r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wikipedia domaga się więcej uwagi, media za mało o niej piszą

Strona główna AktualnościINTERNET

Media nie poświęcają Wikipedii dostatecznie dużo uwagi – tak przynajmniej twierdzi jeden z jej administratorów. Na blogu angielskojęzycznej Wikipedii można przeczytać wpis o tym.

Zdaniem autora wpisu i administratora Wikipedii, Roberta Fernandeza, zarówno liczba materiałów, jak i ich jakość, pozostawiają wiele do życzenia. Przede wszystkim nie odzwierciedlają tego, jak wiele informacji znajduje się na łamach Wikipedii i jak ogromny ruch generują jej strony.

Niezadowolenie Fernandeza wzbudza fakt, że o projekcie wymienianym w pierwszej dziesiątce stron według rankingu firmy Alexa, a w angielskojęzycznych mediach (na przykładzie „New York Timesa”) pisze się o niej czterokrotnie rzadziej niż o Yahoo!. Wikipedia może pocieszyć się większym zainteresowaniem co Qq, Google India czy Baidu. Słabe zainteresowanie Wikipedią ilustruje poniższa tabelka:

r   e   k   l   a   m   a

Fernandez posunął się do stwierdzenia, że Wikipedia dla mediów jest jak „obcy kraj”. Jego zdaniem dziennikarze nie rozumieją mechanizmów, jakie rządzą Wikipedią, oraz roli Fundacji Wikimedia i jej licznych projektów w życiu publicznym, nie mówią tym samym językiem i nie odnajdują się w zwyczajach. Dlatego o Wikipedii nie pisze się często i systematycznie, a jeśli już pojawia się w mediach, temat traktowany jest pobieżnie i bez głębszych refleksji.

Fernandez wysunął propozycję, by podobnie jak ośrodki naukowe i niektóre instytucje oświatowe, redakcje również miały swoich rezydentnych wikipedystów, którzy pomogą dziennikarzom zrozumieć język wikipedystów i pokażą, że w tym świecie nie brakuje historii wartych opowiedzenia.

Fernandez we wpisie zaznaczył, że ma na myśli media angielskojęzyczne, ale zapewne jego frustrację można rozszerzyć także na inne wersje językowe mediów. Wpis oczywiście odniósł pożądany efekt i wiele angielskojęzycznych portali napisało o Wikipedii i jej niezadowolonym administratorze, choć nie o takie historie mu chodziło.

Fernandez nie wziął pod uwagę tego, że Fundacja Wikimedia nie stara się wypuścić w świat tych ciekawych historii, o których warto napisać. Nic więc dziwnego, że więcej pisze się o Twitterze czy Facebooku.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.