Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wszystkie ręce na pokład!

A więc stało się! Wreszcie! Sieciowa gra osadzona w epoce żagli, błękitnego morza Karaibów zabarwionego krwią piratów.

Gotować się na bój. Refować żagle, posypać pokład piachem i odszpuntować działa. Jolly Roger na maszt. Bitwa! Dla zwycięzców złoto i rum, a dla przegranych szybkie spotkanie z Neptunem.

Dziwny ten wstęp odnosi się do niespodzianki, jaką z okazji 1 kwietnia uraczyli graczy producenci gry War Thunder. Można choć na chwilę przenieść się w epokę „piratów z Karaibów” i wziąć udział w bitwach morskich z minionej epoki.

Gra

Po uruchomieniu gry wita nas gustowny obrazek żaglowca na morzu i hasło „All hands on deck”.

Po zalogowaniu do gry w klimat wprowadza pieśń szantowa w stylu „Blow the mandawn”. Dla interesowanych polska wersja "W stylu Liverpool" w wykonaniu zespołu Packet.

Do gry można się przyłączyć wybierając nową opcję w prawym górnym rogu.

Każdy z walczących dostaje pod dowództwo słynny żaglowiec Francisa Drake'aGolden Hind. Wyboru nie ma.
Celem rozgrywki jest przechwycenie punktu kontrolnego i utrzymanie go.
Walka i sterowanie nie oferuje zbyt rozbudowanych możliwości. Podnieść/opuścić żagle (naprzód/stop), skręty w prawo w lewo, salwa burtowa. Dla doświadczonych graczy i uczestników bitew pancernych nowością okaże się odmienna trajektoria lotu pocisków – inna balistyka. Porażająco niska skuteczność na dłuższe dystanse w porównaniu do ogranych w tej grze czołgów. Cóż rzec takie realia.
A propos realiów. Tych w rozgrywce jak na lekarstwo. Poza małą skutecznością dział reszta jest tylko dodatkiem mającym stworzyć klimat. Nic ponad to. Okręty są podejrzanie szybkie i zwrotne, żagle na masztach raz idą w górę, a raz w dół i nie wiadomo czym się kieruje mechanika gry w operowaniu nimi. Nie dopatrzyłem się też wskaźnika kierunku wiatru, który w takich grach jest jednym kluczowych elementów rozgrywki. Nad to w tle wciąż słychać komunikaty z radia, standardowe dla łączności w walce pancernej czy powietrznej. Pewnym kontrapunktem dla nowoczesnego radia jest muzyka w klimacie szant.
Brak kilku spodziewanych opcji w takich grach: wskaźnika kierunku wiatru, możliwości abordażu, możliwości postawienia okrętu na kotwicy, zróżnicowania amunicji (zwykłe kule armatnie, kartacze, kule łańcuchowe), oddelegowania części załogi do wykonania podstawowych napraw, jak chociażby uszczelnienie kadłuba, brak zmiany dynamiki okrętu wynikającej ze specyfiki uszkodzeń.
Jak mawiają "na bezrybiu i rak ryba", to też nie wybrzydzam jak na razie i korzystam z okazji, gdyż gier spod znaku żagla i szpady jak na lekarstwo. A ja jestem zawołanym wilkiem morskim.

Kończąc

Taka niespodzianka wywołała u mnie uśmiech od ucha do ucha. Szczerą dziecięcą radość jaką odczuwało się w dzieciństwie po znalezieniu wymarzonego prezentu pod choinką.
Producent dla lepszego efektu przygotował cały entourage przedsięwzięcia. Na plan pierwszy dumnie wybija się drzewko rozwoju obiecując inne okręty od wspomnianego Golden Hind przez Victory aż po Warriora. I aż żal ogarnia, że jest to zapewne jednorazowa akcja z okazji Prima Aprilis. Nie dane nam będzie pograć w pełnowartościową tego typu grę. A szkoda.
Niemniej graczom War Thunder życzę celnych strzałów i stopy wody pod kilem.
A teraz wybaczcie. Czym prędzej biegnę na pokład swego okrętu, bo wróg tylko czeka aby go zatopić.
Nie wiada jak długo przyjdzie cieszyć się tą namiastką zapachu morskiej bryzy i prochu.
Ahoj! 

internet gry hobby

Komentarze

0 nowych
Over F.A.   5 #1 01.04.2016 17:07

Może badają grunt i kto wie doczekamy się jeszcze większych niespodzianek.
Wpis bardzo przyjemny, pozdrawiam over.

Vidivarius   14 #2 01.04.2016 21:48

@Over F.A.: Może i będzie jak mówisz. Niemniej ja w to wątpię, ale mam szczerą nadzieję, że się mylę. Bardzo bym tego chciał. :)

Autor edytował komentarz w dniu: 01.04.2016 21:48