r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wskaźnika hałasujących stron w kartach Firefoksa za szybko nie zobaczymy

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W ostatnich czasach premiery kolejnych wersji przeglądarek rzadko przynoszą coś przełomowego. Wydane wczoraj Google Chrome 32 okazało się jednak odstępstwem od tej reguły, wprowadzając takie atrakcje jak desktop Chrome OS, zastępujący desktop Windows, znacząco ulepszony mechanizm ochrony przed malware, blokowanie wtyczek NPAPI oraz wskaźnik aktywności dla kart, w których otwarte są witryny odtwarzające dźwięk. Ta ostatnia funkcja, pozornie drobna funkcja, w praktyce jest niezwykle użyteczna, rozwiązując trapiący internautów od lat problem: jak wśród kilkudziesięciu nawet otwartych kart szybko znaleźć tę, która hałasuje? W dobie automatycznie uruchamiających się odtwarzaczy multimedialnych osadzanych na stronach internetowych to nie jest rzadka potrzeba, więc nic dziwnego, że zaraz po wprowadzeniu do Chrome tego mechanizmu użytkownicy Firefoksa zaczęli się pytać, jak coś takiego osiągnąć w ich ulubionej przeglądarce. Niestety, na razie nie ma dla nich dobrych wieści.

Potrzebę wprowadzenia wskaźnika odtwarzania dźwięku dla kart przeglądarki użytkownicy Firefoksa zgłaszali już w 2006 roku. Wtedy na Bugzilli pojawiło się zgłoszenie 334987, w którym sugerowano, by ze względu na problemy z kakofonią niekontrolowanego odtwarzania dźwięku przeglądarka Mozilli blokowała je we wszystkich nieaktywnych kartach czy oknach. Podobnych zgłoszeń pojawiło się więcej – jednak za każdym razem deweloperzy Firefoksa odpowiadali, że w praktyce zrobienie tego nie jest możliwe. W dyskusji pod zgłoszeniem 486262 – wprowadzenie wizualnego wskaźnika kart odtwarzających dźwięki powiedziane zostało, że choć można ustalić, że Firefox wywołał wtyczkę, np. Flash Playera, to nie ma sposobu by dowiedzieć się, czy wtyczka odtwarza dźwięk, czy nie.

Teoretycznie możliwe byłoby zrealizowanie takiego mechanizmu dla elementów video i audio HTML5, ale realnie rzecz biorąc, zdecydowana większość multimediów we współczesnej Sieci wciąż jest w desktopowych przeglądarkach odtwarzana przez Flasha. Wśród deweloperów Mozilli zaczęto wysuwać więc nawet tak nierealne postulaty, jak nakłonienie Adobe do wprowadzenia funkcji w API Flasha, pozwalającej na odczytanie stanu odtwarzania dźwięku i serwisów z wideo i muzyką do wykorzystywania tej funkcji. Oczywiście w praktyce nic z tego nie wyszło.

Gdy pożądana funkcja pojawiła się w stabilnym wydaniu Chrome, sprawa w społeczności Firefoksa ponownie ożyła. Niestety Mozilla wciąż stoi na przegranej pozycji. Powodem, dla którego deweloperzy Chrome byli w stanie wprowadzić wskaźniki odtwarzania dźwięku na karty, było przejście na innowacyjny interfejs wtyczek PPAPI, który pozwala przeglądarce na znacznie szerszy zakres komunikacji z wtyczkami, niż jest to w wypadku tradycyjnego NPAPI. Jako że Chrome przychodzi ze specjalną wersją Flasha projektowaną właśnie pod PPAPI, może odczytać zarówno stan aktywności wtyczki, jak i miejsce tej aktywności – kartę, w której odtwarzany jest dźwięk. To samo tyczy się aktywności wszystkich innych wtyczek zgodnych z PPAPI, np. Native Clienta.

Mozilla jednak już w 2010 roku dała do zrozumienia, że nowy interfejs wtyczek jej nie interesuje. Powód był nie tyle techniczny, co polityczny – docelowo w wizji producenta Firefoksa wtyczki w ogóle nie powinny być potrzebne, zawartość całej Sieci miała być zredukowana do HTML5, renderowanego i uruchamianego za pomocą zgodnych ze standardami, najlepiej otwartych przeglądarek. Owocem tej polityki było np. stworzenie PDF.js, napisanego w JavaScripcie mechanizmu pozwalającego renderować dokumenty PDF w przeglądarce.

Czy w ten sposób Mozilla „strzeliła sobie w stopę” pod względem możliwości rozwoju niektórych funkcjonalności przeglądarki? Niekoniecznie. W teorii możliwe byłoby odtworzenie google'owego mechanizmu w Firefoksie z wykorzystaniem napisanego w JavaScripcie renderera plików SWF o nazwie Shumway. Już dziś radzi on sobie z wieloma flashowymi treściami, zapewniając jednocześnie przeglądarce kontrolę nad całym procesem odtwarzania z poziomu JS. Debiut Shumwaya planowany jest już niebawem, w Firefoksie 27 – i wtedy, jeśli okazałoby się, że technologia ta jest w stanie zastąpić Flasha przynajmniej dla odtwarzaczy najpopularniejszych witryn z wideo i muzyką, mogłyby się rozpocząć prace nad natywnymi wskaźnikami audio dla kart w Firefoksie.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.