r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wstępniak na nowy tydzień: nasza stara dobra, branżowa choroba dwubiegunowa

Strona główna AktualnościDOBREPROGRAMY

Podniecenie opadło – ten kto chciał zobaczyć na własne oczy Technical Preview nowego Windows już to pewnie zrobił. Większość komentarzy nie była przychylna, nawet wśród tych, którzy pamiętali, że to wydanie to nic innego jak publiczna alfa. Być może to kwestia zawyżonych oczekiwań wobec Microsoftu. Założyliśmy, że firma, której zyski liczone są w miliardach pokaże podczas tak wyczekiwanej imprezy coś więcej, niż tylko niezbyt dopracowaną implementację wirtualnych pulpitów czy nową wariację na temat menu Start.

Spokojna głowa, mówią lojalni fani Microsoftu, to nowe jeszcze nadejdzie. Zgadzam się z nimi, choć lojalnym fanem nie jestem. Do wydania Windows 10 w formie ostatecznej pozostało jeszcze wiele czasu. Budując systemową platformę na lata Redmond po prostu nie miało innej możliwości, niż zagrać właśnie w ten sposób – w medialnie spektakularny sposób pokazać bardzo wczesną wersję systemu, by pozyskać jak największe grono testerów, uruchamiających go na przeróżnym sprzęcie, w najrozmaitszych scenariuszach. Różni się to bardzo od praktyk deweloperskich Apple, które nową wersję OS X pokaże publicznie dopiero, gdy prace ukończy, wcześniej udostępniając swój system jedynie gronu płacących za ten przywilej programistów. Apple jednak nie ma tyle zmartwień, budując Yosemite może skoncentrować się na kilkunastu modelach swoich komputerów, w większości bliźniaczo podobnych pod względem zastosowanych czipsetów, kontrolerów, procesorów, czy układów graficznych.

Dobrze jest żyć w tym bezproblemowym świecie Apple. Choć wiele wskazuje na to, że finalna wersja Yosemite przyniesie mniej realnych zmian względem Mavericksa, niż obecne Windows 10 Technical Preview względem Windows 8.1 Update 1, to fani Cupertino raczej z tego powodu nie będą rozczarowani. Ten sam stary i koszmarny system plików, ta sama niespecjalnie wydajna implementacja OpenGL (o wykorzystaniu znanego z iOS 8 niskopoziomowego interfejsu grafiki Metal możemy tylko pomarzyć), ten sam nieefektywny model sterowników (pisanie rozszerzeń kernela na OS X to sama radość) – ale kogo to obchodzi? Ważne że będzie nowy systemowy font (bardzo ładny zresztą, sądząc po zrzutach ekranu) – i że będzie można w ramach Continuity swobodnie przełączać się między urządzeniami z Jabłkiem, tak by zamiast rozmawiać przez iPhone'a, można było porozmawiać sobie przez Maka. Sądząc po rynkowych wynikach Apple, firma dobrze wychodzi na takim podejściu.

r   e   k   l   a   m   a

Tymczasem w Wolnym Świecie tak lekko już nie jest. Twórcy dystrybucji myślą nad zastąpieniem atakowanej ShellShockiem powłoki bash czymś, co mniej entuzjastycznie parsuje zmienne systemowe, Linus daje zielone światło do kernela 3.17, który m.in. pozwala wreszcie porządnie obsłużyć ACPI 5.1, autorzy KDE zacierają ręce, widząc, że ich biblioteki KDE Frameworks znajdą zastosowanie w innych środowiskach graficznych, a heretycy przeprojektowują Linuksa tak, by wspierał… C++. Brzmi to wszystko fascynująco, ale nie pozostawia zarazem wątpliwości, że Linux to hobby dla nerdów. Tych wszystkich linuksowych nowości nie ma nawet jak sparafrazować obywatelowi Kowalskiemu, by chociaż w ogólnych zarysach zrozumiał, co się dzieje.

W naszym portalu staramy się wyjść naprzeciw oczekiwaniom zarówno hobbystów, nerdów, fanów jak i normalnych Kowalskich – i nie jest to łatwe, o czym sami dobrze wiecie, niejednokrotnie nas krytykując za niewłaściwe „rozłożenie akcentów”. Cenne są to dla nas uwagi, to dzięki nim możemy się rozwijać. Pracujemy m.in. nad nową formą kontaktu z Wami, znacznie bardziej interaktywną, niż wszystko, z czego korzystaliśmy do tej pory. Cieszymy się z Waszej pozytywnej reakcji na poszerzanie formuły działu Rozrywka – recenzje filmów i książek będą pojawiały się tam regularnie. Szukamy też odpowiedniej formy, by lepiej te wszystkie treści w ramach poszczególnych działów portalu pokazać.

Jeśli zaś już chodzi o treści, to na ten tydzień chcę Was zainteresować przede wszystkim sprawami sprzętowymi – dział Lab miał bowiem ostatnio nad czym pracować. Będziemy budować fajny i niedrogi komputerek typu HTPC do salonu, taki, którego nie trzeba się wstydzić przed gośćmi – i który wciąż potrafi znacznie więcej, niż tzw. SmartTV. Przejrzymy rynek laptopów pod kątem sprzętu najlepszego dla studentów. Zobaczymy, czy naprawdę potrzeba wciąż dyskretnej karty graficznej, by grać w lepsze gry i sprawdzimy jedną z najlepszych dziś kart graficznych na rynku. A skoro już o grafice mowa, to przyjrzymy się bliżej jednej z najważniejszych nowości Windows 10, czyli DirectX 12.

Zapraszam do lektury.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.