r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wszystko w jednym miejscu: Steam, Origin, Uplay i co tam będziecie gracze chcieli

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Platformom cyfrowych dystrybucji nie da się odmówić ciekawych promocji, ale potrzeba instalowania osobnych klientów dla sklepów typu Steam, Origin czy Uplay, a potem szukania, co gdzie się nabyło, może czasem doprowadzić do szewskiej pasji. Na szczęście niezależni programiści nie śpią i od jakiegoś czasu szykują uniwersalnego tzw. launchera, który będzie menu obsługującym gry nabyte z różnych cyfrowych źródeł, w dodatku ze wsparciem dla modyfikacji. Project Ascension wyjdzie jesienią.

Taki przynajmniej jest plan. Pod koniec roku oprogramowanie w becie trafić ma do ludzi, aby na początku przyszłego już pojawić się jako wersja 1.0. Co ciekawe, chociaż idea przyświecająca projektowi nie jest w sumie nowa, dopiero nie tak dawno firma Valve zdenerwowała ludzi na Reddicie na tyle, by wzięli się za kodowanie swojego własnego rozwiązania open source. Chodziło oczywiście o wodzenie społeczności zajmującej się modyfikowaniem gier za nos oraz głośne fiasko próby umożliwienia zarabiania na Steam na modach, na których to ich twórcy zarabialiby w sumie najmniej.

Nieśmiało wykrystalizowała się więc tak wizja Project Ascension, oprogramowania wrzucającego do worka wszystkie możliwe sklepy, aby mieć pod ręką jedną wielką kolekcję gier. Z początku wspominało się również o GOG.com czy Humble Store, na razie jednak siły skoncentrowano na współpracy ze wspomnianymi na wstępie platformami Steam, Origin oraz Uplay. Do tego by doszły przydatne opcje typu odtwarzanie filmików lub muzyki, choć to nie priorytet, plus dostęp do serwisów gromadzących modyfikacje do gier, z funkcją dociągania wybranych przez użytkownika. Rzecz jasna nie zapomni się o chatach, forach, listach przyjaciół i nawet łowcy okazji.

r   e   k   l   a   m   a

Na każdym kroku podkreśla się zarazem, że to nie klient. W skrócie, gry zakupione w cyfrowych sklepach po prostu dodawane będą tu do spójnej kolekcji. Nie unikniecie instalowania programików poszczególnych firm, aby móc je uruchomić, lecz nie naszukacie się przynajmniej potem gier. Z doświadczenia wiemy, jak ciężkie bywa życie chomika, gromadzącego tytuły w promocjach, a potem nawet niekojarzącego, co jest czym pośród setek mniejszych i większych pozycji na koncie. Tutaj każda będzie ładnie opisana, z grafikami, zrzutami ekranu oraz ewentualnie komentarzami innych graczy. Co najważniejsze, rozwiązanie będzie wielosystemowe, choć same platformy cyfrowej dystrybucji nie są. Zapewne ręcznie dodacie niemniej posiadane na np. Linuksie gry.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.