różnica, nieprawdaż? Ponad to pisząc o MS zapomniałeś dodać, że Silverlight Silverlightem, ale MS bardzo mocno właśnie w HTML5 inwestuje, to co chyba jest bardzo istotne dla tej technologii. W jej przypadku nawet jak w MS ktoś znów stwierdzi, że ta technologia już nie jest nowoczesna i modna, to nie będzie to implikowało, że nagle gro programistów „zostanie jak ten ch*j z HTMLem 5”.

Na koniec kilka rzeczy, na które mimowolnie zwróciłem uwagę:
– „Adobe’owi„ – raczej bym napisał „Firmie Adobe”, bo wygląda to komicznie i zgrzyta niesamowicie,
– „Decyzję tą”, a powinno być „Decyzję tę”,
– „tą multimedialną wtyczkę”, a powinno być „tę multimedialną wtyczkę”.

Druedain   14 #5 20.11.2011 13:23

A i jeszcze z Silverlightem i jego bytnością na smartphone'ach (czy brakiem bytności jak to napisałeś). A co z WP7???

Pierwszy wpis? Gratuluję :)

  #6 30.11.2011 23:49

Przeraża mnie myśl pisania dużych aplikacji w Html + JavaScript. Bez sensownego frameworku przykrywającego to gó.no nie da się na tym pisać aplikacji większej niż kilkadziesiąt klas (zaraz zaraz, jakich klas, ten javascript nawet nie rozumie takich pojęć jak klasa, dziedziczenie czy polimorfizm). Ja rozumiem, że reklamy można spokojnie przepisać na Htmla. Proste gierki i video też da radę, ale nic więcej. Wydajność realizacji logiki przez JavaScript jest ograniczona założeniami tego języka a model DOM htmla tylko utrudnia sprawę. I proszę mnie źle nie zrozumieć - HTML jest idealny do robienia stron internetowych ale kompletnie nie pasuje do pisania aplikacji internetowych - to dwa kompletnie różne światy a ktoś próbuje wmówić nam, że HTML zastąpi wszystkie inne standardy. Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę....