r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

XCOM 2: jedna z najbardziej wyczekiwanych gier roku zachwyci ksenofobicznych partyzantów

Strona główna AktualnościROZRYWKA

W tym tygodniu studio 2K Games zapowiedziało kolejną grę z cyklu XCOM/UFO, bezpośrednią następczynię XCOM: Enemy Unknown i jej rozszerzenia Enemy Within, która ma się pojawić jeszcze na początku listopada bieżącego roku. Początkowo informacje o grze były szczątkowe, jednak w kolejnych dniach producent ujawniał coraz więcej, rysując obraz katastrofy, jaką była przegrana gracza w pierwszej części. To właśnie ze skutkami tej porażki będziemy musieli poradzić sobie w przyszłości roku 2035.

XCOM 2 przedstawi zupełnie odmienną historię od tej, która jest znana fanom gry. Tym razem kosmitom uda się zdominować ludzi, co zmusi nasz gatunek do walki o przetrwanie. Elitarna jednostka XCOM stanie się częścią ruchu oporu, który będzie starał się rozpalić w mieszkańcach Ziemi płomień nadziei. Cała akcja rozegra się 20 lat po wielkiej klęsce na planecie, która w niczym już nie będzie przypominała naszego dawnego domu.

Jak do tego doszło? Kto zawinił? Twórcy dają jasną odpowiedź – zawinili ludzie, którzy bardziej od wolności pragnęli bezpieczeństwa. Rządy były zmuszone ugiąć się przed ogólnoświatowymi apelami do złożenia broni. Ludzie odmówili walki i zdecydowali poddać się obcym, którzy obiecywali każdemu światłą przyszłość bez chorób i ubóstwa w utopijnych, ściśle strzeżonych miastach. Nie wszyscy jednak byli wstanie zapomnieć o honorze, wielu niepokoiło, co naprawdę dzieje się w enklawach obcych i tak oto uformował się ruch oporu, którego członkami stali się byli żołnierze elitarnej jednostki XCOM.

Gracz staje się przywódcą podupadłych na duchu partyzantów, którzy wciąż jeszcze wierzą w samostanowienie naszego gatunku. Sytuacja jest jednak dramatyczna, Ziemia została kompletnie opanowana przez obcych, a różnica w potencjale technicznym tylko się pogłębiła. Sami obcy też nie są już tym samym co 20 lat wcześniej. Dzięki mutacjom genetycznym niegdyś skarlałe i wątłe sektoidy stały się wysokimi, muskularnymi drapieżcami o rozwiniętych telepatycznych mocach, pojawili się też znani z oryginalnego UFO niezwykle szybcy Wężoludzie, potrafiący atakować na odległość swoimi językami. Obcych wspierają ludzcy kolaboranci, zmilitaryzowana policja w ciężkich pancerzach, której funkcjonariusze będą naszymi pierwszymi przeciwnikami. Bez nich byłoby jeszcze gorzej: indywidualnie obcy są bardzo potężni, nasi żołnierze, przynajmniej na początku nie mają z nimi żadnych szans, więc to właśnie na walce z kolaborantach początkowo będziemy zdobywali doświadczenie. 

r   e   k   l   a   m   a

W kwestii logistyki też jest nie lepiej. Na poddanej obcym Ziemi nie ma miejsca na bazę XCOMU. Zastąpiła ją mobilna baza, zbudowana z przerobionego przechwyconego pojazdu dostawczego kosmitów. Otrzymała nazwę Avenger na część transportowców używanych przez XCOM w przeszłości. Bez industrialnego zaplecza jesteśmy skazani na korzystanie z tego, co zdobędziemy na wrogu, broń naszych partyzantów nosi znaki licznych samodzielnych przeróbek, w których nie zabrakło taśmy klejącej.

Jeśli chodzi o strategiczne aspekty gry, to wiadomo jedynie tyle, że kluczowym elementem będzie kontrola terytorium. Na podstawie zapowiedzi można się domyślać, że wojna będzie miała charakter typowo partyzancki. Działania uzbrojonych jednostek ruchu oporu będą miały na celu rozpalenie w ludziach ducha walki. Twórcy poświęcili również sporo czasu na przemyślenia dotyczące sposobu prowadzenia bitew. Według zapewnień, ich taktyczny aspekt ma być o wiele ciekawszy, zaś wprowadzenie losowo generujących się map stanowczo zmniejszy element powtarzalności. Pole bitwy będzie zawierało wiele elementów podlegających destrukcji. Twórcy zapewniają, że wszystko zostało przemyślane w sposób, który nie pozwoli graczom szybko się znudzić. Co szczególnie ważne, to my w większości operacji będziemy mieli teraz inicjatywę, wybierając skąd zaatakujemy obcych.

Zmianom uległy również wszystkie klasy postaci. Snajpera zastąpił Strzelec Wyborowy, który odziedziczy po nim większość cech, ale będzie też specjalizował się w strzelaniu z krótkiej broni. Szturmowiec zostanie zastąpiony przez Łowcę, potrafiącego walczyć na bliskich dystansach za pomocą broni białej podobnej do katany. Umiejętności Grenadiera nie będą się praktycznie wcale różnić od znanej z poprzedniej części eksperta od broni ciężkiej. Specjalista zastąpi zaś żołnierza Wsparcia. Otrzyma on. m.in. możliwość sterowania dronem, wyposażonym w broń obezwładniającą. Twórcy poinformowali również o dodaniu nowej klasy postaci, która do czasu premiery pozostanie tajemnicą.

Postaci pokazane w trailerze będą wyglądać bardzo podobnie w ostatecznej wersji gry, aczkolwiek zespół zastrzega sobie prawo do ulepszenia jakości tekstur i modeli. Tym razem gracz otrzyma jeszcze większe możliwości dostosowania swoich bohaterów, a w miarę zwiększania się umiejętności i doświadczenia postaci, będą pojawiać się nowe elementy wyglądu. Gra pozwoli na zmianę fryzury, zarostu, kształtu lewej i prawej ręki oraz torsu, a nawet narodowości.

Zespół postanowił zaniechać tworzenia wersji na konsole, w grę można będzie pograć wyłącznie na PC. Wygląda na to, że pady pójdą w odstawkę, interfejs jest teraz bardziej pogrupowany, by ułatwić sterowanie myszką i klawiaturą, a napisy będą mniejsze, ponieważ gracze PC zwykle nie siedzą kilka metrów od telewizora. Twórcy nadrabiają jednak zapewnieniem wsparcia dla wszystkich kluczowych platform. Osoby chętne zagrają w wersje X-COM 2 na systemy Windows, OS X oraz GNU/Linux. Być może w przyszłości doczekamy się przeniesienia gry na PS4 i Xboksa One, ale to nic pewnego.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.