r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

W minionym tygodniu nie pisaliśmy o...

Strona główna Aktualności

Ledwo wypaliły się znicze i świeczki w dyniach, a już w mieście stoją ustrojone światełkami choinki. Chyba pojawiły się jeszcze wcześniej, niż w zeszłym roku. Cały tydzień pisaliśmy o programach (z jednym wyjątkiem), więc teraz będzie trochę o krzemie i kabelkach.

Na początek, jeśli do kogoś jeszcze nie dotarły plotki, kilka słów o nowych urządzeniach mobilnych. Plotką tygodnia, a może nawet miesiąca, jest telefon rzekomo przygotowywany przez firmę Amazon. Według analiz firmy Citigroup przeprowadzonych na podstawie ruchu części elektronicznych w azjatyckich kanałach, telefon będzie miał procesor OMAP 4 firmy Texas Instruments, pojawi się na rynku pod koniec przyszłego roku i będzie kosztował około 170 dolarów. Brzmi jak wróżenie z fusów, a właściwie z kawałków krzemu. Ale jeśli Amazon rzeczywiście gromadzi części do budowy własnych telefonów, czeka nas spora zmiana na rynku. Tablet Kindle Fire, któremu towarzyszą usługi firmy Amazon, zrobił w końcu sporo zamieszania i nawet trochę podpiłował jedną nogę tronu iPada.

Intel również nie zasypia gruszek w popiele. W minionym tygodniu znów zrobiło się głośno o urządzeniach z systemem Android opartych o procesory Intela. Android 4.0 Ice Cream Sandwich został przygotowany do pracy na architekturze x86, więc tylko czekać, aż pokażą się telefony i tablety z Atomem. Według doniesień na pierwszy ogień pójdzie Atom „Medfield” wykonany w technologii 32 nm. Tablet z tym procesorem może mieć nawet 9 mm grubości i ważyć poniżej 700 gramów. Jednak aby przekonać się co takiego planuje Intel, musimy poczekać jeszcze przynajmniej 2 miesiące.

r   e   k   l   a   m   a

Warto pamiętać, że Open Source to nie tylko programy. Raz na jakiś czas można trafić na otwartoźródłowe kompletne urządzenie. W minionym tygodniu Richard Hughes opublikował schemat i kod źródłowy oprogramowania dla swojego otwartego urządzenia — kolorymetru ColorHug. Oczywiście nie każdemu się takie urządzenie przyda, ale warto zwrócić na nie uwagę, gdyż jest to jak dotąd najlepsze tego typu rozwiązanie dla użytkowników Linuksa (obsługiwane przez colord, obsługa na Windows i Mac OS X, kiedy zostanie zaimplementowana, będzie odbywała się za pośrednictwem AgryllCMS), które dodatkowo można rozszerzać i ulepszać zarówno modyfikując firmware, jak i samo urządzenie. Można oczywiście zamówić gotowe urządzenie, ale nie ma to jak złożyć sobie coś samemu. Więcej na temat otwartego kolorymetru można przeczytać na stronie projektu.

A skoro już o elektronice mowa, nudzicie się czekając aż mikrofalówka zagrzeje jedzenie? Amerykańscy studenci wymyślili sposób na wykorzystanie tych trzech minut, które zazwyczaj spędzamy patrząc, jak torebka z prażoną kukurydzą kręci się w kuchence. Ich projekt zdobył złoty medal na hackatonie PennApps na Uniwersytecie Pensylwanii. Studenci zbudowali mikrofalówkę, która odtwarza losowy film z YouTube o długości równej czasowi przygotowywania jedzenia. Urządzenie o nazwie µWaved składa się ze zwykłej mikrofalówki, zestawu do prototypowania (Arduino) oraz kupionego na wyprzedaży HP TouchPada. A najlepsze jest to, że urządzenie działa, a studenci mieli tylko dwa dni na zbudowanie go. Demonstrację można obejrzeć na YouTube, a więcej o autorach projektu można dowiedzieć się na stronie µWaved.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.