r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wojna przyszłości jak w Battlefieldzie: o zwycięstwie zadecyduje prosty interfejs użytkownika

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Sytuacja międzynarodowa zaostrza się z dnia na dzień – Rosja w praktyce zamyka niebo nad Syrią dla sił NATO, Indie z Pakistanem wzajemnie przypominają sobie o swoim potencjale nuklearnym, Filipiny odwracają się od USA, gotowe przejść pod parasol Chin, a tuż pod naszą granicą w obwodzie kaliningradzkim rozmieszczane są nowoczesne rosyjskie pociski balistyczne. To co uważano za niemożliwe – nową wojnę lądową między mocarstwami – zaczyna być coraz poważniej rozpatrywane przez analityków wojskowości. Wojna ta jednak nie będzie przypominać poprzednich, nawet jeśli ograniczy się tylko do konwencjonalnej broni. Za sprawą technologii informatycznych będzie przeraźliwie szybka, a kluczową rolę odegrają w niej… interfejsy użytkownika.

Taktyczne i strategiczne doradztwo sztucznych inteligencji, sprytna amunicja wystrzeliwana z niewidzialnych dla radarów (no powiedzmy) dronów, walka radioelektroniczna uzupełniona o uderzenia w cyberprzestrzeni – tak to wygląda z perspektywy sztabowych oficerów, i to nie tylko w USA. Trochę inaczej to będzie wyglądało dla zwykłych żołnierzy. Oni, jako dodatki do drogich maszyn, będą łatwo zastępowalnym zasobem.

Tak przynajmniej należy interpretować słowa Josepha Andersona, trzygwiazdkowego generała US Army, który w sztabie generalnym odpowiada za operacje, planowanie i trening. Podczas wystąpienia na dorocznej konferencji Stowarzyszenia Armii USA (AUSA), patriotycznej organizacji stawiającej sobie za cel promowanie interesów armii i jej żołnierzy, przedstawił on perspektywy, jakie czekają na armię USA w najbliższych dziesięcioleciach, gdy przyjdzie się jej zmierzyć z zaawansowanymi technicznie wrogami Ameryki – w domyśle Rosją i Chinami.

r   e   k   l   a   m   a

Zdaniem zastępcy Andersona, generała Williama Hixa, konwencjonalny konflikt w bliskiej przyszłości nie będzie w niczym przypominał dzisiejszych „operacji antyterrorystycznych”. Pentagon musi przygotować się na przemoc, której armia USA nie widziała od czasów wojny w Korei. Przyszła wojna będzie ekstremalnie zabójcza i szybka – i to nie my będziemy trzymali stoper – stwierdził Hix. Należy przez to rozumieć, że zacznie się praktycznie bez ostrzeżenia, pochłaniając zasoby ludzkie szybciej, niż kiedykolwiek wcześniej. Armia musi więc znaleźć sposób na utrzymanie wysokiej gotowości bojowej… i nauczyć się szybko odzyskiwać siły.

Kluczem do tej ostatniej kwestii jest projektowanie interfejsów użytkownika, ogłosiła Katharina McFarland, logistyk armii. Przypomniała, że dzisiaj praktycznie każdy kierowca jest w stanie wsiąść do dowolnego auta na całym świecie i pojechać nim – interfejsy cywilnych pojazdów tak bardzo zostały ujednolicone. To samo musi czekać interfejsy wojskowych systemów. Zakładając ogromne straty w sile żywej, konieczne jest, by w przyszłości żołnierz był bardziej uniwersalny. Musi być w stanie szybko nauczyć się pilotować trzy różne typy helikopterów, albo przesiąść się z czołgowego systemu kontroli ognia do konsoli artyleryjskiej.

Z perspektywy centrum szkoleniowego US Army (TRADOC), miałoby być jak w Battlefieldzie, gdzie gracz bez większego problemu poradzi sobie z dowolnym sprzętem. Jako inżynier myślę w kategoriach prostoty interfejsów – bez względu na to, z jakim helikopterem masz do czynienia, możesz do niego wejść i go obsłużyć – dodała McFarland. W ten sposób w Armii nikt już nie byłby niezastąpiony, utrata jednego człowieka nie paraliżowałaby całej jednostki, jak to jest dziś, gdy zabijając pilota helikoptera uziemiamy helikopter.

Generał Hix stwierdził przy tym, że armia potrzebuje nowej relacji człowieka i maszyny. Szybkość wydarzeń na polu bitwy będzie zbyt wymagająca dla człowieka, potrzebne są sztuczne inteligencje i autonomiczne systemy uzbrojenia. Kto wie, może dla US Army dostawcą takich spełniających wymogi nowego pola bitwy interfejsów będzie Elon Musk, który przecież niedawno przyznał, że nie mogąc się doczekać ich zbudowania, sam zaangażował swoje zasoby w tym celu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.