r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wyjątkowy laptop umożliwi uruchomienie gier z nowych konsol — bo ma je w środku

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Jedni nie chcą inwestować w stacjonarne komputery, więc rozglądają się za drogimi laptopami do gier, inni sobie laptopy do gier składają, ale z podzespołów od konsol. Ed Zarick jest znanym inżynierem, który w zaciszu własnego domu łączy pasje oraz sprzęty różnorakie. Playbox, czyli jego najnowsza propozycja, w jednej obudowie zamyka PS4, Xboksa One, a do tego dorzuca ekran wielkości 22 cali. To model tylko na zamówienie.

Po raz kolejny konstruktor nie odchodzi nazewnictwem od swoich poprzednich dokonań. Przypomnijmy, że do tej pory zademonstrował światu już chociażby laptopy Xbook One, PlayBook 4 czy łączącego Xboksa 360 z Xboksem One Xbooka Duo. Prototyp PlayBoksa powstał na czyjeś wyraźne życzenie, a więc ktoś za niego z góry musiał zapłacić. Z uwagi na koszty związane z przygotowaniem przenośnego zestawu przewyższające poprzednie projekty oraz ogrom pracy potrzebnej w jego złożenie, Ed za dużo takich robił nie będzie. Przynajmniej póki nie zaleją go prośby poparte konkretnymi przelewami...

Podzespoły wyjęte z PlayStation 4 znalazły się po lewej stronie urządzenia, a te od Xboksa One po prawej, łącznie ze szczelinowymi napędami optycznymi oczywiście. Zarick nie rozwiązał problemu z nie zawsze działającymi przyciskami dotykowymi z PS4, gdyż coś zakłóca ich pracę, jednak ma już plan, jak to poprawić. Nie udało się też na razie wyprowadzić portu USB od Xboksa na zewnątrz, za to w środku zamontowano automatyczny przełącznik HDMI, więc sygnał idzie do telewizora tylko po jednym kablu.

r   e   k   l   a   m   a

Microsoft nie zdecydował się na wewnętrzny zasilacz, ale domorosły inżynier tak. Jeden odpowiada za dostarczanie napięcia podzespołom obu wbudowanym konsolom, przy czym naturalnie nie da się z nich korzystać naraz. Przełącznik z tyłu obudowy służy do wybierania systemu do uruchomienia. Co ciekawe, Ed zarzeka się, że pomimo ciasnego upchania podzespołów oraz obawom, iż laptop będzie wydzielał dużą ilość ciepła (jak praktycznie każdy), nie ma żadnych problemów z przegrzewaniem się czy głośną pracą wentylatorów. Playboksa nie wycenia, lecz powoli zbiera chętnych na kolejny rzut. Wspomnijmy, że za prostsze w wykonaniu konsolo-laptopy brał dotąd 1400 dolarów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.