Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Programy, których nie znacie cz II. KlysTrack

W poprzednim odcinku poznaliście HivelyTrackera pochodną AHXa (THXa). Nie tylko amigowcy pozazdrościli SIDopodobnych dźwięków kommodorowcom. W 2010 roku pojawiła się pierwsza publiczna wersja KlysTracka na systemy Windows. Niedługo potem przeportowano program na Amiga OS4. Pojawiły się też natywne wersje na OS X i Linuksa.
HivelyTracker oraz KlysTrack zasadniczo różnią się od siebie. Ten pierwszy odtwarza fale wygenerowane wcześniej. Ten drugi generuje je w czasie rzeczywistym. Jest to najprawdziwszy edytor z syntezowanymi brzmieniami typu chip. Słychać to głównie w arpeggiach, tam gdzie HivelyTracker zaczyna gubić nutki, gdy zagra się arpeggio za wysoko KlysTracker gra bardzo czyściutko. Jakość dźwięków jest naprawdę zadowalająca.

KlysTrack z tematem graficznym udającym AHX ;)Jego możliwości także są znacznie szersze. Nie tylko udaje SIDa (ba nawet importuje utwory w formacie AHX), ale także NES i kilka innych (wersja 1.6 także POKEYa z Atari). Oprócz generowanych fal można również korzystać z tzw wavetables, czyli z sampli, które można sobie wczytać. Działa to na podobnej zasadzie jak w innym bardzo dobrym amigowym programie z syntetykami MusicLine Editor. Testowałam fale dołączone do MusicLine Editora, wczytywane jako 8bit signed. Po zapętleniu działają tak jak tam. Można oczywiście też korzystać z sampli.
Dysponując dużo lepszą jakością dźwięków edytor oferuje także wiele efektów typu Reverb (który może także udawać Delay), Crush, Distortion czy Stereo Chorus.
Cover Doctor Who na 5 tracków z efektamiKlysTracker jest także edytorem multitrackowym (więcej niż sławne 4 tracki AHX/THX). Nowsze wersje potrafią także importować moduły w formacie MOD oraz XM włącznie z samplami.
KlysTrack z CAT-O-METERemI jeszcze jeden utwór

Program umożliwia także eksport muzyki do formatu wav. KlysTracka można pobrać stąd dostępne są wersje na Windows, OSX oraz Linuksa (pakiet deb, dla Ubuntu). W przypadku gdy korzystacie z Linuksa polecam pobrać także wersję na Widnows w pliku zip, gdyż zwiera przykładowe utwory i instrumenty.
Aby importować muzykę w MOD, XM czy AHX plik musi się nazywać np. tak: nazwa_pliku.AHX - koniecznie z rozszerzeniem dużymi literami.
Pierwszą rzeczą którą powinno się zrobić to kliknąć lewym klawiszem myszy przy górnej belce programu, pojawi się menu, tam wybieramy Prefs > PixelSize i tam 2x2 - bo inaczej okienko programu i jego zawartość będą za małe. Okno oczywiście jest skalowalne, możliwe jest także przełączenie programu w tryb fullscreen.
W następnym odcinku opiszę program, który przez dłuższy czas był projektem komercyjnym, jednak obecnie jest udostępniany jako freeware. Żeby było ciekawiej napisał go ten sam człowiek, który stworzył kiedyś najpopularniejszy chyba edytor muzyczny na C64 - DMC - Brian/Graffity czyli Balázs Farkas. 

windows linux hobby

Komentarze

0 nowych
  #1 05.02.2013 09:43

Heh masz chyba jakiegoś hopla na punkcie SIDa :-)
Pozdro i dzięki za art.

4lpha   9 #2 05.02.2013 10:29

Super wpis.

killer6   5 #3 05.02.2013 11:02

Utwór nr. 3 najlepszy ; D

  #4 05.02.2013 13:25

Xanthia, z jakiej gry pochodzi Twój avatar?

przemor25   14 #5 05.02.2013 16:00

@Xanthia
Tworzysz muzykę komercyjnie? :)

Xanthia   10 #6 05.02.2013 17:42

@sprae Może i mam ;) Niestety nie dane mi było nigdy pobawić się prawdziwym SIDem.Może kiedyś ;) Dziękuję :)
@sunbeam96 Tobie również :)
@killer6 Też mi się podoba ;)
@mabb Avatar to mój avatar z Second Life, nie jest to bynajmniej gra, tylko wirtualny świat. Na zdjęciu jest skin z Laq (Thea), włosy z Truth (nie pamiętam nazwy bo mam ich kilkadziesiąt modeli) oraz mój własny shape - czyli kształt avatara.
@przemor25 Nie, tylko amatorsko, dla przyjemności. Może kiedyś :)

killer6   5 #7 05.02.2013 18:22

@Xanthia
Masz jakieś swoje utwory udostępnione na YT lub gdzieś indziej? Chętnie bym posłuchał ; D

  #8 06.02.2013 10:15

Xanthia: Ja nie miałem Amigi i nie żałuję. Choćby dlatego, że śmieszy mnie jej społeczność ;-)
mIGu mówił, że fajnie opowiadasz o trackerach. Może zrób jakiś kurs? Znam kilka osób, które by to interesowało.

Xanthia   10 #9 06.02.2013 18:07

@killer6 kilka, żadnych chiptunesów :/ https://soundcloud.com/nemcia
@sprae Nie wiem co może być śmiesznego w społeczności amigowców. Jeśli chcesz się pośmiać to tylko makuserzy i ajfoniarze :D
Co do trackerów i kursu, czemu nie, aczkolwiek na razie nie mam tego w planach. Chociaż mogę pomyśleć, jeśli będzie duże zainteresowanie ;)

killer6   5 #10 06.02.2013 23:36

No, no niezłe, niezłe. Najlepsze według mnie to "pirate tune+moog" i "trance-sowy". I popieram także pomysł o zrobieniu kursu, mam kumpla, który z chęcią by go poczytał ; D Jakiego programu używasz do tworzenia tych utworów?

Xanthia   10 #11 07.02.2013 17:53

@killer6 Dzięki ;) Dobra, ale o jakim trackerze mam pisać? ;) Bo jest ich od groma. Do tych utworów używałam Renoise.

killer6   5 #12 07.02.2013 19:05

Nie znam się na tym więc ci nie powiem, ale raczej powinien być darmowy i dość zaawansowany ; D
Wiem, pomogłem...

  #13 08.02.2013 13:18

Ja bym polecił MilkyTracker do auki bo jest na wszystko. Nawet na aparaty fotograficzne go portowali ;-).
Fajną ma też opcję ręcznego rysowania sampli. Świetnie się z tym bawiłem.
Ale ogólnie idea trackerów mnie odrzuca bo je średnio rozumiem i są dość mało intuicyjne. Szczególnie w nakładaniu efektów wybieranych cyfrą. Mimo to udało mi się kilka sampli do gier w nim zrobić.

Xanthia   10 #14 08.02.2013 18:04

@killer6, @sprae - ok, może być MilkyTracker, ja go mam nawet na wadze kuchennej :P

  #15 10.02.2013 22:32

Może Amiga była bardziej zaawansowana technicznie, miała lepszą grafikę i może nawet była bliższa rozwiązaniom Apple, ale miodnością gier nie równała się C64 a SID to już było mistrzostwo.
Mam nadzieję, że polecisz również jakieś zamulatory starych, ale zarazem pięknych komputerów :)

  #16 11.02.2013 11:42

@Pruchno: no co Ty gadasz?!

Xanthia   10 #17 11.02.2013 18:10

@Pruchno "Każda pliszka swój ogonek chwali" Ja tam zarywałam noce przy Hired Guns :P Do emulacji C64 najlepszy jest Vice z tego co wiem. Ale akurat jeśli chodzi o emulatory C64 mocna w temacie nie jestem.

macminik   15 #18 12.02.2013 22:18

Przewrotna z Ciebie kobieta w sensie pozytywnym. Zaskoczyłaś mnie.... co do G3. Tutejszy wpis naprawdę świetny i stare czasy mi się przypomniały...