Zapewne trafiłeś tu bo nazwa tematu okazała się chwytliwa, bądź skierowany zostałeś ze strony głównej (wiem, śmieszne). W każdym razie, zastanawiasz się - zapewne - o czym będzie ten wpis? Poruszę tu temat sprzedawania szrotów z nalepką, często za kilkaset złotych. Zapraszam!
Inspiracją dla tego wpisu był wpis użytkowinka sla17, traktujący o zasilaczach. Dzięki!
Każdy z nas, wiele razy był w sklepie zwykłym lub internetowym i widział tam najróżniejsze cuda Creative'a czy Razera. Zapewne, przeciętny, niezorientowany użytkownik komputera (w drugim przypadku raczej gracz) pomyśli że to dobre firmy i słuchawki też są dobre. Innym przypadkiem, są słuchawki stawiające na wygląd czy markę. Zapewne dużo osób widziało SkullCandy - najprawdopodoniej noszone przez naiwną młodzież, której wydaje się, że to sposób przekazania swojej oryginalności... ale przejdźmy do wpisu...
Otóż, często te słuchawki nie są dobre. Na przykład taki Creative - jedynymi, ostatnio wydanymi, dobrymi słuchawkami, są Creative Aurvana Live! - tyle że, on sam do nich przykleił po prostu nalepkę, bo siedza w nich przetworniki Denona.