r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wiemy, kim jest Satoshi Nakamoto? Craigh Wright przyznaje, że stworzył Bitcoina

Strona główna AktualnościINTERNET

Przez lata nie brakowało przypuszczeń co do tożsamości Satoshi Nakamoto, autora słynnej pracy Bitcoin: A Peer-to-Peer Electronic Cash System, którego uznaje się powszechnie za twórcę waluty bitcoin. Dziś wielu twierdzi, że przyszedł kres domysłów i śledztw. Do stworzenia bitcoina przyznał się Craig Wright.

Wright był w kręgu podejrzeń od wielu miesięcy. Jeszcze w sierpniu zeszłego roku magazyn Wired opublikował wyniki śledztwa, według którego za bitcoinami miał stać nieznany australijski geniusz, czyli Wright właśnie. Dowodem miała być przede wszystkim jego wczesna aktywność na blogu (wpisy o zamiarze napisania pracy teoretycznej o „kryptowalucie”) czy używanie klucza PGP przypisywanego do fikcyjnej tożsamości Satoshiego Nakamoto.

A kim jest sam zainteresowany? 45-letnim Australjczykiem, o którym po raz pierwszy usłyszeliśmy w 2014. podczas Bitcoin Investor’s Conference w Las Vegas. Wówczas, mimo, że twierdził on, że był od początku mocno zaangażowany w rozwój krypotwaluty, to jednak nie wzbudził większego zainteresowania. Niemniej właśnie wtedy na Wrighta uwagę zwrócono w Wired. Ponadto jest on doradcą do spraw bezpieczeństwa w Global Information Assurance Certifiaction, zajmuje się także pracą akademicką.

Jak donosi BBC, dziś Wright oficjalnie potwierdził, że to on jest twórcą bitcoina. Na spotkaniu z przedstawicielami brytyjskiej stacji przedstawił on także dowody. Podczas prezentacji wykorzystał wspomniany klucz przypisywany do Nakamoto, który był tożsamy z tym, jaki wykorzystano podczas przesłania 10 bitcoinów do Hala Finneya w styczniu 2009 roku. Była to pierwsza transakcja z wykorzystaniem kryptowaluty w historii. Wkrótce stanowisko Wrighta, wraz z dowodami, ma zostać opublikowane.

r   e   k   l   a   m   a

Głównym powodem, dla którego Wright zdecydował się na wyjście z cienia jest ucięcie spekulacji, które niejednokrotnie narażały prywatność zwykłych ludzi, również z jego otoczenia. Tak było między innymi w przypadku śledztwa Newseeka, krytykowanego później za brak rzetelności, w wyniku którego na męczące zainteresowanie mediów narażony został niezwiązany z bitcoinami starszy człowiek.

Jednocześnie Wright zdecydowanie dementuje sugestie dotyczące jego przyszłej aktywności. Australijczyk nie ma zamiaru stawać się „twarzą bitcoina”, apeluje także do internautów i mediów, aby zostawić go w spokoju. Pierwszy raz mamy do czynienia z potwierdzeniem informacji przez samego zainteresowanego. Czy jednak deklaracja Wrighta wystarczy, aby porzucić wieloletnią pogoń za króliczkiem? Wątpliwości może wyjaśnić zapewne jedynie udostępnienie dowodów publiczne.

Aktualizacja

Warto z jednoznacznym uznaniem p. Wrighta za twórcę Bitcoina jeszcze chwilę poczekać. Dowód został podważony, ze szczegółami możecie zapoznać się na tym wątku w Hacker News.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.