r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wirtualny bank przestał być tylko wirtualny. Internet i aplikacje jednak nie wystarczają

Strona główna AktualnościBIZNES

W 2014 roku na polskim rynku zaczął działać Bank Smart, reklamowany wówczas jako jedyny czysto wirtualny (działający wyłącznie online) bank. Za projektem stała oczywiście bardziej tradycyjna instytucja, FM Bank PBP, ale wszystko inne było już nietradycyjne. Zamiast zawłaszczać przestrzeń miejską oddziałami banku, oddano klientom do dyspozycji aplikację mobilną i internetowy serwis transakcyjny, o maksymalnej możliwej funkcjonalności – tu można było nawet konto założyć jedynie ze smartfonem w dłoni. Dwa lata później serwis Bankier.pl donosi, że eksperyment chyba do końca się nie powiódł. Smart nie znika, lecz otrzymuje wsparcie fizycznie istniejących oddziałów siostrzanego BIZ Banku.

Bank Smart był dotąd bankiem bardzo interesującym. Ogłasza się jako „dyskont europejski” – i dzięki pozbyciu się fizycznej reprezentacji, mógł sobie pozwolić na bardzo tanie usługi. Rachunek osobisty z kartą płatniczą prowadzony był za darmo, a klienci mogli bez żadnych opłat wypłacać gotówkę we wszystkich bankomatach. Teraz wprowadzono pewne podwyżki. Wypłata w bankomatach zagranicznych będzie kosztowała 5 zł, za telefonicznie zlecane przelewy klienci zapłacą 5 zł, przelewy zagraniczne mogą okazać się bardzo drogie, nawet do 200 zł (0,2% kwoty transakcji), podrożeje też obsługa kont oszczędnościowych w dolarach, euro i funtach.

Zarazem jednak klientom zaoferowano możliwość korzystania z fizycznych oddziałów BIZ Banku, wprowadzono całotygodniową realizowalność przelewów w obrębie banku i możliwość płatnego zlecania przelewów natychmiastowych do innych banków. Dodano też zabezpieczanie płatności kartami w Sieci mechanizmem 3DSecure

r   e   k   l   a   m   a

Decyzja pierwszego wirtualnego banku o „dewirtualizacji” przypomina to, co zrobił mBank, gdy pozwolił swoim klientom na korzystanie z placówek MultiBanku. Decyzję uzasadniano koniecznością zapewnienia kompleksowej obsługi klientów, niemożliwej do zrealizowania tylko przez kanały elektroniczne.

Z drugiej jednak strony widać, że banki mocno przeinwestowały w atakowaniu przestrzeni miejskiej swoimi placówkami – i starają się zlikwidować ich nadmiar. Upowszechnienie się samodzielnego obsługiwania usług bankowych przez przeglądarkę, aplikacje mobilne, bankomaty czy wpłatomaty sprawiło, że między kwietniem 2015 a kwietniem 2016 banki zamknęły ponad 700 swoich placówek (to dane oficjalne, Komisji Nadzoru Finansowego).

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.