r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windows 10 1511: prywatność i kompatybilność na cenzurowanym w jesiennej aktualizacji

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wyjaśniła się wreszcie sytuacja zniknięcia jesiennej aktualizacji Windowsa 10, oznaczonej numerem 1511, zarówno z mechanizmu Windows Update jak i z narzędzia Media Creation Tool, służącego do tworzenia nośników instalacyjnych. Microsoft przyznał, że chodziło o błąd w obsłudze ustawień prywatności. Aktualizacja po prostu resetowała je do wartości domyślnych – dodajmy, że pozwalających na śledzenie użytkownika.

Dla firmy z Redmond to faktycznie źle musiało wyglądać – jakby nie było dość niezadowolenia związanego z telemetrią w Windows 10. Ci, którzy chcieli uniknąć funkcji śledzących, przy instalacji nie godząc się na unikatowe identyfikatory reklamowe, filtr skanujący uruchomione aplikacje, synchronizację ustawień między urządzeniami i ładowanie stron z wyprzedzeniem, po zainstalowaniu świeżej aktualizacji Windowsa 10 znaleźli się w takiej samej sytuacji, jak ci, którzy milcząco zgodę na to wszystko wyrazili.

Teraz proces aktualizacji został już poprawiony, a Windows Update znów użytkownikom Windowsa 10 pozwala na pozyskanie wersji 1511. Warto bowiem wspomnieć, że procesu aktualizacji do najświeższej wersji „okienek” dla użytkowników Windowsa 7 i 8.1 nie zablokowano (i nic w tym dziwnego, w końcu nie było w nich ustawień, które mogłyby zostać zresetowane). Media Creation Tool też już pozwala na stworzenie odpowiedniego nośnika.

r   e   k   l   a   m   a

Niestety Microsoft nie wyjaśnił innej kwestii. Wciąż w Sieci trwają dyskusje o niepożądanych efektach aktualizacji – Windows w trakcie tego procesu usuwał wcześniej zainstalowane oprogramowanie, nie informując wcześniej o tym użytkowników, nie dając im też żadnego wyboru. Wśród aplikacji, które w ten sposób znikały po aktualizacji były m.in. programy do identyfikacji sprzętu Speccy, CPU-Z i CPUID, antywirus ESET, a nawet panel sterowania sterowników AMD Catalyst.

Można zrozumieć, że programy te figurowały w bazie niekompatybilnego oprogramowania, ale ich usunięcie bez dania wyboru użytkownikowi (mógłby przecież odmówić aktualizacji, uznając, że dane narzędzie jest mu bardziej potrzebne, niż integracja ze Skype czy ulepszone Menu Start) nie jest dobrą praktyką. Niestety, z tego co piszą internauci wynika, że w przywróconej do Windows Update aktualizacji nie zaprzestano cichej deinstalacji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.