Wieloplatformowość Silverlight - fakt czy mit?

24.11.2009 21:28, Autor: Wojciech Cybulski (Nicolass), Kategoria: News
NewsImage

Podczas niedawnej konferencji PDC Microsoft poinformował opinię publiczną o liście nowości, które planuje wprowadzić do Silverlight 4. Niestety, rozbudowywanie możliwości Silverlight o funkcje takie jak wsparcie dla interfejsu COM sprawia, że technologia ta coraz mniej przypomina multiplatformowe rozwiązanie godne rywalizować z Adobe Flash czy AIR.

Silverlight od początku był promowany jako technologia działająca niezależnie od platformy czy przeglądarki. Użytkownicy mieli możliwość skorzystania z wtyczek dla Windows i Mac OS X, zaś dla Linuksa stworzono projekt Moonlight. Jednak wraz z wydawaniem kolejnych wersji Silverlight idea wieloplatformowości ulegała systematycznemu wypaczeniu. Dobrym przykładem są tutaj elementy HTML, które w Silverlight na Windows są renderowane przez przez silnik Internet Explorer, zaś na Mac OS X - przez silnik Safari. Zabójcza dla zgodności między platformami wydaje się także zapowiedź dodania obsługi interfejsu COM, który znacznie poszerza możliwości programistów oferując dostęp do szeregu systemowych API - ma jednak tę wadę, że działa wyłącznie w systemie Windows. Niestety, Mac nie oferuje wsparcia dla interfejsu COM, intensywnie analizujemy możliwość uzyskania tych funkcji na komputerach Apple - powiedział przedstawiciel Microsoftu. O Linuksie nie ma nawet co wspominać, bo nie jest tajemnicą, że Moonlight pozostaje o jedną generację do tyłu za matczynym projektem.

Programiści korzystający z Silverlight 4 będą więc mogli wykorzystać pełnię jego możliwości wyłącznie w systemie Windows. Zespół tworzący Silverlight wyraźnie zmienił podejście do rozwoju tej technologii - zachowanie pełnej zgodności między poszczególnymi platformami najwyraźniej nie jest już najwyższym priorytetem...

Źródło: ZDNet
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (32)  

Avatar
pone13 (niezalogowany) | 24.11.2009 21:41#1

Projekt z góry skazany na śmierć naturalną. Lepiej byłoby poświęcić więcej uwagi C#, bo to jak dotąd najlepszy produkt M$.

Avatar
KrólJulian (niezalogowany) | 24.11.2009 21:50#2

Swoją drogą: ciekawe jak rozwój w tak szybkim tempie wpływa na jakość produktu końcowego...?

Avatar
ryba86~ (niezalogowany) | 24.11.2009 21:52#3

szkoda bo projekt sam w sobie bardzo ciekawy

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
zmyslowasowa | 24.11.2009 22:29#4

To przecież oczywiste. To samo MS chciał zrobić z javą.
Trzeba było procesu żeby zrezygnował.

Avatar
hamzma (niezalogowany) | 24.11.2009 22:50#5

Czy ktokolwiek tego syfu używa? tak jak bing? ja pitolę. M$ przespał sprawę i tyle..

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
etam | 24.11.2009 23:05#6

Zadanie: Udowodnij z definicji
wieloplatformowość produktów microsoft = mit

Avatar
mt (niezalogowany) | 24.11.2009 23:15#7

MS i wieloplatformowość to oksymoron. Uważam, że od początku produkt był planowany jako promocja Windowsa. Jeśli ktoś się czuje oszukany, to jego wina.

Avatar
monader (niezalogowany) | 24.11.2009 23:28#8

Wieloplatformowość jest nic nie warta w porównaniu do możliwości jakie daje COM. Nie ma się co dziwić, że MS wybrał LEPIEJ. Inaczej Silverlight dołączyłby do grona technologii ograniczonych zacofaniem środowisk alternatywnych.

Avatar
dufos (niezalogowany) | 24.11.2009 23:57#9

kurde nie wiem skad to info o tym ze sliverlight mialbyc multiplatformowy, pierwsze wersje dzialaly co najwyzej na IE, pozniej dopiero na innych przegladarkach (i to tez problematycznie).
Dodatkowo mowicie o moonlight jakby bylo zawdzieczane programista MS.
Trzeba byc naprawde idiota zeby wiezyc w ten marketingowy *******, wieloplatformowosc = rozne wersje windowsa i tyle, ogolnie troche zaczyna byc juz denerwujace to gadanie o "wieloplatformosci" net, ms podpisal umowe dal dokumentacje, testy etc a reszte pisal juz ktos inny.
No ale oczywiscie w newsach musi to byc przedstwione jako ze MS dba o to by ich rozwiazania dzialaly na roznych platformach.
Doprawdy czasami sie wydaje ze newsy o MS sa jakies sponsorowane.

btw kiedy dla ms zachowanie pelnej zgodnosci, nawet miedzy wersjami ich walsnego produktu, bylo wazne?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 25.11.2009 3:13#10

"Silverlight od początku był promowany jako technologia działająca niezależnie od platformy czy przeglądarki."

Może lepiej - technologia niedziałająca niezależnie od platformy czy przeglądarki. Micro$oft jest niezawodny w kreatywnym PR.
Przyszłość to Adobe AIR.

Avatar
JavaBean (niezalogowany) | 25.11.2009 7:34#11

"Przyszłość to Adobe AIR."

Jak widzę produkty Adobi
To mi się niedobrze robi. ;-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemek1234 | 25.11.2009 9:55#12

@monader:
Zgadzam się w 100%.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
zmyslowasowa | 25.11.2009 10:10#13

dufos:
btw kiedy dla ms zachowanie pelnej zgodnosci, nawet miedzy wersjami ich walsnego produktu, bylo wazne?
Genialnie to ująłeś. Wtedy kolejne wersje Office'a kupowaliby jedynie ci, którzy go naprawdę potrzebują. Np. Office 7.0 i 97 nadal śmiga i robi dokładnie wszystko, czego potrzebuję. Tylko otwieranie dokumentów przysłanych przez zewnętrznych klientów jest kłopotliwe. (To taka mała zachęta, żeby zapomnieć o forsie wydanej na sztandarowy produkt MS kilka lat temu).

Do tego jeszcze pogarda dla dotychczasowych przyzwyczajeń. Zmienianie skrótów klawiaturowych, przenoszenie danej funkcji np. z "Format" do "Narzędzia", przerobienie menu na wstążki dla początkujących, usunięcie standardowego menu-start w windows 7.

Po prostu tylko usiąść i zawyć. Szkoda, że nie ma (na razie) rozsądnej alternatywy.

Avatar
_NIC_ (niezalogowany) | 25.11.2009 10:53#14

Silverlight? Tylko codziennie skanuję po internecie i jeszcze nie widziałem tegoż. Panuje Flash i Aplety Javy, które są w odwrocie.

Ktoś wspomniało zacofaniu środowisk alternatywnych? Chyba nie linuksa... Środowisko Win jest zacofane. Lin jest tylko jeden, a jeszcze program ma szansę działać pod *BSD i innymi takimi. A Win ma kilka wersji i pod każdą osobno trzeba implementować, bo inne API mają. Poza tym Linuksa nie może być zacofany, bo to niemożliwe... Linuksa tworzą zwykli ludzie... Implementują to co potrzebują. Tego czego nie zaimplementują nie potrzeba więc. Co innego w Win, które nijak żadnych standardów się nie trzyma, a ludzie tego potrzebują (np. gry ze starszych Win na nowszych już nie chodzą - na lin jeszcze nie chodzą, ale będę... to dwa przeciwne kierunki rozwoju)

Adobe AIR? Widziałem dwa razy w życiu, ale też nie mam... Drugi raz widziałem, bo Ipla tego potrzebuje i gdzieś tu binarkę mam tego AIRa.

Lepszą przyszłość zapewnia Qt4. Jeszcze tylko tej cudnej bibliotece brakuje tylko... wersji lite dla jakiś malutkich urządzonek - zapalniczek, tosterów, komórek starszej generacji, tj. 400MHz, kilka MiB pamięci, RAMu jeszcze mniej...

Avatar
T2 (niezalogowany) | 25.11.2009 11:23#15

@_NIC_

Qtopia

Avatar
Zimrall (niezalogowany) | 25.11.2009 12:40#16

_NIC_
"Środowisko Win jest zacofane ... (a w linuksie) implementują to co potrzebują".

Nie to, że jestem stronniczy bo linuksa używałem niemalże 10 lat a teraz siedzę na windows. Ale ... odnośnie potrzeb - otóż potrzebowałem w pełni obsługiwać:
* telefon nokia 6670 (po kablu DKU-2);
* klawiaturę logitecha G11 (ściślej jej 16 dodatkowych klawiszy w pełnym trybie, czyli makra, skróty, opóźnienia);
* nadajnika na podczerwień (usb pierwszy lepszy na rynku);
* oraz pilota do jednej z kart tv AverMedii.
Oczywiście do każdego z wymienionych sprzętów są jakieś tam projekty i słowo JAKIEŚ TAM jest bardzo znaczące. Nie rozumiem bowiem jednego. Po jakiego wała jakiś opensorcowiec zabiera się za pisanie sterowników/programów do danego sprzętu jeśli po pierwsze nie umie programować, po drugie nie kończy projektu, po trzecie program po prostu nie działa efektywnie i ma masę błędów. I tak jest w całym linuksie :(
Nie wspomnę o chęci tworzenia muzyki. Niby serwer jack i jakieś znów tam aplikacje typu LMMS (udający FL Studio), czy wired lub Spiral synth modular (udający Reaktora). Jak wiadomo karta dźwiękowa powinna być profesjonalna np. RME. I znów nie ma do tego sterowników. Bo nie ma potrzeby. Zatem odpowiedzmy na pytanie: na co jest ta potrzeba ? Na niedopracowane sterowniki popularnych płyt głównych, na obskurne aplikacje oparte na GTK1 i 2, na kolorowanki w stylu KOffice.
Oczywiście można winę zrzucić na producentów sprzętu. Ale czy ktoś tak uczciwie się zastanowił nad tym dlaczego owi producenci nie chcą pisać sterowników pod linuksa ? Wyjątek stanowią może adaptec i chociażby nvidia (i znów zamknięte kody :)). Po prostu poważne firmy szanują swoją pracę i nie chcą jej oddać bandzie rozszalałych studentów i innych krzykaczy.
W świetle tego wszystkiego nie zgadzam się z tym że, że windows jest zacofany. Na linuksie siedziałem tyle lat z uwagi na brak pieniędzy na windows oraz na to, że nie muszę żyć z programowania. Obecnie uciuławszy parę złotych na windows wreszcie wszystko mi działa jak należy, gdyż oprogramowanie tworzone na ten system jest pisane przez wyspecjalizowane firmy a nie grupę skłóconych pieniaczy. Swoją drogą ciekawe czy taki Stallman czy inny anarchista opensorcowy jakby mu bieda do garnka zajrzała czy wtedy by tak głośno krzyczał i chciał oddawać swój kod źródłowy leniom, którzy tylko na to czekają. A ilu ze zwolenników otwartego oprogramowania obejrzało samodzielnie kod źródłowy aplikacji, których używają ?
Prawda jest taka, że rozchodzi się o brak kasy niestety :( Jakby MS zszedł z cen np. na windows 7 ultimate do załóżmy 500zł to linuks przestałby istnieć a wraz z nim dyskusje o przenośności. Jednak MS wie co robi i czerpie zyski z darmowej pracy opensorcowców co jest naturalnym działaniem biznesowym. A kilku uzdolnionych z pewnością się znajdzie pośród tego całego motłochu amatorów - podłubią coś tam i w końcu sami zostaną zatrudnieni np. do prac nad Silverlight.
W tym zamyka się kwintesencja dyskusji o silverlight. Microsoft nie chce aby ich projekt został spaczony i popsuty. Nie chodzi tu o żadną konkurencję platform a o poukładanie wszystkiego. Bo wyobraźmy sobie, że wydzielony sztab programistów napisze wtyczkę pod np firefox na linuksie a wtyczka ta będzie korzystała z pewnych elementów (protokołów) zapewnionych przez xserver, sterownik nvidii czy kernel. I nagle jakiś pythonowy pasjonat stwierdzi, że coś tam trzeba przebudować w jąderku lub "poprawić" jakiś protokół. Albo, że fajnie będzie napisać obsługę otwierania plików w rubym. I wtedy firma Microsoft traci uznanie w tej dziedzinie przez jakiegoś geniusza.
Pozdrawiam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
m0th0r | 25.11.2009 12:44#17

Silverlight? a co to takiego? Widziałem w życiu może ze dwie strony na których Fox wołał o wtyczkę do tego. Jedna była stroną M$. Oczywiście olałem to, nie mam zamiaru instalować jakiś dziwolągów na komputerze.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
oloszy | 25.11.2009 14:06#18

czy ktoś naprawdę myślał, że produkt MS może być multiplatformowy? Wishful thinking... z założeń, nie może.

Avatar
Gas (niezalogowany) | 25.11.2009 15:02#19

Fakt, biblioteki Nokii Qt (4.5 teraz) mozna nazwac wieloplatformowe a nie jakis silwelajt i c szarp.
Programowanie w c# i silverlight mozna porownac do "programowania" w Html-u. Do tego wystarczy wiedza w zakiesie obslugi GG.


Avatar
Sarid (niezalogowany) | 25.11.2009 15:11#20

Zimrall brawo :)

Avatar
Ja to ja (niezalogowany) | 25.11.2009 15:45#21

Zimrall - dobry komentarz. Osobiście najbardziej w środowisku linuksowym drażni mnie ideologizowanie, część linuksiarzy prowadzi niemal świętą wojnę, stallman zaś to już w ogóle odpychająca postać. Część tego środowiska można określić jako bandę nadętych, sekciarskich, anarchistycznych geeków. Nie jestem pewien czy oddawanie bezpieczeństwa w ich ręce jest lepszą alternatywą dla windowsowskiego wielkiego brata.

A tak z innej beczki - linux mint to naprawdę fajna dystrybucja, w istocie pierwsza, która zatrzymała mnie na dłużej i wciąż siedzi na moim dysku. Naprawdę ma swoje plusy wobec windowsa, mam nadzieję że dobrze się rozwinie w kierunku zwykłego użytkownika, nie zaś sekciarza open source.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
penguin | 25.11.2009 16:05#22

silverlight nie ma konkurowac z flashem; tak twierdza przynajmniej ludzie u wladzy w redmond.

po pierwsze silverlight jest nakierowany na aplikacje internetowego, w przeciwienstwie do flasha, ktory jest nakierowany na animacje i gierki.

po drugie windows to 90% rynku. doprawdy,malo widze korzysci odmawiania sobie dodania multum nowych funkcjonalnosci do produktu, aby zadowolic 10%.

Avatar
amigib2 (niezalogowany) | 25.11.2009 16:10#23

i jakoś wcale nie dziwi mnie fakt, że nie jest tym zaskoczony

Avatar
nieczłowiek (niezalogowany) | 25.11.2009 17:56#24

Silverlight jest wieloplatformowy, tak jak Ford T kolorowy. Działa na każdej platformie, pod warunkiem, że jest to platforma Microsoftu :)

Avatar
Misiolizator (niezalogowany) | 25.11.2009 22:55#25

Oczywiscie ze silverlight jest produktem wieloplatformowym.
I dziala na wszystkich platformach ktore zostaly stworzone i sa supportowane przez firme microsoft ;)
Takie jej prawo :) - jesli mysla, ze dzialajac w ten sposob stworza konkurencje dla flasha. No coz, moze sie udac - nikt nie mowi, ze nie...
Ale ja bym swojej glowy na ta wygrana niepostawil xD

Avatar
Misiolizator2 (niezalogowany) | 25.11.2009 23:02#26

@penguin:
a)Gra to nie jest Aplikacja.
b)Gra internetowa to nie jest Aplikacja internetowa.
c)Krowka robi muu.

Zadanie: wskaz zdanie prawdziwe.

Avatar
JavaBean (niezalogowany) | 26.11.2009 10:47#27

@ Zimrall
Tak, programy na Windows piszą poważne firmy, a na Linuksa tylko studenci lub inni krzykacze ;-)
Zresztą tak mówią też oficjalne strony Microsoftu więc musi to być prawda.
Eclipse tworzą studenci, Netbeansa tworzą krzykacze, Firefoksa pewnie masoni ;-)

Avatar
fanboj_W (niezalogowany) | 26.11.2009 11:50#28

@JavaBean (niezalogowany)
Dziwne że podajesz jako programy typowo linuksowe te, które są dostępne także na inne systemy. ;)

Avatar
JavaBean (niezalogowany) | 26.11.2009 13:34#29

Dziwne nie jest, że programy open source są dostępne na jak najwięcej dostępnych platform. Dzięki temu możemy w Windowsie bezpieczniej surfować Firefoxem niż standardową przeglądarką :-)
Nie jest bowiem dążeniem twórców tych programów, aby ich dzieła były dostępne tylko dla użytkowników określonego systemu.
Nie podaję więc tych przykładów jako "programy typowo linuksowe", ale raczej jako odpowiedź na "Po jakiego wała jakiś opensorcowiec zabiera się za pisanie sterowników/programów".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fffatman | 27.11.2009 9:54#30

@od pone13 do mt & dufos & trux & etc: Nic innego jak się zgodzić.
@monader: Jeżeli wybrał lepiej, to dlaczego z platformą jest tak źle? Bo to nie rok 1989 i standarty już są?

@Zimrall: Było zamieścić zdjęcie kabelka, to by ktokolwiek wiedział o czym piszesz albowiem nie wiem, czy wielu użytkowników znajdziesz pod jakimkolwiek systemem firmowo zepsutych kabelków pseudo-USB droższych od telefonu (we Francji kiedyś coś takiego dostałem dopiero na zamówienie) do których telefony nawet wejścia nie mają. Kiedy myślę o dziwnych technologiach, które nigdy nie zdobyły popularności, zaraz po Silverlighcie przychodzą mi na myśl owe kabelki. No i jeszcze ta IrDa, dobrze że nie maszyna parowa. Ostatnie (i jedyne) urządzenie z wiecznie niedziałającą IrDą, Nokia 6230, sie miwłaśnie skasowało i poleciało na pubel - to chyba koniec moich doświadczeń z próbami uruchomienia IrDy na Ubuntu.
Ps.: A G15 działa.
Ps.: "I tak jest w całym linuksie :( Nie wspomnę o chęci tworzenia muzyki. Niby serwer jack i jakieś znów tam aplikacje typu LMMS (udający FL Studio)" - Skończyły się texty o CAD-ach i Photoshopie i zaczęły o braku ASIO i nieresponsywności linuxów? Jakoś jądra nie-RT linuksowe są i tak o rząd wielkości bardziej responsywne niż windowsy i profesjonalistom linux na urządzeniach muzycznych nie przeszkadza.
etc
etc
etc

Powtórzę za m0th0rem: "Silverlight? a co to takiego?"

Avatar
Zimrall (niezalogowany) | 30.11.2009 15:36#31

fffatman,

Kabelek DKU-2 był dostarczony z telefonem. Jest projekt na linuksie obsługujący go wobec telefonu 6670 ale nie działa należycie. Nawet przeglądałem kod źródłowy C i znalazłem mnóstwo błędów uniemożliwiających kompilację - ręcznie musiałem np. dodawać średniki na końcach instrukcji ! A jak zobaczyłem interfejs w python to mnie krew zalała. Po prostu niechlujstwo i żenada. Identycznie z odbiornikami irda. Na dowolnym windows obydwa produkty działają bez zastrzeżeń.

"Jakoś jądra nie-RT linuksowe są i tak o rząd wielkości bardziej responsywne niż windowsy i profesjonalistom linux na urządzeniach muzycznych nie przeszkadza"

Potrzebuję mianowicie aplikację działającą identycznie jak Reaktor 5 firmy Native Instruments. Linuksowy Spiral Synth Modular nie dostarczył mi nawet minimalnej niezbędnej funkcjonalności pomijając fakt, że jest odrażający graficznie i stale się wywala. W dodatku projekt nie jest od dawna rozwijany :( Bez tego tak znakomite projekty jak np. ardour czy serwer jack i tak sprawiają, że linuks jest dla mnie nieużyteczny. O photoshopie nic nie pisałem - nie mam pojęcia czemu wiążesz temat ? Jest gimp wieloplatformowy i spełnia moje oczekiwania, choć na windows chodzi wyraźnie ociężalej niż na linuks :(

Jeszcze jedna uwaga odnośnie silverlight. Nie ma co się martwić - gdy Microsoftowi faktycznie będzie groziło cokolwiek ze strony linuksa to bardzo szybko wydadzą odpowiednią wtyczkę do przeglądarki na tej platformie.

Pozdrawiam.

Avatar
(niezalagowany) (niezalogowany) | 31.12.2009 18:58#32

@fanboj_W
"Dziwne że podajesz jako programy typowo linuksowe te, które są dostępne także na inne systemy. ;)"

Prawie każdy program o otwartym źródle może być zaportowany na inne systemy. Programy "typowo Linuksowe" pracują na wszystkich systemach, w przeciwieństwie do "typowo Windowsowych" :-)

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av