r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Właściciele Galaxy myślą o iPhonie 7 – na ich lojalność Samsung nie ma co liczyć

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Jak się nazywa szef Samsunga? A jak się nazywa szef Apple’a? Podejrzewamy, że znacznie więcej osób udzieli poprawnej odpowiedzi na to drugie pytanie. Koreańska firma nie ma lekko, pomimo tych wszystkich starań nad budowaniem swojej „magii”, wciąż w porównaniu do Apple jest tylko numerem 2. I w żaden sposób nie potrafi zbliżyć się do takiego poziomu konsumenckiej lojalności, jaką przejawiają użytkownicy produktów firmy z Cupertino. Już dziś przed premierą iPhone’a 7 słychać, że spora część właścicieli topowych Samsungów Galaxy myśli o sięgnięciu po nowiutkie Jabłuszka.

Firma badawcza Market Strategies opublikowała raport pt. iPhone 7 Market Landscaper, z którego wynika jednoznacznie, że Apple może liczyć na zainteresowanie swoim smartfonem nie tylko wśród użytkowników starszych wersji iPhone’a, ale też wśród posiadaczy flagowców Samsunga. Cena nie jest żadną barierą, koreańskie smartfony sprzedawane są przecież w cenach zbliżonych do cen produktów z Cupertino.

Lojalność posiadaczy smartfonów Apple’a jest oszałamiająca. Aż 85% właścicieli iPhone’a 6/6S Plus chciałoby kupić iPhone’a 7. Wśród posiadaczy „zwykłych” iPhone’ów 6/6S odsetek ten wynosi 56%, zaś wśród tych, którzy wciąż mają starsze iPhone’y 4/5 – 53%. W wypadku tej pierwszej grupy można sądzić, że mamy do czynienia z prawdziwymi fanami, chcącymi mieć zawsze to co najlepsze.

r   e   k   l   a   m   a

IPhone 7 ekscytuje też wielu użytkowników Samsungów, szczególnie tych, którzy posiadają modele z serii Galaxy Note. 45% z nich zadeklarowało gotowość do zakupu nowego smartfonu Apple’a. Wśród użytkowników serii Galaxy S odsetek ten jest mniejszy, wynosi 30%, ale to i tak sporo, biorąc pod uwagę, że przechodząc na iPhone’a muszą rozstać się z Androidem i zakupionymi wcześniej aplikacjami. Powód tej nielojalności tkwi w postrzeganych możliwościach sprzętu. Znaczna część posiadaczy Samsungów najwyraźniej uważa, że iPhone po prostu oferuje więcej, w szczególności w kwestii czasu pracy na baterii.

Problemy z baterią w Galaxy Note 7 na pewno w jakimś stopniu przyczyniły się do takiego postrzegania sytuacji. Duży model 7 Plus mógłby być idealnym nowym smartfonem dla rozczarowanych sprzętem z Korei, tym bardziej, że wciąż nadawałby się do gry w pingponga wygodnego oglądania wideo i stron WWW.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.