r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

W Kanadzie cyberprzemoc wśród nastolatków chcą zwalczać szpiegowaniem

Strona główna AktualnościINTERNET

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że rządy znajdują rozwiązanie większości problemów w poszerzaniu własnych pełnomocnictw dotyczących nadzoru nad wyborcami. Po zdemaskowaniu programu PRISM niewiele może już w tej kwestii zaskakiwać. Niemniej kanadyjski rząd ogłosił właśnie, że rozważa wprowadzenie nowego programu nadzoru, który ma rozwiązać problem psychicznej przemocy panującej wśród młodych internautów.

Media regularnie nagłaśniają sprawy samobójstw nastolatków, którzy zdecydowali na odebranie sobie życia ze względu na różnego rodzaju przejawy nienawiści i przemocy, jakie spotkały ich ze strony rówieśników w Sieci. Rok temu Kanadą wstrząsnęła historia Rehtaeh Parsons, siedemnastolatki, która targnęła się na życia po tym, jak wśród jej otoczenia za pośrednictwem mediów społecznościowych rozprowadzane były fotografie przedstawiające rzekomy gwałt na niej.

To właśnie samobójstwo Parsons było powodem rozpoczęcia w Kanadzie prac nad prawem, które ma chronić młodych internautów przed cyberprzemocą. Jak donosi Motherboard, Kanada ogłosiła przetarg na zapewnienie kompletnego (łącznie z wykwalifikowanymi kadrami, co z oczywistych powodów ma niebagatelne znaczenie) systemu nadzoru nad aktywnością nastolatków i dzieci w Internecie. Nie zostały opublikowane jakiekolwiek szczegóły, jednak sporo do myślenie dają przytaczane przez Motherboard słowa Barry’ego McKenny z kanadyjskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

r   e   k   l   a   m   a
Przetarg nie zakłada i nie wymaga cyfrowego monitoringu. Niemniej na rynku są z pewnością dostępne produkty, które to umożliwiają; powiedziałbym, że tego typu interwencje są obiektem naszego zainteresowania.

Chętnych do adaptacji podobnych pomysłów z pewnością nie zabraknie, jeśli nie na gruncie ogólnokrajowym, to na skalę lokalną, na przykład w szkołach. Oczywiście ogłoszony przetarg wywołał wątpliwości (nie zapominajmy, że chodzi o Kanadę) aktywistów na rzecz swobód obywatelskich. Zwracają oni uwagę, że nadzorując komunikację określonej grupy wiekowej, nie sposób utrzymać jakichkolwiek ograniczeń – rząd będzie miał bowiem wgląd na przykład do rozmów dzieci z rodzicami, co stanowi zalążek całkiem zaawansowanego systemu inwigilacji obywateli.

Głosem rozsądku w całej sprawie wydajeąsię słowa Sammera Hinduji, dyrektora amerykańskiego Cyberbullying Research Center, który krytykuje rząd w Ottawie za stosowanie środków nieadekwatnych do problemów. Cyberprzemoc nie ma być według niego problemem nie technologicznym, a społecznym i niezmiennym, wynikającym z kolejnych etapów burzliwego rozwoju przeciętnej jednostki.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.