r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wstępniak na nowy tydzień: ale ja się na to przecież nie pisałem!

Strona główna AktualnościDOBREPROGRAMY

Niedawno zmieniliśmy operatora telefonii komórkowej. Okres zamieszania przeszliśmy w miarę bezboleśnie – i w zasadzie gdyby nie jedna sprawa, nie byłoby o czym pisać. Ot nagle, by nas uszczęśliwić, wszystkim włączono bardzo przydatną usługę, polegającą na tym, że podczas oczekiwania na połączenie, dzwoniącemu na nasz numer odtwarzana jest muzyka, czy też wyrób muzykopodobny. Nikt tego nie zamawiał, nikt o to nie prosił, nagle dzwoniący do członków redakcji mogli usłyszeć depresyjne dźwięki kapeli zwanej Myslovitz. Nic, że mogło to urazić uczucia estetyczne abonenta i jego rozmówców, nic, że mogło nawet skompromitować, sugerując zły gust właściciela numeru – telekom zrobił swoje. Pierwszy miesiąc niechcianej melodyjki za darmo. Drugi – opłatę doliczą do rachunku.

Niedawno zainstalowałem OS X 10.10 Yosemite. Ot, system jak system, jak wiadomo nie nadaje się do poważnej pracy (ale to nie szkodzi, nie jestem chirurgiem frontowym ani górnikiem, mogę korzystać z systemów do pracy niepoważnej). Wkrótce po premierze Yosemite na serwisie Hacker News pojawiła się informacja, że nowy system Apple'a coś za bardzo dzwoni do domu. Sprawdziłem, wszystkie zarzuty się potwierdziły, zarówno systemowa wyszukiwarka Spotlight jak i przeglądarka Safari stale „donoszą”, co ten użytkownik wyszukiwał, oczywiście by ulepszyć jakość usług. Podobno się na to zgodziliśmy podczas instalacji. Wyłączenie jest w teorii możliwe, ale wcale nie oczywiste. I nawet po wyłączeniu wciąż kilka usług systemowych „dzwoni” do Cupertino.

Niedawno zmieniłem też dostawcę Sieci. Łącze bardzo fajne, kabel optyczny wprost do mieszkania. Oprócz kabelka z optycznym modemem dostałem też „chmurę osobistą”. Za darmo na początku, a jakże inaczej. Za chwilę koszt chmury osobistej zaczął być doliczany do faktury. Nic, że nawet nie zainteresowałem się kompletnie zbędną mi usługą. Dowiedziałem się też, że podobno mam dostęp do jakiejś telewizji. Pewnie też będą chcieli, bym za chwilę za to zapłacił.

r   e   k   l   a   m   a

Myślę, że podobne doświadczenia nie są obce większości z Was. To już stało się prawdziwą plagą rynku telekomunikacyjnego i informatycznego – usługi wciskane bez pytania, usługi które trzeba wyłączać, a nie włączać. Pojedynczy klienci się zbuntują, zadzwonią do biur obsługi klienta, pogrzebią w ustawieniach systemu, wyłączą to, co im zbyteczne. Pojedynczy klient nie ma znaczenia, chodzi przecież o miliony Kowalskich, które to wszystko wezmą. Z perspektywy prawa wszystko zawsze jest w porządku, zawsze przecież gdzieś tam się „zgadzamy” przy podpisywaniu umowy na takie działania. Tzw. „opt-out” w praktyce biznesowej wyraźnie wygrywa z „opt-in”.

I choć sytuacja ta obnaża małość perspektywy prawnej, to przecież jednak żadna inna nie ma tu znaczenia. Innych niż prawne dział przeciwko usługodawcom, producentom, wyciągać nie ma sensu. Wszystko w nich jest ubezpieczone, a każdy pracownik, nawet najwyższego szczebla, możliwy do zastąpienia innym. Czy konsument ma jakieś szanse w zmaganiach z organizacjami dysponującymi o tyle większymi zasobami? Czy nie ma alternatywy dla takiego wciskania klientom niechcianych usług? O tym, jak to wyglądało i wygląda, podyskutujemy już niebawem w kolejnym odcinku naszego programu na YouTube.

Co prócz tego w naszym portalu? Przede wszystkim nadrabianie zaległości – realizacja wcześniej obiecanych materiałów opóźniła się, przede wszystkim przez nieoczekiwane problemy ze sprzętem i logistyką. Z nowych zaś rzeczy – przyjrzymy się bliżej słynnej nowej Cywilizacji i możliwościom zmontowanego na procesorze Haswell-E komputera z pamięciami DDR4. Mam nadzieję, że poziom przygotowanych materiałów wynagrodzi Wam zbyt długie oczekiwanie.

Zapraszam więc na kolejny tydzień z portalem dobreprogramy.pl!

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.