r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windows 7 zastąpi Windows 8 w ofercie dla chińskich władz. O co faktycznie chodzi Pekinowi?

Strona główna AktualnościBIZNES

Decyzja chińskich władz, zakazująca instalowania Windows 8 na komputerach wykorzystywanych w państwowych instytucjach i kupowania przez instytucje te nowych komputerów z preinstalowaną „ósemką” była dla Microsoftu kompletną niespodzianką. Chiński oddział firmy na początku odmawiał komentarzy, a dopiero wczoraj wieczorem oznajmił, że jest zaskoczony tą decyzją. Redmond ma już jednak swój plan ratunkowy.

W rozesłanym do mediów oświadczeniu przeczytać możemy, że do czasu rozwiązania problemu, Microsoft będzie rządowym klientom w Chinach sprzedawać Windows 7. Firma podkreśla też, że proaktywnie współpracuje z Centrum Zamówień i innymi agencjami rządowymi na każdym etapie procesu oceny produktów, by uzyskać pewność, że produkty i usługi spełniają wszystkie wymogi stawiane w rządowych zamówieniach.

Tyle Microsoft, nie wspominający o tym, że podstawowe wsparcie dla Windows 7 kończy się już w styczniu 2015 roku, a wsparcie dodatkowe w styczniu 2020, więc z perspektywy chińskich władz inwestowanie w „siódemkę” jako zamiennik dla porzuconego XP może nie być najlepszym rozwiązaniem. Cała sprawa ma jednak szersze tło, o którym amerykańska prasa mało mówi, a które jest za to szeroko przytaczane w mediach chińskich.

r   e   k   l   a   m   a

Wprowadzenie zakazu stosowania Windows 8 zbiegło się otóż w czasie z nie mającym dotąd precedensu postawieniem w stan oskarżenia przez amerykański Departament Sprawiedliwości pięciu oficerów Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Zarzucono im szpiegostwo przemysłowe – infiltrację sieci komputerowych firm związanych z energetyką jądrową i słoneczną oraz produkcją stali. Liczący ponad 50 stron dokument opisuje dość dowodów, by wymienionych z imienia i nazwiska wojskowych hakerów posłać na wiele lat za kratki, o ile oczywiście amerykański wymiar sprawiedliwości byłby w stanie dostać ich w swoje ręce.

Oficjalna reakcja rządu Chin nikogo nie zaskoczyła. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych pisał w nim, że ani chiński rząd, ani chińska armia nigdy nie podejmowały i nigdy nie uczestniczyły w cyberatakach mających na celu wykradzenie tajemnic handlowych. Wymierzone w chińskich oficerów oskarżenia określono jako bezpodstawne i absurdalne.

Jeśli to polityka jest realnym powodem zakazu, to oświadczenie Microsoftu o sprzedaży Windows 7 jest tylko zawoalowanym przyznaniem się do porażki. Na wątek polityczny wskazują bowiem też inne dowody: otóż w zeszłym tygodniu Renmin Ribao, oficjalny dziennik Komunistycznej Partii Chin opublikował artykuł, w którym przytaczał słowa dyrektora Narodowego Urzędu Informacji Internetowej, Wang Xiujuna. Pan Wang stwiedził w nim, że Chiny muszą uczyć się od NSA i wzmocnić bezpieczeństwo swoich sieci komputerowych. Następnie gazeta cytowała szefa chińskiej Akademii Inżynierii Wu Hequana, który zauważył, że niemal wszystkie komputerowe i mobilne systemy operacyjne stosowane w Chinach pochodzą z zagranicy – i jest to wielkie zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Powołano się też na opinię Fang Binxinga, jednego z głównych architektów chińskiego Wielkiego Internetowego Muru. Uważa on, że zastąpienie Windows XP przez Windows 7 czy Windows 8 nie zwiększy bezpieczeństwa infrastruktury IT Chin – tak czy inaczej pozostanie ono w rękach Microsoftu.

Anonimowi informatorzy z Centrum Zamówień donoszą jednak, że mogło chodzić o coś jeszcze innego, bardziej prozaicznego – mianowicie o cenę Windows 8, która zdaniem Chińczyków była o wiele za wysoka. Decyzję o zakazaniu stosowania „ósemki” miano podjąć na kilka tygodni przed amerykańskim oskarżeniem, po wielomiesięcznych negocjacjach w kwestii ceny, które nie zdołały przynieść porozumienia. Jeśli faktycznie tak było, to najwyraźniej Microsoft nie docenił, jak twardą rękę w negocjacjach może mieć jego chiński klient.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.