r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wygląda na to, że Microsoft gra uczciwie

Strona główna Aktualności

WikiScanner nie jest już niczym szczególnie nowym - to webowe narzędzie pozwalające sprawdzić, które z anonimowych edycji stron Wikipedii dokonywane były z komputerów wpiętych do sieci różnych znanych organizacji (w bazie skanera znajduje się ponad 2,6 miliona adresów IP). Pozwala to sprawdzić, pracownicy jakich firm lub instytucji poprawiali ze służbowego sprzętu hasła dotyczące swoich mocodawców lub też konkurencji. Uruchomienie skanera z pewnością spowoduje teraz większą ostrożność przy tego typu poprawkach, niemniej jego zaletą jest możliwość sprawdzenia historycznych edycji stron Wikipedii z czasów, kiedy to podobnym rozwiązaniem mało kto się przejmował. Nie daje to naturalnie pełnego obrazu, wątpliwe etycznie edycje haseł mogły być przecież dokonywane także za pośrednictwem zarejestrowanych kont lub z końcówek poza sieciami firmowymi (np. z domów), jednak uwzględniając fakt że Wikipedia blokuje edycje poprzez tzw. anonimizujące proxy - rezultaty pracy skanera okazują się naprawdę bardzo interesujące.

Po uruchomieniu skanera zainteresowanie internautów skierowało się w sposób naturalny ku takim agencjom jak CIA lub sztaby wyborcze polityków. Ostatnio dokopują się jednak do działalności różnych kontrowersyjnych firm - i tak, niektórzy postanowili sprawdzić, co takiego edytowali pracownicy Microsoft. Może dopisali coś paskudnego w hasłach o Linuksie? Kopali pod Apple? A może chwalili BillaG?

Okazuje się, że albo pracownicy Microsoft okazali się pod tym względem naprawdę dużo bardziej porządni niż wielu mogłoby się spodziewać, albo ewentualne akty wandalizmu wykonywali naprawdę bardzo subtelnie. Skaner nie wykazał bowiem ani jednej wątpliwej etycznie edycji z sieci Microsoft. Wygląda więc na to, że przynajmniej na Wikipedii Microsoft nie gra nieuczciwie - co dość często przy różnych innych okazjach mu się zarzuca. Co więcej, skaner wykazuje nawet coś odwrotnego - to właśnie z komputerów Microsoft anonimowy użytkownik usunął dokonany przez kogoś z Australii akt wandalizmu ze strony o Apple. Także edycje haseł z sieci firm obsługujących globalny PR dla Microsoft - Waggener Edstrom i Edelman - nie wykazały żadnych zagrań poniżej pasa. Czego nie można powiedzieć np. o Apple, którego pracownicy dokonali między innymi edycji hasła Roberta Scoble wrzucając mu tam notkę promocyjną iPhone'a...

Swoją drogą ciekawe, co interesującego wyszłoby na jaw gdyby pokusić się o sprawdzenie edycji polskich stron Wikipedii przez różne polskie firmy i instytucje?

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.