Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Stać Cię na Mercedesa – a więc o tym czy Maki są drogie

Powszechnie uważa się, że komputery wyprodukowane przez firmę Apple są dużo droższe, od typowych pecetów. I faktycznie - gdy przeglądnie się koszt iUrządzeń, można się przerazić. Jednak po zagłębieniu się w tematykę, da się odczuć wręcz przeciwne wrażenie - Maki mogą być nawet tańsze niż PC!

Komputer to nierozłączne połączenie dwóch dziedzin: hardware i software. W przypadku Apple, dochodzi do tego jeszcze niezwykły design, który inni producenci próbują jedynie bezmyślnie powielać. I już on sam jest wart swojej ceny. Zanim zacznie się porównywać i rozpowiadać, że Maki są drogie, warto sprawdzić ile kosztują, klony Macbooka wykonane przez takich producentów jak HP czy Dell. Ich ceny wcale nie są wiele niższe od tych, które można znaleźć w kategorii Apple. Wpływa na to koszt użytych materiałów - sporo wyższy od tego z plastikowych notebooków. Niestety - aluminiowa obudowa, podświetlana, wyspowa klawiatura i bardziej zaawansowany układ chłodzenia, nie są za darmo. Muszą więc także znaleźć swoje odbicie w końcowej cenie.

No, ale i tak ceny, nawet tych elitarnych PC są nieco niższe. Jednak Apple dolicza sobie za swoją markę? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, należy poznać jak producenci pecetów, obniżają cenę swoich produktów. Powszechną praktyką jest „zapychanie” systemu Windows, który jest preinstalowany na laptopie, zbędnym software (najczęściej w wersji trial), którego twórcy płacą za dodawanie go do notebooka. Liczą tym samym, że użytkownik, po wygaśnięciu testowej licencji, z lenistwa lub z braku wiedzy, kupi pełną wersję ich narzędzia.. Najczęściej robią tak producenci antywirusów, choć zdarzają się i gry w wersjach demo dorzucane do Windowsa. Dlatego też często notebooki w wersji „bez systemu” są droższe od tych z Sevenem! W żadnym Maku crapware (tak nazwa się ten zbędny soft) się nie znajdzie! Apple nie dorabia się na nieświadomych użytkownikach i sprzedaje swoje urządzenia z tylko najważniejszymi aplikacjami. I stąd w dużej części wynika ta różnica w cenie.

Jak napisałem na początku, komputer to połączenie sprzętu i oprogramowania. I choć ceny tego pierwszego są, z wcześniej wymienionych przyczyn, nieco wyższe, to już aplikacje w OSX są sporo tańsze. Warto zacząć od systemu. Aktualizacja Windowsa Visty do Sevena na jednym PC to koszt około 300 PLN. Licencja na upgrade pięciu Maków, w Mac App Store, to raptem 65 złotych! Podobnie zresztą sprawa wygląda z pakietem biurowym. Office na trzy stanowiska kosztuje 249 PLN. iWork kosztuje niecałe 200 PLN. Gdy przeglądnie się bardziej zaawansowany soft różnice są jeszcze większe. Final Cut X – profesjonalny program do montażu filmów, kosztuje 200$, Adobe Premiere Pro to w najtańszym pakiecie powyżej 2000 PLN. Aperture 63€ – Lightroom 500 PLN. I na koniec: pakiet Microsoft Visual Studio w komercyjnej licencji 1800 PLN. XCode: za darmo dla wszystkich w Mac App Store. Nie mówiąc już o tym, że na OSX jest dużo więcej unikalnego softu niż na Windows. Skompletowanie PC z legalnym zestawem oprogramowania, będzie dużo droższe niż Maka.

Czy więc naprawdę ceny komputerów Apple, przekraczają możliwości większości z nas? Nie! Chociaż być może tak jest z najnowszym Macbookiem Pro z ekranem Retina, to w ofercie firmy Tima Cooka, znajdują się modele wiele tańsze. Świetnym przykładem niech będzie tutaj Mac Mini – maleńki stacjonarny desktop, z procesorem Intel Core i5, 500GB dyskiem za 2600 PLN. To naprawdę świetny komputer w domowym zastosowaniu. Można go podłączyć do dowolnego monitora. Jednocześnie zajmuje mało miejsca i bardzo ładnie wygląda.

Warto się więc zastanowić, czy ostatecznie pecety są takie tanie. Należy wliczyć w to także czas, poświęcony na ich konfigurację. I ilość nerwów gdy zobaczy się w trakcie pracy, nad ważnym dokumentem taki obrazek:

Na OSX go nie zobaczycie! Obiecuję :-) 

windows sprzęt oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
  #1 19.08.2012 19:52

Ale bzdety :). Twoje argumenty są żadne.Z chęcią bym podyskutował, ale obawiam się, że to starta czasu.

VictorX   3 #2 19.08.2012 20:02

Twoje argumenty natomiast są powalające :)

Mk13   15 #3 19.08.2012 20:03

"W przypadku Apple, dochodzi do tego jeszcze niezwykły design, który inni producenci próbują jedynie bezmyślnie powielać. I już on sam jest wart swojej ceny."

Jak przeczytałem to, to już wiedziałem czego się spodziewać dalej, czyli jadu i bełkotu takiego samego jak to zdanie.

VictorX   3 #4 19.08.2012 20:04

A nie jest tak? To Apple jako pierwsze wymyśliło MacBooka Pro, a zobacz jakie teraz laptopy robi HP. One są prawie identyczne jak MBP...

gowain   18 #5 19.08.2012 20:10

Oj, oj widzę sporo nadużyć... po pierwsze najnowsza odsłona OSX'a nie wiele nowości wnosi, złośliwi twierdzą, że to tylko coś jak service pack do Windowsa... więc po co płacić jak MS takie rzeczy daje free.

Co do aplikacji Office, zawsze można zainstalować LibreOffice, który praktycznie niczym nie ustępuje MS Office. Final Cut X... to był dobry program... dawno temu, zanim nie zrobili z niego zabawki - polecam poczytać - profesjonaliści krytykują ile wlezie nową wersję. A Adobe Premiere też jest od lat na Maki i jakoś producent nie wycofuje go ze sprzedaży - znaczy sprzedaje się na tyle dobrze, że się opłaca. Na Win masz Visual Studio Express też darmowe, programów pokroju Aperture jest sporo na PC - są tańsze i droższe - więc reasumując skompletowanie PC z legalnym oprogramowaniem może być nawet sporo tańsze.

Co do aluminiowej obudowy i tego typu spraw. Laptopa z Win można znaleźć już od 2300zł... a że crapware? Użytkownik, który jest średnio biegły w sprawach komputerowych robi reinstall z czystym systemem i nie ma problemu.

Także co jest lepsze, gorsze, tańsze, droższe to kwestia z jakiej perspektywy się patrzy - ja nie mam potrzeby płacenia za Jabłuszko, ani nie podoba mi się OSX (choć pracowałem kilka godzin w nim - ale mnie nie przekonuje). Ja świadomie wybieram Win7 i dobrze mi z tym. Potrzebuję wymienić płytę główną - wymieniam, potrzebuję zmienić procesor - zmieniam.

Autor edytował komentarz.
KotletBanan   5 #6 19.08.2012 20:34

Moim zdaniem, twoje argumenty są trochę naciągane. Sam przyznaj, najwięcej płacimy za aluminiową obudowę, świecące klawisze i jabłko na klapie.

- Crapware:
Usunięcie niechcianych aplikacji nikomu nie powinno sprawić problemów. Istnieje nawet cała gama programów, które mogą w tym pomóc.
- Aktualizacje:
Tu się muszę zgodzić. Jako że Apple zbiera pieniądze ze sprzętu, ceny OSX są bardzo niskie. Całe szczęście, że cena Windowsa spada.
- iWork:
Dla wielu ludzi, program ten jest bezużyteczny. Poza ładnymi szablonikami, nie dorasta do pięt nawet Libre Office. A 50zł różnicy w cenie nie jest przecież majątkiem.
- Final Cut X:
Mi starcza Windows Movie Maker lub Kdenlive, więc nie będę tu niczego porównywał :D. Nie każdy montuje filmy, więc nie dla każdego to zaleta.
- Programowanie:
Nie wszystkim Xcode przypadnie do gustu. Pamiętaj również, że na Windowsa też istnieje sporo niezłych, darmowych środowisk (choćby Visual Studio Express).
- Awaryjność i przymus konfiguracji:
Mac OS X nie jest w żadnym wypadku bezawaryjnym systemem. Zamiast BSoD jest kernel panic lub Spinning Beach Ball of Death. Chyba przygodę z WIndowsem zakończyłeś na wersji 98, ponieważ z Windows 7 i 8 nie trzeba się już tyle bawić - wszystko to co w Macu, działa równie bezproblemowo i jest dostępne out-of-the-box.

Komputer przewyższający specyfikacją poleconego przez ciebie Maca Mini, złożyłem w zeszłym roku za 2150zł (razem z Windą). Posiada on 1,5TB dysku (zamiast 500GB), 4GB RAM (zamiast 2GB) i najważniejsze... kartę graficzną z prawdziwego zdarzenia (Miniak za 2700zł wyposażony jest w śmieszne Intel HD Graphics).

Za Maca Mini podobnego do mojego PC, przyszłoby mi zapłacić 3600zł. Żaden z twoich argumentów nie byłby w stanie przekonać mnie do dopłacenia tak dużej kwoty, za jabłco.

Autor edytował komentarz.
AdrianSasquatch   8 #7 19.08.2012 20:41

@VictirX
Tak, a Apple było także pierwszą firmą informatyczną na świecie i wymyśliło takie rozwiązania, jak okna, myszka, czy foldery. Żaden człowiek czy firma nie są wszechogarniające i muszą korzystać z już gotowych rozwiązań. Tak, jak Apple korzysta z czyichś pomysłów, tak inni powinni móc czerpać od Apple.
Mówię o rzeczach raczej oczywistych i nie skomplikowanych (takich, jak wspomniany przez Ciebie design). Jak ktoś wymyśli, jak podróżować szybciej, niż światło, to chwała mu i powinien to opatentować i zarabiać, ale Apple powinno raczej mieć bana na patenty ;)

A twój tekst ma jedną poważną wadę- idealizuje. Bardzo ładnie wypowiadasz się o zaletach produktów z jabłuszkiem, ale nie wspominasz już o wadach, a wręcz piszesz, jakby produkty Apple były ich pozbawione. Pozwolę sobie przytoczyć chociażby niedawną sprawę funkcjonującego na makach botnetu oraz podejście do tematu samego Apple:
http://www.dobreprogramy.pl/Na-Maki-jednak-sa-wirusy-a-nawet-botnet,Aktualnosc,3...

Poza tym nawet nie wspominasz o niekomercyjnych, darmowych rozwiązaniach, często nieustępującymi niczym tym od Microsoftu (chociażby wspomniany przez gowain-a Libre Office)

Autor edytował komentarz.
  #8 19.08.2012 20:51

"Niestety - aluminiowa obudowa, podświetlana, wyspowa klawiatura i bardziej zaawansowany układ chłodzenia, nie są za darmo. Muszą więc także znaleźć swoje odbicie w końcowej cenie."
OK, ale te bajery nie są warte ogromnie zawyżonej ceny.

Nie mówiąc już o tym tańszym oprogramowaniu, które to koledzy z wyżej przytoczyli i nie będe ich powtarzał.

"Czy więc naprawdę ceny komputerów Apple, przekraczają możliwości większości z nas? Nie! "
W tym momencie zacząłem się zastanawiać ,czy pisząc takie bzdety zarabiasz na chleb.

BSoD zobaczyłem raz w życiu, a kiedy w końcu przejdę na pingwinią stronę mocy też go nigdy nie zobaczę. Stawiam na to orzechy przeciw diamentom. Nawet puste!

  #9 19.08.2012 21:18

Ja szczerze uważam, że lapy Sony Vaio to jest już lekkie przepłacanie. A sprzęt od Apple... to jest dla osób, które nie potrafią liczyć, lub którym nie szkoda pieniędzy, nawet gdy zapłacą za coś, z czym będą się męczyć.

1. Wykonanie i "kopiowanie". No przepraszam bardzo, jakoś nie zauważyłem, żeby mój HP Probook chociaż trochę przypominał jakiegokolwiek MacBooka. Jest za to bardzo wytrzymały, dosyć cichy, nie grzeje się (i nie przegrzewa z powodu braku otworów wentylacyjnych).

2. Crapware... trochę racji w tym jest, z drugiej strony, czasami ten soft się przydaje. Ja po zakupie lapa wyczyściłem, wrzuciłem czystego Windowsa. Później dowiedziałem się, że HP dorzuciło np. soft od szyfrowania (które jest dla przykładu dziurawe u Apple), zarządzania dostępem, podpisywania email. Nie wszystko jest zawsze nieprzydatne.

3. Update Windowsa - skorzystajmy z okazji bo jest. Zobacz ile będzie kosztować update do Win8 osoby, które teraz kupią laptopa z Win7.

4. Dostępność aplikacji - tutaj pojechałeś na maksa. Przejrzyj chociażby bazę Dobrychprogramów, najpierw tą na MacOS, potem tą dla Windowsa. Później rozejrzyj się w sieci. Proporcje będą równie dobrze widoczne.

5. Zawsze jak ktoś wynajdzie koło, to Apple musi wynaleźć swoje, nawet, jeżeli będzie nieco kwadratowe. Czy do MacBooków podłączę bezproblemowo urządzenia na USB 2.0/3.0? Czy nie będzie problemu z HDMI? Co z D-Sub, co z czytnikami kart? Tylko mi nie mów, że będę potrzebował tony adapterów...


Ogólnie tekst albo jest jakimś eksperymentem, albo jest pisany przez czystego fanboja. Ja rozumiem, jak ktoś już wejdzie w Apple to nie będzie chciał odejść, chociażby dlatego, że trudno się przed znajomymi przyznać, że się wydało taką kasę, a potrafi negatywnie zaskoczyć. "Amazing" to jest tylko w reklamach, a i to starszych, bo Steva już nie ma. Nie ma rzeczy idealnych (a takie zdaje się przedstawiać wpis), zaś design to nie wszystko.

Autor edytował komentarz.
Mk13   15 #10 19.08.2012 21:34

Poza tym ten argument o taniości to jest po prostu na wyżynach absurdu... Laptopa mam kupionego 2,5 roku temu za 1500zł, 2x2,2GHz, 4GB RAMu, 250GB dysku i wszystko na nim działa jak błyskawica, szczegółnie na Windows 8 (oprócz gier, ale nie gram wcale więc to świadomy wybór). System mam z uczelni, oprogramowanie darmowe w tym wymieniony wcześniej znakomity pakiet biurowy. Teraz podobnego laptopa można kupić za 1200zł. No ale nie będzie miał jabłuszka, co najwyżej sobie gruszkę mogę nakleić, żeby mnie Apple nie pozwało! Ten wpis to chyba jakiś psychologiczny eksperyment, inaczej tego wszystkiego co tu zostało napisane chyba nie da się wytłumaczyć :D

Autor edytował komentarz.
AdrianSasquatch   8 #11 19.08.2012 23:25

@KyRol
Z pingwinkiem raczej się nie zgubisz ;) No chyba, że będziesz kombinował z jakimś Archem ;]
(Tak, ja być niewyedukowany, ja ciężko trawić konsole i ja niechętnie godzinami łazić po góglu, żeby wiedzieć, jak coś zrobić, jeżeli mieć coś gotowe gdzie indziej ;p)

Autor edytował komentarz.
KyRol   17 #12 19.08.2012 23:33

@AdrianSasquatch: Przecież o tym wiem, piszę tak z przekory:) Poza tym użytkując nawet Ubuntu przez kilka ładnych lat, w późniejszym czasie z dystrybucją Arch nie ma większych problemów, bynajmniej takie jest moje zdanie, na moim przykładzie.

P.S.: Testowałeś może Minta MATE? Jeśli tak, pisz mi przez forum na PW jakie są twoje wrażenia.

Autor edytował komentarz.
sgj   10 #13 20.08.2012 01:26

"Powszechną praktyką jest „zapychanie” systemu Windows, który jest preinstalowany na laptopie, zbędnym software (najczęściej w wersji trial), którego twórcy płacą za dodawanie go do notebooka."

Zbędny software da się odinstalowac lub wyłączyć.

"Aktualizacja Windowsa Visty do Sevena na jednym PC to koszt około 300 PLN."
Można kupić wiele taniej...

" Office na trzy stanowiska kosztuje 249 PLN. iWork kosztuje niecałe 200 PLN. "
Gdzie ta wielka oszczędność?

" pakiet Microsoft Visual Studio w komercyjnej licencji 1800 PLN. "
VS Express do użytku również komerycjnego... 0zł.

"Skompletowanie PC z legalnym zestawem oprogramowania, będzie dużo droższe niż Maka."
Aha bo to na PC nie można mieć legalnego i zarazem darmowego oprogramowania...

"Świetnym przykładem niech będzie tutaj Mac Mini – maleńki stacjonarny desktop, z procesorem Intel Core i5, 500GB dyskiem za 2600 PLN. To naprawdę świetny komputer w domowym zastosowaniu. Można go podłączyć do dowolnego monitora. Jednocześnie zajmuje mało miejsca i bardzo ładnie wygląda."

Mój ITX też zajmuje mało miejsca, ładnie wygląda, mogę go podłączyć do każdego monitora i kosztował 1/4 tego maca..

"Na OSX go nie zobaczycie! Obiecuję :-) "
Tak bo jak OSX się zwiesi to już na dobre gdzie pozostaje tylko odcięcie zasilania.

" Niestety - aluminiowa obudowa, podświetlana, wyspowa klawiatura i bardziej zaawansowany układ chłodzenia, nie są za darmo."
Ano nie są za darmo, koszt jest taki sam jak w przypadku zwykłej obudowy.


"Nie mówiąc już o tym, że na OSX jest dużo więcej unikalnego softu niż na Windows."

Przypomnę tylko że cały unikalny soft pochodzący jeszcze z powerpc nie jest już przez OSX obsługiwany.

Autor edytował komentarz.
KyRol   17 #14 20.08.2012 01:50

Libre Office też jest na macu. m$ office na macu jest wykastrowany o wsparcie odf. Niemniej sprawa aplikacji Open Source z mojej perspektywy ma się lepiej na macintoshach. Po pierwsze takie aplikacje są bardziej wydajne ze względu na 'inspirację' apple zaczerpniętą z FreeBSD, po wtóre mac-os ma tę przewagę nad windows, że bez problemu działają na mac-u aplikacje terminalowe. W windows też się da, ale znowu wydajność i możliwości takich aplikacji są ograniczone. Niemniej jak pamiętam firmie z Coupertino coraz mniej się podoba taki stan rzeczy i nie wiem już w którym to wydaniu mac-os, niegdyś domyślna implementacja X Window System została wyautowana z systemu.

Ogólnie w moim odczuciu porzucanie ustandaryzowanych dóbr ze świata hardware/software jest dążeniem do czystej monopolizacji, a nie tam innowacji. Według mnie żadna z dwóch wielkich korporacji /apple, m$/ nigdy nie będzie innowacyjna. Z reguły ta 'innowacyjność' polega na odebraniu użytkownikowi prawa do wyboru.

Apple zamiast tworzyć "śrubki w kwiatki" powinno dodawać na zwykłe śruby takie nakładki. Tak samo z windows - m$ wymyśla co rusz jakąś nową, autorską implementację języka programowania, devkitu lub frameworka; Niegdyś niektóre ze stron działały tylko w przeglądarce microsoftu, do dziś sposób zachowania stron internetowych webdeveloperzy muszą specjalnie dopracować z myślą o ie.

Wszyscy pieją z zachwytu, że ósemka będzie tańsza. Nie ma emejzingu, tak samo jak nie ma róży bez kolców, nie tylko mi się tak wydaje, że aktywacje 180dniowe wskazują na częstsze, raczej odpłatne aktualizacje windows.

W ogóle coraz bardziej zdaje się być zasadne mniemanie, że system operacyjny m$ przejmuje coraz więcej podobnych cech w systemie dystrybucji do modelu przyjętego przez apple. Co prawda jaskółka niby wiosny nie czyni, ale mamy pierwszy znak w postaci 'przejęcia filozofii'; tzn. mam na myśli fakt, że systemu windows już nie będzie kontrolował użytkownik, ino system będzie 'skrojony' na miarę bieżących potrzeb tegoż użytkownika.

Uważam, że takie podejście m$ jest raczej nieodwracalne, a firmy czy instytucje nie mają większego wyboru. Tak samo użytkownicy w sklepie. Pokręcą nosem, ale nie mając prawdziwego wyboru, co mają kupić to kupią. Moje zdanie jest takie, że ogólnie w kwestii systemu operacyjnego dla Iksińskich nie ma emejzingu. Może jakby m$ nie poubijał innych systemów byłoby lepiej... Ja już dawno dokonałem świadomego wyboru co do systemu operacyjnego i uważam, że już wolę się z systemem GNU/Linux zgubić niźli z Mac-OS czy windows znaleźć.

Ave5   8 #15 20.08.2012 11:29

Ale propaganda....


Maci mają sporo zalet i można je bez spiny wyłożyć, ale zamiast tego autor postanowił dowieść, że E=Mc bez kwadrata i że Maci są tańsze od PC. I przedstawione argumenty nijak mnie nie przekonują. Bo ja nawet wolę design mojego lapka (jest trochę przygruby, ale klapa śliczna), jego normalne porty USB czy klawiaturę, nomen omen, wyspową. I mam to wielokrotnie taniej...

Tytuł też jest naciągany, nie potrafię sobie wyobrazić, że powiem posiadaczowi przeciętnego samochodu "Stać cię na Mercedesa, bo ma świetny design a niemieckie części wysokiej jakości sprawią, że na bardzo długą metę silnik będzie minimalnie efektywniej pracował! Do tego wydaje ładniejsze odgłosy podczas awarii i wycieraczki do niego są tańsze (używane na allegro)"

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #16 20.08.2012 13:45

Kupujesz laptopa/desktopa (niepotrzebne skreślić), instalujesz na mim Linuxa i nawet super hiper oferty oprogramowania Apple nie przebiją cen programów Linuxa. Dlaczego? To już autorze zastanów się sam.

soanvig   9 #17 20.08.2012 14:07

I najważniejszy argument - Windę się łatwiej piraci. Sam system można mieć spiracony, Office można mieć spiracony, wszystko można mieć spod bandery z czaszką i dwoma piszczelami. To jest dopiero oszczędność!

A na OS X to co (pomijając programy darmowe)? System ciężko spiracić. Aplikacje też. Halo nie wajo, ale ni ma jak oszczędzać na programach, w porównaniu z Windowsem.

A wspaniały Apple od zera (w przeciwieństwie do Microsoftu) swojego systemu nie składał, tylko brał za darmo od BSD i sprzedawał za dolary. Nie lubię takich działań.

BSOD'y zobaczymy jak mamy badziewne komponenty w składaku z Media, zdupcone stery (bo nie umiemy zainstalować poprawnych) lub jedziemy na Windowsie ME. Pomijam oczywiście eksperymenty na komputerze i systemie.

Autor edytował komentarz.
dominikc   5 #18 20.08.2012 14:10

Blue Screena nie zobaczymy, ale Kernel Panic już tak :D
Argumenty jeżeli chodzi o software są trochę naciągane - nie każdy potrzebuje Adobe Premiere czy Visual Studio.
Jedyny dobry argument - Mac Mini. Tutaj cena jest dość przystępna.

Co do systemu - tutaj zaczynam się powoli obawiać o przyszłość OS X. Oby nie poszedł w złym kierunku.

@lukasamd
"4. Dostępność aplikacji - tutaj pojechałeś na maksa. Przejrzyj chociażby bazę Dobrychprogramów, najpierw tą na MacOS, potem tą dla Windowsa. Później rozejrzyj się w sieci. Proporcje będą równie dobrze widoczne."
Pewnie masz rację - tutaj zależy od wymagań. Może mi to nie przeszkadza, bo poza wieloplatformowymi narzędziami i terminalem, używam iTunesa, czytnika RSS, klienta poczty i komunikatora.
Ale OS X ma jedną zaletę - trafiają się tu czasami niezłe "perełki" :)

Tylko jaki jest sens pchania się w OS X (jako zwykły użytkownik)? Lepiej zostać przy Windows lub przesiąść się na Linuxa. Chyba, że ktoś ma już dużo zabawek Apple i po prostu chce mieć wszystko ładnie zsynchronizowane.

Autor edytował komentarz.
MaRa   7 #19 20.08.2012 14:12

Lenovo u400 - aluminiowa obudowa, stylistyka, DVD, połączenie dysku magnetycznego z SSD, cena poniżej 3 tyś zł. Apple potrafią być kilkukrotnie droższe.
Office na maca jest minimalnie droższy. iWork to uproszczony program, do użytku domowego, choć po wycofaniu się Microsoftu z rozwoju Worksa nie ma konkurencji (może trochę program IBM).
Z systemu operacyjnego Microsoftu można korzystać przynajmniej 10 lat (tyle współczesny komputer z pewnością nie przeżyje), przez pierwsze 5 lat jest wspierany, przez kolejne wychodzą krytyczne poprawki bezpieczeństwa. Różnice pomiędzy systemami nie są na tyle istotne, by nie dało się żyć bez nowszego. Upgrade do Windows 8 ma być tańszy.

RONINZGR   4 #20 20.08.2012 14:15

@VictorX

"Na OSX go nie zobaczycie! Obiecuję :-)"

No niebieskiego na pewno tak. Ale takiego już zobaczę:

http://yonglonglai.com/wp-content/uploads/2008/08/macbook-blue-screen-of-death.jpg

A jak już go zobaczę to nawet Chuck Norris wymięka....

soanvig   9 #21 20.08.2012 14:15

@dominikc
Mac Mini ma tak niską cenę, gdyż ma zintegrowaną kartę graficzną, która normalnie by 400 zł kosztowała, a włożona przez Apple'a podbiła by cenę o 7 stówek.

soanvig   9 #22 20.08.2012 14:17

Da się jakoś zmodyfikować wygląd BSOD'a w Win? Bo jest bardzo odstraszający. Uczyniłbym go przyjemniejszym.

dominikc   5 #23 20.08.2012 14:17

@soanvig
Tak, ale Maca i tak się nie kupuje do gier. Ale i tak ma lepszą grafikę od mojego MBP :)
Chyba w Win 8 BSOD ma ładniejszy wygląd :)

Autor edytował komentarz.
corrtez   11 #24 20.08.2012 14:28

Kolejny tekst i dyskusja o niczym. To jest kwestia gustu a ten nie podlega dyskusji... Jak ktos chce kupic maca to go kupi tak samo z innym sprzetem...

Autor edytował komentarz.
  #25 20.08.2012 14:36

Hahahah, jak patrzę na Wasze komentarze to chce się płakać -,- Widać że większość z Was nie miało nigdy do czynienia ze sprzętem Apple :D Zamiast od razu hejtować powinniście mieć trochę wiedzy na temat Mac OSX zamiast być zagorzałymi fanami Windows'a. Sam używam obu systemów na 2 komputerach i widzę między nimi sporą różnicę. Ale staram się być obiektywny. Podoba mi się Mac OSX ale czasami brakuje mi w nim kilku funkcji Windows'a,ale jest również na odwrót :) Według mnie praca na Mac OSX jest o wiele łatwiejsza niż na Windows, ale za to Windows jest lepszy do grania.

Woowas   3 #26 20.08.2012 14:38

Jak ktoś chce kroczyć w awangardzie postępu technologicznego i mieć kompa z bebechami które reszta świata będzie miała za pół roku za 1/4 ceny to niech sobie Maca kupi.
Ja tam się brzydzę firmą która ma patent na "hybrydowy kursor" i prostokąt z zaokrąglonymi rogami.

  #27 20.08.2012 14:42

"Czy więc naprawdę ceny komputerów Apple, przekraczają możliwości większości z nas? Nie!"

  #28 20.08.2012 14:44

"Czy więc naprawdę ceny komputerów Apple, przekraczają możliwości większości z nas? Nie!"

Oj wątpię... Nie stać mnie jednorazowo na wydatek 5-6 tysięcy złotych. W przypadku PC, kupię sobię laptopa za 2 tysiące z systemem, a resztę oprogramowania będę dokupywał w miarę sukcesywnie i w miarę zasobności portfela, albo będę korzystał z alternatywnych aplikacji. Liczby nie kłamią. 5-6 tysięcy to kwota przekraczająca możliwość większości z nas.

Axles   16 #29 20.08.2012 14:50

Oj autor toś po bandzie pojechał, można było się spodziewać lawiny komentarzy, ale sam o to się prosiłeś pisząc takie bzdety.
Razi mnie kilkukrotne powtarzanie słów "niższe' i synonimów w odniesieniu do cen Apple i zwykłego PC, przecież za bardzo dobrego notebooka nie zapłacisz nawet połowy tego co za odgrzewanego kotleta od Apple. Resztę to dopisali poprzednicy.

bart86   9 #30 20.08.2012 14:50

jak korzystam z windowsa 7 od ponad 2 lat to nie widziałem BSOD na swoim PC, wpis fanboya aple

  #31 20.08.2012 14:56

1. Myślę że ten "artykuł" jest bez sensu ponieważ
a) Mac nie będzie tańszy od większości (o ile nie wszystkich) podobnych parametrowo latopów. b) oprogramowanie można sciągnąć darmowe - w szczególności te programy które są przez nas używane mniej niż raz dziennie. Po co mi iwork gdy mogę zaoszczendzić i zainstalować libreoffice - działa na tej samej zasadzie.
c) oprogramowanie płatne - porównywane aperture z lightroomem i innych - co kto woli. Czasami warto dopłacić :)

2. Dyskusja między "wyższością" maca nad windowsem czy linuxem tez nie ma sensu !
a)co kto woli - kazdy ma inny gust. Jedni wolą kawę z mlekiem inni z bitą śmietaną i lodami a jeszcze inni czarne espresso "bez popitki"
b) każdy kupuje to na co go stać. jescze 2 lata temu jechalem na dellu inspiron 1501(którego kupilem wtedy za niecałe 700zł) i oprogramowaniu open source lub/i trialach.

3. Sam mac nie sprawia że kupujemy programy tylko te bez których nie możemy żyć. Ostatnio kupiłem czytnik rss synchronizujący się z google readerem którego pod windowsem bym za nic nie kupił - ale był tak fajny że kupiłem - oczywiście nie żałuje, ale gdyby nie sklep zintegrowany z systemem wiele aplikacji nie zagościłoby na moim laptopie.

Co do panic kernela to jeszcze nie zdarzyło mi sie z nim widzieć i mam nadzieje że nie zobaczymy się.

Loreno   6 #32 20.08.2012 14:59

Niepotrzebny wpis fanboya

pciproblem   6 #33 20.08.2012 15:06

"Na OSX go nie zobaczycie! Obiecuję :-) "
ale zobaczysz coś takiego
http://www.arxnetworks.com/news/wp-content/uploads/2011/06/Restart-Message.png

Soren   7 #34 20.08.2012 15:13

Tak mac mini z i5 i dyskiem 500gb za 2600zł to świetny przykład by pokazać że maki nie są droższe od pecetów xD

Druedain   13 #35 20.08.2012 15:22

W międzyczasie na Applefobii…

treuer25   6 #36 20.08.2012 15:25

Ja napiszę tak, jeżeli kogoś interesują bardziej wartości estetyczne to owszem Macbooki są bardzo ładnie zrobione, ale ludzie czy kupując komputer jakikolwiek myślimy tak ? : ależ on piękny postawię go na półce i codziennie będę go przecierał żeby się nie zakurzył, i będziemy podziwiać wdzięki naszej maszyny, zamiast na niej pracować, (grać) . Ja jestem zdania że na Polskie warunki produkty firmy Apple są drogie, i za mniejszą cenę możemy mieć dużo lepszy sprzęt poczynając od "bebechów" po "wykończenie - estetyka".

RONINZGR   4 #37 20.08.2012 15:35

Mac jest drogi. W Mac'u płacimy za logo. Tak jest i koniec tematu :D

  #38 20.08.2012 15:37

W ogóle nie możńa się zgodzić z tym wpisem. Przecież przeciętny użytkownik nie potrzebuje tych programów co wymieniłeś, na dodatek jest mnóstwo darmowych zamienników i jeśli ktośnie chce piraci to zawsze znajdzie darmowy zamiennik, nie musi pokrywać 100 % wymagań, ale będzie dobry i darmowy. Do windowsa dodają antuvirusa, spoko, można go odinstalować, dla dokładnego wyczyszczenia można użyć DARMOWYCH uninstalatorów ,żeby pozostałości w rejestrze i windowsie wyrzucił,5 minut pracy. I to na windowsa jest mnóstwo programów,tkórych nie znajdziesz na maca, nie odwrotnie. Za tą samą cenę dostaniemy komputer/laptop o klasę nawet 2 wyższy.Może nie stylistycznie, bo przecież zaskarżą o patenty, ale obudowa z aluminium to teraz w ultrabookach spokojnie znajdziesz i będą tańsze od macbooków, A najlepiej to skomponować komputer za 2/3 zł i zainstalować na nim buntu darmowe, i wtedy to dopiero mamy DEMONA w kategorii /cena/możliwości. I kolego... kiedy Ty bluescreena widziałeś? Używam 4 sytemów Xp/Ubuntu na 1 komputerze, na drugim 7, a na telefonie Androida, i ostatni raz blue screena widziałem... nie wiem kiedy, ale na pewno nie u siebie w przeciągu ponad 5/7 lat.

Torwald   4 #39 20.08.2012 15:50

Ahahaha :D
Made my day ! Dzięki źą :D
Świetnie się ubawiłem czytając ten 'blog' - serio...

Jeśli to miała być próba trollingu, to nawet udana. Jeśli to miało być serio, to... współczuję ci z jednej strony. Z drugiej, chciałbym żyć w takim radosnym i bajkowym świecie jak ty :D

  #40 20.08.2012 16:20

Nie o to chodzi , że apple jest be, tfu i niedobre(chociaż w sumie jest takie), ale o to,że Twój wpis jest po prostu niezgodny z prawdą. Sam sobie zaprzeczas pisząc, że mac book mini za 2600... za tyle to możesz mieć porządny sprzęt z monitorem i drukarką nawet.

Loombago   8 #41 20.08.2012 16:23

Zamiast Mac Booka Pro wole Think Pada.
Nowa wersja OS X to kosmetyka po wcześniejszym i karzą jeszcze za to płacić.

Blue Screen to efekt uszkodzonego sprzętu. Dawno nie widziałem bluescreena z powodu uszkodzenia systemu no chyba, że ktoś niedoświadczony bawił się ccleanerem. Za to widziałem uszkodzony dysk w Macu( kilkukrotnie ). Oczywiście po włączeniu miałem jedynie piękne logo Apple i tyle było z informacji co się popsuło. Już chyba wole Blue Screeny.

Jeśli mam poświęcić godzinę czasu żeby pozbyć się Crapware i mieć taniej laptopa to wybieram taki z Crapwarem.

Weźmy jeszcze cenę serwisu (poza gwarancyjnego), która jest kilkukrotnie droższa niż za PC nie mówiąc o cenach części.

Pakiety Adobe są w tej samej cenie na Mac i Windows. Nie porównuj dwóch różnych programów bo to naginanie prawny. Mój przykład Pixelmator za 14,99$ - Mac, Gimp za 0 zl - Windows. Fajna manipulacja co?

Najlepsze komputery/Laptopy Apple są składane na tych samych częściach co Delle/HPki/Lenovo etc. Różnią się OSem i znaczkiem i obudową.

soanvig   9 #42 20.08.2012 16:33

Kto woli mieć 4 razy lepszego Alienware, wyglądającego 2 razy bardziej "cool" od MacBooka za tą samą cenę, ręka w górę!

przemor25   14 #44 20.08.2012 16:39

Masz 18 lat i stać Cię na całą farmę urządzeń Apple? Wnioskuję tak po fanboyskim charakterze wpisu...

n33trox   6 #45 20.08.2012 17:25

Za 2600PLN to ja mogę mieć porządny komputer PC z Core i5, 8 GB RAM i Radeonem HD 6850. Dwurdzeniowy Core i5, Radeon 6630M za 2600 jakoś do mnie nie przemawia. Za sam design nie będę tyle bulił. Dla mnie najważniejsza jest funkcjonalność, nie wygląd.

FaUst   11 #46 20.08.2012 18:05

I oczywiście zero odzewu ze strony autora... kij w mrowisko i chodu bo jeszcze mrówki oblezą :P

Kowal155   4 #47 20.08.2012 18:22

@X.A.N.
"Stawiam na to orzechy przeciw diamentom. Nawet puste!"

Bardzo mało stawiasz w takim razie przeciwko fortunie nic nie ryzykując. Zastanawiam się od kiedy (bo od jakiegoś czasu widzę internetowe przekręcenie tego sformułowania) jest to zdanie błędnie pisane. "Stawiam diamenty przeciw orzechom" dopiero oznacza, że jesteś w stanie założyć się o fortunę przeciwko g*wnianym orzechom, bo aż tak jesteś pewien swojej racji i nie obawiasz się stracenia diamentów :)

Sorry za czepialstwo.

sla17   7 #48 20.08.2012 19:25

"Świetnym przykładem niech będzie tutaj Mac Mini – maleńki stacjonarny desktop, z procesorem Intel Core i5, 500GB dyskiem za 2600 PLN. "
Ohohoho. Rzeczywiście - za tyle mogę złożyć coś w Lian Li PC-Q07 z kartą graficzną, że pogram. A jeśli za duże - Antec ISK 110 - 400zł, Z77E-ITX - 600zł to jest 1000. Do tego i5-2550K - 800złł. SSD - 400zł. Jest 2200, starczy na horyzontalny cooler do OC i na zewnętrzny dysk na dane.

VictorX   3 #49 20.08.2012 20:08

Dobra, widzę, że dyskusja trochę rozgorzała, więc muszę się do niej ustosunkować.

Na początku muszę przyznać - akapit dotyczący oprogramowania, faktycznie nie jest na miejscu. Na Windows też można znaleźć tańsze odpowiedniki i spokojnie zbudować komputer składający się tylko z legalnego systemu i samych darmowych ale i zgodnych z prawem programów. To fakt. Przyznaję Wam rację i przepraszam za błąd.

Pozostałe tezy jednak wciąż popieram i uważam, że są one w pełni słuszne. Zacznę od początku a więc od designu. Laptopy Apple wykonane są z dużo lepszego tworzywa, niż proste notebooki. Sam mam w domu Acera kupionego w Media Expercie i widzę co się z nim dzieje. Trzeszczący plastik przy przenoszeniu, odlatujące klawisze (szczególnie przy strzałkach) i z jakiegoś powodu szumiący prawy głośnik. Oddałem go nawet z tego powodu do serwisu, ale dostałem odpowiedź, że sprzęt jest w porządku. Trzymali go 3 tygodnie i dowiedziałem się, że sprzęt jest nieuszkodzony.
Mam też trochę sprzętu Apple, który jak wiadomo jest z wyższej półki i nie ma z nim żadnych problemów. A uwierzcie - opuszcza on mój dom dużo częściej niż ten PC.

Dalej - crapware, o którym tutaj mało kto wspomina. Słuchajcie - to nie jest problem. To jest plaga. Acer miał wgrany legalny Windows 7 Home Premium. Wszystko super, ale w nim był: antywirus w 30 dniowej licencji, gry od jakiegoś tajwańskiego producenta, dwie przeglądarki PDF (Adobe Reader i jakaś z reklamami), Office Starter, ale oczywiście też cały pakiet Live Essentials. W dodatku jakiś program do nagrywania płyt DVD i aplikacja do kamery, umożliwiająca tworzenie różnych efektów "na żywo" podczas korzystania z niej. Ludzie to porażka! Tego laptopa z tym softem nie dało się w żaden sposób normalnie używać. Uruchamia się jakieś 3 minuty, a wyłączał podobnie, bo każde programy na siebie nachodziły. Musiałem spędzić pół dnia, żeby go do zera sformatować i wgrać od nowa. Acer dołączył oczywiście płytkę Recovery, ale... z tym samym softem.

Oprogramowanie ok, ale o tym napisałem na początku.

Apple nie przekracza możliwości finansowej większości z nas, bo po prostu eksploatacja tego laptopa jest tańsza. Po prostu Macbooka, którego kupiła moja siostra skonfigurowałem w 30 minut, pobierając z Mac App Store wszystkie aplikacje i to wszystko. Ostatnio jedynie zaktualizowałem go do ML, ale to wszystko. Tego komputera nie formatuję, nie defragmentuję, nie skanuję bo nie mam takich potrzeb. Wszystko działa tak szybko jak w zaraz po zakupie. Czas też ma swoją cenę i uwierzcie, że naprawdę warto wydać raz nieco więcej, żeby potem mieć spokój.

To tyle... dziękuję za Wasze opinie

cabis   10 #50 20.08.2012 20:09

Nie wiem jak na macu ale na Windowsie dla przeciętnego użytkownika większość potrzebnego softu można mieć za darmo i legalnie np. zamiast office to libreoffice itd.
Nie przekonałeś mnie tym wpisem ;P

Sajbi   4 #51 20.08.2012 20:16

Slładak na P43/5 700zł + OSX SL 1xx zł nie maki nie są drogie :))

Loombago   8 #52 20.08.2012 20:22

Acer to najniższa półka weź np. Della Vostro(wyższe serie)/XPS/Latitude nie wspominając o Precision i wtedy porównaj jakoś designu i wykonania.

VictorX   3 #53 20.08.2012 20:29

Piszecie mnie, że na laptopie za 2000 można to samo, co na moim iMacu. Ten Acer kosztował właśnie coś koło tej sumy.

A ceny Della XPS wcale nie odstają znacząco od Macbooka. Więc...?

Over   9 #54 20.08.2012 20:34

Wpis ciekawy w wielu kwestiach masz racje ;)

sgj   10 #55 20.08.2012 20:37

" Laptopy Apple wykonane są z dużo lepszego tworzywa, niż proste notebooki"

To teraz poprosimy o wykład o wyższości aluminium Apple nad "zwykłym" aluminium...

"ale oczywiście też cały pakiet Live Essentials. W dodatku jakiś program do nagrywania płyt DVD i aplikacja do kamery,"

Akurat obecność Live Essentials to żadna wada. Obecnosć programu do nagrywarki i kamery też nie dziwi. Bardziej by dziwiło jakby nie dali softu do obsługi wbudowanych urządzań...

"Wszystko działa tak szybko jak w zaraz po zakupie"
To jest własnie różnica. Nowe Windows(Vista,7) po czasie nie działają tak samo jak w chwili zakupu, one działają z czasem znacznie szybciej.

zybartek   4 #56 20.08.2012 20:43

Wszyscy czepiają się bluescreenów. Sam na co dzień używam Linuksa ale mam też styczność z Windowsami i bluescreena nie widziałem już od dobrych kilku lat... ostatnio na prezentacji jakiejś. Twoje argumenty są po prostu śmieszne, podobnie jak cały ten wpis. Każdy wie, że kupując Apple płaci się za markę.
Według mnie warto poświęcić nawet pół dnia na usuwaniu crapware i "porządkowania" systemu, zaoszczędzając przy tym 1000zł. Chyba, że ktoś ma stawkę 120zł/h, wtedy w porządku, szkoda czasu.

zybartek   4 #57 20.08.2012 20:45

P.S. Posiadam Acera już 3 lata i nie włożyłem w niego ani złotówki, nie licząc 30zł za mysz i 10zł za lampkę USB, Vista się nadal aktualizuje więc argument cen eksploatacji do mnie również nie przemawia. Laptop kosztował mnie 1700zł.

  #58 20.08.2012 21:02

Popieram to co napisał VictorX. Kupiłem przeszło 3 lata temu MB i dziś jeszcze bateria trzyma 3 godziny. Pokażcie mi notebooka (w granicach 2-3 tysiące, a tyle wydałem w tamtym czasie przy kursie dolara 2PLN-to była okazja!), który na starcie tyle wytrzymuje. Obsługa systemu jest banalna i intuicyjna.
Nie mówię, że tylko i przede wszystkim Apple, ale jest w tym sprzęcie pewna magia.

VictorX   3 #59 20.08.2012 21:10

Aha w swoim artykule napisałem, że Office kosztuje 249 PLN.

Cóż... to już nie aktualne. Microsoft zrobił promocję i dziś Office kosztuje raptem... zresztą zobaczcie sami: http://helpmac.pl/microsoft-znow-zaskakuje-cena-pakietu-office/

:)

  #60 20.08.2012 21:10

@ VictorX
Świat Apple to maszynka do wyciągania pieniędzy. Przykład pierwszy z brzegu. Finder jest skrajnie marnym unixowym menedżerem plików, bo jeśli wybierze się menu idź i wpisze się lokalizację / , to Finder nie pokazuje wszystkich katalogów, np. /home/ , /bin/ , tylko pokazuje jakieś wirtualne ikonki, np. MacintoshHD, i dodatkowo jedynie te podkatalogi katalogu / , których nazwy zaczynają się wielką literą, np. /Applications/ . Tak jest po prostu skonfigurowany. Ma oszukiwać użytkownika, że hierarchia katalogów nie jest tym, czym jest. Te problemy z Finderem (oraz inne, zapewne braki w funkcjonalności) powodują, że trzeba szukać innego menedżera plików na Mac OS X. Możliwe alternatywy to np. muCommander lub Path Finder firmy Cocoatech. Pierwszy jest wolny i darmowy. Drugi jest niewolny i płatny. Jednak istnieje, co świadczy o tym, że interes się kręci. Widocznie w świecie Apple to normalne, że za tak oczywisty i prozaiczny program, jak menedżer plików, płaci się 40 dolców. Dlatego nie wciskaj ludziom, że Apple to taniocha, bo mentalność Apple to zaprzeczenie taniości, byle bzdura związana z tym ekosystemem może kosztować. A co najważniejsze, Apple, tak jak Microsoft, to zaprzeczenie wolności. Wszystkim polecam wolne oprogramowanie. GNU/Linux, unixowy klon, bije Mac OS X pod względem możliwości, zarówno prozaicznych, jak i bardziej wyspecjalizowanych. Jeśli chodzi o te prozaiczne, wystarczy porównać możliwości konfiguracyjne menedżera okien KWin pochodzącego ze środowiska KDE z menedżerem okien w Mac OS X. Ten pierwszy np. umożliwia pozycjonowanie okien na stałe tak, żeby po uruchomieniu danego programu okno zawsze pojawiało się w tym samym miejscu, daje też bogaty wybór efektów graficznych; ten drugi nie umożliwia nawet maksymalizacji i przywracania okien w normalny sposób, po ludzku, tylko tak, jak jemu się widzi, żeby to naprawić, trzeba doinstalowywać zewnętrzny program (taką protezę), który pewnie jeszcze jest płatny podobnie jak Path Finder. Wstyd! Jak zwykle, lepsze wolne oprogramowanie (GNU/Linux, FreeBSD, KDE, LibreOffice), niż niewolne (Mac OS X, Windows, Aqua, Aero, Modern UI, iWork, Microsoft Office).

beduin89   2 #61 20.08.2012 21:17

@VictorX
"Laptopy Apple wykonane są z dużo lepszego tworzywa, niż proste notebooki. Sam mam w domu Acera kupionego w Media Expercie i widzę co się z nim dzieje. Trzeszczący plastik przy przenoszeniu, odlatujące klawisze (szczególnie przy strzałkach) i z jakiegoś powodu szumiący prawy głośnik."

Wznoszenie komputera Apple pod niebiosa porównywając go do plastikowej zabawki komputera firmy Acer to "lekka" przesada. Zamiast laptopa z jabłuszkiem można tam wstawić każdy inny model laptopa dowolnego producenta i będzie lepszy...

Komputery Apple mają coś w sobie. Przede wszystkim system który jest dostosowany do wyselekcjonowanych podzespołów. Przez to może być szybki i przyjemny w użyciu. (Windows całe szczęście można zainstalować na wszystkich laptopach gdzie jest to przerośnięta kobyła). Wygląd laptopa? Oczywiście minimalistyczny, piękny.

Komputery Apple są drogie. Za drogie. Nic nie rekompensuje tak wysokiej ceny. Zdecydowanie bardziej opłaca się zakup laptopa firmy np. Lenovo, Dell, Clevo (jeżeli chcesz wydać większa sumkę) i zainstalowanie tam Windowsa lub Linuxa.

Po co wmawiać wszystkim że "jabłuszko" jest takie cudowne i warte takich pieniędzy skoro nie masz pojęcia jakie są alternatywy.

beduin89   2 #62 20.08.2012 21:31

@VictorX
"Aha w swoim artykule napisałem, że Office kosztuje 249 PLN.

Cóż... to już nie aktualne. Microsoft zrobił promocję i dziś Office kosztuje raptem... zresztą zobaczcie sami: http://helpmac.pl/microsoft-znow-zaskakuje-cena-pakietu-office/"

Znowu pokazujesz, że nie wiesz co piszesz... iWork to raptem Edytor tekstu, Arkusz kalkulacyjny i prezentacje. Office 2010 Home and Student Edition PL 1 stanowisko znalazłem bez wysiłku w cenie 275 zł gdzie masz Worda, Excela, PowerPointa i OneNote'a.

Doczytaj na stronie którą podałeś, że cena jest za 3 stanowiska. Następnie wejdź na stronę http://www.microsoft.com/poland/office/zakup-dla-klientow-indywidualnych.aspx i wybierz dowolny sklep i sprawdź cenę.

Autor edytował komentarz.
VictorX   3 #63 20.08.2012 21:45

@beduin89

Pakiet iWork pod względem programów, różni się tylko tym, że nie ma OneNote, którego odpowiednik (systemowe Notatki) znajdziesz w każdym OSX za darmo.

Jakby nie było, tą ceną Microsoft pochwalił się na Facebooku. Więc ją uważam, że prawidłową, bo taką znalazłem na samej witrynie sprzedawcy. Skąd mam wiedzieć, czy w związku z tym, że inne sklepy mają 70% taniej, nie sprzedają mi kradzionego oprogramowania?

beduin89   2 #64 20.08.2012 21:53

Z całą pewnością są kradzione.... dlatego Microsoft na swojej oficjalnej stronie umieszcza odnośniki do tych sklepów. :)

Bardzo dobry tok rozumowania. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

VictorX   3 #65 20.08.2012 21:55

Ale na własnej witrynie ma cenę 3 razy wyższą? A może to koniec "promocji" i tyle będzie w przyszłości kosztować Office?

  #66 20.08.2012 22:03

"Niestety - aluminiowa obudowa, podświetlana, wyspowa klawiatura i bardziej zaawansowany układ chłodzenia, nie są za darmo."
Rzeczywiście, to usprawiedliwia tą różnicę w cenie ;) Aluminium jakoś specjalnie drogie nie jest, koszt produkcji wyspowej klawiatury jest taki sam jak zwykłej, ot inna forma. Zaawansowany układ chłodzenia? Gdzie, w iMacu czy MBP? :D
Przykład z maciem mini świetny, nie tak dawno sprawdzałem ile by kosztował nieco większy komp o podobnych parametrach i wyszło kilkaset (blisko 1000) zł taniej - Lian Li PCQ07 (wrzuć sobie to w szukajkę, zobaczysz, że nie tylko Apple ma patent na podobający się wielu wygląd. LL nie powstało na fali mody aluminium, żeby nie było, że to kolejne gnoje kopiujące coś od wspaniałego Apple), Asrock H61M-itx, core i3 2100 (zanim ktoś krzyknie, że to nie i5 to polecam zapoznać się z różnicą pomiędzy STACJONARNYM i3 a MOBILNYM i5. Podpowiem, wydajność ta sama. Stacjonarny i5 zostawia to laptopowe cudo daleko w tyle), Goodram 2x4 GB, WD Blue 500 GB, jakiś zasilacz picoITX, chłodzenie za około 100 zł i masz zdecydowanie ciszej niż jakiś minimac, taniej, równie "ładnie", z możliwością rozbudowy (wiem, że użytkownicy sprzętu od Apple o takich sprawach nie myślą, bo to zbyt pospolite (to czemu analizują czy Maki są rzeczywiście dużo droższe?), ale czasem trzeba). Tylko OS X brak, ale nie każdy na niego musi lecieć.
Sprawa crapware - jak kupujesz laptopa to się z tym musisz liczyć, świeży Win 7 tego nie ma.
iWork za 200 zł to żadna atrakcja, za 50 zł więcej jest Office z którym nie ma problemów z otwieraniem plików z office'a, a tak to jak płacenie za LO.

beduin89   2 #67 20.08.2012 22:04

Dobrze wytłumaczę Ci.
Niższa cena oznacza że kupujesz sam klucz a Offica pobierasz z oficjalnej strony. Cena o której mówisz jest ceną za wersję BOX czyli pudełeczko z oryginalną holograficzną płytą wraz z kluczem + pare kartek makulatury.

Kowal155   4 #68 20.08.2012 22:32

@beduin89

Wiem, ze to starsza wersja i zaraz wchodził na rynek ms office 2010, ale na 3 stanowiska wersja h&s box ze wszystkimi hologramami i pierdułkami kosztowała mnie bodajże 250 zł, a tutaj grubo ponad 1000zł?! To mi się trochę po prostu w głowie nie mieści. A kupiłem bo akurat rodzinie zależało, na nowej wersji (swoją drogą, moje uświadamianie o zmianie wszelkich przyzwyczajeń nie trafiło do nich i strasznie później żałowali, bo rodzice którzy nauczyli się obsługi office'a od 98 do 2003, na 2007 do dziś w pełni nie potrafią przeskoczyć, szczególnie odbija się to na wydajności pracy gdzie większość opcji, która wcześniej była pod ręką teraz została poukrywana. Mi osobiście problemu to nie zrobiło wielkiego bo nauczyłem się dzięki ms office 2007 regularnie korzystać z helpa :P - również dzięki temu poznałem libreoffice)

VictorX   3 #69 20.08.2012 23:18

@beduin89

I to "pudełeczko z oryginalną holograficzną płytą wraz z kluczem + pare kartek makulatury" kosztuje aż 1000 PLN?

Woowas   3 #70 20.08.2012 23:35

@VictorX

1000 PLN kosztuje prawo do używania Offica zarobkowo.

VictorX   3 #71 20.08.2012 23:46

@Woowas

O nie, na pewno nie. Na licencji jest wyraźnie napisane "Dla użytkowników domowych i uczniów". To z pewnością coś innego niż licencja komercyjna, która przecież nazywa się "Dla użytkowników domowych i małych firm" z tego co mi wiadomo.

Więc to 1000 PLN to tylko za "pudełeczko z oryginalną holograficzną płytą wraz z kluczem + pare kartek makulatury" bez licencji komercyjnej. A więc do każdego peceta trzeba doliczyć 500 PLN jak chce się korzystać z legalnego Office.

sgj   10 #72 21.08.2012 00:00

Ale o co Ci chodzi?

Ten office kosztuje 489zł z licencją na 3 stanowiska z opcją przenoszenia między PC. A Ze MS się ***** z ceną to co innego. Po kliknięciu w KUP TERAZ cena jest prawidłowa.

Autor edytował komentarz.
sla17   7 #73 21.08.2012 00:04

Jest Libre Office i po sprawie.Nie wiem co Microsoft odwalił z tym Officem, sam jestem zszokowany - coś jest nie tak.
Bla, bla, bla - jeśli porównujesz to porównuj laptopy w cenie MacBooków, a nie bierzesz sobie Acera za 2000zł, MacaPro za dwa razy tyle i psioczysz na plastik.
To tak jakbym wziął Opla i porównywał do droższego Mercedesa - to się nie da tak.

Argument o tym, że OS X jest super, bo przystosowany do danego sprzętu już mnie też nie rusza - nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem BlueScreena podczas pracy - nie liczę tych rzeczy, w których sam sprowokowałem BSOD'a nadmiernym majstrowałem tam, gdzie majstrować nie powinienem ;) Wystarczy postawić Windowsa na SSD i również śmiga jak głupi. A więc :
1. Wyższość sprzętu Apple - tak naprawdę nie ma tego. Ceny mam wrażenie, że minimalnie spadły ale to i tak nie na tyle, by był sprzęt opłacalny - za cenę danego komputerka od Apple dostaniemy odpowiednik od kogoś innego, który nie będzie odstawał jakością wykonania, a i parametrami będzie lepszy.
2. Oprogramowanie - na Windowsie/Linuxie też są płatne, jak i bezpłatne odpowiedniki - w różnych cenach, argument odpada.
3. Przyjemność korzystania - czy ja wiem czy na OS X jest tak fajnie i łatwo - Linux może mniej, ale pod Windowsem również nie ma nic skomplikowanego - Windows 7 prosty w obsłudze, a przy odrobinie chęci można go dostować jak się chce. Taki mało obeznany użytkownik rzeczywiście, raczej się tego nie podejmnie, ale i bez tego jest fajnie.
4. Crapware - jest, to fakt ale to nie wina dystrybutora systemu, tylko producentów laptopów. Zawsze można wykonać czystą instalację, z formatem każdy da sobie radę - więc po sprawie, a nawet jak nie to jak kogoś kto się na tym zna wezwie i mu stówę zapłaci, to i tak będzie jeszcze kupe kasy do przodu, niż jak by to wtopił w Apple

VictorX   3 #74 21.08.2012 00:13

@sla17

Zacznę dla odmiany od końca...

Z formatem każdy da sobie radę? Z całym szacunkiem, ale wytłumacz np. mojej mamie, która nie zna się na komputerach i korzysta na nich tylko z sieci i Worda (mam legalnego, dosyć poczciwego bo 2003, ale legalny), że musi włożyć płytę z Windows, usunąć poprzedni system, wgrać od nowa, potem jeszcze sterowniki i programy. Zresztą, skąd "każdy" ma mieć płytę z czystym Windows? Takiej nie dostaje się z laptopem, a jedynie z wersją OEM za prawie 400 PLN.

Więc naprawdę nie każdy pozbędzie się tego śmieciowego oprogramowania.

Ale można kupić laptopa bez niego - Macbooka Pro i mieć problem z głowy. Nie prościej?

sgj   10 #75 21.08.2012 00:13

Z góry sorry za capslocka

OFFICE NA STRONIE MS KOSZTUJE 489,70
PO PRZEJŚCIU DO SKLEPU JEST WŁAŚCIWA CENA

To by było na tyle. Jeśli ktoś nie wierzy to niech kliknie w KUP TERAZ, żeby przejść na właściwą stronę zakupów.

sgj   10 #76 21.08.2012 00:15

"Więc naprawdę nie każdy pozbędzie się tego śmieciowego oprogramowania. "

Tak, dla wszystkich pozostałych mamy w systemie tak innowacyjne rozwiązanie jak opcja deinstalacji w panelu sterowania. Zapewniam, że działa na większości notebooków.

"Takiej nie dostaje się z laptopem, a jedynie z wersją OEM za prawie 400 PLN."

Jedynie.. kurcze czemu ja mam taką płytę od Boxa i Upgrade skoro można dostać tylko z oemem?

Autor edytował komentarz.
tomimaki   6 #77 21.08.2012 01:00

lol Masz szansę wbić się do czołówki najczęściej komentowanych. :D

2099   8 #78 21.08.2012 07:53

ja tam wole mojego kindla- nie męczy oczu jak czytam, piszę na nim i przeglądam net. :)
Co z tego że czarno-biały. Fanboje i kowboje: racja jest jak d..a- każdy ma swoją.

Autor edytował komentarz.
beduin89   2 #79 21.08.2012 07:55

Ja bym zostawił te ceny w spokoju ponieważ na stronie Microsoftu jak się trochę poklika to faktycznie z każdym kliknięciem jest inna cena... I sam teraz nie wiem jak jest faktycznie czy ta droższa wersja jest z płytą gdyż przy zakupie jest opcja "Kup dysk DVD z kopią zapasową za jedyne? 57,87 zł?" ehhh

W każdym bądź razie kupuje się najtańszą wersję jaką się znajdzie byle nie na portalach aukcyjnych.

Wracając do głównego wątku czyli samego sprzętu Apple nie powala cena/wydajność. Jak bym chciał naprawdę wydać ok 6k zł to poszukałbym u konkurecnji.

Kolejną sprawą jest to że wydanie na laptopa więcej niż 2k zł na laptopa to przesada. Sam kupiłem za 3k Compala do którego sam dobierałem podzespoły i jest ze mną już.... 5 rok!. I co? Działa! Dobrze wygląda (design nie powala ale nie jest zniszczony)! Nie wypdają klawisze i radzi sobie ze wszystkim do czego go zmuszam. Normalnie jest włączony 24/7. Zaliczył kilka upadków między innymi z wysokości 2 m na kant. Ani ryski nie było... no dobra była i jest ale jej nie widać. Też mógłbym zacząc pisać że ten sprzęt jest najlepszy ale po co?

Gwarancja była na 3 lata ani razu nie był jeszcze w serwisie. Apple standardowo ma 1 rok gwaracji i kolejny mozesz dokupić za jedyne 1000 zł! A później co jak Ci padnie? Kupujesz nowy?

januszek   18 #80 21.08.2012 08:32

Algorytm produkcji "Mercedesa" wygląda tak: bierzemy dysk WD Caviar Green, wkładamy go w białą, błyszczącą obudowę, naklejamy logo, wymyślamy chwytliwą nazwę, np: "Time Capsule" doliczamy 300% marży i sprzedajemy jako:
"Pojemny serwerowy dysk twardy pozwalający przechowywać 2 lub 3 TB danych oferuje miejsce i bezpieczeństwo potrzebne do tworzenia kopii zapasowych...".

źródło: http://www.slashgear.com/apple-time-capsule-using-wd-desktop-hdd-is-this-a-serve.../

JanStefan   6 #81 21.08.2012 08:43

Brednie!

Jak już kiedyś pisałem, to że wydają nam się produkty Apple solidniejsze, to dzięki prostocie wyglądu (bo niby czemu prosty sześcian ma być niesolidny - skoro najbliższe skojarzenie to cegła - kiedyś pewien model Noki, zresztą wszystkim znany był taką cegłą i był uważany za telefon nie do zdarcia!), a także z tego powodu iż ten sprzęt ludzie traktują z pewną czcią. Większa dbałość wpływa na żywotność.

Prosty przykład:
JA:
Mam swojego HTC w surowej postaci noszę w kieszeni (często razem z kluczami). Podczas, gdy spotykamy się z kumplem przy piwie, dziwię się, że tak obłożył swój telefonem "pancerzem", bo mój bez tego wcale gorzej nie wygląda.

KUMPEL:
Kumpel ma iPhona, który ma nalepkę na wyświetlacz, a także futerał. Podczas gdy spotykamy się przy piwie dziwi się, że tak traktuję swój telefon i praktycznie nie ma na nich rys. Najzabawniejsze jest to, że pochwala przy tym firmę HTC za dobry produkt, ale dalej zrozumieć nie potrafi, że jego produkt jest trochę przereklamowany.

PS

Bardzo dobra scenka do reklamy.

Nie odmawiam produktom Apple jakości, ale nie jest ona jakaś ponad inne produkty z tego samego przedziału cenowego - a i nie porównujcie do Acera, bo to taniość, taniość, taniość i jeszcze raz taniocha!

kamil_w   10 #82 21.08.2012 09:02

Trochę się uśmiałem. Podoba mi się tekst, że na Macu nie uświadczy się bluescreena. ^^ Może i nie, ale podczas mojej bardzo krótkiej przygody z komputerem firmy Apple zdarzyło się, że wyskakiwało okienko z tekstem "system wymusza". Nie wiadomo co, nie wiadomo dlaczego. Wymusza i tyle.

  #83 21.08.2012 09:12

"Na OSX go nie zobaczycie! Obiecuję :-) " tu się zgadzam z tobą absolutnie w 100% ponieważ w OSX widzi się "Kernel Panic".

sla17   7 #84 21.08.2012 09:18

"Z formatem każdy da sobie radę? Z całym szacunkiem, ale wytłumacz np. mojej mamie, która nie zna się na komputerach i korzysta na nich tylko z sieci i Worda (mam legalnego, dosyć poczciwego bo 2003, ale legalny), że musi włożyć płytę z Windows, usunąć poprzedni system, wgrać od nowa, potem jeszcze sterowniki i programy. Zresztą, skąd "każdy" ma mieć płytę z czystym Windows? Takiej nie dostaje się z laptopem, a jedynie z wersją OEM za prawie 400 PLN.

Więc naprawdę nie każdy pozbędzie się tego śmieciowego oprogramowania."
Samą płytkę można dostać za 60zł - to i tak taniej wyjdzie, niż kupowanie MacBooka, zostanie jeszcze. Dobra, z tym każdy zaszalałem - zazwyczaj w domu jest jeden rozgarnięty użytkownik co wie co i jak zrobić, by strzelić formata - a jak nie, to w rodzinie jest tak więc za darmo zrobi, z tym nie ma problemu.

A nawet jak nie - jest takie coś jak "Dodaj/usuń programy" (czy jak to się obecnie teraz nazywa) i tam można spokojnie wszystko usunąć. A jak nie wie co i jak, to są fora internetowe takie jak chociażby to i pomoc się znajdzie - to jest właśnie piękne, bezinteresowna pomoc w internecie ;)

"Ale można kupić laptopa bez niego - Macbooka Pro i mieć problem z głowy. Nie prościej?"
Prościej, ale i drożej i nieopłacalniej ;) A i OS X też taki bezproblemowy nie jest, ale do Ciebie i tak nic nie dotrze, więc nie potrzebne będe się wysilał

MasteROOT   4 #85 21.08.2012 09:44

@VictorX
Hmm... Więc mówisz że Twoja mama nie poradzi sobie z reinstalacją... Mówisz że korzysta tylko z Word'a (2003) i przeglądarki internetowej.... Czyli MacBook jest rozwiązaniem...?! Tutaj rozwiązaniem jest Linux a nie 2-krotnie przepłacony MacBook. Robisz dokładnie tak. Kupujesz jej starego dobrego IBM T60 (ja swojego w bardzo dobrym stanie kupiłem za 700zł), instalujesz Ubunciaka, albo inną userfriendly dystrybucję i wierz mi że Twoja mama będzie zadowolona (oczywiście jeżeli to co wyżej pisałeś jest prawdą). Innymi słowy za 700zł+godzina roboty (tak wiem, ciężko jest przeklikać tą instalację w Ubuntu) która liczmy że z racji tego jakim świetnym specjalistą jesteś wynosi 300zł to daje nam razem 1000zł (Firefox i LibreOffice jest instalowany w standardzie :P). No dobra, kupmy jeszcze nową baterię żeby nie było. Dodajemy jeszcze ok 250zł. Ciekaw jestem czy Twoja mama woli wydać 1250zł za IBM'a czy 2000zł jeżeli uda jej się dzięki znajomym/rodzinie w USA kupić i sprowadzić do Polski MacBook refurbished który wydajnościowo nie będzie wcale wiele lepszy od tego IBM'a. Oczywiście w IBM mogę sobie jeszcze wymienić dysk twardy na większy, dołożyć pamięć RAM, oraz pozmieniać inne rzeczy na własną rękę (Lenovo udostępnia szeroki manual jak dostać sie do jakiej części ;), ale to są dodatki powiększające cenę, tylko po co skoro mówimy tutaj tylko o surfowaniu po Internecie oraz pisaniu dokumentów w MS Wordzie/LO Writer... No i jak to było w pewnej reklamie w TV. "Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać" ;)

---
EDIT
W sumie to wyszło jakobym był fanboy'em Linucha. Dodam tylko że wersja z Windowsem wygląda podobnie, tylko tutaj niestety trzeba doliczyć cenę samej Windy. Chociaż skoro dla Ciebie rozwiązaniem jest kupno MacBook'a to w sumie za cenę przeciętnego Mac'a w Polskim AppleStore (czy jak to się zowie) kupię sobie jakiegoś dość nowego Lenovo ThinkPad serii T który będzie już miał Windowsa i kulturalną wydajność ;) W każdym razie jak dla mnie wersja z Windowsem/Linuksem i tak wychodzi taniej (albo lepiej wydajnościowo) niż MacBook.

Autor edytował komentarz.
przemor25   14 #86 21.08.2012 09:57

Jestem w szoku. Zajrzałem na helpmac.pl i tam uświadczyłem taki oto artykuł: http://helpmac.pl/osx-dla-poczatkujacych-wstep-i-slowniczek/
Przecież Mac jest prosty i intuicyjny w obsłudze więc po co wstępniaczki i słowniczki? ;]

Nie wspominając już o tym, że każdy posiadacz Maca powinien również posiadać legalną licencję Windowsa http://9to5mac.com/2011/07/04/use-your-macbook-air-usb-key-as-a-normal-flash-drive/
;] czyli koszty lecą :P

Loombago   8 #87 21.08.2012 09:59

Legalny office na 1 użytkownika H&S kosztuje ok. 200-220zł brutto - wersja OEM, która przypisuje się do maszyny. Wersja BOX - 3ech użytkowników + możliwość dowolnej zmiany komputerów w obrębie gospodarstwa domowego kosztuje ok. 520zł brutto.

Ceny XPSa są lepsze niż MacBooka Pro przykład(w tym samym sklepie):

http://www.morele.net/laptop-dell-xps-14z-14z-8439-473771/ Dell XPS 5317zł
http://www.morele.net/laptop-apple-macbook-pro-13-md102pl-a-483564/ Mac Book Pro 6579zł

Dell ma lepszy procesor(więcej cache + turbo boost) i dużo lepszą grafikę, a mimo to kosztuje ok. 1200zł mniej.

Myślę, że powinieneś poniechać dalszego wmawiania. If You Know What I Mean ;)

Autor edytował komentarz.
djDziadek   16 #88 21.08.2012 10:03

Nie no @januszek - silnik (dysk) super, chłodnica z najwyższej klasy stopów lekkich, podobnie jak felgi...,
bosz....... co ja piszę, toż to sprzęt dla lanserów :) - dobrze że drogi nam się rozbudowują, może mniej ich zaszkodzi innym...

miki120xD   3 #89 21.08.2012 10:12

Chyba mu Apple zapłaciło za te bzdety.

januszek   18 #90 21.08.2012 10:12

A na koniec niech mnie ktoś jeszcze oświeci jak to jest, że nadcenny i lanserski Mac jest bardziej popularny niż darmowy i otwarty Linux? ;)

ps. djDziadek - a jaka przemyślana i oszczędna konstrukcja, która nie przewiduje nawet mocowania silnika do karoserii... ;P

Autor edytował komentarz.
Loombago   8 #91 21.08.2012 10:24

@szczepaniak5315 Szczerze mam gdzieś, że sprzedawcy są pazerni. Laptopy Apple są droższe niż inne tej samej klasy i to jest fakt. Przecież Apple zawsze może ustalić ceny zalecane, ale najwidoczniej na rękę im, że jest tak drogo.

  #92 21.08.2012 10:31

Nie do końca. Odnośnie do software: crapware można odinstalować - a kasa w kieszeni zostanie. Wiele programów do pracy nie jest dostępnych na MacOS (chośby Trados). Nie opłaca się przesiadać z PC-ta na MacOS bo trzeba kupować całe oprogramowanie (jeśli istnieje, patrze poprzedni argument) od nowa. Zamknięty sklep MacOS (chociaż niedługo Windows straci tę przewagę). Hardware: często Mak za 6000 często ma bebechy (zwłaszcza procesor!) z PCta za 2000 zł.
Podsumowując może ktoś lubi przepłacać/jest przywiązany do jabłka na obudowie/wystarcza mu iWorks i inny iSoftware. OK, krzyżyk na drogę.
Ja wybieram PCta.

VictorX   3 #93 21.08.2012 12:23

Mac za 6000 ma podzespoły często ja PC za 5500. Producenci odbijają sobie cenę na crapware, czego Apple nie robi.

Ale najłatwiej wmawiać sobie na siłę, że Apple są drogie/złe/brzydkie i tracić czas i pieniądze na konfigurację i ciągłą zabawę z Windows...

gowain   18 #94 21.08.2012 13:05

@VictorX - Proszę o dowody - zestawienie cen PC za 5500zł i Maca za 6000zł

Ja Ci dla ułatwienia podrzucę pierwsze lepsze pozycje z Allegro:
http://allegro.pl/macbook-pro-13-i7-2-8ghz-4gb-500gb-md314pl-a-i2547500927.html - 6300zł
http://allegro.pl/asus-k55vm-i7-3610qm-4gb-750g-gt630m-2gb-windows-7-i2547903142... - 3300zł

Mniej więcej te same parametry, nawet laptop z Win ma lepsze... obudź się - rozejrzyj wokoło, bo widzę, że albo dobra prowokacja, albo Apple zamknęło Cię już w swoimi amejzingowym świecie...

Autor edytował komentarz.
yuwo   7 #95 21.08.2012 13:33

@szczepaniak5315

Masz rację. Różnica w sprzęcie apple w PL i na zachodzie, w porównaniu do zarobków, jest bardzo duża. U nas to droga zabawka, a tam kolejny gadżet. Nic więcej. Cena iPhona czy innego iPada wcale nie odbiega tak bardzo od konkurencji.

Co oczywiście nie oznacza, że za sprzęt nie przepłacają :-)

LoliconSuspect   4 #96 21.08.2012 17:29

"Apple nie dorabia się na nieświadomych użytkownikach"
Oczywiście. W końcu mogą dorabiać się w inny sposób. Np. sprzedając sprzęt w zawyżonych cenach, no i jeszcze kwestia cudownych akcesoriów. :)

"Aktualizacja Windowsa Visty do Sevena na jednym PC to koszt około 300 PLN. Licencja na upgrade pięciu Maków, w Mac App Store, to raptem 65 złotych! Podobnie zresztą sprawa wygląda z pakietem biurowym. Office na trzy stanowiska kosztuje 249 PLN. iWork kosztuje niecałe 200 PLN. Gdy przeglądnie się bardziej zaawansowany soft różnice są jeszcze większe. Final Cut X – profesjonalny program do montażu filmów, kosztuje 200$, Adobe Premiere Pro to w najtańszym pakiecie powyżej 2000 PLN. Aperture 63€ – Lightroom 500 PLN. I na koniec: pakiet Microsoft Visual Studio w komercyjnej licencji 1800 PLN. XCode: za darmo dla wszystkich w Mac App Store. Nie mówiąc już o tym, że na OSX jest dużo więcej unikalnego softu niż na Windows. Skompletowanie PC z legalnym zestawem oprogramowania, będzie dużo droższe niż Maka."
Jak ktoś w pracy wykorzystuje Windę, Office'a, Adobe Premiere Pro, Visual Studio itp. to wisi mu czy soft pod Maca jest tańszy, on musi mieć oprogramowanie które wykorzystuje do pracy i tyle.
Zwykłemu userowi do domu natomiast starczy darmowy soft typu gimp, pain.net, libreoffice, eclipse itp.

"Czy więc naprawdę ceny komputerów Apple, przekraczają możliwości większości z nas? Nie! "
Tylko po co przepłacać? Jak user wykorzystuje soft mac only to tak, ale w przeciętny przypadku to nie ma sensu.

"Można go podłączyć do dowolnego monitora."
SZOK! Nadajesz się do marketingu. :)

"Na OSX go nie zobaczycie! Obiecuję :-) "
Masz rację. Mac ma swój odpowiednik więc nie zobaczymy to samo.
Straszenie BSODami...dziecinada. Jak używasz ciągle Win 95 to twój problem.

W_tym_temaciE   5 #97 21.08.2012 22:02

CHolera, ja pisałem swój wpis o WC ponad miesiąc, a autor tego, jakąś marną prowokacją z wykorzystaniem słów "stać cię" i "apple" ma prawie 4 razy więcej komentarzy ode mnie.

  #98 22.08.2012 01:18

Chociaż sam mam Maca to widzę, że kolega jest trochę ślepo zapatrzony w Apple - ale to mija z czasem w większości przypadków :]

Na OS X zobaczyć kernel panic to nic nadzywczajnego - Virtualbox lubi psikusy a i na 10.8 zdarzają się czasem zamrożenia systemu. Porównanie do BSoD słabe - BSoD ma przyczynę, kernel panic też.

A i na Windowsie 7 popracujesz na 2 GB ramu a na OS X (przynajmniej od 10.7.x) graniczy to z cudem - fabryczny Mac Mini 2011 z 2GB nadawał się jedynie do Apple Mail i przy Safari już RAMu nie było i swapowanie na potęgę. Na 8GB i SSD da się już żyć ;]

Autor edytował komentarz.
  #99 22.08.2012 08:51

@VictorX

Mówisz o zastosowaniach komputerów MacBook Pro w biznesie co jest troche niedorzeczne.

Z tego co wiem (poprawcie mnie jeśli się myle) to MacBooki Pro nie mają wejścia pod stacje dokującą a każdy kto takie coś posiada (użytkownicy profesjonalnych laptopów Dell, HP, Lenovo i pewnie inni). Mówisz o wykonaniu laptopa- a jak często spoglądasz na jego obudowe? I tak cały czas patrzysz na matryce- a ona w porządnych laptopach jest MATOWA - a taka matryce nadaje się do pracy niemal wszędzie. Do tego - jaki MacBook Pro posiada wbudowaną karte GSM/HSDPA? A dołączenie dodatkowej bateri? A sama gwarancja którą w HP jak i Dell (nie wiem jak Lenovo) masz NBD a nie "zanieś do sklepu a potem wróć po niego". Przecież niemal każdy dostaje gwarancja Door-to-door - jest to tak oczywiste że nikt nie myśli że czegoś takiego nie ma. A jeśli chcesz porównania cen - spójrz sobie na ceny (seria Latitude, EliteBook oraz T) a potem porównaj odpowiadający parametrami MacBook. Tematem oprogramowania zajeli się moi poprzednicy więc nie będe ich powielał.

  #100 22.08.2012 21:08

"Stać Cię na Mercedesa", że niby Mac to mercedes(!)? Dzieciak jesteś ...

VictorX   3 #101 23.08.2012 08:49

"Stać Cię na Mercedesa (niezalogowany)" ten komentarz świadczy o Twoim poziomie umysłowym...

miki120xD   3 #102 25.08.2012 11:23

@VictorX: Ten twój wpis na blogu mówi o twoim mózgu, którego nie posiadasz.

kamilkowy   3 #103 26.08.2012 08:29

mam wrażenie, że apple kupiło już wszystkich i wszędzie będzie się reklamować.... widać, że wchodzi do naszego kraju, współczuję wszystkim, którzy dali się naciągnąć reklamie na ten sprzęt

VictorX   3 #104 26.08.2012 12:06

@kamilkowy

Mam wrażenie, że Ty nie współczujesz, a zazdrościsz:)

iHusky   7 #105 27.08.2012 06:41

Miałem Mac Mini (najtańszy model) w ubiegłym roku (równo rok temu go zakupiłem :) ) dodatkowo zachciało mi się klawiatury i myszy bezprzewodowej od Apple przez co wydałem ponad 4000zł

Podsumowując (opiszę to poprzez podpunkty +/- bo tak mi wygodniej)

Plusy:

+Nawet przy dość dużym obciążeniu nie grzał się zbyt mocno ( to znaczy było odczuwalne ciepło na jego obudowie ale nie było ono zbyt mocne).

+Pomimo iż OS X był tak zbudowany że zostawała mała ilość wolnej pamięci RAM to można było jeszcze bez problemów kilka programów odpalić jednocześnie bez strachu o wydajność komputera.

+małe gabaryty naprawdę były godne podziwu (wiem że teraz są jeszcze mniejsze komputery ale chodzi mi o takie z prawdziwego zdarzenia) ustawiłem go pod moim 32" calowym telewizorem Sony i jedyny kabel jaki musiałem podłączyć to ten od zasilania (nie licząc HDMI) dodatkowo tak go ułożyłem że był nie widoczny.

+ działająca funkcja "uśpij" najbardziej mnie zaimponowała, jedyny raz musiałem wyłączyć komputer podczas burzy, a tak nigdy go nie wyłączałem bo i po co skoro na uśpieniu brał znikome ilości prądu, przez co nie musiałem czekać aż system się uruchomi, tylko klik myszka i już system gotowy do pracy :D

+Przejrzysta struktura katalogów na dysku, dodatkowo cała struktura aplikacji była trzymana w formie ikonki programu (tu brawa dla Apple) przez co nie tworzyło się wiele zbędnych plików tak jak na Windowsie, jedynie w katalogu "Biblioteki" tworzyły się pliki konfiguracyjne danej aplikacji, czasami jakiś PDF z opisem programu ale to tyle.

+Może nie każdy wie ale Mac OS X poczynając od wersji 10.5 ma wbudowane skrypty czyszczące komputer z śmieci, nie spotkałem się natomiast z czymś taki na Windowsie.

Minusy:

-niestety to że że miałem podstawową konfigurację odbijało się na tym że niektóre programy podczas działania mogły nagle się zawiesić. chodzi mi tu o programy firm trzecich, bo systemowe chodziły bez zarzutu.

-Brak gier z prawdziwego zdarzenia, niestety tu trzeba przyznać Windows nadaje się lepiej.

-Cena też pozostawia wiele do życzenia, a w szczególności ceny akcesoriów takich jak klawiatura, mysz itp.

-Apple Magic Mouse to było jakieś nieporozumienie, potrafił nagle się rozłączyć z komputerem bez jakiejś przyczyny i nie raz musiałem czekać po minucie aż łaskawie ponownie się połączył, nawet wymiana oryginalnej baterii (dostałem wraz z myszką) na lepszy akumulatorek nie przyniosła znaczącego efektu.

-Cóż jak to Unix musi być zawsze zainstalowany jako 1 system, dodatkowo jak czytałem poradniki o instalacji Linuxa na komputerach Apple to aż włos mi się jeżył na głowie. Ciężko niby stworzyć partycję pod Linuxa, dobrze że do Windowsa jest asystent BootCamp.

Autor edytował komentarz.
  #106 27.08.2012 10:48

na macu natomiast zobaczymy to http://support.apple.com/kb/TS3742?viewlocale=pl_PL , zamiast BSOD i proszę o porównywanie sprzętów podobnych cenowo a nie wyglądem bo każdemu podoba się co innego i wtedy możemy dyskutować o wyższości jednego sprzętu nad drugim

zyfy   4 #107 27.08.2012 11:02

wpis cuchnie fanboystwem i ogolnie nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.
Radze poczytac o "innowacyjnych*" problemach technicznych z macbookien pro Retina (problemy z ekranem - np.: duchy, temp. pracy, wydajnosc, brak aplikacji i systemu (sic! OSX tez!)obslugujacych rozdzielczosc natywna) i odpowiedziec sobie na pytanie "czy to jakosc laptopa za 17 000 PLN?!"

*tak, drobna zlosliwosc, ale takie rzeczy (pomijajac juz cene) tylko w Apple, wiec mozemy smialo powiedziec, ze to kolejna ich "unikalna" cecha

kriters64   7 #108 27.08.2012 13:43

@iHusky
Miło jest przeczytać jeden z kilku nielicznych obiektywnych komentarzy takich jak Twój, jednak warto nadmienić że użytkownicy PC spoglądają na OS X przez pryzmat Windowsa, i to jest niestety błąd zasadniczy, bo w Windows pierwszy kontakt polega na zapoznaniu się ze strukturą katalogów, natomiast w OS X nie jest to wcale konieczne, bo wszelkie podstawowe czynności wykonuje się w programach, i tu leży właśnie łatwość obsługi dla statystycznego Kowalskiego, że nie grzebie w katalogach i podkatalogach i podkatalogach w tych podkatalogów, by znaleźć interesujące go zdjęcie, w OS X otwiera się iPhoto i tam to wszystko się znajduje chronologicznie posortowane, podobnie każdy połączony aparat uruchamia tą aplikację i importuje zdjęcia do jej biblioteki, z tego wniosek że nie potrzebujemy np. katalogu zdjęcia, tak samo nie potrzebujemy katalogu muzyka bo iTunes ma swoją bibliotekę, w przeciwieństwie do iTunes w Windows to nie jest to tylko ścieżka dostępu, ale plik zapisany w bibliotece, a to znaczy że jeśli usuniemy plik Mp3 z folderu, a był dodany do biblioteki iTunes, to go nie tracimy a zwalniamy tylko miejsce na dysku, więc zasadniczo potrzebne są tylko dwa foldery, pobrane i dokumenty, ale i w tym przypadku pobrane pliki lub dokumenty, po dodaniu ich do programu mogą zostać usunięte, i to jest ta właśnie łatwość obsługi OS X do której użytkownicy Windowsa się nie przyzwyczają bo są nauczeni grzebania po katalogach i robienia śmietnika na pulpicie, a w tym nasz pan Kowalski się nie połapie tak łatwo, bo łatwiej mu będzie znaleźć plik w programie, do niego dedykowanym na starcie systemu, podobnie jest z instalacją programów, która polega na przesunięciu programu do domyślnego katalogu programy, mniej więcej jak unlock w smartfonie do odblokowania ekranu, to dla programów z poza App Store, a programy z App Store to tylko kliknięcie w zainstaluj i podanie hasła, a usunięcie w tym przypadku to kliknięcie w krzyżyk. Jako następną zaletę można podać bezpieczeństwo, tutaj antywirus nie jest jeszcze konieczny, pewnie to się zmieni, ale jeszcze nie teraz, bo OS X jest relatywnie bezpieczny, wiem hejterzy zaraz podadzą linki do kilku przypadków, darujcie sobie:) bo wystarczy troszkę zdrowego rozsądku i przeczytać co pisze w pojawiającym się komunikacie podczas próby zainstalowania czegoś, a zabezpieczenia kosztują, wiem są darmowe, ale jak naszemu Kowalskiemu wyskoczą komunikaty i postraszą go, to zapłaci za Nortona jak za odblokowanie systemu popularnego ostatnio:). Autor tego wpisu na blogu porównał ceny oprogramowania i nie koniecznie słusznie, bo LibreOffice jest tak samo dla OS X. Głównym przesłaniem autora jest cena ale ja się nie wypowiem, bo nie zawsze ona decyduje o wyborze, i nie zawsze parametry decydują o wyborze, często o wyborze decydują po prostu gusta, a to już indywidualna sprawa:). Podsumowanie będzie takie; jeśli do zastosowań domowych, wyłączając gry, to z niczego nie poskładamy tak doskonałego ekosystemu jak z produktów Apple, i pomimo przyjętej zasady że są droższe, to jeśli komuś się podoba taka stylistyka, detale dopieszczone w najdrobniejszym szczególe, i jakość zastosowanych materiałów, swoboda po poruszaniu się po domu bez deptania po kablach, to może być pewien że nie będzie żałował wydanej gotówki, bo na starcie pomimo często słabszych parametrów w porównaniu do tego co mógłbym mieć za tą cenę, to można być pewnym że nawet najsłabsza konfiguracja nie wymusza rozbudowy, bo wszystko działa rewelacyjnie płynnie w codziennym zastosowaniu, wyłączam natomiast zastosowania profesjonalne, choć w niektórych dziedzinach się sprawdzają. Na koniec dodam co mnie niepokoi; niepokoi mnie to, że wydawało by się że DP skupia raczej obiektywnych pasjonatów techniki i nowych technologi, i się pomyliłem bo takiego fanbojstwa i hejterstwa jak tu, to dawno nie widziałem:) zawiodłem się bo DP dogania Chipa. A co do mnie to i tak wolę Ubuntu:) ale na urządzeniu które mi się podoba bo jestem raczej estetą, a nie człowiekiem rozsądnie wydającym pieniądze.

  #109 27.08.2012 18:16

@kriters64: na Pwn2Own OSX padł w 5 sekund.

  #110 28.08.2012 01:20

Jestem absolutnym wrogiem tej dziwnej firmy. Ale to pikuś, nieważne... Postanowiłem bowiem napisać pracę doktorską na temat forum i blogów 'dobreprogramy.pl'. Nie wiem tylko, czy z socjologii, czy z psychiatrii. Może ktoś mi podpowie..?

pstrowsky   7 #111 31.08.2012 01:03

"W przypadku Apple, dochodzi do tego jeszcze niezwykły design, który inni producenci próbują jedynie bezmyślnie powielać. I już on sam jest wart swojej ceny." No to se poczytałem... Jeśli tekst ma być jakąś formą reklamy to niestety wyszło to koślawo i bardzo nieudolnie. Nadgryzione jabłko bazuje na efekcie snoba ładując jednocześnie ogromne pieniądze w reklamę swoich produktów jest wiele osób, które się na to łapią ale to już ich problem.

Mloodszy   2 #112 11.09.2012 11:33

Zadam pytanie z nieco innej beczki. MS Office na 3 stanowiska za 250 zł? Nie widziałem tego wynalazku taniej niż za 450 zł. Szukałem, bo byłem zainteresowany kupnem. Jeśli można taniej, to niech mnie ktoś oświeci i zaoszczędzę :)