Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Co przyciąga ZU?

Niedawny wpis o komunikatorach skłonił mnie do refleksji nad upodobaniami Zwykłego Użytkownika.

Jakimś dziwnym trafem, ZU używają przeważnie najgorszych programów z ich kategorii. Przykłady? IE, wspomniane GG (i klient, i protokół), WinRAR (tutaj "gorszość" polega na tym, że są lepsze - i darmowe - alternatywy) czy Winamp/Windows Media Player.

Sprawa IE jest dość jasna, więc pozwolę sobie je pominąć.

Gadu-Gadu
Główną przyczyną sukcesu Gadu-Gadu jest wejście na rynek w dobrym momencie i swojsko brzmiąca nazwa. Sam protokół jest niesamowicie zacofany, a klient jest jednym wielkim słupem ogłoszeniowym. Przyzwyczajenie jednak robi swoje. ZU boi się zmian, więc nie ma mowy o alternatywnym kliencie czy protokole. I koło się zamyka.

WinRAR

WinRAR jest ciekawym przypadkiem. Zdecydowana większość jego użytkowników używa go, bo Znajomy Informatyk™ go polecił. No dobrze, a czemu ZI go polecił? Bo gdy zaczynał "karierę", to jego ZI mu polecił. Ten łańcuszek sięga czasów sprzed powstania np. 7-Zipa. Sprawy nie ułatwia wyuczone, niemal automatyczne, zamykanie powiadomienia o końcu wersji testowej - wielu nawet nie wie, że używa WinRARa nielegalnie. Bardzo możliwe, że jakiś mały procent użytkowników używa go na zasadzie "płatne więc lepsze". Bez komentarza.

Windows Media Player

WMP ma podobny status jak IE, ale warto go omówić, bo zauważyłem też inne powody używania go przez kolegę (pozdrowienia dla Tomka E., który ZU w 100% nie jest, ale tutaj pasuje). ZU bardzo często ma w swojej muzyce chaos. Bardzo dobrze to obrazuje ten demotywator:

Ja mam u siebie wszystko dokładnie otagowane i poukładane i taka sytuacja jest dla mnie nie do pomyślenia, ale tak jest. ZU po prostu otwiera swój folder ze wszystkim i otwiera dany plik dwuklikiem. Jest mu obojętne w czym utwór się odtworzy, więc de facto sprawa się i tak sprowadza do preinstalowania WMP na Windowsie (INB4: Windows XP N).

EDIT: Po konsultacji z samym zainteresowanym, dowiedziałem się, że on ma chaos, bo lubi dużą losowość. Demot jednak nie wziął się znikąd, więc myślę, że powyższe wciąż jest po części prawdą.

Winamp

Winamp z kolei jest przykładem programu, który kiedyś służył do jednej rzeczy, ale się rozrósł. Wielu się do niego przyzwyczaiło kiedy jeszcze nie był czegotoniemającym kombajnem. Przyzwyczajenie i niechęć do nowości (w nazwie chyba...) analogiczna jak przy GG.

Wnioski

Nic błyskotliwego tutaj nie będzie. ZU używa tego, co już jest, lub tego, do czego się przyzwyczaił. Nie obchodzi go, że są lepsze alternatywy - on już ma swój program. Dlatego prosiłbym o ostrożność przy polecaniu czegoś ZU - możecie go skazać na kiepski program na resztę życia.

Disclaimer: Powyższe opinie są poparte jedynie moją pobieżną obserwacją doprawioną odrobiną przypuszczeń. Możliwe, że są kompletnie błędne. 

inne

Komentarze

0 nowych
  #1 05.03.2011 11:15

Ja siebie jakoś ZU raczej nazwać nie mogę, ale używam min. WMP. Dlaczego? A po co mi coś innego? Muzyka to dla mnie żaden priorytet, cała "kolekcja" nie ma nawet 150 utworów, a za to WMP sam z siebie wszystko mi skatalogował no i jest od razu w systemie.

Vifon   5 #2 05.03.2011 12:18

@lukasamd
To nie działa w drugą stronę - jeśli używasz WMP, nie znaczy, że jesteś ZU. Zwłaszcza, że używasz jego biblioteki - ZU raczej porusza się wg plików, nie tagów. (też nie musi się zgadzać w drugą stronę)

Razi   5 #3 05.03.2011 13:11

Ja też zawsze muzykę kataloguję i uzupełniam TAGi. Do folderu z muzyką wchodzę tylko gdy chcę coś na telefon wrzucić.

kuba144   5 #4 05.03.2011 19:17

Możecie mnie jechać itd. ale nie znalazłem odtwarzacza lepszego od WMP, do katalogowania muzyki. Zawsze byłem wrogo nastawiony do niego ale od wersji 11 zajrzałem w końcu i zdziwiłem się. Jest na prawdę niezły, obecnie korzystam z 12 i oczywiście jest jeszcze lepsza. Głównie lubię to, że tak jakby... z każdego miejsca mam szybki dostęp do tego co chce. Wszędzie są łącza no i wyszukiwarka działa kosmicznie szybko i sprawnie :)
Do tego sposób prezentacji danych jest też sensowny. Jedyne co bym zmienił to zasobożerność (niestety mógłby być nieco szybszy i zjadać mniej ramu). No i jeszcze brakuje domyślne skrótów klawiszowych ale to nie problem, bo akurat korzystam z CD Art Display.

DannyPL   5 #5 05.03.2011 19:18

Na WMP tak bym nie narzekał. Dobry zestaw kodeków i można na nim wszystko odtworzyć. To, że ZU ma w swojej bibliotece chaos jest winą samego ZU, a nie odtwarzacza. Jak ZU nie wie nawet co to jest tag, to potem wychodzą takie kwiatki jak z tym "Unknown".

kuba144   5 #6 05.03.2011 19:18

Ah zapomniałem dopisać. Ofc cała muzykę mam otagowaną. Jeżeli ktoś rzeczywiście ma wrzuconych miliard utworów w jeden folder i w tagach unknown to nie dziwota, że ludzie psioczą na WMP :)

  #7 05.03.2011 19:39

Co do wmp to masz rację ale od wersji 12 jest to dobry program, ma wbudowane popularne kodeki i przemyślany interfejs i przyznam szczerze że mi wystarcza.

Ryan   15 #8 05.03.2011 19:44

@kuba144: Jest program IMO lepszy: Zune Desktop Client. ;) Ma jednak trzy zasadnicze wady:
1. Powolny zimny strat.
2. Problem z obsługą playlist, na których dwukrotnie występuje ten sam plik.
3. Brak wparcia dla Zune Marketplace w Polsce.
Ale do zarządzania i używania kolekcji muzyki jest IMO niezastąpiony. :)

trux   10 #9 05.03.2011 20:15

Programy które zostały tu opisane są używane przez ZUW, inne platformy wykazują większą różnorodność używanego softu.

Ryan   15 #10 05.03.2011 20:17

@trux: ZUL (Z=zwykły a nie zaawansowany) będzie sobie testował różnorakie pakiety, zamiast skorzystać z domyślnie zainstalowanych? :) Ciekawa teoria, bo to by znaczyło, że ZUL pochodzi z innej razy niż ZUW i jest mniej Z od tego drugiego. ;>

skandyn   9 #11 05.03.2011 20:24

Ja, co jakiś czas wymieniam programy na inne. Nie tak dawno temu np.
7zip na ExtractNow
AIMP na Winyl
Adobe Reader na Foxit Reader
VLC na The KMPlayer
FastStone Image Viewer na Kestrel GX

Pozdrawiam.

Saeros   5 #12 05.03.2011 20:51

Co do GG, WinRar-a i Winampa się zgodzę. Na Windows Media Player-a (od wersji 11) nie powiem złego słowa ;)

Również nie cierpię bałaganu w muzyce, co więcej, nie zniosę gdy piosenka jest, a nie ma okładki płyty. WMP mi wszystko ładnie pozwala wyszukać i dopasować. Wygodnie używa mi się biblioteki, całego zresztą interfejsu. Kolejną rzeczą, która mnie przyciąga akurat do tego programu zamiast do konkurencji, to nieco inne ustawienia korektora dźwięku i efekty SRS WOW.

Z tym korektorem to zauważyłem, że obojętnie czy to Winamp, AIMP czy inne, które były w gościnie na moim dysku, miały zawsze te same presety, z dokładnie takimi samymi ustawieniami.

WMP dla mnie brzmi po prostu lepiej i już (tak, testowałem Foobara i nic mnie nie poraziło jakością, tylko siermiężnym interfesem hehe ;) )

trux   10 #13 05.03.2011 21:15

Ryan@
Należy odróżnić ZUL od ZULU :)
Ten drugi będzie korzystał z domyślnie zainstalowanych pakietów.

przemek1234   7 #14 05.03.2011 21:40

@Saeros:
Fajny sposób prezentacji albumów ma iTunes.

  #15 05.03.2011 21:48

Co za głupkowaty wpis. Rozumiem, że te kilka aplikacji oddaje całą prawdę? Używam WinRAR-a, ba nawet go kupiłem, podobnie jak TotalCommander-a i innych aplikacji, które są wymienione a nie jestem jak ty to nazwałeś ZU.

Jaahquubel_   12 #16 05.03.2011 22:00

Co do WinRara, to długo po przesiadce na Ubuntu, po otwarciu archiwum, klikałem w miejscu, gdzie miało pojawić się okienko.

Co do ZUW i ZUL zaś, kiedyś załamałem się, jak zobaczyłem pewnego U (raczej nie ZU), który odpalał pod linuksem, przez WINE, program WinEdt (kosztujący $30+), który to program ma wolne, darmowe, identycznoGUIowe odpowiedniki...
(wiem, już o tym pisałem)

Co do tematu ogólnie zaś, to Jedyne Słuszne Programy to temat rzeka, jak pokrewny temat: piractwo.

Vifon   5 #17 06.03.2011 02:17

@sebt, @zorak
Nigdzie nie napisałem, że są to jakieś poważne badania. Ba! Wręcz przeciwnie - są to raczej moje luźne przemyślenia, które postanowiłem przelać na papier (monitor?). Polecam też ostatni mini-akapit.

@oner
Ilu zaawansowanych użytkowników, tyle configów. ZU ma raczej ustawienia zbliżone do domyślnych.

@fani WMP
Nowy WMP faktycznie nie jest złym programem, ale ZU używa go w bardzo prymitywny sposób, do czego się on, moim zdaniem, nie nadaje (zasobożerność). Niemniej źle się wyraziłem, przepraszam. Tak to jest jak się pisze na spontanie. ;)

Ludvick   6 #18 06.03.2011 04:31

@Vifon

Zdaje się, że kilka osób nie zrozumiała tego, o czym chciałeś napisać... Ja, natomiast, zgadzam się z Twoimi tezami w 100% (i nie chodzi o to, że jestem Linuksiarzem i będę kpił ze wszystkiego od M$ - BTW: GG, WinRAR, czy WinAMP nie są "z Redmond"). To nie tak...

Drodzy Panowie Komentatorzy.
Nie w tym rzecz, że ZU wybiera, np. WMP, bo jest najbardziej zacofanym programem, a raczej dlatego, że to właśnie ZU jest zacofany (lub inny Zu, bądź ZI mu powiedział). ZU, zatem, nie zada sobie absolutnie żadnej fatygi, by poszukać czegoś innego, niż było domyślnie w systemie. Gdyby było inaczej - tzn. WMP nie byłby domyślnym programem w Windows, niewielu ZU korzystałoby z niego.
To nie tak, że ten, kto korzysta z WMP, GG, WinRAR'a jest od razu ZU. Niektórzy użytkownicy (nie ZU!) wybierają "łatwe" programy, bo do takiego doszli wniosku na podstawie swoich doświadczeń i testów.

@Vifon: dobrze to rozumuję?

Przy okazji, najgłupsze chyba uzasadnienie korzystania z GG, jakie słyszałem to: "bo chcę używać oryginalnego programu" :)


@Ryan
"@trux: ZUL (Z=zwykły a nie zaawansowany) będzie sobie testował różnorakie pakiety, zamiast skorzystać z domyślnie zainstalowanych? :) Ciekawa teoria, bo to by znaczyło, że ZUL pochodzi z innej razy niż ZUW i jest mniej Z od tego drugiego. "

Poniekąd tak - samo zainteresowanie się innym systemem, niż Windows może o tym świadczyć. Oczywiście, wśród ZUL-i są też tacy, którzy używają Linuksa, bo namówił ich kolega, czy ZI.

  #19 06.03.2011 08:10

Ja używam innych odpowiedników: AQQ/Pidgin, 7-Zip/File roller, Aimp/Exaile.

Canaris1978   6 #20 06.03.2011 10:03

Nie jestem ZU ale zapewne każdy ZU pod powyższym wpisem będzie temu zaprzeczał.
Co do programów to przez lata tworzyłem swoją listę NAJLEPSZYCH a, że lubię testować rożne programy, które mnie zaciekawią z czasem ja weryfikuję i zdarza się, że następują na tej liście roszady.
- KMPlayer.
WMP jest bardzo niewygodny i ociężały a Winamp'a znajduję na 90 % komputerów, które w razie problemu trafiają na mój warsztat. Oczywiście zazwyczaj wszystkie maszyny wracają do klientów z programami polecanymi przeze mnie i tak już w większości przypadków zostaje.
- nie używam w ogóle protokołu GG ale z popularnością komunikatora GG jest podobnie jak napisałem powyżej - jest strasznym zamulaczem, robi już niemal wszystko tylko patrzeć jak będzie krawaty wiązał a najmniej służy do swojego pierwotnego celu. Skype mi do komunikacji w zupełności wystarcza. Oczywiście w tym wypadku komputery do klientów wracają z GG:)
WinRAR - ponieważ mam legalną licencję i w zupełności mi wystarcza. Na komputerach ZU zazwyczaj odnajduję pirackiego/niezarejestrowanego WinRAR'a ale nie zauważam tutaj takiej proporcji jak w programach wspomnianych wcześniej. Wielu klientów nie ma żadnego kompresora a niektórzy używają darmowych odpowiedników. Zazwyczaj w przypadku klientów indywidualnych instaluję im bezpłatną wersję PowerArchiver'a a w przypadku biznesu 7-zip'a.
Tak więc zmieniam przyzwyczajenia ZU chociaż nadal są to ZU.

marson1   12 #21 06.03.2011 10:49

Zaczynalem od DOSa i 286 z 20 MB HDD i 1 MB ramu ;) wiec ZU nazwac siebie nie moge ale uzywam Winampa, WinRara, Total Commander i nero. Wyjasnijcie mi co w tym zlego?

1. Winamp... szczerze nie pojmuje gdzie on taki "roztyty" ;)? Jesli ktos nie potrafi odznaczyc jakichs toolbarow albo jesli ktos ma tone wtyczek to juz problem usera a nie winampa... U mnie winamp wyglada tak: http://img141.imageshack.us/img141/1599/winampz.jpg wiec wyglada standartowo... Taak wiem, brzydki ale co mi za roznica i tak jak slucham muzyki to siedzi w pasku no i uruchamia sie od reki.

2. nero - jak wyzej, mowi sie, ze nero to kombajn a co za problem powylaczac wszelkie udziwnacze jak nero photosnap czy nero WaveEditor? u mnie nero 7 premium zajmuje 250 MB ale mam zainstalowane NeroVision wiec mysle, ze wlasnie ten skladnik najwiecej zajmuje, a skoro wykupilem na niego licencje to czemu mam nie uzywac?

3. winrar - wykupilem za niewielkie pieniadze licencje raz i mam ja dozywotnio, wiec po co mam zmieniac? Kiedys mialem 7-zipa - nie podobal mi sie i juz

4. Total Commander - Posiadam licencje tez za niewielkie pieniadze dozywotnia wiec po co mam zmieniac jesli zadowolony jestem?

  #22 06.03.2011 10:54

Zgodzę się z "oner". Korzystam od kilku lat w winampa w wersji lite którego NIGDY nie konfiguruje. Jedynie co robię to nie każe mu instalować tych darmowych mp3ek ;p czy co to tam jest. Legendy o tym że WinAmp jest zasobożerny przypominają mi trochę legendy o potworze z Loch Ness ;p Czy jest najgorszy ze swojej kategorii? Nie.

WMP jest również rewelacyjny - przez jakiś czas korzystałem z niego na laptopie i muszę przyznać, że ZU dostaje w swoje łapki potężna machinę, która w łatwy sposób daje mu ogromne możliwości. A wg autora bloga jest najgorszy... hmm ciekawie.

Ba! Żeby było śmieszniej - nie wiem jak wam, ale u mnie jak wkładam płytę CD do komputera to WMP bardzo ładnie rozpoznaje co to za płyta i jednym przyciskiem zgrywa na dysk twardy już nazwane piosenki! Szok! No ale trzeba mieć oryginalne płyty ;p

WinRAR oraz GG to faktycznie już trochę inna bajka.

RAR nie jest drogi, można go łatwo kupić - co widać tutaj, że dużo osób zrobiło. Ale fakt, że można z niego korzystać przez lata bez jakiejkolwiek kombinatoryki, cracków, patchów, seriali sprawia, że zastanawiam się nad polityka firmy winrar... bo chyba im nie zależy. Tu się zgodzę z autorem. jest wiele rozwiązań darmowych równie dobrych - ZU po prostu ich nie zna, bo każdy iny korzysta z rara.

GG - tu był raczej ukłon firmy robiącej GG w stronę użyszkodników, którzy instalują tylko dwa programy na swoim komputerze i nic więcej im nie potrzeba. To, że im to nie wychodzi, bo zrobili pamięciożerne monstrum, które w wolnej chwili zabija młode foczki, to osobna historia. Idea nie jest zła - wykonanie tragiczne. Program w swojej kategorii jest - całkiem znośny. Porównywanie go jednak do innych komunikatorów, ktorych zadaniem jest tylko komunikacja jest błędem. Należy go porównywać do innych komunikatorów robiących frytki. Wtedy GG wypada znośnie.

Podsumowując. Autor niech postara się następnym razem spojrzeć na świat przez pryzmat ZU a nie siebie samego - mastaha internetu, który w wolnej chwili hakuje pentagon. Troszkę pokory i zrozumienia. Ot.

invader92   5 #23 06.03.2011 11:03

Wniosek
"ZU używa tego, co już jest, lub tego, do czego się przyzwyczaił. Nie obchodzi go, że są lepsze alternatywy - on już ma swój program"

Trochę idiotyczne stwierdzenie. Każdy korzysta z tego, do czego się przyzwyczaił. To m. in. z tego powodu ten post napisałeś z Windowsa/Linuksa, do którego obsługi jesteś przyzwyczajony.

Mierzysz użytkowników PC błędną miarą.

Vifon   5 #24 06.03.2011 11:43

@oner
Nie słyszałem o Winamp Lite. Mój błąd.

@Ludvick
Dziękuję, że ładnie napisałeś to, czego ja nie umiałem. Mimo wszystko, popełniłem duży błąd - napisałem, że są to najgorsze programy, a po chwili zmieniłem nieco koncepcję i pisałem po prostu o programach popularnych wśród ZU. Konsekwencje pisania pod wpływem chwili.
Co do ZUL, to znam takiego (taką, konkretnie). Zgadnijcie kto tutaj był ZI™, który miał dość odwirusowywania tej hodowli malware.

@Canaris1978
"Nie jestem ZU ale zapewne każdy ZU pod powyższym wpisem będzie temu zaprzeczał."
Raczej ZU tego czytać nie będzie - a tym bardziej komentować - więc jesteś bezpieczny. ;)

@marson1
1. & 2. Nie wymagaj od ZU zbyt wiele. Poza tym, jest duża różnica między świadomym używaniem czegoś, a używaniem "bo jest".
3. ZU przeważnie nie wie nawet, że WinRAR nie jest darmowy.
4. A co ja mówiłem o TC? Dobry program. Używałem kiedyś triala, ale przeszedłem na FreeCommandera (a potem na NexusFile. A jeszcze potem na xterma), bo sknera ze mnie. No i nie miałam wtedy konta bankowego, żeby zapłacić.

Vifon   5 #25 06.03.2011 11:48

@invader92
Ale ja cały czas poszukuję lepszych rozwiązań - tutaj jest różnica. Na Windowsie siedziałem 13-14 lat. A jednak teraz za nic bym nie porzucił Linuksa. Tutaj z kolei zaczynałem od GNOME, a używam Awesome. Słuchałem muzyki przez MOC, a teraz słucham z MPD+ncmpcpp. Przeglądałem internet Firefoksem, a zmieniłem na Operę.
ZU takich rzeczy sam z siebie nie robi.

webnull   9 #26 06.03.2011 12:24

@Karolinah
Ja całkiem podobnie ;-)

Komunikator - Pidgin,
Archiwizator plików - file-roller,
Odtwarzacz muzyki - MPD(serwer) + GMPC(klient).

NRN   9 #27 06.03.2011 12:44

Tylko drobna uwaga odnośnie 7-zip'a i WinRAR'a.
7-zip archiwizuje bardzo dobrze, czasy ma niezłe, ładnie rozdziela zadania na wątki wedle możliwości procesora, optymalizacja i stabilność zapewnione. Ale jeśli archiwum RAR lub ZIP jest choć odrobinę "walnięte", to nie ważne, czy ma dane naprawcze, czy nie - po prostu wyskakuje error CRC i do widzenia.
WinRAR za to, poza natywną obsługą formatu RAR, w sytuacji kryzysowej po prostu rozpakowuje co może, pozostawiając informacje o uszkodzeniach w logu. Niezależnie od stopnia uszkodzenia, cokolwiek tam siedzi w całości, da się to wypakować.

I właśnie tej jednej funkcji brakuje mi w 7-zip. Nie blokowania się na pierwszym lepszym błędzie...

Sidhmor   7 #28 06.03.2011 12:47

Błagam, niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego ludzie którzy używają niszowego, alternatywnego oprogramowania mają się za profesjonalistów?? Serio, błagam o wyjasnienie mi tego fenomenu.

Przy kompie spędzam najmniej 8 godzin na dobę. Prowadzę własną firmę informatyczną, jestem programsitą i używam wielu popularnych programów oraz Windowsa. Dlaczego?? Bo zwyczajnie są dobre i nikt nie wpadnie mi przy okazji kolejnego wydania na pomysł np. usunięcie przycisków minimalizacji i maksymalizacji.

Dla profesjonalisty liczy się przede wszystkim skuteczność działań. Wolę na Windowsie rozwiązywać problemy związane z moją pracą, aniżeli męczyć się z uruchomieniem skanera, który nawet jeśli ruszy, to na linuksie nie będzie oferował wystarczającej funkcjonalności.

Wolę poszukiwać ciekawych pomysłów na prezentację, aniżeli męczyć się z ich realizacją przy wykorzystaniu OpenOffica, zamiast MS Offica. Ktoś powie, że to przyzwyczajenia - tak tą są przyzwyczajenia, ale co byście zrobili gdybym wam w aucie wstawił za darmo kwadratową kierownicę? To przecież nie ma żadnych zalet (ani praktycznych, ani estetycznych), poza tym że jest darmowe.

Z góry przepraszam, jeżeli ktoś odebrał to jako atak, ale zwyczajnie mam dosyć obrażania ZU tak jakby byli oni gorylami. Trzeba zrozumieć, że szeroko pojęta informatyka pełni jedynie funkcje pomocnicze - jesteśmy w tej samej grupie zawodowej co sprzataczki (personel pomocniczy), tylko lepiej zarabiamy :-)

xomo_pl   20 #29 06.03.2011 12:58

WMP 11/12 nie jest łym programem. Odkąd pojawiła się 11 używam WMP gdyż jest on całkiem dobrym odtwarzaczem ale tylko do muzyki. Do filmów używam VLC odkąd manm laptopa, wcześniej KMP. Czasem włączam też i muzykę w vlc bo ma podbicie do 200% głośnośći czego wmp nie ma a na laptopie głośniki nie są bardo głośnie i ta funkcja się przydaje bardzo.

IMO WMP 11/12 ma vałkiem wygodny interfejs. W 7 brakuje mi tylko WMP na pasku zadań, cprawda jest jak się najedzie na ikonkę WMP na pasku ale to nie jest tak wygodne jak było dawniej na pasku w postaci panelu

marson1   12 #30 06.03.2011 13:05

@Vifon
Ty akurat o TC nic nie pisales ale nie raz spotkalem sie z psioczeniem jaki to TC jest zly i po co uzywac, to byla taka luzna dygresja do "popularne to zle" albo "platne to zle" ;)

pilarek   5 #31 06.03.2011 13:11

Komunikator: Windows - WTW, Linuks - Empathy
Archiwizator: Windows - 7zip, Linuks - ten co jest wbudowany
Odtwarzacz: Windows - Spider Player, Linuks - VLC

WMP nie jest taki zły, spełnia swoją podstawową funkcję i to wystarczy. Zupełnie inna sprawa jest z Gadu-Gadu - zgadza się, zwykły słup ogłoszeniowy, do niczego innego się nie nadaje, mulaste badziewie dla nastolatków.

Vifon   5 #32 06.03.2011 13:16

@Sidhmor
Zdziwię Cię, ale kieruję się tym samym - skutecznością. Tylko że mi się lepiej pracuje na czym innym. Tu nie chodzi o niszowość - używam tego, co się najlepiej u mnie sprawdza. A że czasem jest to mało znane oprogramowanie, to przypadek.

OpenOffice'a używam dość rzadko i w bardzo podstawowym stopniu. Nie potrzebuję niczego większego, bo to by podchodziło pod słynne usuwanie czerwonych oczy Photoshopem (najlepiej jeszcze pirackim...). Jak by mi ktoś chciał dać MS Office, to czemu nie, ale mam ważniejsze wydatki.

A co do przycisków minimalizacji i maksymalizacji, to żebyś się nie zdziwił. Co było z paskiem w Win7?

invader92   5 #33 06.03.2011 14:05

@Vifon
Albo mi się wydaje, albo leczysz jakieś kompleksy.
Jeżeli wg Ciebie miarą zaawansowania użytkownika jest poszukiwanie coraz lepszego oprogramowania to na prawdę coś z Tobą nie tak :).

Gdyby każdy używał możliwie najlepszego oprogramowania w swojej kategorii, to mniejsze podmioty na rynku IT upadły by w tempie niemal natychmiastowym.

W swoich wypowiedziach traktujesz "zwykłego użytkownika" jak człowieka z zaburzonym rozwojem intelektualnym tylko dla tego, że nie interesuje się alternatywnym oprogramowaniem. Stary, odpuść sobie.

kubut   17 #34 06.03.2011 14:21

Ja osobiście używam AQQ zamiast GG, a foobara zamiast winampa ;) Ale dopiero teraz sobie uświadomiłem, ze używam winrara...i nie wiem czemu O.o Stał się symbolem archiwów więc go zainstalowałem, właściwie bezmyślnie... Ciekawe zjawisko... Do niedawna używałem też Total Commandera, ale uświadomiłem sobie, ze niepotrzebnie i przerzuciłem się na WinSCP i właściwie nie zauważyłem różnicy [jakaś jest na pewno, jednak nie taka, abym zauważył ją w moim użytkowaniu]... Właśnie takie rzeczy chcę opisywać nieco szerzej w swoich wpisach :)

Vifon   5 #35 06.03.2011 16:01

@invader92
Nic sobie nie leczę. Po prostu zastanawiałem się niedawno czym się kieruje mniej zaawansowany użytkownik. Nikogo nie zamierzałem obrażać. Jeśli to zrobiłem, to przepraszam.

  #36 06.03.2011 18:01

@ Sidhmor "Błagam, niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego ludzie którzy używają niszowego, alternatywnego oprogramowania mają się za profesjonalistów?? Serio, błagam o wyjasnienie mi tego fenomenu."
Hmm, czy ja wiem czy za profesjonalistów się uważają? Ja określam siebie jako amatorkę, a używam innego oprogramowania bo uważam je po prostu za lepsze i mnie zasobożerne. Wielu ludzi narzeka mi np. na GG 10, więc wcale takie dobre nie jest skoro zawiesza komputery.

tores1977   8 #37 06.03.2011 19:36

A gdzie Nero, ZU nagrywa sporo na płytki bo inny ZU potrzebuje

ichito   11 #38 07.03.2011 12:31

Nie bardzo rozumiem, dlaczego niemal wszyscy chcą "przywalić" autorowi za jego artykuł i za podstawowe chyba przesłanie...większość użytkowników używa tego z oprogramowania, co ma na wejściu...i raczej nie interesuje się szukaniem dla niego alternatywy. To, że macie takie a nie inne przyzwyczajenia, potrzeby i "widzimisia" to tylko dobrze świadczy o Was o Waszej chęci poszukania czegoś bardziej funkcjonalnego, prostszego...czasem ładniejszego lub nawet wydziwiastego tak tylko z przekory.
Nie mam nic do programów, o których mówi autor...bo ich nie używam i raczej dość dawno temu znalazłem coś, co bardziej mi odpowiada, ale w przeciwieństwie do niektórych z interlokutorów nie mam zamiaru tego wychwalać.
Artykuł jest fajny i zrobił to, czego chyba oczekiwano...wywołał dyskusję :)

  #39 12.03.2011 08:13

ZU korzysta także czegoś, z czego korzystają wszyscy, skazując siebie automatycznie na programy o najmniejszej liczbie funkcji i tych najbardziej popsutych - nie da się zaspokoić gustów wszystkich, a wolno jedynie, jak za komuny wszystkim odebrać tak, by mieli po równo.

  #40 12.03.2011 15:43

@invader92 | 06.03.2011 14:05 :
Brak chęci odpowiedzenia sobie na pytanie w stylu: "czy to dobrze, że korzystam z jakiegoś programu" świadczy o jakiejś ułomności umysłowej. Sądzę jednak, że jest to znakiem czasu - młodzi ludzie także coraz dłużej zostają z rodzicami.

foreste   14 #41 14.03.2011 06:50

dopisz takie rzeczy na blogu
windows
ms office
;d

Vifon   5 #42 14.03.2011 07:13

@foreste
Też nie przepadam za Windowsem, ale to jednak kwestia dyskusyjna. Co by nie mówić, MS Office jest lepszy pod względem możliwości od OpenOffice'a. Inna sprawa czy ktoś tych możliwości potrzebuje.