r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wywiad z Petem LePagem z grupy produktowej Internet Explorera

Strona główna Aktualności

Pete LePage jest członkiem grupy produktowej Internet Explorera, zajmuje stanowisko Senior Product Manager. Jednym z jego zadań jest pomaganie webmasterom w korzystaniu z możliwości IE. Tworzeniem stron internetowych zajmował się już w szkole średniej, zaczynając od prostych tagów HTML i stopniowo tworząc coraz bardziej zaawansowane witryny. Swoją przygodę z Microsoftem rozpoczął jako tester na stanowisku Visual Web Developer. dobreprogramy zapytały go o kilka szczegółów dotyczących IE 9 a także planów Microsoftu i ogólnego podejścia korporacji do jej przeglądarki.

Redakcja: W Internet Explorerze 8 dostępna była lista otwartych kart. Była bardzo przydatna gdy mieliśmy otwarte np. 20 kart i za jej pomocą mogliśmy łatwo przejść do karty, która nie była aktualnie widoczna. Teraz, w IE9, nie ma takiej listy. Dlaczego Microsoft zdecydował się ją usunąć?

Pete LePage: Gdy patrzymy na zachowania użytkowników okazuje się, że liczba użytkowników, którzy mają otwarte więcej niż, powiedzmy, 8 kart jest bardzo mała. Zwykli użytkownicy mają otwarte 3-4 karty. Dla nas, jako grupy Internet Explorera, bardzo ważne było aby dostarczyć użytkownikowi jak najwięcej miejsca na ekranie. Dlatego przesunęliśmy pasek kart w górę. Ponadto już od czasów Visty można zobaczyć listę kart zatrzymując kursor myszy nad przyciskiem przeglądarki na pasku zadań.

r   e   k   l   a   m   a

R.: Podobne pytanie o przyciski Wstecz i Dalej. Dotychczas posiadały one strzałkę rozwiającą historę stron odwiedzonych w danej karcie. Pozwalało to np. wrócić o trzy strony wstecz. Jak to można zrobić w IE9?

P. L.: Wystarczy kliknąć przycisk prawym przyciskiem i wtedy rozwija się historia danej karty.

R.: Dlaczego wprowadzenie menedżera pobierania do przeglądarki zajęło Microsoftowi kilkanaście lat?

P. L.: Zależy nam aby nasza przeglądarka była wysokiej jakości. Moglibyśmy dodać szybko wiele funkcji ale nie działałyby one dobrze. Dlatego określamy zbiór funkcji, nad którymi będziemy pracować. To jest odpowiedź na pytanie, dlaczego to zabrało tak dużo czasu. Jednak z drugiej strony słuchaliśmy naszych klientów. Prosili nas o taką funkcję i teraz ją mają.

R.: Tak, ale już w czasach IE7 był Firefox, który posiadał funkcję menedżera pobierania i ludzie z niego korzystali.

P. L.: Ciągle zastanawiamy się nad kształtem przeglądarki. Teraz uznaliśmy, że czas na menedżera pobierania.

R.: Co myślisz o sprawdzaniu pisowni? To bardzo prosta do zaimplementowania funkcja a jednocześnie ważna, np. przy pisaniu komentarzy czy postów na forach.

P. L.: Sprawdzanie pisowni jest bardzo fajną funkcją i sam chciałbym aby była ona dostępna w Internet Explorerze. Jej wprowadzanie nie jest jednak takie proste. Znów chodzi tutaj o jakość. Wystarczy pomyśleć tutaj w ilu wersjach językowych dostępny jest Internet Explorer, IE9 Beta został wydany w 32 językach. Sprawienie, aby wszystko wszędzie działało dobrze nie jest takie proste.

R.: Spójrzmy więc np. na dodatek IE7Pro, który oferuje m.in. sprawdzanie pisowni i gdzie można sobie zainstalować dowolny słownik z pakietu OpenOffice.org. Albo też na Windows Live Mail, gdzie słowniki można instalować i deinstalować jednym kliknięciem.

P. L.: Rozważamy różne opcje i wsłuchujemy się w głosy klientów. Orientujemy się czego potrzebują. Ich głosy ciągle wpływają na kształt IE.

R.: A w jakiej obecnie fazie znajdują się prace nad IE9, jeśli chodzi o potencjalne zmiany? Czy nie jest już za późno aby można było jeszcze coś zaproponować grupie produktowej IE?

P. L.: Ciągle słuchamy naszych klientów i nie skupiamy się tylko na naprawianiu błędów. Ciągle jest jeszcze czas na wprowadzanie zmian, które uczynią IE fantastyczną przeglądarką.

R.: Biorąc pod uwagę udział Microsoftu w rynku reklamy, czy jest szansa na pojawienie się wbudowanego blokowania reklam w Internet Explorerze?

P. L.: Jest dla nas bardzo ważne aby klienci mieli wybór co do sposoby w jaki serfują po Sieci. Dlatego wprowadziliśmy InPrivate Browsing oraz InPrivate Filtering. Co prawda InPrivate Filtering nie jest typowym adblockerem, ale pozwala chronić prywatność użytkowników. Ponadto mamy blokowanie wyskakujących okienek, oraz wiele innych funkcji pozwalających kontrolować treść. Zawsze słuchamy opinii użytkowników odnośnie tego w jaki sposób korzystają z Internetu. Poza tym sa dodatki podobne do AdBlocka dla Firefoksa.

R.: Siłą Firefoksa są m.in. rozszerzenia. Ja kto wygląda w przypadku IE?

P. L.: Na stronie ieaddons.com jest żywa społeczność programistów tworzących dodatki dla Internet Explorera. Można tam znaleźć praktycznie wszystko, od sprawdzania pisowni po blokowanie reklam. Sam Firefox jest prostą przeglądarką i o jego popularności decydują w dużym stopniu rozszerzenia. Dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się najpopularniejszym rozszerzeniem dla Firefoksa. Obecnie okazuje się, że funkcje dla których użytkownicy Firefoksa instalują rozszerzenia, są już wbudowane w IE. Nie trzeba niczego ściągać ani konfigurować. Inna sprawa to np. rozszerzenie NoScript. Jest ono bardzo dobrym narzędziem dla nas, zaawansowanych użytkowników, ale nie zainstalowałbym go raczej na komputerze mojej mamy. Miałaby problemy ze zrozumieniem jak on działa i z jego konfiguracją. Nie byłaby więc zabezpieczona przed różnymi zagrożeniami. W przypadku Internet Explorera mamy filtrowanie SmartScreen, dzięki czemu mamy wbudowaną, domyślnie włączoną ochronę użytkowników.

R.: Co myślisz tzw. modelu waterfall, wydawaniu kolejnych wersji wcześnie i często? Jest on popularny wśród twórców konkurencyjnych przeglądarek. Nowe wersje pojawiają się co kilka tygodni, w przypadku IE trzeba czekać kilka lat. Jeśli nawet teraz przeglądarka Microsoftu będzie najlepsza na rynku to za pół roku zostanie przegoniona.

P. L.: W przypadku IE9 spróbowaliśmy czegoś nowego, wersji Platform Preview. Okazało się to bardzo dużym sukcesem. Trzeba też pamiętać, że nie tworzymy oprogramowania tylko dla użytkowników chcących mieć zawsze najnowszą wersję aplikacji. Są też duże korporacje, w których wymiana sprzętu czy oprogramowania jest obliczana na wiele lat. Musimy więc zachować tu pewien balans. Nie możemy sobie też pozwolić na wydanie czegoś, co jest niedokończone i działa tylko częściowo. Chcemy, aby nasza implementacja standardów mogła być wzorcowa.

R.: Jak według Ciebie będzie się kształtował udział Internet Explorer w rynku, biorąc pod uwagę, że IE9 nie będzie dostępny dla Windows XP?

P. L.: Zdaliśmy sobie sprawę, że XP ma już prawie 10 lat. Może nie jest bardzo stary, ale jego popularność maleje. Osoby, które mają XP, aktualizują swoje systemy i to dosyć aktywnie. W rozsądnym okresie czasu udział XP stanie się całkiem niewielki.

R.: Co Microsoft robi w dziedzinie bezpieczeństwa? Czy będziecie implementować coś w rodzaju tzw. piaskownicy?

P. L.: Internet Explorer, wbrew temu co się często mówi, jest dosyć bezpieczny. Jest tak dzięki takim funkcjom jak tryb bezpieczny, DEP, ASLR czy też filtrowaniu cross-site scripting, którego nie mają inne przeglądarki. Jest wbudowana ochrona przed phishingiem i szkodliwym oprogramowaniem. Teraz, w IE9, mamy tzw. download reputation manager. Użytkownik jest więc chroniony na wiele sposobów.

R.: Dziękujemy za rozmowę.

P. L.: Dziękuję.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.