r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windows Phone nie wykorzysta potencjału 7-calowego smartfona

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Mobilny system operacyjny Microsoftu możemy ostatnio spotkać głównie na tanich smartfonach z małymi wyświetlaczami. Z tym trendem zrywa Ramos Q7, który posiada aż 7-calowy ekran. Nawet tak duży wyświetlacz może sprawdzić się w smartfonie, ale producent musi go dobrze wykorzystać. Jednak czy w przypadku zamkniętego Windows Phone jest to możliwe?

Microsoft po przejęciu działu Nokii zajmującego się produkcją smartfonów z serii Lumia, nie stworzył jeszcze naprawdę interesującego modelu. Obecnie jesteśmy zalewani przede wszystkim tanimi urządzeniami, których główną zaletą jest cena. W związku z tym osoby planujące zakup smartfona działającego pod kontrolą Windows Phone powinny zainteresować się produktami mniej znanych firm, oczywiście o ile szukają czegoś więcej niż typowego budżetowca.

Podczas targów Hong Kong Electronics Fair został zaprezentowany Ramos Q7 – smartfon z Windows Phone 8.1, który na tle innych urządzeń z tym systemem wyróżnia się przekątną ekranu Dostajemy aż 7-calowy wyświetlacz o nie robiącej wrażenia rozdzielczości 1280 × 720 pikseli. Taka przekątną wiąże się ze sporymi rozmiarami samego urządzenia, prawdopodobnie właściciele będą musieli pomyśleć o ubraniach ze sporymi kieszeniami lub nosić smartfon w torbie. Mobilność odpada, noszenie 7-calowego urządzenia przy sobie nie będzie należało do wygodnych. Taki wyświetlacz aż prosi się, aby go wykorzystać. Samsung Galaxy Note 4 z mniejszym ekranem (5,7 cala) wyposażony jest w funkcję uruchomienia dwóch aplikacji jednocześnie, a także posiada specjalny tryb ułatwiający obsługę jedną ręką. Jednak w przypadku Windows Phone nie powinniśmy się niczego spodziewać, producent nie może ingerować w ten system jak w Androida. Dostaniemy identycznie wyglądający system jak w 4-calowym modelu. Niestety Windows Phone nie jest dostosowany do tak dużych ekranów, więc musimy liczyć się, że obsługa będzie momentami niewygodna.

r   e   k   l   a   m   a

Ramos Q7 dzięki dużemu ekranowi na sklepowej półce będzie wyglądał jak topowy model. Jednak jego wnętrzu znacznie bliżej do typowego budżetowca. Sercem tego modelu jest czterordzeniowy Snapdragon 200 o taktowaniu 1,2 GHz, a za przetwarzanie grafiki odpowiada Adreno 302. Do dyspozycji dostajemy 1 GB RAM oraz 16 GB na pliki. Tak specyfikacja zapewni płynną pracę systemu operacyjnego, ale o płynnej animacji w grach z ładniejszą oprawą graficzną możemy zapomnieć. Niska wydajność będzie odczuwalna również w bardziej rozbudowanych aplikacjach. Nie zachwycają również kamery, tylna ma 5 MP, a przednia 2 MP. Oczywiście Ramos Q7 ma również zalety, wśród których warto wymienić akumulator o pojemności 4000 mAh. Chociaż ze względu na 7-calowy ekran nie powinniśmy się spodziewać długiego czasu pracy na jednym ładowaniu.

Nie znamy jeszcze daty premiery, a także ceny. Prawdopodobnie urządzenie na sklepowe półki trafi już niebawem w naprawdę atrakcyjnej cenie. Dużo osób widząc tani smartfon z tak dużym wyświetlaczem z pewnością się nim zainteresuje. Jednak należy pamiętać, że pod względem wydajności dostajemy budżetowca, a potencjał dużego ekranu nie zostanie wykorzystany.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.