Firma AVG Technologies bez wątpienia
kojarzy się całkiem sympatycznie - w końcu to jeden z nielicznych
producentów oprogramowania antywirusowego, który udostępnia swój produkt za darmo w polskiej wersji językowej
dla użytkowników domowych. Mało tego, jako jeden z nielicznych w
swojej ofercie ma także rozwiązania dla użytkowników Linuksa. Nic
dziwi zatem, że produkty AVG cieszą się uznaniem użytkowników z
wielu powodów, nie tylko małej zasobożerności. Jeśli przyjrzeć się
temu wszystkiemu z boku, łącznie z witryną firmy, odnieść można
wrażenie że stoi za tym duża, amerykańska korporacja. W
rzeczywistości AVG Technologies to firma faktycznie niemała i
globalna, ale geograficznie i mentalnie bardzo nam bliska.
Stworzyli ją pasjonaci z Czech, którzy do tej pory pracują w Brnie
nad rozwojem produktów i którzy zaprosili nas po sąsiedzku na
wizytę w swojej siedzibie oraz... oczywiście na czeskie piwo.
Mieliśmy okazję porozmawiać z Karelem
Oblukiem, który przez lata pracował w AVG na różnych stanowiskach
łącznie z CEO. Obecnie na jego wizytówce znaleźć można skrót CTO,
który oznacza, że Karel odpowiada w firmie za rzeczy techniczne.
Idealna osoba do wywiadu, pomyśleliśmy, po czym szybko
wypakowaliśmy kamerę i zaczęliśmy kręcić. Pytaliśmy o to, jakie
miejsce na rynku antywirusów widzi dla siebie AVG, pytaliśmy o
wersje bezpłatne, zagrożenia dla użytkowników Linuksa i wiele,
wiele innych rzeczy. Karel opowiedział nam między innymi o tym, jak
- dzięki wirtualizacji - AVG zautomatyzowało proces wykrywania
wirusów i wydawania aktualizacji. Rozmowę przeprowadziliśmy w
języku angielskim, dlatego na materiał wideo nałożone zostały
polskie napisy.
Wywiad w rozdzielczości HD został
zakodowany w formacie MPEG4. Do jego obejrzenia potrzebny jest więc
odpowiedni dekoder. Polecamy instalację pakietu FFDShow.