r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wywiad z Oliverem Maussem, dyrektorem wykonawczym w 1&1

Strona główna Aktualności

Oliver Mauss jest dyrektorem wykonawczym w firmie 1&1, jednym z największych dostawców usług hostingowych na świecie. Pod koniec 2010 roku, firma 1&1 weszła na rynek polski. Zapytaliśmy więc Olivera Maussa, jak postrzega rynek usług hostingowych i o specyfikę działalności jego firmy.

Redakcja: Dlaczego zdecydowaliście się wejść na polski rynek?

Oliver Mauss: Polska jest dużym krajem, znajduje się w niej wiele małych firm. Nasza firma jest szczególnie zorientowana na małe i średnie przedsiębiorstwa, nie wielkie korporacje. Widać też, że Polska jest bardzo aktywnym krajem w Internecie. Oceniając poszczególne kraje bierzemy pod uwagę różne czynniki, dobrym wskaźnikiem jest m.in. liczba domen narodowych. Istnieje 1,9 miliona domen .pl, co jest wynikiem lepszym niż w przypadku Hiszpanii, Włoch czy Francji. Potwierdza to wysoką aktywność Polski. Z drugiej strony możemy się zastanowić czy rynek w Polsce nie jest już nasycony. Naszym zdaniem nie, gdyż jak wskazują dane, polski rynek wciąż sie rozwija w tym zakresie. Nadal procent firm obecnych w Internecie nie jest duży i może jeszcze wzrastać. Tak więc duża internetowa aktywność Polaków oraz możliwość poszerzenia obecności polskich przedsiębiorstw w Sieci stanowią o atrakcyjności Polski.

r   e   k   l   a   m   a

R.: Czym wyróżnia się 1&1 tle obecnej na polskim rynku konkurencji?

O. M.: 1&1 nie jest firmą lokalną. Jesteśmy globalną firmą i musimy konkurować na wielu rynkach. Posiadamy centra danych zarówno w Europie jak i w USA. Korzystając z efektu skali nie kupujemy standardowego wyposażenia a zoptymalizowane dla naszych potrzeb, np. pod względem chłodzenia czy pojemności. Tworzymy nasze produkty w podobny sposób dla wszystkich rynków, nie działamy tylko na jednym. Możemy zainwestować więcej w projektowanie rozwiązań i technologię, co pozwala na przyspieszenie innowacji. Jeśli wdrażamy produkt w Polsce to mamy doświadczenie z jego wdrożenia w innych krajach. Druga sprawa to szeroka oferta, która się ciągle powiększa. To nie tylko domeny czy hosting. Obecnie wchodzimy bardziej w obszar aplikacji. A więc gotowe do użytku rozwiązania oparte o chmurę. Dla lokalnej firmy byłoby to trudniejsze do zaoferowania, musiałaby więcej zainwestować.

R.: Jak dokładnie wygląda Wasza obecność w Polsce?

O. M.: Posiadamy biuro w Warszawie. Tak samo jak inne kraje europejskie, Polska obsługiwana jest przez jedno z naszych centrów danych zlokalizowanych w Niemczech. W Polsce mamy działy sprzedaży i marketingu. Wsparcie techniczne zapewnia grupa polskich pracowników znajdujących się w Berlinie. Współpracuje ona z polskim biurem i oferuje pomoc techniczną w języku polskim.

R.: W czym polski rynek usług hostingowych różni się od rynku niemieckiego i innych rynków europejskich?

O. M.: Polska jest bardzo aktywnym krajem. Gdy wchodziliśmy na polski rynek, zaobserwowaliśmy bardzo duże zainteresowanie ze strony klientów oraz mediów. Natomiast zapotrzebowanie na usługi ma charakter globalny i klienci z różnych krajów mają zbliżone potrzeby, szczególnie klienci biznesowi. Pewne różnice kulturowe mogą występować w przypadku klientów indywidualnych ale nie są one zbyt wielkie.

R.: Z myślą o jakich klientach oferujecie tradycyjne usługi hostingowe a dla jakich oparte o chmurę?

O. M.: Serwery dedykowane kierujemy do wymagających klientów, oczekujących wysokiej wydajności a także mających potrzebę posiadania swoich danych na konkretnej fizycznej maszynie. Rozwiązania oparte na chmurze odpowiednie są dla standardowych aplikacji webowych, wymagających pewnej mocy obliczeniowej. Uważamy, że większość takich aplikacji przeniesie się w chmurę. Dlaczego? Większa wydajność, elastyczność i działanie na wielkich centrach danych. Możemy przekazać klientowi część mocy obliczeniowej na pewien czas a potem znów zwolnić. Klient może używać tego, czego w danej chwili potrzebuje. Może przestać i skorzystać z czegoś innego. Tak więc standardowemu klientowi oferujemy hosting oparty o clud computing, a dla wymagających klientów mamy serwery dedykowane.

R.: Jaką przewagę mają obecnie hosterzy nad usługami działającymi w chmurach – od bezpłatnych typu GMail czy Google Sites po płatne typu Windows Azure?

O. M.: Microsoft i Google to duzi, poważni gracze na rynku. My potrafimy bardziej skupić się na potrzebach danego klienta a nasza oferta jest bardziej wyspecjalizowana pod kątem małych i śrenich przedsiębiorstw. Dwie wymienione korporacje obsługują zarówno rynek konsumencki jak i duże firmy. My skupiamy sie na konkretnym obszarze, w którym mamy duże doświadczenie.

R.: Co to znaczy, że 1&1 pobiera prąd wyłącznie ze źródeł odnawialnych?

O. M.: W każdym kraju kupujemy energię od dostawców, którzy mają elektrownie wodne lub inne ekologiczne źródła energii. Wiemy więc dokładnie skąd pochodzi zużywana przez nas elektryczność. Ponadto optymalizujemy chłodzenie serwerów. Oszczędzamy w ten sposób pieniądze oraz środowisko.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.