r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windows Phone traci: nowe modele i brak opłat licencyjnych nie przynoszą rezultatów

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Pomimo starań Microsoftu, w Europie spada udział platformy Windows Phone. Pieniądze wpompowane w promocję tego systemu, wypuszczanie na rynek nowych urządzeń, a wreszcie zupełne przejęcie działu mobilnego Nokii wydają się nie przynosić oczekiwanych rezultatów. Choć spadki nie są ogromne, to w obliczu nowych, niedawno zaprezentowanych modeli i zniesienia opłat licencyjnych zmuszają do zadawania pytań o to, czy korporacja faktycznie podąża dobrą drogą.

Statystyki sprzedaży i udziału na rynku z ostatnich trzech miesięcy opublikowała firma Kantar Worldpanel ComTech. Wynika z nich, że w przypadku dużych krajów europejskich, Windows Phone trzyma się dobrze jedynie we Włoszech. Zyskał tam 1,5 punktu procentowego względem roku ubiegłego, jest również drugą najpopularniejszą platformą z udziałem na poziomie 15,2% (pierwszy jest Android okupujący aż 71,8% rynku). Jeżeli weźmiemy pod uwagę także inne kraje, takie jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Hiszpania, to zobaczymy z kolei spadek o 0,3 punkta procentowego. Wygląda na to, że nowe Lumie nikogo nie porywają, a tanie modele wypuszczane przez różnych producentów za sprawą zniesionych opłat licencyjnych nie cieszą się takim zainteresowaniem, jak sprzęt z systemem Google. Ten natomiast jedynie się umacnia.

r   e   k   l   a   m   a

Niestety przeciwko platformie Microsoftu są także inne statystyki. Według firmy adduplex zajmującej się dystrybucją reklam, obecny udział Windows Phone 8.1 wśród wszystkich urządzeń z tym systemem wynosi jedynie 46,7%. Biorąc pod uwagę, że jedną z głównych zalet tej platformy ma być niska, lub w zasadzie żadna fragmentacja, dane te wydają się ją całkowicie obalać. Pod kontrolą Windows Phone 8.0 pracuje jeszcze aż 36,8% urządzeń, co świadczy o tym, że nie wszyscy użytkownicy otrzymali aktualizacje, lub ich przebieg jest bardzo problemowy. Oczywiście wiele do powiedzenia mają tutaj operatorzy, przez których opóźnienia zdarzają się nawet na WP. Zauważmy również, że najlepiej sprawa wygląda na urządzeniach marki Nokia, te od pozostałych producentów nie mogą liczyć na tak szybkie i fachowce wsparcie, co dobitnie pokazała choćby kwestia nieszczęsnego modelu HTC 8S.

Co ciekawe, według tych samych statystyk, swój udział w ostatnim czasie powiększył... Windows Phone 7.x. Obecnie pod jego kontrolą znajduje się 16,6% urządzeń. Wiele osób po wprowadzeniu WP8 wieszczyło mu szybką śmierć. Tymczasem mija już rok, a system nadal istnieje, w ciągu ostatniego miesiąca jego udział zwiększył się natomiast o 1,4%. Oczywiście wątpliwe jest, aby za tę zmianę odpowiadali użytkownicy, którzy zdecydowali się powrócić do starszego rozwiązania. Najprawdopodobniej zmiana wynika z tego, że starsze urządzenia trafiają na inne, rozwijające się rynki, a także do nowych użytkowników po niższych cenach niż nowe modele. Widać to po dużej popularności starszych modeli: Lumii 710, 610 i 505. Te wyposażone w nową wersję są w zupełnym odwrocie, nie licząc oczywiście taniej Lumii 520.

Co może w tej sytuacji zrobić Microsoft? Przede wszystkim musimy zobaczyć, jakie będzie przyjęcie nowych urządzeń, już pod marką Microsoft Lumia. O ile w USA będą one mogły raczej liczyć na zainteresowanie, o tyle w Europie, która ciągle żyje legendą Nokii (co widać choćby po Polsce), może to być problem. Kolejnym jest tempo rozwoju Windows Phone. Producent co prawda wdraża do systemu kolejne, przydatne funkcje, ale dzieje się to zbyt wolno. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że platforma Microsoftu jest ciągle w tyle, goni iOSa i Androida. Premiery nowych urządzeń z nową wersją zielonego robota, który wnosi ogromne zmiany i mają zwiększyć jego wydajność, mogą WP jedynie zaszkodzić. Ratunkiem być może okaże się Windows 10 – system, który ma działać na wielu urządzeniach jednocześnie, nie tylko komputerze czy smartfonie, ale także konsoli.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.