Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Trackery cz. I - Wstęp i historia trackerów

Chciałabym wam dziś przybliżyć jedne z najpopularniejszych programów muzycznych lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia w amatorskiej, profesjonalnej i scenicznej muzyce komputerowej. Dlaczego? Bo istnieje cała masa pięknej muzyki, które najprawdopodobniej nigdy nie słyszeliście a powstała ona właśnie na trackerach.

Awesome - Ancient Stories kompozycja z FastTrackera.

Dziś trackery oczywiście dalej istnieją w wielu formach i odmianach, warto wspomnieć szczególnie o Renoise - profesjonalnym DAWie (Digital Audio Workstation - Cyfrowa Stacja Robocza) używanym przez wielu znanych muzyków. Mowa naturalnie o tak zwanych trackerach.

Easily Embarrassed - Marble Shower - Renoise (wśród instrumentów VST znajduje się też QuadraSID, emulator układu dźwiękowego z C64 - SIDa, a właściwie 4 takich układów)

Uważa się, że pierwszym programem typu tracker był Ultimate Soundtracker; napisany przez Karstena Obarskiego w 1987 na komputery Amiga.

The Ultimate Soundtracker [1987]

Owszem, jeśli weźmiemy pod uwagę obecną formę zapisu i prezentacji danych. Tak naprawdę było wiele programów, które znacznie wcześniej oferowało podobną formę prezentacji nut. Były to programy tworzone i współtworzone przez prekursorów muzyki komputerowej - Bena Daglisha czy Martina Galwaya, muzyki komputerowej w ogóle, nie tylko na komputery, ale znacznie popularniejsze w latach 80tych automaty do gier i sam przemysł gier wideo oraz różne platformy sprzętowe. Programy te wyglądały mniej więcej tak:

[Soundmonitor C64 - (Chris Hülsbeck) [1986]

Miały one mało wspólnego z tym co znamy teraz. Były to przeważnie programy z kolumnami bajtów w formie heksadecymalnej, zupełnie nieczytelne dla nikogo poza bardzo wąskim gronem twórców i kilku użytkowników.

Przyzwyczailiśmy się do prezentacji muzyki w formie zapisu nutowego. Próba przeniesienia go na komputery wówczas jeszcze 8 bitowe była ślepą uliczką. Zapis nutowy jest świetny dla żywych muzyków, za to zupełnie nie nadaje się do tworzenia muzyki komputerowej. Brak mu wielu niuansów, które po prostu stały się konieczne przy generowaniu dźwięków z komputera.

Nie tylko to było przeszkodą. Sama precyzyjniejsza prezentacja danych wymagała użycia trybu graficznego oraz znacznych ilości pamięci nie tylko do operowania danymi ale także do zapisu. A pamięci RAM i wielkości nośników kiedyś były bardzo ograniczone. Poza tym zapis nutowy zbyt wiele pozostawia wykonawcy. W muzyce komputerowej nie ma miejsca na dowolne interpretacje.
Z czasem zapis muzyki stawał się coraz bardziej czytelny i zrozumiały. I prosty, przede wszystkim dla zwykłego człowieka.

To wczesna wersja trackera na C64, komendą DUR ustalało się długość nut, ale z czasem można było ustalać tempo, albo ticki trakerowe. Niestety ciężko było obliczyć parzystość gdy zmieniały się instrumenty (komenda SND.xx się nie liczyła jako pozycja).

Minęło trochę czasu zanim pojawił się program, który zdobył popularność, a był nim Protracker wydany w 1990 roku.

Czym wyróżniał się Protracker? Otóż dysponował możliwością odtwarzania wyłącznie sampli (próbek dźwięków). Gdy odtwarzało się sampla z różną szybkością można było uzyskać różną wysokość nut. Oczywiście jakość najniższych i najwyższych nut pozostawiała wiele do życzenia. Muzykom to niezbyt przeszkadzało

Lotus

Cannon Fodder

Hired Guns

The Breathless

Amiga oferowa 4 ścieżki po dwa na każdy kanał stereo, dlatego też muzyka troszkę "gryzła w uszy". Ówczesne sample były dość kiepskiej jakości w 8 bitowej rozdzielczości dźwięku. Miały 64 poziomy głośności (heksadecymalnie $40) i można było stosować na nich wiele efektów typu vibratto (płynne, niewielkie wahania częstotliwości, głównie wykorzystywane w instrumentach prowadzących), portamento (płynne przejście jednego dźwięku w drugi), slidy w górę i w dół (jak wyżej ale z różnym poziomem przejść wykorzystywane też przy z portamento).
Zapis trackerowy oferował również synchronizację dźwięku do efektów na przykład w produkcji scenowej.

Spaceballs - tu widać synchronizację

Z czasem klonów i odmian protrackera przybywało. Warto wspomnieć o trzech programach:

Octamed. Oferował on tryb 8 tracków (po 4 na kanał stereo) z pewnymi ograniczeniami, nie brzmiał zbyt dobrze, ale miał spore możliwości edycyjne i proste syntetyki.

MusicLine Editor - on również oferował 8 trackową polifonię, wymagał jednak sporej mocy procesora. Tryb 8 tracków brzmiał gorzej (gorsza jakość dźwięku) i ciszej. Oprócz tego oferował jedne z najlepiej brzmiących syntetyków na Amigę w czasach gdy powstał i długo po nim. Co prawda wygląda on troszkę nietypowo, zamiast płacht nut mamy listę patternów, które można było transponować, powtarzać i zapętlać. Oprócz tego można było wykorzystać na raz aż 5 efektów dla jednej nuty. Dla porównania ProTracker i podobne miały jeden efekt na nutę.

DigiBooster

i DigiBooster Pro. Rodzima produkcja wykorzystująca w swojej odsłonie PRO - AHI (bibliotekę miksującą dźwięk w Amidze), dzięki czemu można było na nim wykorzystać nawet 128 ścieżek. DigiBooster jest uważany za jeden z najlepszych trackerów jakie powstały. Ostatnia stabilna wersja umożliwia wykorzystywanie efektów DSP oraz posiada prosty emulator syntezatora basowego wzorowanego na Rolandzie TB303. DigiBooster Pro dostępny jest tylko na systemy amigowe. Istnieje jednak podobny program - Protrekkr - http://www.youtube.com/watch?v=rXXsZfvvgiI

Na PC i Atari trackery przeszły podobną drogę rozwoju. Najpopularniejszymi były ScreamTracker, FastTracker i ImpulseTracker. Ja chciałabym wam przybliżyć najpopularniejszy obecnie program tego typu - MilkyTracker, dostępny chyba na wszystkie możliwe platformy sprzętowe.

MilkyTracker

Prostota jego użytkowania jest na tyle uniwersalna że pozwoli wam opanować niemal każdy rodzaj trackera od tych, które prezentowałam w cyklu Programy, których nie znacie, aż po Renoise. Zapraszam do przeczytania następnego odcinka.

 

oprogramowanie porady hobby

Komentarze

0 nowych
TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #1 06.11.2013 15:28

Ooo, FastTracker. Aż poszukam starej płyty CD z moimi wytworami (się kleiło muzę, a co) :}

Xanthia   11 #2 06.11.2013 15:42

@TomisH Pochwal się :P

  #3 06.11.2013 15:44

No i się popłakałem ze wzruszenia...

Posiadałem 50 dyskietek z samplami i takie urządzenie co się zwało wtedy 'digitizer' i tworzyłem własne sample.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #4 06.11.2013 15:51

O, my z kumplem nagrywaliśmy kawałki paszczą, to znaczy robiliśmy różne mlaski i stęki, by potem z takich sampli skleić hit :D Tego jednak nie mam w zbiorach, a wielka szkoda, bo wychodziło nieźle.

msnet   19 #5 06.11.2013 16:37

@TomisH - to zróbcie powtórkę :D Chętnie posłucham i pewnie nie tylko ja :)

luqass   13 #6 06.11.2013 17:33

@Tomish masz na mysli beatbox?

  #7 06.11.2013 18:23

Dzięki.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #8 06.11.2013 19:24

Nie do końca beatbox. Po prostu robiliśmy różne pojedyncze ping, pang, pong, sru, tu, turu i potem rozciągaliśmy w czasie, zmienialiśmy częstotliwości, tempo itd. ;]

ardgalen   2 #9 06.11.2013 19:34

Z trackerami na pc to było to dość ekscytujące doświadczenie. Pierwszym 32 kanałowym był scream tracker napisany przez kodera grupy Future Crew, już w 1992 roku. formacja ta już w 92 roku zrobiła pierwsze dema z muzą 9 kanałową, Unreal będące pierwszym kamieniem milowym, http://www.youtube.com/watch?v=MAV7cbZ_3Qs. Drugim demem jakie zrobili jest najmniej znane Panic w nim poraz pierwszy użyto 16 tracków, a był to grudzień 92 http://www.youtube.com/watch?v=MQDRLOPem48. I wreszcie apogeum kunsztu chłopaków z Future Crew będące w zasadzie demem wszech czasów Second Reality. Tutaj z kolei stonowali troche tylko do 8 tracków a był to sierpień 1993 http://www.youtube.com/watch?v=54XHDUOHuzU. Co do samego Scream Trackera, to z nim sytuacja była dziwna, gdyż w przypadku użycia sound blastera mono ( 1 przetwornik cyfrowo-analogowy ) lub pro stereo ( 2 przetworniki cyfrowo analogowe ) dzwięk zabierał 30 % czasu procesora. Miałem wtedy 386 sx 25 mhz i blastera mono, więc zabawa przy 16 kanałach kończyla się na góra 21 khz. O 32 kanałach można było pomarzyć. Jak ktoś miał wtedy super 486 dx 2/ 66 mhz i local busową kartę graficzną paradise 2 mb, to mógł juz sobie na 32 tracki przy wsparciu analogowego adliba pozwolić. Kiedy wymieniłem na gravis ultrasound, to przy 16 trackach mogłem juz operować przy 38 khz, z tym, że do 16 tracków, gdyż nie miałem wsparcia ze strony adliba. Pełne 32 tracki mozna było bez uszczerbku czasu procesora uzyskać na fast trackerze i takim mało znanym digi-trekkerze, czy też ultratrackerze grupy Rennaissance. Scream tracker miał fajna funkcję w postaci "set paning position " była ona tylko na gravisie, jej działanie polegało na ustawianiu pozycji dźwięku na prawym lewym i środkowym miejscu na jednym kanale. Kończąc przy 32 trackach na gravisie miałem co prawda 19,2 khz, ale za to ich jakość biła o głowe pseudo programowe 45 khz na ówczesnych pseudo sound blasterach pro 16. Pytanie dlaczego, ano z prostego powodu gravis był wtedy jedyną kartą, która mając hardwerowe miksowanie 32 ścieżek, miała równocześnie sprzętowe filtry antyaliasingowe dolnoprzepustowe i pasmowe. Podczas odtwarzania i miksowania, następowało automatyczne nadpróbkowanie na poziom 24 bitów, by nałożyć wyżej wymienione filtry, efekt 3d w standardzie focal point 3d by równocześnie odtworzyć dźwięk na poziomie 16 bitów 44 khz, ale tylko do 14 tracków.

Mikra   4 #10 06.11.2013 19:41

Ciekawy artykuł. Choć sam raczej nie komponowałem muzyki (poza kilkoma fragmentami kociej muzyki), to do tej pory lubię czasem posłuchać utworów skomponowanych w latach 80. i 90. na potrzeby gier lub dem.

Songokuu   14 #11 06.11.2013 19:43

Windows Rejestrator w Win98 też był fajny. Szczególnie bawiliśmy się zwalniając i przyspieszając tempo.
Ale kiedy to było? Chyba z 15 lat temu :)
Wtedy to 56kbps to był szczyt marzeń :P

dirtymesucker   3 #12 06.11.2013 20:09

A znacie może Mad Trackera?? Ja lata świetlne temu kleciłem beaty i różne mixy właśnie z jego pomocą, jak ktoś chce sobie poprawić humor polecam posłuchać sobie miss nastolatek USA 2007 w odpowiedzi na pytanie "Dlaczego 1/5 Amerykanów nie potrafi zlokalizować na mapie USA??" :
Link: http://www.youtube.com/watch?v=lj3iNxZ8Dww
Oraz moją skoromną odpowiedź w wersji Dance, hahaha:))
Link: http://www.youtube.com/watch?v=iPAby6L_iyQ
To były czasy...

Xanthia   11 #13 06.11.2013 20:18

MadTracker to całkiem fajny program, niestety płatny. Za to obsługuje wtyczki VST :) http://www.youtube.com/watch?v=-xbxXwYcGKY

  #14 06.11.2013 21:03

No ba ja do dzisiaj używam trackerów do komponowania muzyki :). Na nich się wychowałem i już chyba pozostanę do końca mych dni

4lpha   10 #15 06.11.2013 21:06

SunVox to też bardzo fajny tracker.
Tu w wersji na Androida.
https://www.youtube.com/watch?v=AHFSrxlouh8
Dostępny jest nawet na N9 :D

slubiczanin   4 #16 06.11.2013 21:40

Uwielbiałem tworzyć muzę na trackerach ! Zacząłem jeszcze na Commodore64 był taki fajny polski trackerek(nie pamiętam nazwy) potem Amigi 500, 500+, 600, CD32+promodule, 1200(Blizzard IV 30/50 mhz) protracker i cała rodzina,Octamedy, Digibooster Pro (imho najlepszy) potem PieCe Fastracker II itd... Renoise wymiata, ale jest kosztowny :( Generalnie jednak na Amidze szło to najlepiej ! Fajny artek, czekam na następne !

  #17 06.11.2013 21:50

ja do dziś tworzę na " MadTrackerze 2.6.1 VST " - i nie jest płatny, jest darmowy. Tylko eksport do Wave jest zablokowany (płatny) ...ale spokojnie można eksport zrobić do " .ogg " a później jakimkolwiek konwerterem do wave lub mp3 :) Trzoszkę może słabsza jakość , ale zawsze za darmo i legalnie :) . Pozdrawiam.

  #18 06.11.2013 22:12

Może ktoś pamięta to:

http://www.youtube.com/watch?v=BrxwnSeDydw

Napisałem to daaaawno temu przy pomocy trackera, utwór był podkładem w CD Action ;)

Jx1   6 #19 06.11.2013 22:17

@Xanthia
Jako pokazówki mogłaś podać jakieś naprawdę dobre utworki. Temat z Perihelion, Distant Call albo Fountain of sighs to może troche późniejsza era niż temat z Lotus II ale pokazały by możliwości jakie można wycisnąć z 4 kanałów i kilku sampli. Albo np. genialne modulowanie szumu w celu uzyskania zestawu werbli orkiestry wojskowej w tematach z Flashback. Pozdrawiam (miłośnik modułów)

  #20 06.11.2013 22:34

@Jx1
Pinballe na Amidze miały świetną muze. Muze z pinballi użyli chłopaki z Machinae Supremacy w utworze Multiball. No i ten Commodore'owy SID w ich utworach - cud, miód i malina.

dhor   9 #21 06.11.2013 22:56

Bardzo fajna kompilacja przybliżająca dość pobieżnie tematykę trackerów, niestety zawężona dość mocno do sprzętu ze stajni Commodore (C64 i Amiga). Oczywiście za przełom i protoplastę 'nowoczesnych' trackerów uważa się FastTrackera na PC, jednak na inne komputery też powstawały trackery (Atari XL/XE, Atari STE/Falcon, Spectrum, Amstrad CPC). Na obecnej fali powrotu mody na retro okazuje się jednak, że triumfy święci nie kulawe odtwarzanie sampli (bo generalnie podstawowe założenie tracekerów to praca ze samplami), ale... synteza. Synteza tworzona na układach sprzed 20 - 30 lat.

Pachnie próchnem? Nic bardziej mylnego. Wystarczy wziąć kilka przykładów z nowoczesnych trackerów, pisanych na potrzeby występów Live (tak, muzyczna scena retro to głównie imprezy Live). Te programy działają na oryginalnym sprzęcie (zatem nie jest to emulacja), a ograniczeniem jest tylko kreatywność twórcy muzyki (no ok, są też ograniczenia chipsetu).

Jednym z kierunków w obecnej muzyce chiptune jest doczepianie do leciwych sprzętów swoich pomysłów sprzętowych - przykładem może konsola z 1977 roku. Atari a2600, która dysponuje 31 nutami (teoretycznie), dwoma niezależnymi kanałami, ale jeżeli podejść do tego z pasją to....

http://www.youtube.com/watch?v=S8e7g8kJIlo

Innym przykładem jest już granie na 'żywca' przy pomocy zwykłego Atari STe i fenomenalnego programu maxYMiser. Jak to wychodzi w wykonaniu np. Ultrasyda? Proszę bardzo, w akcji chipset YM2189 z ubiegłego wieku (3 niezależne kanały syntezy) i dwa 2 kanały digi (do 50066 Hz każdy - fani Amigi - beat this! :)):

http://www.youtube.com/watch?v=JeSorVtoTP4
wersja koncertowa http://www.youtube.com/watch?v=J_Cl4kDqBKI&list=TLakx_vWVPcGJ_FyYhCHTAF_7yFZ...
http://www.youtube.com/watch?v=odjEIzY6518&list=TLakx_vWVPcGJ_FyYhCHTAF_7yFZ...
http://www.youtube.com/watch?v=yzH4YfN8c8I

Oczywiście, żeby nie zostać zaszeregowanym w grupie syntetycznych wapniaków, wspomnę o nowych trackerach, z których np. ACE Tracker dla Atari Falcona nadal działa na syntezie, ale brzmi... Jak dooobrej jakości sample (w przypadku tego sprzętu do głosu zostało dopuszczone DSP).

http://www.youtube.com/watch?v=HmClVtfz3iU
http://www.youtube.com/watch?v=G7FAmsdL93c
http://www.youtube.com/watch?v=lV8UqEL0w5M
http://www.youtube.com/watch?v=Y0TkK4mmvwU


Inne ciekawe osiągnięcie ostatnich czasów to Sunvox, działający na PC (Win/Linux) - takie połączenie trackera z Fruity loops - ale też z pięknie generowaną syntezą, możliwością używa sampli, itp.

http://www.youtube.com/watch?v=RpFs0NmVnyw
http://www.youtube.com/watch?v=2eLs7i9CsAo

Klasyczna klasyka na PC (Win/Linux) na dzień dzisiejszy to Renoise:

http://www.youtube.com/watch?v=8Li-ckZKs1Q
http://www.youtube.com/watch?v=064DVx63fqs

macminik   16 #22 06.11.2013 23:54

Czy mi się wydaje czy demo Spaceballs miało kilka wersji ? A może było jakieś inne w tej koncepcji z tańczącymi postaciami ? Hmmm.... nie pamiętam. I pomyśleć że to mieściło się na jedne dyskietce :D

qbaz   12 #23 07.11.2013 00:10

Aaaach... nostalgia i łezka w oku... bardzo fajny tekst :))
Zawsze fascynowały mnie elektroniczne perkusje :) Moje początki to małe ATARI z Chaos Music Composer (CMC) produkcji L.K.Avalon oraz SoundTracker (ST) od ASF. Ten drugi jakoś nie przypadł mi do gustu ze względu na dość toporne sterowanie. A propos, będzie coś o trackerach z ATARI w kolejnych częściach?
Potem już bawiłem się ScreamTracker'em, ProTracker'em i FastTracker'em na Amidze 500+ i na Atari Falcon030 mojego ojca. Kolejny soft był już nieco "poważniejszy" i oczywiście piracki, jak wszystko w tamtych czasach czyli CoolEdit Pro ;) Od początku szkoły średniej robiłem już własną muzykę, ale już na prawdziwych "garach" :) Podobnie jak TomisH, dla zabawy nagrywaliśmy z kumplami z kapeli, różne dziwne dźwięki, stroiliśmy wszystko co się dało i dawało jakiś ciekawy efekt, ja dogrywałem bębny, chłopaki, trąbki, gitary i bass, a potem mieszaliśmy to w CoolEdicie. Kompletny odjazd ;)))
Gdzieś około roku 2001 miałem znajomego, który miał swoje studio nagrań i na jego potrzeby nabył drogą kupna, między innymi licencje na Cubase'a z całą masą legalnych wtyczek i sampli, co dla mnie było czymś niemożliwym do ogarnięcia i jak tylko to dopadłem, to czułem się jak małe dziecko w fabryce czekolady :)))
Pozdrawiam wszystkich "grających" do dzisiaj :)))

dhor   9 #24 07.11.2013 01:33

@macminik

Motyw postaci to chyba standard w produkcjach scenowych od czasu State of Art :) http://www.youtube.com/watch?v=4JcEzgSOKlw

enzopage   3 #25 07.11.2013 07:52

W tych dźwiękach jest jakiś klimat. Słuchać na co dzień się nie da ale są perfekcyjnym tłem do gier.

command-dos   18 #26 07.11.2013 09:40

aaa, dobry wpis - stare czasy się przypomniały ;) http://www.youtube.com/watch?v=_7rOjuxnEgk&fmt=18

Też się miodziło moduły. Niestety, jakoś uzdolniony muzycznie nie jestem, ale próbę kilkakrotnie podejmowałem - taki przykład, tylko nie śmiejcie się głośno, bo młody i głupi byłem ;) https://www.dropbox.com/s/w2g5vukykuwgxjm/fun.mp3

shango   5 #27 07.11.2013 10:39

Polskim trackerem na C64 byl program VoiceTracker napisany przez Polonusa. Program był swego czasu sprzedawany na kasetach lub dyskietkach w sklepach komputerowych.

http://csdb.dk/search/?content=all&search=voicetracker&Go.x=0&Go.y=0

Układ SID 6581 jest do tej pory wykorzystywany przez wielu współczesnych muzyków. Przykładem jest urządzenie SIDSTATION. Ciekawostkę podam, iż w małym ATARI można zamontować układ SID. Brzmienia układu SID nie udało się do tej pory zaaemulować na innym urządzeniu taka to cwana muzyczna bestia.

slawex1983   6 #28 07.11.2013 12:17

Przełom XX i XXI wieku i przeglądanie bonusów/sceny z CD Actiona w poszukiwaniu modów. Piękne czasy i piękna muzyka. Pamiętam jak kumplowi, który nie miał do czynienia z komputerami nagrałem składankę muzyki scenowej. Był pod ogromnym wrażeniem. W ogóle nie wiedział o istnieniu takiej muzyki. Sam mam kilka ulubionych kawałków, których słucham do dzisiaj. A kiedyś były tego setki.

dhor   9 #29 07.11.2013 12:32

@shango

Małe Atari to zasadniczo niewykorzystany potencjał - wspomiany SID zostął na tej maszynce zaemulowany programowo. Jak gra w porównaniu do oryginału? Proszę:

http://www.youtube.com/watch?v=-hUPZAtkyEA

Oczywiście to nie są sample.

Xanthia   11 #30 07.11.2013 13:05

@shango Voicetracker miał tylko przerobiony interface, Polonus zajumał kod z któregoś FutureComposera. Prawdziwym polskim i to bardzo dobrym edytorem był HardTrack Composer. Wyróżniało go to, że miał czyszczenie rejestrów 2x na ramkę (czyli cykl ekranowy) a więc miał bardzo czysto brzmiące brzmienia. Wchodzimy tu trochę w mój planowany tekst o SIDzie i ewolucji oprogramowania na niego, który przygotowuję ;) Ale ciii.

Co do emulacji to wcale nie jest trudno zemulować brzmienia SIDa typu arpeggio na pulsie, charakterystyczny bass czy leady. Wystarczy syntezator klasy Dune ;) Wiem bo się bawiłam tym i może kiedyś wrzucę jakiś kawałek stylizowany na C64.
Masz rację jeżeli chodzi o pełną emulację SIDa, aby brzmiał tak jak oryginał. Z wszystkimi niuansami. Tego nikomu się jeszcze w 100% nie udało. Istnieje świetny player - ReSID FP który brzmi naprawdę dobrze i emuluje kilka różnych rodzajów SIDa. Problem w tym, że prawdziwy "stary" SID 6582 mógł miał brzmienie trochę jakby z przesterem (nie mogę teraz znaleźć tego filmiku). Niektóre utwory były pisane właśnie pod ten "efekt". Nowy SID ma natomiast więcej możliwości generowania kształtów fal (miksowanie fal) i wyraźniejsze, mocniejsze filtry, za to zepsute odtwarzanie sampli ;) Oczywiście udało się to naprawić.

@dhor Zdecydowanie brzmi to lepiej niż oryginalny POKEY, który zresztą ma 4 kanałową polifonię. Zdecydowanie niż cała muza jaką słyszałam na małe Atari :) Ale wybacz, gdzie mu do tego?
http://www.youtube.com/watch?v=k7Yv03nBiz0
Jeden z utworów Mitcha & Dane na bardzo ciekawym programie Chesse Cutter, edytorze zbliżonym do Goat Trackera, za to obsługującym playery, które zostały stworzone na słynny edytor JCH, prawie prawdziwy tracker na C64 ;) Nowsze wersje tego programu mają już własny player.

Do słuchania muzyki z C64 polecam XMPlayera z ReSID FP - http://ubuntuone.com/6txj1HG0ChKoW5NFltQkJP tutaj skonfigurowany (do rozpakowania i uruchomienia) program z paroma SIDami, na początku wyskoczy błąd, bo nie jest przypise HVSC ale wystarczy kliknąć ok.

  #31 07.11.2013 13:20

tylko Fastracker !!

  #32 07.11.2013 13:23

kiedys utwory byly ambitniejsze i przynajmniej pisane a nie gotowe sample

WODZU   17 #33 07.11.2013 14:00

Jejku, ileż życia zabrał mi Screamtracker i Fasttracker :D Łza się w oku kręci :)

  #34 07.11.2013 14:34

Bardzo fajny tekst, czekam na więcej! :)

ps. a o to jak współcześnie gra sample + syntezę "nowy SID" : http://www.youtube.com/watch?v=5CFCyQ7s2JQ

okokok   12 #35 07.11.2013 15:23

Ale brzydki interfejs, nie to co Apple :) :P

  #36 07.11.2013 15:44

I się przypominają cudowne inne czasy, CMC, Automat Perkusyjny na Atari, trackery amigowskie, no i mój ulubiony Boesendorfer z Amigi:
http://www.youtube.com/watch?v=_oadg4mc9ww

  #37 07.11.2013 15:59

Pliki były małe,to były czasy przed mp3,popularny był format mod,xm,na te utwory mówiło się moduły
Szukajcie programu Jascola Buzz - jest to windowsowy tracker

shango   5 #38 07.11.2013 16:46

Taka ciekawostka w 1996 roku magazyn Byte umieścił układ SID wśród dwudziestu najważniejszych wynalazków w historii komputeryzacji. Różnice w brzmieniu to są najbardziej odczuwalne przy starym 6581 sid zależnie od rewizji grają tak jak napisałaś "grają z przesterem". Ja mam SID 6581 R1 ceramicznego, taki mały rarytas dla kolekcjonerów. Z voicetrackerem to nie wiedziałem ale można zawsze zapytać Pawła (polonusa) to udzieli wyczerpującej wypowiedzi.

rigzbe   2 #39 07.11.2013 17:00

Po tytule oczekiwałem wpisu o trackerach, ale w sieci torrent ;)

ardgalen   2 #40 07.11.2013 17:36

najlepsze kawalki na scream tracker na gravis ultrasound https://www.youtube.com/watch?v=2XNKcvH0D8s
tutaj z kolei najlepszy kawałek Purple motiona w stylu tangerine dream lat 90-tych odtwarzany co prawda na impulse trackerze https://www.youtube.com/watch?v=OdXflwS4jE4
A tutaj z kolei najbardziej genialny s3m Skavena zrobiony na scream trackerze na orkiestrowych samplach https://www.youtube.com/watch?v=cAcWkfww30I

shango   5 #41 07.11.2013 17:46

Tutaj jest SID do małego ATARI jakby ktoś chciał.

http://www.atari.org.pl/forum/viewtopic.php?id=9322

  #42 07.11.2013 18:25

Bardzo fjany artykul. Poczulem sie jakbym znow mial nascie lat :) Maszynki wtedy potrafily co nieco ale soft pisany byl tak ze mozna bylo sie poczuc jakby sie studio nagran prowadzilo. Ech zeby dzisiaj programy byly zoptymalizowanie jak kiedys...

  #43 07.11.2013 20:54

Ukłony i podziękowania dla autora artykułu, za przywołanie wspomnień.

Pozwolę sobie pozdrowić wszystkich Amigowców pradawnymi słowami:

Amiga Rulez 4ever !!

  #44 07.11.2013 23:13

Eh... kiedyś scena to było COŚ... teraz każdy Byle Kto wrzuci na YT filmik ze swoim kotem i jest bohaterem netu. Wielki szacun dla Ciebie Xantia. W zalewie pseudo-dziennikarskich wypocin na głównych portalach perełką jest tekst kogoś, kto wie o czym pisze. Szkoda, że masz takie drumowate upodobania, bo są przecież kawałki bardziej wpadające w ucho i nadające się na takich artykuł dla mas. Ale Lotus.. eh... co za czasy.. :)

melomonster   5 #45 07.11.2013 23:34

Dołączam się do podziękowań dla autorki za poruszenie tak zacnego acz mało znanego tematu jakim jest niewątpliwie muzyka trackerowa. Jak braciak zdał do technikum to dostał od starszych Amigę 500. Mnie komputer interesował umiarkowanie do dnia w którym braciak przedstawił mi ProTrackera 2.2a (o ile dobrze pamiętam) - wsiąkłem. Poraziła mnie łatwość tworzenia muzyki (choćby nie wiem jak mało ambitnej w moim wykonaniu) ale i też jakość (estetyczna bądź techniczna) niektórych modułów muzycznych np:
Distant Call http://www.youtube.com/watch?v=YCpwpfSEsFc
Psy http://www.youtube.com/watch?v=VgEM2CQMj88
ze sceny-
Technological Death Mad Elksów http://www.youtube.com/watch?v=xP0ORb5UmdI
Nine Fingers od Spaceballs http://www.youtube.com/watch?v=PPoYzwib7JQ
Desert Dream od Kefrens http://www.youtube.com/watch?v=hV2353kXHac

i wiele innych...

Później przesiadłem się na pc (moja amigowa kolekcja zaginęła z racji sprzedaży Amigi ze wszystkim co do niej mieliśmy, a także z braku wiedzy jak przerzucić dane z dyskietki amigowej na peceta). Na pc korzystałem najpierw z dosowego Impulse Trackera a potem z windowsowego już Modplug Trackera. Mam sporą kolekcję utworów niedokończonych i kilka skończonych, jednak od paru lat nie zajmuję się już tym z braku czasu.

@ Mike W (niezalogowany): Klasyka! Bardzo lubiłem tą muzyczkę podczas przeglądania zawartości płytki CD-Action

  #46 07.11.2013 23:57

Wypadałoby wspomnieć Amigowy TFMX 7-mio trackowy, na którym powstał soundtrack do Turricana, moim zdaniem najlepszy soundtrack z Amigi.

  #47 08.11.2013 01:13

Wspaniałe lata 90.... Intel Outside w Stodole i inne takie... może warto by było przy okazji historii, dość krótkiej i pobieżnej zresztą, trackerów przypomnieć twórczość polskiej demosceny w tym zakresie? Choćby eXtenda, Snoopy'ego czy Dreamera (kapitalna "Ucieczka z tropiku")? A i z zagranicznych warto by było parę słów napisać o Dr. Awesome, Lizardkingu czy Jesterze z Sanity.

Jany   11 #48 08.11.2013 07:05

Sam kiedyś próbowałem w madtrackerze coś skleić :P

  #49 08.11.2013 08:52

Oj tworzyło się, tworzyło muzę na amigowskim ProTrackerze. W Polsce przodowali wtedy chłopaki: XTD, Dreamer i Scorpik (później Pic saint loup). Między dwoma pierwszymi były ostre spięcia:). Dużo by pisać, ale ten drugi -Dreamer- potrafił wycisnąć ósme poty z ProTrackera, dowód:
http://www.youtube.com/watch?v=1fE3N8_UWdY

Dreamer nie tylko dał pokaz muzyki, ale także formy: ścieżki wędrują góra, dół, od przodu, od tyłu, odbicia lustrzane, przystanki itp.

- XTD - zbiór modułów
http://www.youtube.com/watch?v=BOSqTte9pJc
Polecam:
03 - [05:03] Annihilation
05 - [12:54] Technological Death

- Scorpic - Humpty dumpty
http://www.youtube.com/watch?v=exPEBiFHA1E

  #50 08.11.2013 09:20

Oj tworzyło się, tworzyło muzę na amigowskim ProTrackerze. W Polsce przodowali wtedy chłopaki: XTD, Dreamer i Scorpik (później Pic saint loup). Między dwoma pierwszymi były ostre spięcia:). Dużo by pisać, ale ten drugi -Dreamer- potrafił wycisnąć ósme poty z ProTrackera, dowód:
http://www.youtube.com/watch?v=1fE3N8_UWdY
a
Dreamer nie tylko dał pokaz muzyki, ale także formy: ścieżki wędrują góra, dół, od przodu, od tyłu, odbicia lustrzane, przystanki itp.

- XTD - zbiór modułów
http://www.youtube.com/watch?v=BOSqTte9pJc
Polecam:
03 - [05:03] Annihilation
05 - [12:54] Technological Death

- Scorpic - Humpty dumpty
http://www.youtube.com/watch?v=exPEBiFHA1E

slubiczanin   4 #51 08.11.2013 10:05

HardTrack Composer
Właśnie ! dzięki za przypomnienie ! To był fajny trackerek na komcia :)

  #52 08.11.2013 11:14

Dlaczego w Bazie DP jest tylko jeden (Mad)Tracker?
BTW polecam Jeskola Buzz Machines http://buzzmachines.com/ tym dopiero można robic muzykę http://buzzmachines.com/buzzonvideo.php

  #53 08.11.2013 11:54

Amiga Rulez!

  #54 08.11.2013 11:55

Amiga Rulez!

Xanthia   11 #55 08.11.2013 12:54

Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa :) Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wymieniłam wszystkich programów tego typu, bo to po prostu nie możliwe. Są ich dziesiątki jeżeli nie setki i to na jedną tylko platformę.

shango   5 #56 08.11.2013 15:10

Na koniec jeszcze można obejżeć demo na C64 z wykorzystaniem 16 MB RAM.

http://www.youtube.com/watch?v=W0TFsyR4YL8

Pozdrawiam

http://www.c64scene.pl

  #57 08.11.2013 17:03

@grzesiop - dzięki za wrzutę, fajnie było posłuchać tych starych, dobrych kawałków :) A z XTD i Dreamerem nie było tak źle. Owszem, nie przepadali za sobą, ale też nie byli śmiertelnymi wrogami. Pamiętam, jak kiedyś Norbi zrobił w Miliczu takie małe party i chłopaki jakoś się nie zagryźli, mimo że impreza była na 20 metrach kwadratowych :) Przy okazji, jak to na party, był muzyczny "kompetiszion" w wersji short (moduł do 20 kb); wygrał chyba eXtend, Dreamer był drugi, mi przypadło zaszczytne 3. miejsce ;)

Amiga rulez 4ever! :)

jaredj   10 #58 08.11.2013 17:50

Xanthia - świetny tekst, nie pozbawiony usterek ale i tak świetny. Po raz kolejny zadziwiasz swoją wiedzą na ten temat.
Dopowiem do tematu muzyki z amigi, że wielu współczesnych twórców wypuszcza swoje aranżacje tamtych perełek. Strona http://www.amigaremix.com/.
Moje ulubione kawałki wszech czasów, to wspomniane już theme music to serii pinball - dreams, fantasies i illusions.
Ja bawiłem się w "wyciąganie" muzyczki z gier, by je potem spokojnie odtwarzać w trakerach.
I pytanie od razu do Xanthii - jest Ci może wiadome o jakimś trakerze, który potrafił by łyknąć .mod i zamienić sample 8-bitowe na 16-bitowe lub lepsze?

  #59 08.11.2013 21:30

@emerytowany członek byłej grupy Illusion: Moje gratulacje. Jeśli można wiedzieć, to pod jakim nickiem Pan szanowny tworzył:)? Pamiętam, że nawet Dreamer w którymś module umieścił "przedrzeźniaczkę" odnośnie wypisów XTD, ktory dodawał do swoich modułów tekst, że wszystkie sample wykonane są przez niego... Takie Modułowe smaczki.

Xanthia   11 #60 09.11.2013 01:07

@jaredj Dziękuję ;)
Odnośnie pytania, MilkyTracker, Renoise.

  #61 09.11.2013 21:44

Dobrym trackerem którego osobiście używam jest Open Mod Plug Tracker. Obsługuje wiele formatów i jest prosty w obsłudze.

  #62 10.11.2013 15:57

@grzesiop, a i owszem, XTD znany był z tego, że tworzył cała muzę od A do Z sam, łącznie z samplami, ale na początku swojej przygody, z braku samplera, i jemu zdarzało się czerpać z cudzych zasobów. Ale oczywiście nic złego w tym nie było, po prostu wtedy kupno dobrego samplera graniczyło z cudem. Sam pamiętam, że kolega z Niemiec przywiózł mi taką zabawkę, która próbkowała z częstotliwością 21 kHz, bylem w siódmym niebie. Pierwszą produkcją, do której użyłem nowej zabawki, była "Samowolka", czyli przysamplowane teksty z filmu w okładzie muzyczki techno. Można ją było usłyszeć na Intel Outside w Stodole. Ciekawostką było to, że bestia nie mieściła się na jednej dyskietce i trzeba ją było LHA pakować na dwie, a potem zrzucać na HD, żeby posłuchać ;)

Wracając do chłopaków muzyków, to niesnaski brały się raczej z tego, że prezentowali dwa zupełnie odmienne typy charakterów. XTD miał coś w sobie z punkowca czy rockowca, o czym świadczyły choćby długie włosy. Dreamer z kolei był takim cudownym dzieckiem, którego mama zmuszała do gry na pianinie; widać tego nie lubił, stąd te jego szalone utwory, ale trzeba mu przyznać, że słuch miał doskonały.

A w Illusion tworzyłem pod nickiem Siege lub Archie. Przy okazji, jeśli ktoś z ILS tu zajrzy, np. Axel D. czy Qba, to pozdrawiam serdecznie :)

Amiga rulez 4ever! :)

necavi   7 #63 11.11.2013 09:58

Skoro już wspomniano XTD i Digi Booster to każdy z nich żyje nadal i się rozwija, na swój sposób http://www.amigaone.pl/?p=1163

@Xanthia - czekamy na następne teksty :)

  #64 11.11.2013 11:29

Czy jest jakaś strona z zebranymi trackerami dla Windows ? Wspomniałem już ze w Bazie Dp jest znikomo a temat jest bardzo ciekawy.

Murphy   3 #65 15.11.2013 11:09

Sam kiedyś komponowałem trochę. W porównaniu do innych pewnie moje produkcje nie były jakichś wysokich lotów. Zawsze miałem problem z przeniesieniem danego kawałka z głowy na tracka, bo po drodze coś wychodziło inaczej a oryginał niestety szybko uciekał. Na początku była tylko fascynacja muzyką komputerową, którą słuchałem na Atari, potem na Amidze 500. Komponować zacząłem dopiero na PC na FastTracker 2 a potem na MadTraker'ze. Swoje kawałki nawet udało mi się jeszcze znaleźć na http://www.modarchive.org/. Swoją drogą portal istnieje wiele lat i można na nim na prawdę znaleźć perełki.

Próbowałem też Jeskola Buzz (http://en.wikipedia.org/wiki/Jeskola_buzz) w którym można za darmo zbudować sobie syntezator z dostępnych klocków i tworzyć wyłącznie na syntetycznym dźwięku. Jest też możliwość użycia sampli. Wszystko zależy od użytych "klocków", których jest całkiem sporo. Niestety trzeba być na prawdę dobrym, by się w tym wszystkim połapać. Tak że nie każdemu może takie podejście do tworzenia muzyki pasować. Mi raczej trackery w stylu FastTracker2 i MadTracker do szczęścia wystarczają.

Pamiętam jeszcze jak kolega mi pokazał na FastTracker2 kilka utworów kóre oprócz dobrej muzyki miały jeszcze efekty wizualne w postaci dziwnie przewijających się ścieżek, które robiły iluzję że przesuwają się tak jak by nie przesuwały się z dołu do góry a odwrotnie, lub jak odbicie lustrzane od linii aktualnie wygrywanej pozycji ścieżki. Niestety nie pamiętam nazwy tych utworów, ale chętnie bym te sztuczki jeszcze raz zobaczył. :)

@enzopage: Tu się akurat nie zgodzę, że nie da się tego na co dzień słuchać. Wszystko zależy od twórcy utworów i tego jakiego stylu się słucha. Na Modsarchive.org jest wiele dobrych utworów, których często słucham. Więc nie wiem za bardzo o czym piszesz. Może miałeś tylko do czynienia ze słabymi utworami?

Murphy   3 #66 15.11.2013 11:24

@grzesiop: Dzięki za linki do -Dreamer-'a. Właśnie tego szukałem! Gościu był niesamowity.

  #67 15.11.2013 11:31

@Xanthia
Jak już opiszesz soft do tworzenia muzy to może napiszesz jakiś szybki poradnik jak taką muze tworzysz sama. Chodzi mi bardziej nie tyle o pokazanie opcji programu i posługiwanie sie konkretnym programem, ale proces: głowa-palce-tracker. Oczywiście z ludzi z uchem nadepniętym przez słonia to nie uczyni wielkich twórców cyfrowej muzyki, ale może jakiegoś dżingla na imieniny cioci czy ślub brata sobie skomponują.

  #68 15.11.2013 13:37

Fajny tekst. Sam myślałem, żeby coś takiego skrobnąć kiedyś ale jak pokazują przepisy BHP z Internetem, najlepiej jest nie robić nic czekając odpowiednio długo, a ktoś inny zrobi to w końcu za nas. No i się potwierdza :>

Podrzucę za to przy okazji lina do drzewka trackerowego (które też zrobił ktoś inny, a jakże!). Ładnie się to rozrosło http://startup-sequence.pl/2012/04/20/tracker-history-graphing-project/


@emerytowany członek byłej grupy Illusion: Ty byś pozbierał te swoje komentarze w jakiś bardziej zwarty tekst i też go opublikował.

mgr.inz.Player   6 #69 24.11.2013 00:08

Nostalgia, przypomniały mi się muzyczki z niektórych gier na poczciwe 8-bitowce.
Z gry: Draconus, Uczeń Czarnoksiężnika, Fred, Ghost Busters i wiele innych. Niestety wtedy nie interesowały mnie takie rzeczy jak imię i nazwisko kompozytora.

W trackerach niewiele działałem, chyba przez około miesiąc bawiłem się w Rock Monitor III na C64. Niestety jak to w życiu bywa, zainteresowałem się czymś innym co było bardziej w moim zasięgu: fizyka, matematyka na poziomie maturalnym (a byłem w 7klasie podstawówki), elektronika.

http://www.youtube.com/watch?v=rVRxD1qjlAM - Rock Monitor III i specjalnie dla niego przygotowany utwór.
Na moim C64 jakoś lepiej to brzmiał, pewnie emulator dużo psuje.

No i kawałki z 16bitowców było tego dużo, ale przypomnę jeden: Blaster Master.



Kto od czasu do czasu słucha SLAY Radio? Ręka do góry.

  #70 09.02.2015 14:55

@emerytowany członek byłej grupy Illusion (niezalogowany): Szukam tego modułu bardzo długo. miałem go już dco prawda na PCcie, a na amidze nie zdążyłęm, w każdym razie wypełniłeś sporo mojej młodości tym utworem!

  #71 17.03.2015 09:58

Widziałem Spaceball - State of the Art w latach 90-tych na kompie u Stefana O. (Wrocław, ul. Grabiszyńska).
Czy przypadkiem nie był on jednym z twórców kawałka ... ?

CJWarlock   1 #72 20.08.2015 23:33

No proszę, jaki fajny artykuł! Pochwalam i popieram.

Jakby co - niektórzy mogą mnie kojarzyć jako twórcę piszącego hardcore (gabber) na DigiBoosterze Pro 2.21 na Amidze 1200. ;) Zdecydowanie potwierdzam, że DigiBooster Pro 2.21 to najlepszy tracker wszechczasów. Dobrze, że powstał DigiBooster 3 (tworzy go już inny autor, Grzegorz Kraszewski). http://digibooster.eu/pl/