Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wszystkie rzeczy, których... nie zawdzięczamy Apple cz III czyli Think different

W dwóch poprzednich odcinkach mogliście przeczytać o sporej liczbie rzeczy, których Apple nie wymyśliło. Dziś w ostatniej części cyklu przedstawię wam kilka pozostałych.

Smartphone

Dwa lata po śmierci Jobsa dziennikarz magazynu Wired Fred Vogelstein opublikował w NewYork Times wspomnienia starszego inżyniera Apple pracującego nad projektem iPhone - Andego Grigno.

Tak naprawdę jednak iPhone doprowadził do zmian nie tylko w aspekcie ekonomicznym. Nie można zapominać o zmianach jakie zaszły w interakcji człowieka z maszyną. To odmieniło sposób, w jaki korzystamy z telefonu, radia, kamery, telewizji, komputera... Smartfony są tym wszystkim i mieszczą się w kieszeni.

Pierwsze smarphony pojawiły się jeszcze w latach 90 zeszłego stulecia. Także Apple postawiło sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Zbudować coś, co już dawno istniało. I wiadomo było jak działa. Moim pierwszym smartphonem był HTC Artemis (wrzesień 2006), który wcale nie był najlepszy i najszybszy. Miałam Worda i Excella. Przeglądarkę WWW, PDF, player do muzy i filmów. Nie mogę zapomnieć o świetnych słuchawkach - naprawdę dobrych. Artemis miał też oczywiście GPS i Automapę. I radio FM. I WiFi. Procesor miał co prawda kiepski 200MHz, ale można było go podkręcić do ok 243MHz bez obawy, że coś się z nim stanie.

Spartphone HTC naprawdę mieścił się w kieszeni ;) I miał to wszystko. Rok przed iPhone

Obsługiwało się go co prawda rysikiem, ale wierzcie mi lub nie - wysłanie SMS przy pomocy rysika to była naprawdę chwilka. W sumie można było nawet użyć paznokcia. Aplikacji było sporo, włącznie z emulatorem Atari, trackerami do muzy czy nawet Blenderem.

Prace nad telefonem Apple rozpoczęły się w połowie 2005 roku. Jobs chciał początkowo przenieść na telefon wszystkie funkcjonalności z Macintoshy wraz z MacOS X. Inżynierowie stwierdzili, że to nie jest możliwe. Problemów było więcej...

iPhone potrafił odtworzyć tylko część utworu lub pliku wideo. Odtworzenie całości bez zawieszenia się było niemożliwe. Jeśli najpierw wysłałeś e-maila, a potem zacząłeś surfować w Sieci, wszystko było w porządku. Kiedy zamieniłeś kolejność tych czynności - już nie.

Życie bez debugerów musiało być trudne.

Moduły radiowe w prezentacyjnych iPhone'ach były tak niestabilne, że Grignon podłączył je do zewnętrznych anten, by sygnał miał do pokonania mniejszy dystans. Poza tym musiano ukryć połączenie przed publicznością.

Zespół Grignona zmodyfikował nawet kod odpowiadający za wyświetlanie siły sygnału. Za zgodą Jobsa zawsze pokazywał on „pełen zasięg”.

Smartfon Apple, który trafił na prezentację miał też inne wady. Ciągle brakowało mu pamięci, a kiedy tylko się przepełniała urządzenie się restartowało. Jak to rozwiązano? Telefonów było wiele. Każdy gotowy do zaprezentowania konkretnej funkcji. Kiedy akurat brakowało mu pamięci dostawał informacje, że musi zamienić telefony. Prezentacja odbywała się z użyciem kolejnej maszyny, pierwsza się restartowała.

Żeby się za bardzo nie rozczulać nad tematem przez dwa i pół roku inżynierowie Apple w pocie czoła pracując po 80-90h w tygodniu przeróbkę Darwina, która umożliwiałaby obsługę... wyświetlacza, ekranu dotykowego i pamięci. No i modułu GSM. Najlepiej na raz :)

HTC z 2005 roku

Jeden z managerów Apple - Tony Fadell określił ten czas dość skromnie:

To było jak pierwsza wyprawa na Księżyc

Ja czytając te wspomnienia miałam chwilami wrażenie, że to nie wyprawa na Księżyc, ale przynajmniej budowa wehikułu czasu bądź teleportera z prawdziwego zdarzenia. Przynajmniej czegoś, czego do tej pory nie było. A Apple po prostu "budowało" swój telefon...
Oczywiście od strony programowej.

W końcu się udało i w styczniu 2007 roku Jobs zaprezentował swoje dzieło. Już następnego dnia rano okazało się, że...

iPhone

...Apple nie wymyśliło też iPhone. Cała rodzina telefonów posiadała zarejestrowaną nazwę i należała do firmy Cisco. Co zupełnie nie przeszkodziło Jobsowi. Tworząc iPhone Apple naruszyło dziesiątki patentów i rozwiązań należących do Motoroli, Nokii, HTC czy Black Berry. Wiele razy pozywane postanowiło opanowywać dosłownie każdą najmniejszą bzdurkę. I tak zostało największym na świecie trollem patentowym przywłaszczając sobie wiele nie swoich rozwiązań. Ale to historia na inną opowieść. W końcu Apple i Cisco doszły do porozumienia i Apple mogło używać swojej nazwy handlowej.

Ciekawostki

Co zatem osiągnął Jobs? Wielki sukces. Minimalnym nakładem finansowym udało mu się sprzedać ludziom coś, co nie zasługiwało nawet na 1/3 ceny. Jak tego dokonano? Jobs postawił na "magię". System nie posiadał multitaskingu, równocześnie działała tylko jedna aplikacja (jeśli w tle działała inna odtwarzająca muzykę, telefon tylko ją strumieniował, dekodowaniem zajmował się tani chip muzyczny). Podstawowy i posiadający największy priorytet w systemie był framework CoreAnimation zajmujący się wyłącznie ładnie wyglądającymi animacjami. Co się dało cachowano a zamiast ekranów startowych z logo zastosowano obrazki uruchamianego programu (lub zrzut z ostatniego uruchomienia). Dawało to wrażenie, że iPhone jest niesamowicie szybki, choć nie był nawet w połowie tak wydajny jak współczesne mu telefony. Ale ludzie lubią być oszukiwani. Co z tego, że pod pięknym lakierem jest parę kilo szpachli a wszystko trzyma się na słowo honoru mechanika Mietka? Efekt jest? I o to chodziło Jobsowi.

A cóż oferował więc nowy telefon Apple? Mniej więcej tyle co średniej klasy smartphon z poprzedniego roku. Nie miał jednak wielu rzeczy, które owe średniej klasy spartphony oferowały nie wspominając o tych mu współczesnych: Modułu 3g(!), IrDy, działającego w obie strony BlueToutha, lampy błyskowej, PushToTalk, HSDPA, radia, flasha, GPS, MMS, EMS, rozmów video, obsługi Javy, rozszerzalnej pamięci, porządnej kamery, autofocusa, drugiej kamery itd itp.
Wystarczy porównać go do wydanego na przestrzeni kilku następnych tygodni HTC TyTN II. Można wręcz sparafrazować słowa z reklamy kabaretu Mumio - był to "smartphone" prawie nic nie mający ;)

HTC TyTN II

Tablet

Historia tabletów sięga początku lat 70 i Xeroxa a właściwie Alana Kay'a i jego konceptu komputera dla dzieci o nazwie DynaBook. Tak naprawdę w historii kina tablety pojawiły się dużo wcześniej. W 1966 roku w serialu StarTrek a w 1968 w słynnej Odyseji Kosmicznej Stanleya Kubricka.

Mniej lub bardziej udanych prób było wiele.
We wrześniu 1989 roku GRiD Systems wypuściło na rynek pierwszy komercyjny tablet - GRiDPAD

Potem prób było wiele, wystarczy wspomnieć o takich produktach jak EO_Communicator

Czy o jednym z bardziej nieudanych projektów Apple - Newtonie

Był wielki, ciężki jak cegła, a bateria wytrzymywała krócej niż płatek śniegu w piekle. Potem powstała cała masa PDA, większych i mniejszych.

Potem w 2001 roku Bill Gates opowiedział o koncepcie tabletu PC i już rok później było kilka takich propozycji

Ciekawostka.

Wyobraźcie sobie jednak minę Jobsa gdy dosłownie kilka dni po prezentacji ciągle jeszcze prototypowego i w zasadzie nie działającego iPhone zupełnie nieznana firma pokazała coś zaskakującego, coś czego inżynierowie Apple nie byli w stanie stworzyć - w pełni funkcjonalny tablet PC z zainstalowanym i działającym Mac OS X

Na dodatek przystosowanym do technologii dotykowej...

13,3" calowy tablet posiadał nie tylko najnowszą wersję OS X. Posiadał także wszystkie możliwości aktualnego modelu Mac Booka produkcji Apple, takie jak 2GHz dwurdzeniowy procesor, kamerę i napęd CD/DVD combo. A oprócz tego dedykowaną aplikację do rozmów wideo.

Apple nigdy nie stworzyło tego typu urządzenia. Tablet można kupić do dziś z zainstalowanym OSX lub Win8.

Apple przez dwa lata ciężko pracowało aby dołożyć do iPhone większy wyświetlacz i w 2009 roku szumnie zaprezentować swój najnowszy "innowacyjny" produkt, czyli...

iPad

Który znów ktoś wymyślił przed Apple. A był to terminal sklepowy firmy Fujitsu.

MagSafe

Przejdźmy do mniej znaczących "wynalazków" Apple. Przełomowy MagSafe chroniący przed wyrwaniem wtyczki opierający się na mocowaniu magnetycznym.
Wynalazek Apple? A skąd. Stosowany od dziesiątków lat w nawilżaczach czy mocowaniach kabli audio.

Główne menu w formie ikon

Do tego także "przyznaje się" Apple. Nic bardziej mylnego. Po raz pierwszy tego typu menu pojawiło się w Sony Ericcsonie M610i

SlideToUnlock

Opatentowany przez Apple prawie na całym świecie gest SlideToUnlock jest nie tylko przeniesieniem przysłowiowej zasuwki znanej od tysiącleci, ale także funkcji w telefonie NeoNode (z systemem Windows CE), który miał premierę w 2004 roku.
A także później jeden z modeli Nokii. Oba powstały lata przed iPhone

Nowy pasek powiadomień

To także miał być wynalazek Apple. Niestety miał go już Android 1.0 na 3 lata zanim trafił do iOS...
To może chociaż...

Siri?

Jeden z killerficzerów Apple... Przełomowa i rewolucyjna technologia należała do małego developera Siri, Inc sprzedającego ją w AppStore. Pierwotnie powstała na Androida i BlackBery. Interface należy zaś do Xiaoi bot na Androida z 2010 roku

Niestety Siri nie przyjęła się zbyt dobrze. Właściwie nikt jej prawie nie używa bo... ma kłopoty z rozpoznawaniem nawet języka angielskiego... Problemy powstały już przy produkcji szkockiej wersji reklamy Siri

To oczywiście żart. Ale fakt pozostaje faktem. Często używanie rozpoznawania mowy do "pisania" smsów na Androida? Po polsku? ;)
Zresztą jeszcze wcześniej, bo w 2007 roku podobna technologia była w telefonach z Windows Mobile za sprawą aplikacji TellMe.

Podsumowanie

W komentarzach do poprzedniego wpisu oprócz tych pochlebnych, za które oczywiście bardzo dziękuję (!!!) spotkałam się też z wieloma zarzutami ze strony miłośników ogrodnictwa sadowniczego. Było ich sporo, pozwolę sobie kilka wymienić. Otóż dowiedziałam się, że się nie znam, że moja wiedza jest mierna, albo w ogóle jej nie mam, że obrażam innych, jestem złośliwa, jestem pryszczatą nastolatką, starą panną mieszkającą z kotami, albo jeszcze bardziej pryszczatym facetem. Ponadto dowiedziałam się, że jestem zazdrosna, nie trzymałam w rękach i, że oczywiście mnie nie stać.

Słowem - argumenty tak merytoryczne, że proszę siadać. Bardzo związane z tematem wpisu jak i samego tematu dyskusji. Drodzy fani Apple. Wasza kochana firma naprawdę nic nie wymyśliła i żadne personalne ataki na mnie tego nie zmienią. Możecie się z tym pogodzić lub nie, ale takie są fakty, które dziś i w poprzednich wpisach wam przedstawiłam. Jeżeli nie chcecie, nie czytajcie moich wpisów, przecież nikt was nie zmusza? :)

One more thing!

Wzorem śp Steva Jobsa gwóźdź programu zachowałam na koniec. Ostatnio Apple pracowało nad nowym, rewolucyjnym i przełomowym i niesamowitym rozwiązaniem dla samochodów czyli...

CarPlay!

Wielki sukces odtrąbiony we wszystkich mediach a CarPlay miał namieszać w rynku motoryzacyjnym i na zawsze odmienić nasze podejście do samochodów i sterowania nimi. Oto Apple znów "wyznacza standardy". Po ponad czterech latach bez żadnego innowacyjnego produktu, bez czegokolwiek, co mogłoby zadziwić świat (albo chociaż jego małą część) Apple powraca...

I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że CarPlay to tak naprawdę nakładka graficzna na stary system QNX należący do BlackBery
Apple dołożyło jedynie logo, swoją nazwę i elementy graficzne - całą resztą wykonała zupełnie inna firma i to ona licencjonuje ten produkt... QNX działa z wieloma systemami mobilnymi, w tym także z iOS. Niektórzy komentujący poprzednie wpisy na pewno się ucieszą :D

Za wszystkie komentarze - a poprzedni wpis miał ich prawie 200(!) dziękuje. Także te pozbawione zupełnie merytoryki. Dlaczego? Bo znaczy to, że odebrałam wam odrobinę "magii" marketingowej Apple i nie zwróci jej wam ani sam Steve Jobs ani pozostali prezesi Apple powtarzający w kółko...

kilka źródeł
http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,14731326,Jak_powstawal_iPhone__Wspomnienie_dwa_lata_po_smierci.html

http://www.mgsm.pl/pl/katalog/apple/iphone/Apple-iPhone.html

http://www.gsmarena.com/htc_tytn_ii-2024.php

http://www.zdnet.com/blog/burnette/cisco-lost-rights-to-iphone-trademark-last-year-experts-say/236

http://appleinsider.com/articles/07/01/11/unofficial_mac_tablet_draws_record_crowd_at_macworld_high_res_photos

http://curmi.com/blog/2007/05/08/magsafe-not-the-only-magnetic-power-adapter/

http://www.zdnet.com/blackberrys-qnx-why-its-so-valuable-to-apple-google-auto-industry-7000027169/ 

hobby inne

Komentarze

0 nowych
Magnis   8 #1 05.04.2014 08:16

Może i Apple tego faktycznie nie wymyślił. Tak samo jak było z GUI. Jednak Apple, w przeciwieństwie do innych firm, potrafił to dać ludziom, zainteresować nawet tych najmniej zainteresowanych. Zrobić z tego nie działającego iPhone'a coś niezwykłego. Otwierając pudełko Apple miałeś i masz wrażenie magii. Tego nie było i nie ma u innych. Co z tego, że Microsoft czy jaki inny Oracle zaprezentował tablet z działającym OS X skoro usłyszała o tym garstka ludzi i tylko część z tej garstki to kupiła. Jobs powiedział ludziom, że to jest niezwykłe, że to jest najlepsze, że to jest innowacyjne i takie było mimo tego, że technicznie leżało. Liczył się marketing. Wszyscy pierwotni wynalazcy, o których mówiłaś to byli tacy Wozniacy bez Jobsa. Zrobili świetną rzecz, ale nie dotarła ona do publiczności, a Jobs to potem wykorzystał i sprzedał jako swoje.

djDziadek   17 #2 05.04.2014 09:04

Wielokrotnie przeglądając newsy o Apple, miałem nieodparte wrażenie że "już to gdzieś widziałem"...

WojtekJ   5 #3 05.04.2014 09:11

@Magnis
Gdy pierwszy raz usłyszałem od rozpieszczonego dzieciaka znajomych, że jego Mazda 6 (całkiem świeża, świetnie wyposażona, a kupiona w prezencie przez rodziców, ) jest beznadziejna, za to rodziców samochód (A4) jest wspaniały dzięki "magii Audi" ... uśmiechnąłem się w duchu.
Sformułowania typu "magia Apple" działają na mnie rozweselająco ... właśnie takie podejście do tematu wyśmiewa tutaj Xanthia i na to chce zwrócić uwagę.

Po to też Xanthia publikuje swoje artykuły - aby pokazać, że Apple ma doskonały marketing, ale pomimo atakowania innych firm swoimi patentami (często zbliżonymi do patentowania koła) wiele pomysłów samo podkradło.

Moja dziewczyna ma iPhonea i Macbooka. Pod paroma względami fajne urządzenia, pod kilkoma tragedia (mówię to głównie w odniesieniu do Macbooka, bo na smartfonach się nie znam, nie mam odpowiedniego układu odniesienia i mogę porównać tylko do starego typu telefonów).
Czasem zastanawiam się jak można żądać tyle pieniędzy za coś tak zwyczajnego (w niektórych punktach lepszego, w niektórych o wiele gorszego niż konkurencja) - dodam jednak, że Apple nie jest jedyną firmą, której zarzuciłbym to samo (używam np. trzeciego już ThinkPada z serii T i o ile byłem w stanie kupując w USA zapłacić za niego kwotę iks, o tyle aby zapłacić za niego wymaganą w Europie kwotę .. musiałbym oszaleć).

wojok040   6 #4 05.04.2014 09:16

^^To nie ulega wątpliwości, ale czy uważasz taką postawę za w porządku, jak i również darcie mordy "To moje, wszyscy zgapiają!". I też niestety pokazuje, że każdy kto wierzy w to, że Apple coś wymyśliło od początku do końca to ciemna masa poddająca się tej marketingowej papce.

Oczywiście, że nie mogę im zarzucić, że nie spopularyzowali niektórych rozwiązań, ale na pewno nie były ich, i nie były warte takiej kasy.

wajdzik   6 #5 05.04.2014 09:34

Xanthia, obudziłaś u mnie wspomnienia. SPV m3000 aka Htc Wizard - mój pierwszy dotykowiec. System WM6.5 tk mój ulubiony system na smartphony którego Android iOS i WP8 jeszcze dlugo nie przegoni.

  #6 05.04.2014 09:37

13,3" calowy tablet posiadał nie tylko najnowszą wersję OS X. Posiadał także wszystkie możliwości aktualnego modelu Mac Booka produkcji Apple, takie jak 2GHz dwurdzeniowy procesor, kamerę i napęd CD/DVD combo. A oprócz tego dedykowaną aplikację do rozmów wideo.

Apple nigdy nie stworzyło tego typu urządzenia. Tablet można kupić do dziś z zainstalowanym OSX lub Win8."

Owa cudowna i genialna i nieznana nikomu firma nie stworzyła tabletu PC jak sugeruje autorka, tylko płyty z MacBooka wsadzała do własnych obudów z ekranem dotykowym. Nie wymyśliła nic genialnego jak sugerujesz. Apple nie było zainteresowane tego typu urządzeniami i Twoje wnioski sa za przeproszeniem są z dupy wyciągnięte. Przynajmniej odnośnie rewelacyjnego tabletu z OS X którego Apple nie potrafiło zrobić. Dzięki takim praktykom, owe tablety mogą być sprzedawane nie łamiąc licencji Apple na system operacyjny. Muszę przyznać, ze jestem pod wrażeniem, wyciagasz mnóstwo argumentów po czym w pewnym momencie robić małe przekłamanie i w oparciu o nie budujesz swoje teorie. To tak jakby matematyk udowadniał skomplikowana teorie na 5 tablic, tylko ze w środku założył, ze 2+2=4,5

yuwo   8 #7 05.04.2014 10:12

Bez wątpienia Apple nie jest innowacyjną firmą, ale jakości marketingu nie można im odmówić.

Wracając jednak do sedna: era wynalazków w dziedzinie komputerów rewolucjonizujących nasze życie skończyła się na przełomie lat 80 i 90 ubiegłego wieku.Od tamtej pory, każdy nowy, rewolucyjny produkt jest jedynie technicznym rozwinięciem ówcześnie wymyślonego.

eimi REDAKCJA  17 #8 05.04.2014 10:36

Czyli kolejny odcinek pod tytułem "Audi nie wymyśliło R8 Spidera, już w XIX wieku był przecież Benz Patent Motorwagen!"

@WojtekJ: nie masz też punktu odniesienia do lepszych laptopów, przyzwyczajony do szrotów za 2K z Media Marktu. Macbooki są w cenie porównywalnej do każdego innego laptopa z półki premium.

Co do Mazdy, to ona też ma swoją magię. Niestety spora część tej magii to rdza :D.

Bajki Xanthii na temat CarPlaya (którego zapewne też na oczy nie widziała) są nieco śmieszne. CarPlay nie jest "nakładką na stary system QNX". CarPlay jest przede wszystkim zbiorem interfejsów programowania i protokołów dla iOS-a do telematyki. Obecnie CarPlay wspiera komunikację z QNX-owym oprogramowaniem samochodu, bo jest najpopularniejsze w drogich autach. Niewykluczone że niebawem będzie wspierało też Windows Embedded.

QNX to QNX - tego systemu Xanthia też pewnie na oczy nie widziała (tak, to nie BlackBerry wynalazło QNX-a, i co z tego?).

I jeszcze tak zakończę uwagą gospodarczą. Skąd u niektórych takie socjalistyczne ciągotki do gospodarki planowej, w której to Władza ustala ceny? Inaczej niż taką tęsknotą nie da się wyjaśnić stwierdzeń "nie warte takiej kasy". Apple rok do roku sprzedaje dziesiątki milionów urządzeń dziesiątkom milionów klientów, którzy płacą tyle, ile Apple chce. Ceny są w łatwy i zrozumiały sposób podane. Skoro tak jest, to znaczy że rynkowo cena jest dobra. Nie stać cię na Apple? Nie kupuj Apple. Nie musisz też jeździć Audi R8. Ale gadanie, że R8 nie jest wart swej ceny (powinien kosztować tyle co Opel Astra?) to taki socjalistyczny resentyment.

Vanshei   15 #9 05.04.2014 10:46

Tylko w przypadku R8 dałbym za nie tyle ile kosztuje (gdybym miał taka kase) w przypadku Apple i ich sprzętu nawet gdybym miał to bym tego nie kupił bo na mnie ta magia ściemy nie działa, wolał bym coś z serii Vaio od Sony.
A to że Apple perfekcyjnie umie robić ludziom wodę z resztek mózgu to cóż ich sprawa i ich kasa wywalona w "magie" :)

Xanthia   11 #10 05.04.2014 10:55

@eimi Ale Audi nie twierdzi, że ten spolier wymyśliło. To raz. Dwa, MacBooki są w cenach 2x większych niż porównywalne ze średniej półki i żaden, nawet w najdroższej konfiguracji nie dorównuje tym z najwyższej półki.

CarAudio nie jest systemem wymyślonym przez Apple i opiera się o QNX, zapraszam do poczytania na ten temat, wbijamy w google "carplay qnx".

Eimi, tu nie piszemy o socjalizmie. Tu piszemy o fanatycznym uwielbieniu, wręcz religijnej fascynacji rzeczami z logiem ogryzka. Są też audiofile płacący po 2000 za podstawki pod napędy CD, które wytłumiają szumy! Przy dźwięku cyfrowym! Albo kupujący magiczne kable w cenie samochodu, bądź jeszcze magiczniejsze płyny do wtyczek. Mówimy o ...skrajnym pozbawionym jakichkolwiek podstaw technicznych i naukowych niemal religijnemu wierzeniu w cuda. Czy Ty jesteś w stanie to ogarnąć, czy należysz też do tej grupy ludzi? :)

LoczeQ123   5 #11 05.04.2014 11:10

Xanthia ośmieszasz się tymi wpisami. Porównujesz Windows Mobile który w obsłudze jest tragiczny do UI zaprojektowanego do obsługi palcem. HTC TyTN II. Pierwsza generacja iphona biła na łeb każde ścierwo z WM na pokładzie pod względem WYGODY obsługi. Pierwszy raz można było zobaczyć na smartphonie PORZĄDNĄ przeglądarkę. nie zawieszający się system, ekran który obslugiwało się z przyjemnością palcem bo nie trzeba było go wciskać I gó**** mnie obchodzi czy 100 lat temu ktoś już wymyślił to wcześniej. Skoro wcześniej to działało nie stabilnie, zawieszało się, miało wycieki pamięci.i raczej było dla zapalonych pasjonatów a nie normalnego zwykłego użytkownika. Coś co jest wcześniej na rynku nie zawsze jest lepsze. Czasami warto poczekać aż pewną technologię dopracują i wtedy zacząć używać

Xanthia   11 #12 05.04.2014 11:14

@LoczeQ123 Magia odebrana :D Nie obchodzi Cię? To po co czytasz a tym bardziej komentujesz? :) Bajki o wygodzie używania iOS zostaw proszę tym, którzy naprawdę nie znali innych urządzeń albo nie potrafili innych obsługiwać. Dziękuję :)

Vanshei   15 #13 05.04.2014 11:17

@LoczeQ czytaj ze zrozumieniem... Xanthia nie pisała o tym co jest wygodniejsze tylko o tym co Apple sobie "przywłaszczyło" :) I skoro cię to nie obchodzi to po co komentujesz? :P

A za to dopracowywanie przez Apple to ja podziękuję, przypomnę tylko sposób w jaki trzeb było trzymać poprzedniego iPhona żeby zasięgu nie gubił ;)

okokok   12 #14 05.04.2014 11:22

"Apple nie wymyśliło też iPhone. Cała rodzina telefonów posiadała zarejestrowaną nazwę i należała do firmy Cisco." - poszukaj jeszcze jak nazywa się system operacyjny w urządzeniach sieciowych Cisco.

Co do tabletów, to jakieś 7 lat temu widziałem na Kłodzkiej giełdzie Surface z DOS-em. Nie wiesz może jak to się nazywało? Całość była zamknięta w wyświetlaczu. Była podobna podpórka. Klawiatura też była cienka i ściągało się ją z ekranu. Nie wiem czy była odpinana. Pamiętam też że nie było w tym karty sieciowej, a tylko modem.

Viliae   8 #15 05.04.2014 11:23

Witam

Po pierwsze dziękuję za kolejny, świetnie się czytający, wpis.
Do ludzi uwielbiających (kochających?) "apple": chciałbym abyście się zastanowili dlaczego system apple'a działał lepiej pod emulatorem "ShapeShifter" niż na dedykowanym urządzeniu (czasy kiedy to jeszcze w użyciu były procesory serii Motorolla 68xxx - Amiga, Macintosh, oraz późniejsze Motorolle G1, G2, G3 - Macintosh, Amiga wraz z kartą dodającą ten procesor).

Do pozostałych: Czytajcie CAŁE zdania, a nie tylko poszczególne wyrazy.
Stosowanie retoryki motoryzacyjnej w stosunku do elektronicznej to jak rozmowa hutnika z kucharzem (przecież obaj gotują co nie? ;) ).

eimi REDAKCJA  17 #16 05.04.2014 11:23

Xanthia, CarPlay nie jest żadnym systemem. To po prostu zbiór interfejsów do telematyki dla iOS-a. Co, teraz powiesz, że QNX znalazł się w iOS-ie? Co Ty mi w google każesz wbijać? Stąd czerpiesz swoją "wiedzę"? Weź sobie iPhone'a z nowym iOS-em, weź sobie lepsiejsze auto, zobacz jak działa ta integracja. QNX od lat jest wykorzystywany w autach do sterowania elektroniką pokładową, bo to dobry i sprawdzony system RTOS. Ale CarPlay jest na tyle abstrakcyjny, że myślę, że z czasem Apple z Microsoftem się dogadają, i będzie też komunikował się z Windows Embedded.

Wtedy co, napiszesz że "CarPlay to nakładka na Windows Embedded"?

Gadanie o cenach Macbooków jest też czystą kpiną. Ceny z jednego z najtańszych sklepów w Ceneo (ale realne, niewiele większe są w Neo24 na moim osiedlu):

Apple MacBook Air 13 MD760 - 3999 zł.
Sony Vaio Pro SVP1321 Ultrabook Czarny - 3499 zł
Samsung 900X3E (NP900X3E-A02PL) - 4025 zł
Toshiba Z30-A-12N (PT243E-00X00LPL) - 3899 zł

parametry techniczne porównywalne. To wszystko core i5 haswell, ssd 128 gb, 4 gb RAM, grafika intela. Różnica taka, że macbooki działają 1,5x dłużej na baterii i nie mają Windows 8 :D.

Gdzie te ceny 2x większe? Czy Sony, Samsung i Toshiba też ludziom robią wodę z mózgu?

A zobaczmy cenę macbooków pro:

Apple Macbook Pro Retina (ME662PL/A) - 5699 zł
Lenovo Thinkpad X1 CARBON - 7552 zł
Samsung Ativ Book 9 (NP940X3G-K01PL) - 5599 zł


Xanthia, Ty po prostu idziesz w zaparte, z nienawiści do Japka.
Tymczasem japko dalej sprzedaje nieźle iPady (nie "tablety"), przy których jednak androidowe tablety są biednymi kuzynami - ile by Samsung nie naczarował nad nimi (i mówię to jako fan Androida i Linuksa przecież :D). By było jasne, tablety z Windows, jakie mieliśmy w redakcji (droższe od iPadów) - to jeszcze większa porażka niż Androidy.

PS. Miałem Shapeshiftera na Amidze :D. O jakie to słabe było :D. Gadanie, że Mac OS lepiej działał na Amidze niż na Makach... proszę.
DOS też pewnie lepiej na Amidze działał? :)

msnet   19 #17 05.04.2014 11:30

Apple przypomina swoje logo... To co widać (niezjedzona część jabłka) to ich marketing, w którym są mistrzami i nikt nie może temu zaprzeczyć... A to czego nie widać, ta odgryziona część, to to, o czym chcieliby zapomnieć, czyli to, co odgapili od innych i dobrze sprzedali (dzięki swojemu super marketingowi). A z drugiej strony to ich logo mnie teraz zastanawia... Można znaleźć zapewne wyjaśnienia, dlaczego akurat takie logo (ja tego wyjaśnienia nie znam i wcale nie chce mi się szukać), ale z drugiej strony to po prostu nadgryzione jabłko... A czym się różni nadgryzione jabłko od całego? Tym, że czegoś mu brakuje... Tej odgryzionej części...
Gdy mam ochotę na jabłka, wolę kupować te nienadgryzione...

LoczeQ123   5 #18 05.04.2014 11:37

@Vanshei
Nie pisze o wygodzie? "Spartphone HTC naprawdę mieścił się w kieszeni ;) I miał to wszystko. Rok przed iPhone. Obsługiwało się go co prawda rysikiem, ale wierzcie mi lub nie - wysłanie SMS przy pomocy rysika to była naprawdę chwilka." Zyczę powodzenia w klikaniu w takiej wielkości klawisze http://pdaclub.pl/images/screenshot/HP_iPAQ_hw6500_vs_Era_MDA_Compact_-_SS_SIP_2... w trakcie choćby jazdy autobusem. Napisanie smsa będąc w ruchu również jest praktycznie nie możliwe lub bardzo powolne. Więc nie wciskaj kitów że trwało to tylko chwilkę.

Xanthia   11 #19 05.04.2014 11:38

@eimi Ponieważ Apple twierdzi, że to ono wynalazło ten system i tak to zostało przedstawione.

Co do komputerów
Porównaj wydajność i parametry np AlienWare i najmocniejszego MacBooka Pro
Apple start od 11 300zł - http://store.apple.com/pl/buy-mac/macbook-pro?product=ME294PL/A&step=config
AlienWare - start od 7899 - http://www.benchmark.pl/aktualnosci/dell-alienware-17-18-laptopy-gamingowe-specy...

Z czym do ludzi? :)

A jaką miałeś Amigę Eimi? ;)

lyncz   7 #20 05.04.2014 11:45

Bardzo fajny wpis - dziękuję :) kiedyś marzyłem o komputerze z jabłkiem na obudowie... ale gdy pojawiła się gotówka w mojej kieszeni, to zaczęli sprzedawać produkty jednorazowego użytku - nierozbieralne i nienaprawialne(albo za dużo $$$), kupiłem więc porządnego Della i telefon z WP :)

Vanshei   15 #21 05.04.2014 11:46

@LoczeQ zauważ że był do tego rysik, nie miałem tego sprzętu w ręce ale podejrzewam że to kwestia wprawy aby wysłać SMS nawet w PKSie na polskich dziurawych drogach :)

Co i tak nie zmieni faktu że Apple nie było pierwsze ze swoim "smart"phonem

xomo_pl   21 #22 05.04.2014 11:47

wpis z jednej strony nie odkrywa niczego nowego- każdy kto chce wie bowiem, że apple nic nie wymyśliło i nigdy nie było innowacyjne; z drugiej jednak strony wpis pozwala zobaczyć od razu ile tych "nowości" od Apple było i może dotrze do niektórych fanatyków apple, że ich ulubieniec nie jest idealny :D

jeśli chodzi natomiast o iOS vs Windows Mobile to oczywiście nie ma co porównywać wygody obsługi palcem tych OSów (choć nie do końca bo hTC miało nakładkę na WM- z których to wykształcił się potem sense na androida by hTC- nakładka ta była całkiem przydatna) tak WM miał wtedy bardzo dużo możliwości a iOS tyle co nic- nie sztuką jest zrobić ładny system co nic nie potrafi prawie...

kriters64   7 #23 05.04.2014 12:06

No po prostu ziew :) ale socjotechnika lepsza niż u samego Jobsa :)
1 cytat: "Co zatem osiągnął Jobs? Wielki sukces. Minimalnym nakładem finansowym udało mu się sprzedać ludziom coś, co nie zasługiwało nawet na 1/3 ceny. Jak tego dokonano? Jobs postawił na "magię". System nie posiadał multitaskingu, równocześnie działała tylko jedna aplikacja (jeśli w tle działała inna odtwarzająca muzykę, telefon tylko ją strumieniował, dekodowaniem zajmował się tani chip muzyczny)."
Pytanie 1. Skąd taka szacunkowa cena ? policzyłaś ze na szrocie złożył by taniej ?
2. Czy np. Android w tym czasie miał multicasting ?
cytat: "Słowem - argumenty tak merytoryczne, że proszę siadać."
Twoja merytoryka "W komentarzach do poprzedniego wpisu oprócz tych pochlebnych, za które oczywiście bardzo dziękuję (!!!) spotkałam się też z wieloma zarzutami ze strony miłośników ogrodnictwa sadowniczego."

Czyli tak merytorycznie, za wazelinę dziękuję, a reszta fanatyków spadać :)

msnet   19 #24 05.04.2014 12:12

Jak ktoś jest fanatykiem czegoś, to żadne argumenty sprzeczne z jego ideologią do niego nie trafią... Dotyczy to oczywiście nie tylko fanatyków "Ogryzka", ale także wszystkich innych.

Xanthia   11 #25 05.04.2014 12:22

@kriters64

"Pytanie 1. Skąd taka szacunkowa cena ? policzyłaś ze na szrocie złożył by taniej ?"
http://iphone-ipad.pl/index.php/2010/06/iphone-4-czesci-do-niego-kosztuja-18751/
Przykład z cenami. Narzut jakieś 55% ceny zależnie od wielkości pamięci jeszcze więcej. Ale są to ceny... detaliczne a nie hurtowe przy zamówieniach rzędu paru milionów jeśli wierzyć Apple. Rabat jaki mogło uzyskać Apple jest zatem pewny, różnicą pokrywamy koszty wykonania. Widziałam kiedyś świetną wizualizację i narzut jaki ma Apple na swoje produktu w porównaniu z innymi.

"2. Czy np. Android w tym czasie miał multicasting ?"
Windows Phone miał, Android także, nie zupełnie pełny.

"Czyli tak merytorycznie, za wazelinę dziękuję, a reszta fanatyków spadać :)"
Nie. Napisz, że to jednak Apple wymyślił powiedzmy urządzenia typu PDA. Pokaż, że Apple było pierwsze a ja się mylę w moim wpisie. Podaj linki, przykłady... Trudne?

aa.bb   7 #26 05.04.2014 12:30

apple? myślałem że ta firma zgniła na początku XXI wieku

sr57be45   5 #27 05.04.2014 13:51

@eimi
Ceny laptopów z punktu widzenia zwykłego użytkownika, co obojętne mu są jakieś procesory i5, i7, czy ssd.

Chcę kupić coś nowego 15" (może matowy ekran?) do domu na stałe, tylko www / film.

11,6" ~ 3 tysiące
13,3" ~ 4 tysiące
15" ~ 7.6 tysiąca
17" brak ?

Do tego roczna podstawowa (i)g(no)warancja ;).

WojtekJ   5 #28 05.04.2014 14:03

@Eimi, jest taka złota zasada - jeśli ma się pisać bzdury, lepiej nie pisać wcale - weź ją sobie do serca.

"nie masz też punktu odniesienia do lepszych laptopów, przyzwyczajony do szrotów za 2K z Media Marktu. Macbooki są w cenie porównywalnej do każdego innego laptopa z półki premium. "

Chociażby wspominane ThinkPady serii T (T61p, T500, T420) to wg Ciebie MediaMarktowe laptopy za 2000 zł? :D Ciekawe wniosku.
To akurat kilka z posiadanych przeze mnie do tej pory laptopów (miałem jeszcze Delle i HPki) i żaden z nich nie zbliżył się cenowo do podanej przez Ciebie granicy (a szkoda, bo zwykle te "lepsze" sprzęty są po prostu zbyt drogie jak na swoją jakość i gdyby nie kupowanie ich w USA, a nie w Europie, nigdy bym się na nie nie zdecydował).
Większość notebooków z "półki premium" jak to określasz ma tą samą wadę co Macbooki - w niektórych punktach bardzo daleko im do ideału, a cenią się jak gdyby były nieskazitelnym wzorcem.
Macbook mojej dziewczyny zniechęcił mnie do siebie mocno - kosztował sporo pieniędzy, a jakość wykonania (np. odchodzący od reszty obudowy spód), błyszcząca matryca, uboga ilość portów (szczególnie dwa USB były dołujące) stawiał go poniżej laptopów o połowę tańszych, produkowanych w tym samym czasie. Ma swoje zalety, w niektórych punktach mi się podobał, ale "magia Apple" po dłuższym czasie jego używania jest dla mnie totalnym bełkotem.

"Co do Mazdy, to ona też ma swoją magię. Niestety spora część tej magii to rdza :D"

Oczywiście, Mazdy poprzednich generacji miały z tym problemy (kto wie co będzie teraz, od około 4 lat Ford nie jest tej firmy udziałowcem i samochody być może nieco się zmienią).
Może wspomnimy o kłopotach wielu Audi z rozrządem, pompami, elektroniką, zawieszeniem?

Niestety, popularność marek "premium" wiąże się zwykle nie z niesamowitą jakością ich produktów, bazuje się tu zwykle na modnym logo (co daje u wielu nabywców oczekiwany efekt "przedłużenia penisa").
Czasem są nieco lepsze niż średnia (przy czym cenią się ponad dwa razy wyżej), czasem wcale nie są lepsze (ale cena pozostaje bardzo wysoka).
Stąd bierze się właśnie "magia Audi", "magia Apple" czy "magia Dolce & Gabbana" - fakty są przy tej magii mało istotne.

Warto czasem kupić i taki sprzęt - jeśli użytkownik ma potrzebę skorzystania z danych jego zalet - ale będąc świadomym, że nie kupuje czegoś idealnego i powinien przeanalizować racjonalnie argumenty za i przeciw, a nie iść za modą czy kupować dany produkt dla jego "magii".

  #29 05.04.2014 14:19

Audi R8? I co z tego, że wygląda jak rakieta, skoro nadal jest to leżak asfaltowy.
Za firmą nie przepadam, ale jak coś z niej, to raczej Q5/Q7.
To tak nawiasem, wpis świetny :)

  #30 05.04.2014 14:22

Oj tam Apple mało to czego brakowało innym firmom - wspaniały marketing. A to, że pod marketingiem za dużo nie ma to cóż... Wszystkie firmy produkujące sprzęt dla "audiofilii" też stawiają na marketing - a wiadomo, że na ludzkiej głupocie można najwięcej zarobić.
Warto napisać jeszcze o jednym - głupotą jest gadanie, że "gdyby nie Apple to by dana rzecz nie była popularna" - to jest tylko gdybanie, jak nie jeden to inny w końcu coś wypromuję.

Jeszcze jedna rzecz - warto zauważyć, że taki Windows Mobile miał minimalne wymagania i normalnie działał na 32/64 Mb i 250 Mhz, a mimo to w pewnym momencie producenci zamiast na optymalizacje poszli w stronę "ładnego wyglądu" i coraz mocniejszego sprzętu co jest dość absurdalne...

Co do Apple to jest jeszcze jeden absurd - jak na firmę która ma trzy sprzętu na krzyż to robią naprawdę dziadoskie oprogramowanie, z błędami które świadczą o prawie zerowych testach...

sgj   11 #31 05.04.2014 14:37

@LoczeQ123 "Zyczę powodzenia w klikaniu w takiej wielkości klawisze"

Z rysikiem to żaden problem. Klawiaturę zawsze można było zainstalować inną.

LoczeQ123   5 #32 05.04.2014 14:39

@sgj
Nawet z rysikiem jest to problem bo jest ona po prostu mikroskopijna. Wiem bo nie raz używałem ;d

eimi REDAKCJA  17 #33 05.04.2014 14:41

@Xanthia: że niby Apple twierdzi, że wynalazło "system QNX", czy że "wynalazło" protokoły telematyki CarPlay do iOS-a? Poza Apple nikt CarPlaya "wynaleźć" nie mógł, bo to dość niskopoziomowy komponent bądź co bądź zamkniętego, własnościowego systemu.

Nie wiem o co chodzi z tym Dellem Alienware - krowiasty "laptop" w satanistycznej estetyce? Proszę odnieś się do cen macbooków i ich bezpośredniej konkurencji - ultrabooków toshiby, lenovo czy samsunga. Z czym do ludzi, co Ty, estetyce cywilizacji śmierci hołdujesz?

A moja ostatnia Amiga to była 1200 z prockiem 68030@50 MHz, 2+4 MB RAM i dyskiem 80 MB :).

Potem kupiłem 486 DX@40 MHz i zszedłem na psy.

macminik   16 #34 05.04.2014 14:43

@msnet

Dlaczego jabłko jest nagryzione ? Dobre pytanie ale już ustalono co sie stało z tym kawałkiem.

http://applecenter.pl/2014/04/01/jak-powstalo-logo-samsunga/

Xanthia   11 #35 05.04.2014 15:22

@LoczeQ123 Do WP było wiele rodzajów klawiatur, nawet takie w które Ty byś trafił ;)

@eimi Apple po prostu używa QNX po przejęciu go przez BlackBerry - nic więcej. CarPlay to tylko nakładka na system (brzydka jak iOS!) opierający się na QNX i integracja tego z iOS. QNX współpracuje również z WP i Androidem. Ale Apple chwali się nazwą CarPlay i samą technologią jakby to od podstaw stworzyło coś, co tylko ma na licencji BlackBerry. Czy to do Ciebie dociera? Czy dalej będziesz brnął w swoją wizję? ;)

Jeżeli nie rozumiesz różnicy w tych laptopach, to bardzo mi przykro :) Estetyka nie ma nic do rzeczy, liczy się użyteczność. Ładne mogą być pantofle, a nie komputer, on ma być wydajny i szybki.

Zresztą już ktoś Ci zwrócił uwagę, abyś nie pisał bzdur :) I to nie raz ;)

Amiga trochę za cienka na emulator Maca... Miałam 040/40 i 2 + 32 MB + dysk 1,3GB ;)

panblacha   2 #36 05.04.2014 15:35

Ftny wpis choć jadu za dużo ;)
Korzystam z produktów apple zawodowo bo do niedawna były o wiele stabilniejsze niż sprzęty z Windowsem. Ostatnio zaczęło się to zmieniać na szczęście i użytkownik wreszcie ma wybór. Nie wiem kto tu jest winien - czy producent oprogramowania czy osa i sprzętu? Do niedawna jednak wszystko czego potrzebowałem i było multiplatwormowe to działało lepiej na osx

eimi REDAKCJA  17 #37 05.04.2014 15:38

Co ma Apple na licencji BlackBerry? oprogramowanie "zabawowej" elektroniki samochodów? Dalej brniesz w w swoje fantazje. Apple nigdzie nie twierdziło, że napisało oprogramowanie do aut. CarPlay to zbiór dostępnych od iOS-a 7.1 metod i protokołów do komunikowania się iOS-owych aplikacji z systemem aut. A że najpopularniejszy w drogich autkach jest QNX, to i właśnie do QNX-a go podpięto. Jeśli Google z Nvidią przepchną Androida do aut, to i z czasem CarPlay dostanie sterowniki do Androida. Prędzej jednak sądzę że Windows będzie, Microsoft ma całkiem solidne układy z producentami aut.

A skoro uważasz, że estetyka nie ma nic do rzeczy... cóż, powodzenia z takim podejściem do życia. Porównywać laptop ważący 2 kg z laptopem ważącym 7 kg... to kup sobie ciężarówkę i jeźdź nią po bułki. Ciężarówki mają takie fajne, wydajne, wolnossące silniki.

nic ciekawego   10 #38 05.04.2014 15:59

"Dlaczego jabłko jest nagryzione ? Dobre pytanie ale już ustalono co sie stało z tym kawałkiem. "
Faktycznie coś w tym jest, niczym dwa niedorozwinięte bliźniaki syjamskie po rozdzieleniu.
"Potem kupiłem 486 DX@40 MHz i zszedłem na psy." - strzał w kolano z haubicy, brawo ;)

Xanthia   11 #39 05.04.2014 16:06

@eimi - http://www.apple.com/ios/carplay/ tu piszą o tym trochę inaczej. Fantazje to Ty preferujesz ;)

Gdybym chciała ładnego laptopa to bym wybrała Vaio albo Samsunga z serii 9 albo Lenovo z carbonową obudową. MacBook Pro ponoć jest do pracy, to czemu ma takie śmieszne parametry nawet w najdroższej konfiguracji? Zresztą o czym my tu mówimy. 13 czy 15 cali do pracy? :D

@panblacha Dzięki, tu nie ma jadu, tu są fakty :) I trochę humoru :)

eimi REDAKCJA  17 #40 05.04.2014 17:19

@xanthia: I co mi takiego pokazujesz? dokumentację deweloperską CarPlaya? nie? Pokazujesz mi stronę produktową, na której Apple wyjaśnia swoim klientom, że mogą połączyć swojego iPhone'a ze swoim autem i że ładnie to wygląda. Nigdzie nie ma ani słowa, że nagle zabawowa elektronika auta działa pod kontrolą iOS-a.

Śmieszne parametry... cóż, niektórzy pracują, inni masturbują się parametrami swoich satanistycznie wystylizowanych laptopów w wadze 7kg.

Dobrze, już nie mam siły. Xanthia, wygrałaś, Apple niczego nie wymyśliło, Ty wymyśliłaś wszystko, a Japko Ci ukradło Twoje pomysły i wykonało je w najgorszy możliwy sposób, a następnie za pomocą voodoo zmusiło lud ciemny do kupowania tych ogryzków.

kriters64   7 #41 05.04.2014 17:43

"Pytanie 1. Skąd taka szacunkowa cena ? policzyłaś ze na szrocie złożył by taniej ?"
http://iphone-ipad.pl/index.php/2010/06/iphone-4-czesci-do-niego-kosztuja-18751/
Przykład z cenami. Narzut jakieś 55% ceny zależnie od wielkości pamięci jeszcze więcej. Ale są to ceny... detaliczne a nie hurtowe przy zamówieniach rzędu paru milionów jeśli wierzyć Apple. Rabat jaki mogło uzyskać Apple jest zatem pewny, różnicą pokrywamy koszty wykonania. Widziałam kiedyś świetną wizualizację i narzut jaki ma Apple na swoje produktu w porównaniu z innymi.

No masz świętą rację Apple to nie jest firma charytatywna i nic nie robi za darmo, podobnie jak murarz nie wybuduje Ci domu w cenie materiałów, a i np. Samsung swoje flagowce sprzedaje w podobnej cenie pomimo że sam produkuje podzespoły czyli ich nie kupuje, powinien sprzedawać po cenie wartości surowców? czyli wszystko jasne, wiemy jak działa ten świat :)
Ale ja nie rozumiem jednego, dlaczego skoro to jasne że świat opiera się na wypracowywaniu zysków, tylko jedno Apple tak Ci parzy dupę, potrafisz to wyjaśnić dlaczego ?

macminik   16 #42 05.04.2014 17:54

Dlatego że Xanthia posiada świat dychotomiczny, jak moje 10 letnie dziecko. Na świecie są tylko źli i dobrzy. Polacy są dobrzy, Rosjanie są źli... wszyscy co do jednego. Tak postrzega współczesny świat 10-latek. Na szczęście większość dzieci z tego wyrasta między 12 a 14 rokiem życia i później potrafi dostrzec, że nie wszyscy Polacy są dobrzy a Rosjanie źli i nie wszystkie samsungi są do kitu a produkty apple super i vice versa.

kriters64   7 #43 05.04.2014 17:55

@Xanthia Tak dla porównania SGS4: http://www.benchmark.pl/aktualnosci/samsung-galaxy-s4-koszty-produkcji-smartfona...

Ceny w dniu premiery: http://technowinki.onet.pl/aktualnosci/samsung-galaxy-s4-sprawdzamy-polskie-ceny...

Czy i dlaczego to nie parzy Ci Twojej dupy ? ile to procent ?

sr57be45   5 #44 05.04.2014 18:38

@macminik
Dobry, zły rząd szczęśliwie chyba nikogo z rodziny ci nie wywieźli na Syberię, nie zabili w PRL że tak łatwo to wciskasz w elektroniczny wątek.

To nie jest właściwe miejsce, żeby aż Rosjan przywoływać do zwykłej o dyskusji stopniu marży.

macminik   16 #45 05.04.2014 18:45

To sobie wstaw cokolwiek innego zamiast Rosjan i Polaków. Przytoczyłem bo dziecko akurat tak obecnie rozgranicza. Zresztą, nie wszyscy Rosjanie są źli jak i nie wszyscy Niemcy byli źli w czasie wojny, ale to już poza tematem. Chodzi o postrzeganie świata tylko biały, czarny, dobry, zły, dodatni, ujemny....

Vanshei   15 #46 05.04.2014 18:48

bo marża u Apple jest naliczona za amajzing, a nie za możliwości i dlatego jest z d**y wzięta :)
U innych producentów w tej cenie masz przynajmniej możliwość wymiany dysku,ram i komplet złączy USB i inne potrzebne rzeczy,a do ogryzków potrzeba kilka przejściówek (za niemałą kase) o bezproblemowej wymianie czegokolwiek nie wspominając. I sprzęt Apple niczym poza toną amajzingu nie góruje nad konkurencją z tej półki cenowej :P

Scheiwar   9 #47 05.04.2014 19:09

Inne laptopy mają jeszcze parę zalet
-Dłuższą gwarancję (nawet o 3 lata więcej niż Japko)
-Systemy operacyjne które w idiotyczne sposoby nie ograniczają użytkownika. Instalujesz taki jaki chcesz
-Nie mają w większości bebechów posklejanych i poskręcanych jakimiś kosmicznymi śrubami
-Producenci nie chwalą się że mają przełomowych ekranów o kosmicznej rozdziałce która domyślnie w systemie jest ustawiona na niższą
-Matowa matryca (nie ma to jak oglądać swoją niepryszczatą, kreatywną twarz w airze w słoneczny dzień i masturbować się czasem pracy swojego bóstwa)
-Gdy w przyszłości zacznie brakować pamięci czy laptop będzie działał krótko na baterii można to po prostu wymienić lub dołożyć(najczęściej odkręcając jedną lub cztery śróbki zwykłym śrubokrętem krzyżakowym)
-Więcej portów USB i port ethernet

  #48 05.04.2014 19:13

Powiem tak, batalia bardzo ciekawa. Wpis jest mocno subiektywny i moim zdaniem nie jest jako taki wart uwagi - myślałem, że poważny portal za jaki ma się "dobreprogramy" nie będzie zatrudniał ludzi, z których subiektywne opinie wylewają się uszami ;]
Generalnie rzecz biorąc mam w dupie to, kto co wymyślił (jak to już zresztą ktoś wcześniej powiedział, bo przebrnąłem przez całą tą burzę), ważne jest dla mnie to jak to zostało wykonane i jak działa! Tutaj się nie ma co oszukiwać, że sprzęt apple'a jest dużo do przodu względem wszędobylskiej tandety i bylejakości jaka nas otacza w dziedzinie elektroniki użytkowej.
Wychodzę jednak z założenia, że człowiek nie ma prawa krytykować czegoś, co widział tylko na zdjęciach i w broszurkach reklamowych. Osobiście wychowywałem się z windowsem prez 18 lat życia, a maków nie rozumiałem, ale coś mnie tknęło i musząc podjąć decyzję zakupu laptopa, kupiłem całkiem od czapy Maka (który pracuje do dziś i jest moim podstawowym laptopem - siódmy rok) i po roku korzystania wiem, że do windowsów nie wrócę za nic w świecie. Dlaczego? Bo Mak jest po prostu wygodny w obsłudze, a przy okazji dobrze wygląda! Korzystałem w swoim życiu z nokii (symbian S60, pozniej przez chwilę WP, ale to się nadawło jedynie na śmietnik), samsungów (Ace, S3, Young, Note2/3 - tutaj wszystko rozbija się o tandetę przy pierwszym dotyku telefonu, o tym że Android chce wyssać ode mnie wszystkie dane jakie o sobie posiadam nie wspomina, bo Android to jedna wielka kupa, a nie coś co stabilnie działa. Chcesz żeby przez najblizsza godzine działał poprawnie? Restartujesz tego złoma, żeby nie daj bóg się nie zawiesił). Miesiąc temu przesiadłem się na iP 5s i ten telefon jest 100 lat w wygodzie obsługi i wykonaniu, niż wszystko inne co jest dostępne na rynku (chociaż cenię jeszcze wykonanie i oprogramowanie nowych telefonów BB z którymi miałem okazję się zetknąć).
Generalnie… wiem jedno, nigdy więcej choćby skały srały, nie kupię telefonu od Samsunga i pochodnych, którzy instalują androidy, oraz żadnego komputera z Windowsem.
No. Napisałem co chciałem, bo musiałem w myśl zasady (skąd poznać, że ktoś jest posiadaczem maka? sam się pochwali…) pochwalić się, że jestem użytkownikiem Japka i wystawić na falę hejtu od tych, którzy (jak to ktoś wcześniej wspomniał) żyją we własnej rzeczywistości ciągle panującego socjalizmu i gospodarki centralnie planowanej, z określoną ilością oraz ceną produktów.

A tak już personalnie do pożal się boże autorki: pisząc taki tekst, może trochę więcej profesjonalizmu i obiektywizmu oraz używania pełnych wyrazów, a nie "muzy", bo jak mniemam Wasz 'target' to nie 15 letnie dzieci z gimnazjum.

ziupo   6 #49 05.04.2014 19:24

Co do prezentacji i prototypów, to Apple nie jest tutaj wyjątkiem i szkoda, że zapomniałaś napisać o tym. Wiele urządzeń pokazywanych po raz pierwszy na hucznych konferencjach jest po prostu udanymi prototypami [udanymi, bo działającymi jako tako stabilnie]. Jak myślisz, dlaczego wtedy nowych modeli nie można wziąć do ręki i się nimi pobawić? A dlaczego w ciągu jedne jprezentacji prowadzący zmienia kilkukrotnie urządzenie zamiast używać jednego? No właśnie... Na przykład te pięknie wyglądające gry na konsolach nowej generacji w trakcie prezentacji wcale nie są uruchomione na konsolach tylko naa developerkach albo superwydajnych komputerach, bo ta niby gotowa do sprzedaży konsola ma jeszcze szereg problemów z wydajnością czy niekiedy z normalną pracą - patrz początki PS4 :)

Jako ciekawostkę podam, że na ostatniej prezentacji Microsoftu też nie wszystko zagrało jak potrzeba, ale Nokia pokazała, że prezentowane modele są gotowymi do działania produktami i dała możliwość sprawdzenia telefonów w trakcie swojej prezentacji.

iPhone miał oczywiście trochę absurdalnych braków, jak np brak obsługi SMS/MMS, brak wsparcia dla 3G [a jednocześnie reklamowany jako dobry klient poczty i sieci] czy bluetooth, że o braku aplikacji nie wspomnę, ale jak widać wyrósł na urządzenie, które stało się wyznacznikiem dla klientów i konkurencji.
Android też nie powstał z wszystkimi funkcjami, jakie dziś znamy, to samo można powiedzieć o Windows Phone (chociaż tutaj MS mógł wykorzystać przywiązanie do WM i mniej brutalnie przejść z 6.5 do 7).

Btw tak jestem ciekaw gdzie Apple twierdzi wprost [czarno na białym], że wymyśliło rzeczy o których piszesz. Rozumiem, że mogli wymyślić wygląd urządzeń czy adaptację istniejących rozwiązań i nazwać je po swojemu, ale mało jest firm, które wymyśliły coś od podstaw i mogą nazwać się jedynymi twórcami tego czegoś. Telefon? Radio? Żarówka? Hmmm nawet Android i iOS w pewnym sensie pochodzą z jednego źródła ;) To kogo trzeba nazwać prawdziwym ojcem/matką obydwu systemów? ;)

krisp   5 #50 05.04.2014 19:43

Przeczytałem z ciekawości uśmiałem się i tyle. Wpis taki sobie.

ziupo   6 #51 05.04.2014 19:52

CarPlay to nie osobny komputer, to nakładka np na SYNC Forda czy COMAND Mercedesa. To czy Mercedes, Ford, Ferrari etc wykorzysta taki, a nie inny system nei ma większego znaczenia, Apple dostosuje CarPlay do takiej sytuacji. Do podstawowej pracy systemu nie jest tu potrzebny produkt Apple, ale z nim mamy więcej możliwości, chociaż wszystko to co widzimy na ekranie jest wykonywane przez iPhone`a a nie system wbudowany w samochodzie.
Przykładowo: chcesz radio albo odtwarzacz CD? Nie potrzebujesz Apple, ale jak chcesz nawigację to Androida już nie podłączysz tak aby działał z CarPlay, być może Google wymyśli coś podobnego i stworzy swoją nakładkę, ale wtedy przypomnę Ci o tym ;)

kriters64   7 #52 05.04.2014 20:22

@Vanshei
bo marża u Apple jest naliczona za amajzing, a nie za możliwości i dlatego jest z d**y wzięta :)

Owszem ale mi odpowiada taki emajzing jak streaming czy to muzyki, zdjęć lub video na ekranie telewizora lub muzyki w głośnikach poprzez amplituner lub drukowanie na najzwyklejszej drukarce USB przez Bonjour i to wszystko bez użycia ani jednego kabelka, więc o co Ci chodzi z tymi przejściówkami?
Ale cieszę się że posiadasz wszystkie kable bez konieczności używania przejściówek, bo ja nie potrzebuję ani tego pierwszego ani tego drugiego.
Powiem krótko mnie stać na emajzing :) i żal mi Ciebie że jesteś skazany na kable chociaż bez przejściówek :) dobre i to :)
I nie interesuje mnie kto co pierwszy wynalazł, tylko wygoda w jednym ekosystemie, a skoro za wygody się płaci (jedni śpią w hotelach z gwiazdkami inni pod gwiazdkami) no cóż ja wolę wygodę na starość i szkoda mi czasu na zabawę w Linuksy, co kiedyś czyniłem z pasją :)

Xanthia   11 #53 05.04.2014 20:27

@macminik Powiedz mi tak szczerze. Ludzie zwykle kochają swój sprzęt. Dawno temu byli fani Atari i Commodore, potem Amigi i Atari, w końcu PC i całej reszty. Praktycznie każda, powtarzam KAŻDA platforma, czy to Atari, Spectrum, Amstrad czy Commodore posiadała coś takiego jak scena. Ludzi, którzy tworzyli z pasji i chęci pokazania innym, że można zrobić coś na komputerze mimo ich ograniczeń. Mało tego - pokonać te ograniczenia, zrobić coś nowego. Do dziś ludzie bawią się 8 bitowymi maszynami o lepszych nie wspomnę, bo je kochali i tworzą nowe tryby graficzne, nowe efekty muzyczne i rzeczy wręcz niesamowite.
Są różne kompa np 64k intro - upchnięcie czego się da w 64 kilobajtach... Choćby na PC - https://www.youtube.com/watch?v=OicqazXlyUg
Jeżeli komputery Apple są dla ludzi kreatywnych, to dlaczego do cholery nie istnieje żadna scena Macintoshy? Wytłumacz mi, jako ostatecznie osobie kreatywnej (w końcu bawię się i grafiką i muzyką), dlaczego do cholery nie potrzebuję żadnego Maca aby pozostać kreatywną? Dlaczego ludzie mający trochę większe pojęcie o sprzęcie i oprogramowaniu omijają Maci z daleka śmiejąc się ich właścicielom w nos? ;) Ewentualnie tylko zarabiając na ich naiwności tworząc coraz to bardziej absurdalne appki? Dlaczego nic nie robią za darmo, ot tak, dla przyjemności? Gdzie tkwi szkopuł? Wklejam link z wyjaśnieniem o co pytam, bo podejrzewam, że możesz mnie nie zrozumieć ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Demoscena

kriters64   7 #54 05.04.2014 20:31

@macminik
No widzisz poklaski autorka otrzymuje właśnie od komentatorów którym najpierw trzeba wyjaśnić co znaczy słowo "Analogia" :)

@sr57be45 Nie to nie jest rodzaj seksu ale: http://pl.wikipedia.org/wiki/Analogia

eimi REDAKCJA  17 #55 05.04.2014 20:32

@Scheiwar:

"Dłuższą gwarancję (nawet o 3 lata więcej niż Japko)"

kupując na firmę, masz 12 miesięcy. Potem - kupuj sobie pakieciki cośtam care. Faktycznie, Japko daje 12 miesięcy, ale i tak w sprzedaży dla klienta indywidualnego sprzedawcę w EU obowiązuje rękojmia 24 mies.

"Systemy operacyjne które w idiotyczne sposoby nie ograniczają użytkownika. Instalujesz taki jaki chcesz"

Czyli Macbook? Bo to w praktyce jedyny laptop, na którym bez problemów można zainstalować wszystkie desktopowe OS-y. Jakie chcesz.

"Nie mają w większości bebechów posklejanych i poskręcanych jakimiś kosmicznymi śrubami"

Widziałeś jak w środku wyglądają nowe Sony Vaio? :) Ultrabooki nie są do rozkręcania i serwisowania przez end-userów.

"Producenci nie chwalą się że mają przełomowych ekranów o kosmicznej rozdziałce która domyślnie w systemie jest ustawiona na niższą"

Bo nie mają. Chyba tylko Toshiba w topowych modelach Qosmio ma tak dobry wyświetlacz jak retina na macbooku pro.

"Matowa matryca (nie ma to jak oglądać swoją niepryszczatą, kreatywną twarz w airze w słoneczny dzień i masturbować się czasem pracy swojego bóstwa)"

Większość laptopów PC też ma błyszczące matryce. Matowej szuka się długo i nudno. A jej odwzorowanie kolorów nie jest za specjalne - i dlatego niemal wszyscy poszli w błyszczące.

"Gdy w przyszłości zacznie brakować pamięci czy laptop będzie działał krótko na baterii można to po prostu wymienić lub dołożyć(najczęściej odkręcając jedną lub cztery śróbki zwykłym śrubokrętem krzyżakowym)"

Rach ciach dobry laptop za 2k. I koszula w kratę :D.
Tyle że baterii sam sobie nie wymienisz w żadnym już chyba nowoczesnym ultrabooku.

"Więcej portów USB i port ethernet"

ale thunderbolta nie ma :)

Xanthia   11 #56 05.04.2014 20:37

@kriters64 Notabene, o których inkryminowanych osobników Ci chodzi? Albowiem zaginęłam w czeluściach twoich metafor i eufemizmów?

eimi REDAKCJA  17 #57 05.04.2014 20:39

@Xanthia,
coś mi przyszło do głowy.

Podajesz jako datę swoich urodzin 17 maja 1987 roku.
Gdy ja sprzedawałem swoją Amigę 1200, był przełom 1994/1995 roku. Miałem wtedy 17 lat. Ty akurat zaczynałaś podstawówkę (zakładając normalny cykl rozwoju dziecka).

W 1994 roku po Amidze było już prawie pozamiatane. Trzymali się jej jedynie fanatycy. Ja fanatykiem nie byłem, więc sprzedałem. A Ty... miałaś Amigę (1200 lub 4000 jak wnoszę), z procesorem 68040/40 i 2 + 32 MB + dysk 1,3GB - kiedy? Jako siedmioletnie dziecko? Czy 10 lat później, jako siedemnastka, w roku 2004, kiedy Amiga była już tak martwa, jak to jest tylko możliwe?

Ciekawa historia, sis.

Xanthia   11 #58 05.04.2014 20:45

@eimi Dostałam ją na 12 urodziny w 1999 roku... Czy była martwa? Moje koleżanki miały PC, które nie dorastały mojej Amisi do pięt ;) Amiga wcale wtedy nie była martwa. Powstawały najlepsze dema na mojego proca. I gry. Choćby klon GTA - Payback. Twioja Amiga to faktycznie przeżytek :)

kriters64   7 #59 05.04.2014 20:47

@macminik
Xanthia zadała pytanie:
"Jeżeli komputery Apple są dla ludzi kreatywnych, to dlaczego do cholery nie istnieje żadna scena Macintoshy?"

Ale ja by otrzymać na nie odpowiedź zapytam Ciebie po świńsku :) zaliczasz siebie do sceny Macintoshy ? :)

Xanthia   11 #60 05.04.2014 20:54

@kriters64 Abstrahując od twojej wątpliwej riposty, czy Ty siebie czytasz? Ale tak ze zrozumieniem? Podejrzewam, że poniekąd strasznie entuzjastycznie podchodzisz do wyalienowania mojej skromnej osoby, ale czy aby nie z doświadczeń empirycznych?

Vanshei   15 #61 05.04.2014 20:57

@kriters64 nie wiem czy uwierzysz ale na innych komputerach też można żyć bez kabli tylko różnica jest taka, że w razie gdyby się czasem przydały można je w któreś z dostępnych gniazd wpiąć :)

eddie71   8 #62 05.04.2014 20:58

Przydatny artykuł pokazujący inne spojrzenie na stereotypy o Apple.
Spotkałem się z użytkownikami, którzy przywiązali się emocjonalnie do takich marek jak Samsung, Sony, Apple itd (osobiście byłem fanem Nokii, ale chciałem spróbować Androida więc siłą rzeczy kupiłem sprzęt innej firmy). Przy wyborze sprzętu ludzie często kierują się ulubioną marką.
Problem się zaczyna gdy ktoś jest przekonany o wyższości ulubionej marki nad innymi na zasadzie religii.
Ważne by w Polsce urzędnicy przy wyborze sprzętu nie kierowali się osobistymi upodobaniami.

kriters64   7 #63 05.04.2014 21:22

@Vanshei
Oczywiście w innych komputerach też można żyć bez kabli, i to jest ta różnica że w ekosystemie Apple po prostu żyje się bez kabli bez dodatkowych instalacji i kombinacji, ale żeby to zrozumieć to trzeba by policzyć ile tych kabelków potrzebujesz tak na wszelki wypadek bo czasem się mogą przydać, problem w tym że Ty sam nie wiesz ile, a ja jestem w 100% pewny co mi potrzeba, bo na takie okazje zapakuję do torby małą kostkę Apple TV która waży tyle co Twoje mogące się przydać kabelki i nie zajmie więcej miejsca w torbie, i w każdym miejscu gdzie stoi TV z wejściem HDMI (to chyba dziś standard) lub podepnę się pod każdy amplituner (też standardowy) i zrobię prezentację odtworzę muzykę lub pokażę zdjęcia lub filmy obojętnie czy to z ajfona ajpada, ajmaka czy ajcośtama, i za taką wygodę lubię płacić, bo jak wspomniałem szkoda mi czasu na głowienie się co z czym będzie współpracowało tak by mnie zadowolić, co w przypadku produktów Apple jest z góry skazane na to czego oczekuję.

eimi REDAKCJA  17 #64 05.04.2014 21:24

@Xanthia, jakby to powiedzieć, w 1999 roku wydano Quake III, pojawił się pierwszy Athlon, max. taktowany 750 MHz, pierwszy Power Mac G4 Apple'a (najszybszy wówczas desktop na rynku), a zwykli ludzie (w tym i ja) mieli w piecach procki K6, taktowane 350 MHz+, z kartami Voodoo na pokładzie. Amiga z prockiem 68040/40 była wówczas żałośnie przestarzała. 44 MIPS - to był poziom 486DX. Zwykłe Pentium Pro było ponad 10x szybsze.

Xanthia   11 #65 05.04.2014 21:31

@eimi Tyle, że media jak muzyka i grafika ciągle żałośnie pozostawały w tyle za zwykłą 1200ką ;) Takie zabawki kosztowały majątek a mało kto mógł sobie wtedy pozwolić na Pentium Pro ;) Trzeba było wydać majątek aby ją dogonić.

@kriters64 Uporczywe unikanie na moje pytania masz w genach, czy po prostu nie masz co napisać?

kriters64   7 #66 05.04.2014 21:43

@Xanthia Uporczywie czekam na odpowiedzi do #41 i #43 :)

macminik   16 #67 05.04.2014 21:59

@kriters64

Po dzikowemu (przeciwwaga dla świni) odpowiem - nie. A co do owej sceny to rzecz raczej prosta. Wówczas gdy scena kwitła na 8 i 16 bitowcach, Macintosh był dosyć kosztownym komputerem najczęściej kupowanym przez osoby w konkretnym celu, dla których bawienie się we fruwające kwadraty to zwykła strata czasu. Mieli dobry sprzęt kupiony w konkretnym celu i go w tym celu wykorzystywali. Jeśli mieli czas to spędzali go zupełnie inaczej - np. naparzając całą noc w Warcrafta II na sali fotoskładu.

Wracając do kwestii Amigi, miałem też Amigę i byłem zafascynowany ową sceną. Tyle, że scena Amigi nie uratowała. To swoisty folklor jak zespól Pieśni i Tańca Mazowsze. Ma swoich sympatyków ale rynku muzycznego nie zawojowali.

ziupo   6 #68 05.04.2014 22:18

Zastanawiam się do czego wykorzystywałaś Amisię w owym czasie. Przecież wtedy czasie dla polskich dzieci komputery były tajemniczą skrzynką taty, automatem do gier brata albo wręcz czarną magią, do której dzieci nie dopuszczano ("bo popsujom!"). Jasne, był to też powód do dumy w szkole: "a ja mam w domu komputer PC!" podczas gdy rówieśnicy mieli C64, Atari albo Nintendo.
Oczywiście fajnie było coś popisać albo policzyć w Worksie, ale czy to są aż tak istotne sprawy, do których potrzebny był PC dla dzieci?

Chyba, że o czymś nie wiemy i faktycznie tworzyłaś już dema albo pisałaś w watcomie. Napisz coś więcej.

kriters64   7 #69 05.04.2014 22:30

@macminik
No bez przesady ja swoją amigę 500 w 1989 też kupiłem w określonym celu, oczywiści były to gry oraz edytor tekstu + igłowa drukarka jakiś model Citizen, bardzo to ułatwiało prace przedstawiciela handlowego jak na tamte czasy :), co do sceny to szybko się zawęziła jak tylko pierwsze PC i wypożyczalnie gier pod nie zawitały na dobre.
Pierwsze słowa jakie usłyszałem od dobrego znajomego sprzedawcy przy kupnie PC były "gratuluję pozbycia się zbieracza kurzu" doskonale wiedział że posiadałem amigę ale chodziło oczywiście o monitor jemu dedykowany:)

ins0mnia   3 #70 05.04.2014 22:48

Nabywszy małośmiganego Maca zapłaciłam troszkę mniej niż za alternatywny model (nowy) nieMacowej marki. Tańsze modele nie wchodziły w grę, gdyż z mego doświadczenia lapy za 2 tysiące służą kiepsko przez 11 miesięcy a potem można sobie z nich zrobić wyprzedaż na alledrogo na łączną kwotę 150 zł.
A zależało mi na sprzęcie z potencjałem do amatorskiego klejenia muzyki. Sprzęt się sprawdza + w pakiecie jest jest przepyszny buthurt indukowany podniesionym potencjałem zarywalności panienek, gdybym tylko wygrała z socjopatią indukowaną mówieniem po imieniu w starbaksie.

Oraz jeśli chodzi o Dell Alienware, to: nie może być laptopem sprzęt, który waży więcej niż moje hantelki do ćwiczeń & ma aparycję sugerującą, że prawdopodobnie przegryzie mi gardło.

eimi REDAKCJA  17 #71 05.04.2014 22:48

I znów bajki. Nie miałem pojęcia, ile mogła w 99 roku kosztować taka odjechana Amiga jak Twoja, ale...
pogrzebałem w internetach, znalazłem w ogłoszeniu z 1999 roku np. amigę 4000 z procesorem 030/25 MHz za 2000 zł (ówczesnych złotych). Opisywana przez Ciebie konfiguracja kosztowałaby pewnie ze 3000 zł (pamiętam jak droga była pamięć FAST do Amigi). Średnia pensja wynosiła wówczas 1700 zł.

Niezły prezent dostałaś, jak na 12-latkę.

A co do możliwości graficznych i dźwiękowych na PC... 800x600@24bp i 30-40 FPS w ówczesnych grach... trzeba być fanatykiem, by wierzyć, że Amiga była w stanie temu dorównać ze swoim AGA-chipsetem. Dźwięk? Już wtedy zintegrowane karty dźwiękowe dawały spokojnie 8 kanałów, 16bit sample itp.

To już wiem, skąd fanatyzm taki u Ciebie. W tamtych czasach Amigi trzymali się już tylko fanatycy :)

Citizen73   2 #72 06.04.2014 01:03

Widzę niezłą wojnę w komentarzach, ale według mnie Apple musi być drogie by było ekskluzywne . Taka już cecha rzeczy ekskluzywnej. Parafrazując słowa z „Wydarzeń” sprzed kilku dni gdy mowa była o nowym ekstra drogim apartamentowcu: „Te mieszkania są po to by ktoś mógł pokazać że stać go by przepłacić, pomieszkać tam i na tym stracić” Są ludzie którzy chcą za to zapłacić a to czy ten produkt jest lepszy, gorszy czy taki sam pewnie nie wielu się dowie, zresztą im ta wiedza nie potrzebna bo wolą myśleć że ich lepsze bo droższe.

Jeśli chodzi o mnie to mam znajomych którzy płacili 1000zł za używany telefon by mieć iPhone, ja natomiast uważam że na Sony z Androidem za 400zł w abonamencie zrobię to samo co IPhonem. Zadzwonie, zapiszę, włącze internet, ale co lepsze to samo zrobiłbym na Huawei'u który w abonamencie był miał za 200zł... no ale coż coś trzeba wybrać.

Za Apllem nie przepadam głównie z powodu ich polityki patentowej bo mi się wydaje to już nieco żałosne. Drugi powód dla którego ich nie lubie jest taki że są dla mnie za drodzy bym mógł ich wypróbować i stwierdzić czy rzeczywiście np. OSX bije na głowe Windowsa.

Protected_48   3 #73 06.04.2014 02:29

@Xanthia
Mam pytanie niezwiązane z tematem. Czy wybierasz się na tegoroczny HotZlot? :)

  #74 06.04.2014 03:02

mała uwaga - nikt nie "zbudował" tabletu z osx-em to były przeróbki macbooków pro. Owa firma zajmowała się wymianą ekranów na panele dotykowe.

  #75 06.04.2014 08:26

Miało być zabawnie, miałem się pośmiać a wyszło jak wyszło.Linki,które podajesz czytałem wcześniej (pewnie nie wszystkie )ale jednak i twój kolejny artykuł nic nie wniósł jedynie potwierdził to za kogo się uważasz.Xanthia dostałaś swoją amisię na 12 urodziny i już wtedy stwierdziłaś że to co ty masz jest najlepszei nie podważalne, dobre nie ma co.I tu dowiadujemy się że jesteś jednak fanką.Jeśli od tamtej pory świata po za kompami nie widzisz to na prawdę twoje życie jest smutne.

Odryzki są drogie no są i co ci do tego,Vertu jest znacznie droższe a są tacy co kupują.Słuchawki DR.DRE też są drogie i ich cena nie ma nic wspólnego z jakością dźwięku jaki oferują ale ludzie kupują je, moje znacznie tańsze Kossy rozkładają Beatsy względem dźwięku ale wykonanie mają słabsze.To producent ustala cenę i nikt inny a rynek ją weryfikuje,natomiast ceny dampingowe można zaskarzyć.Fakro oskarżało Veluxa właśnie o stosowanie takich praktyk.Pewnie osiągnełaś swój cel pisząc te artykuły tylko co one wniosły,bo dla mnie nic nowego wiedziałem o tym znacznie wcześniej i nie robi mi różnicy czy coś Apple wymyśliło czy nie.Ty starasz się dokopać nie tyle firmie Apple ale użytkownikom ich produktów.

Mogę się pośmiać z 12 letniego dziecka za fascynację amisią tylko po co i twierdzisz ze ogryzkowcy prowadzą lans to ty jako dziecko już lansowałaś swoje zabawki bo w tym wieku to jest się dzieckiem i już ukierunkowałaś swój punkt widzenia. Tworzyłaś grafikę i muzykę tylko ciekawe jaką,odnalazłem i przeszukałem te twoje utwory tak zwanej muzyki i do mnie to nie przemawia mówiąc krótko muzyka jak muzyka przęciętna a właściwie słaba ale jeśli taką lubisz to twoja sprawa.Właściwie w tym przypadku stwierdzenie że to jest muzyka jest z lekka nadużyciem tak samo na disko polo mówienie muzyka jest nadużyciem i to i to są słabymi tworami komputerowymi.

Piszący tu ludzie,którzy nie są zauroczeni Applem ale mają inne zdanie od ciebie w twoich oczach są mało inteligentni i zacofani.W jednym jesteś dobra w wyszukiwaniu różnych treści w sieci i tyle.Poszukaj informacji z dawnych czasów Samsunga jakie to buble produkował.które się psuły jeden po drugim i czerpał pełnymi garściami od innch.A Iphone był na rynku przed androidem.androida to oficjalnie zaprezentowano w listopadzie 2007, a pierwszym jego smartfonem,który wszedł na rynek był Htc Dream,którego konstrukcja była bardzo fajna lecz sam android był z lekka kaleką w tamtych czasach,To chyba tyle,uśmiechij się czasami do życia,które na Apple się nie kończy i nie zaczyna.Tak samo na tobie i twoim blogu życie się nie kończy i nie zaczyna są ważniejsze żeczy by sobie tobą i Applem głowę zawracać

  #76 06.04.2014 08:52

Witam wpadłem na ten opis przypadkiem i jestem trochę zażenowany co ta pani wypisuje więc postanowiłem przeczytać 1 i 2 cząść też.Co z tego wynika, ta pani jest niesamowicie zafascynowana amigą ,pingwinem i nie dopuszcza myśli że może być coś innego dla innych ludzi i to ją przeraża więc postanowiła przetrzepać skórę i firmie i użytkownikom Apple, no cóż ma prawo tylko po co,pewnie jako dziecko była geniuszem amigowcema reszta to jest be.Nie wyprowadzajmy tej pani z błędu niech zyje we własnym zafascynowanym świecie, też ma prawo.

  #77 06.04.2014 10:13

Jak ja czytam wypowiedzi red. eimiego, to zastanawiam się jak ktoś z tak ogra eee prostolinijnym umysłem jest redaktorem tego portalu. Żenada panie eimi, proszę sobie poszukać raczej innego zajęcia.
Niestety, większość komentujących przeciwko autorce uważa się za specjalistę od Apple, gdyż kupiła iPhone lub MacBooka.

  #78 06.04.2014 11:02

Blog Xanthi jak zarówno osób komentujących stojących po obu stronach barykady reprezentuje bardzo niski poziom pokazujący naszą narodową przypadłość zazdrość,nienawiść obłude,dokopać każdemu komu tylko się da tak aby moje było zawsze górą.Wiele musimy się od świata jeszcze nauczyć,nie wtrącać się w to co ma co kupuje a pilnować własnego nosa.

Xanthia atakuje Apple,użytkowników i fanatyków tej firmy oni atakują Xanthie i do niczego to nie prowadzi.Kto chce to kupi ogryzka a kto nie to nie.Polecam wybrac się do Jordani i zobaczyć Petre, gwarantuje wam że warto bo to co tam zobaczyłem zapamiętam do końca życia a komputery, internet i inne zabawki to przypadłość obecnego brudnego świata ale niestety dziś już bez nich nie da się żyć lecz warto powstrzymać emocje, odreagować w inny sposób.Apple mi nie przeszkadza jaki nie pomaga po prostu nie posiadam bo mnie to nie interesuje.

  #79 06.04.2014 12:32

@eimi

Powiedz dlaczego bijesz tutaj taka pianę?
Dlaczego "naskakujesz", na każdego kto powie coś niepochlebnego o produktach Apple jakby Ci chciał rodzinę pieczarkami otruć?
Jasne nie wszystko co tu napisano negatywnego o Apple jest prawdą ale sam nieraz, tez podajesz argumenty, nad którymi można tylko ręce rozłożyć byle tylko bronić produktów Apple.

Od Redaktora wymaga się chyba nieco więcej powściągliwości i jako takiego obiektywizmu.

W twoich wypowiedziach widać emocje, jakbyś nie bronił produktów firmy tylko samego siebie.
Naprawdę można aż tak bardzo utożsamić się z jakąś firmą albo jej produktami?

przemo188   8 #80 06.04.2014 12:41

Eimi - weż się chłopie zamknij, bo ziejesz nienawiścią jak widzę do każdego, kto ma przeciwne opinie. Jak Kaczyński. Trochę mnie dziwi, że redaktor publikuje swoje wypowiedzi - raczej powinien być bezstronny a najlepiej to się nie wypowiadać. Sam tą zasadę stosuje jako dziennikarz. Mam swoje opinie, ale o ne są moje i co najwyżej dziele się nimi przy kielichu.

Xanthia - masz moje pełne poparcie. Nie dlatego, że ja również wychowałem się na C64 i Amidze, ale dlatego że sadownictwo jest mi doskonale znane. To że kradną pomysły a potem je patentują ( że też Nokia i Motorola nie opatentowała technologii GSM i UMTS - nie było by tego trolla patentowego, który patentuje nawet zaokrąglony prostokąt) to oczywiste.

Może kiedyś zobaczę chociaż jak wygląda bojowiniczka o prawdę i wolność? Jestem ciekaw Ciebie.
Ze po tych bluzgach na Ciebie masz jeszcze ochotę pisać. Ale to co wypisuje redkator to już przesada.

eimi REDAKCJA  17 #81 06.04.2014 12:45

@Ilanthe: niestety nie mam ani macbooka, ani iphone'a, a większość moich doświadczeń z Japkiem sprowadza się do dłubania w OS-ie X i Darwinie.

Mogę jeszcze płytki kłaść, wylewki robić, a nawet stropy przebijać. Jak masz dla mnie taką robotę, to chętnie wezmę. :D

@Nie: jakieś przykłady argumentów, nad którymi można ręce rozłożyć? Wiesz, tani erystyczny chwyt jest tani. A Japko oczywiście mam zamiast serca, to rdzeń mojej tożsamości. Nie urodziłem się, póki nie ujrzałem produktów Apple.

@przemo188: pełen sukces, może Ci się uda :)

  #82 06.04.2014 13:53

Przeczytałem WSZYTSKIE komentarze, ciekawy jest wątek Amigi... Komuś się coś pomyliło.
Stanę po stronie red. Eimi'ego - w 1995 Amiga na zachodzie już była zimnym (w najlepszym przypadku - stygnącym) trupem. W 1999 nikt się już Amigą nie przejmował. Jasne, w czasach PC386, często bez drogiej karty dźwiękowej, z grafiką VGA i bez multitaskingu - Amiga 1200/4000 rządziła. Wspaniałe możliwości dźwiękowe, graficzne i profesjonalny software sprawiały że powszechnie używało się tego komputera w obróbce dźwięku i obrazu w stacjach telewizyjnych czy obróbce FX w hollywoodzkich produkcjach... Ale w 1994 Commodore zbankrutowało i wszystko to poszło jak krew w piach. W Polsce (wiadomo w jakich realiach żyliśmy w latach 90-tych) Amigę sztucznie przy życiu utrzymywano do roku 1997-98, gdzieś wtedy znikła z prasy komputerowej. W 1999 przeciętny PC zjadał nawet najbardziej wypasioną Amigę na śniadanie i popijał mleczkiem. Taka prawda.
Nikt nikomu nie broni trzymać się Amigi nawet dziś, ma swój urok, ale gadanie, że w 1999 coś Amiga znaczyła jest totalnie bez sensu...

Żeby nie było napiszę że tylko komentuje komentarze. Doceniam wysiłek autorki i research jakiego dokonała by odnaleźć te wszystkie rzeczy, ale jaki jest sens o tym pisać? Czy Apple gdzieś podaje się za autora tych wynalazków? Czy jest coś złego w ulepszaniu już wynalezionych rzeczy? Sam nie pałam miłością do tej firmy (polityka patentowa), nie posiadam też żadnych urządzeń z logo jabłka (jak dla mnie są o wiele za drogie, cóż - taka ich strategia), więc o co chodzi? Można w innych branżach też powyciągać takie historie tylko co z tego ma wynikać?

Xanthia   11 #83 06.04.2014 14:34

@eimi To była Amiga używana przez tatę, już wcześniej się nią bawiłam. Ale jak zmienił się sprzęt w domu dostałam ją oficjalnie. Więc podejrzewam, że była droższa wcześniej ;) Miała jeszcze parę bajerów, obudowę z PC, scan-doubler do monitora PC, przystawkę do video, której nigdy nie używałam i jakieś tam jeszcze dodatkowe bajery, samplery i inne takie.

Działała 640x480 + overscan w 24 bitach, do tego biblioteki Ahi, umożliwiające miksowanie do 128 kanałów stereo. Wiele modułów, które chciałam puścić na kompach moich koleżanek po prostu się zacinało na ich kartach muzycznych ;)

Amiga to tylko komputer. Platforma. Kiedyś była fajna, bo było na nią dużo gier i softu. Gdy w końcu padła po paru latach nie płakałam za bardzo, bardziej za tym co na niej robiłam. To tylko platforma. Jak każda inna, nie jestem fanatyczką żadnej platformy. Brakowało mi paru programów, głownie do muzyki typu chip, trakerów jak na Amidze (które później powstały), ale odkąd jest Klystrak już mi tego nie brakuje :)

Mnie też wstyd za Ciebie. Prezentując tu swój niski poziom komentarzy naprawdę rzucasz złe światło na redakcję tego portalu. I widzi to coraz więcej osób...

@ziupo do muzyki i grafiki. Tajemnicza skrzynka? Dla dziecka? Człowieku, dzieci najszybciej chwytają takie rzeczy :D I płeć nie ma tu nic do rzeczy.

@Gość dzisiejszy Już nie jestem. Mam emulator ale odpaliłam go kilka razy. Nie kupiłabym nowej Amigi One X1000 bo mnie to wcale nie jara.

@Darmin000 Ja się niczym nie lansowałam. Wtedy Amiga była ciut lepsza niż większość domowych, niezbyt drogich PC. Dzięki za ocenę mojej muzy ;) Dla odmiany Ty nigdy niczego nie stworzysz, bo jesteś kreatywny inaczej ;) Nawet, żeby to miał być taki crap jak mój. Nawet tak podłego bloga nie prowadzisz ;) Bo i o czym mógłbyś pisać? A - no jasne - "jak hejtować ludzi, którzy krytykują moją ulubioną markę, obrażać ich i poniżać - poradnik".

@ins0mnia Twój poziom wiedzy technicznej klasyfikuje Cię jako idealnego klienta tej marki :)

@macminik Amigi były jeszcze droższe od maków, szczególnie te rozbudowane, a jednak scena na nie istnieje do dziś ;) I co Ty na to drogi kolego?

@kriters64 odnośnie pytań - mnie dupy nie parzy cena tylko naiwność ludzi, którzy płacą za taki przereklamowany chłam ;)

  #84 06.04.2014 14:36

@eimi osobiście czytając Twoje wpisy ręce rozkładam nad każdym przytoczonym przez Ciebie argumentem (są bez sensu w mojej opinii), ale najbardziej rażą mnie Twoje osobiste wycieczki w stronę Xanthia. Jeśli nie stać Cię na trzymanie odpowiedniego poziomu dyskusji to może z niej zrezygnuj?

  #85 06.04.2014 15:11

Ja PC dostałem w 97 roku. Byłem wtedy otoczony przez fanatyków amigowych. Wszyscy mi wmawiali, że ich PPC 60x jest lepsze niż moje Pentium 150. Problem pojawiał się wtedy, kiedy porównywaliśmy możliwości sprzętu. Ja odpalałem 5 na raz filmów mpeg2, a oni mogli odpalić jedną mp3. Na dodatek nie mogli ruszać oknami bo wtedy gliczowała (ze względu na kijową architekturę komputera z powolną i małą pamięcią chip).
Byli pocieszni, bo łatwo się ich wkurzało. Dziś pewnie kupują komponenty do Amigi o wydajności low-endowego smartfona za cenę komputera z i7 4770. Kto tu kogo robi bardziej w konia?

ziupo   6 #86 06.04.2014 16:04

Ciekawe podejście, chcesz powiedzieć, że dyskryminujesz właścicieli urządzeń Apple`a i z góry zakładasz, że są naiwni, ponieważ kupili ten sprzęt? Interesujące...
Co zatem powiesz na tych, którzy na ogół nie patrzą czy np produkt A i B (dajmy na to mleko, margarynę, płyn do szyb, etc) są takie same tylko, którą markę znają (czy to z autopsji czy z reklamy) albo które ma ładniejsze opakowanie. Czy w takim wypadku powiesz, że większość jest naiwna i głupia, bo kieruje się oczami i poddaje działaniom marketingowców, a nie cechom produktów?
Jeśli tak, to odpowiedz sobie czy zawsze, ale to zawsze dokonujesz wszystkich zakupów świadomie i bez wpadania w pułapki producentów i sklepów? Wiesz, kolorowe i nowe opakowania, nowa gramatura, promocja 2 za 1, gratis, promocja, wyprzedaż, nowa kolekcja itp.

Ogólnie rzecz biorąc ludzie są "prości", często niewiedzą czego sami potrzebują, faktycznie oceniają książkę po okładce, a w wyborach głosują za tymi, którzy ładniej wyglądają i więcej obiecują.
Ba, mam tego pełną świadomość i czasem to wykorzystuję, ale nie mówię im tego wprost ani nawet nie sugeruję. Ludzie sami muszą do tego dorosnąć i zacząć świadomie wybierać.

Pewnego razu postawiłem klienta poszukującego tabletu przed wolnym wyborem: dobry tablet z androidem czy ipad - cena ta sama, klient statystyczny, nie wnikał w szczegóły, potrzebował tabletu, który działa i wygląda, nie wpłynąłem na jego decyzję, milczałem i czekałem na wynik. Zgadnij co wybrał. Żeby było "zabawniej" miał już w tym czasie smartfon na androidzie, dosyć popularny model, tak mu doradzili u operatora. A mimo to wybrał ipada, którego nie kojarzył, ale jak stwierdził: on ma być ładniejszy i łatwiejszy w obsłudze od telefonu - strach pomyśleć co by wybrał gdyby używał Nokii 3310 ;)

Jak rozumiem takie osoby wg Ciebie są właśnie naiwne, bo nie mają tak sprecyzowanych i wysokich wymagań jak Ty i wybrały produkt A zamiast B w bezpośrednim porównaniu?

Gratuluję szerokiego spojrzenia na Świat,a zwłaszcza na zachowania i upodobania ludzi, który imho nie rozumiesz.

enedil   9 #87 06.04.2014 16:08

@Xanthia: kto według Ciebie jest kreatywny? Osoba, która miksuje muzykę, czy osoba, która rozwiązuje problemy w nietypowy sposób? Nie wiem, czy taką osobą jest Darmin000, ale, być może dla Ciebie niestety powiem, że ludzie naprawdę kreatywni nie tykają się produkcji chłamu, jaką jest większość dzisiejszej muzyki.

Xanthia   11 #88 06.04.2014 16:20

@ziupo Długi komentarz. Odpowiem krótko - nie szanuję ludzi, którzy nie korzystają z głowy bo są nudni, nijacy i nieciekawi. A posiadacze Apple to głównie lanserzy i nowobogaccy a na dodatek często fanatycy niemal religijnie uwielbiający markę. Prawie każdy z fanów, którzy tak zacięcie komentują moje wpisy w końcu dochodzi do momentu gdy mówią "nie stać cię" :D A tych naprawdę nie cierpię.

@enedil I dlatego nie jestem na szczytach list przebojów ;) A słucham głownie el-rocka jak Tangerine Dream. Radia w ogóle nie słucham ;) A @Darmin000 to kolejny przykład tego sposobu myślenia, który nie powstrzyma się przed obrażaniem innych. Robił to już w innych wpisach.

  #89 06.04.2014 17:08

Xanthia nie prowadzę bloga i nie będę,blogi prowadzą w większości przypadków ludzie oderwani od świata realnego a żyjący internetem to jest wylewanie żali dowartościowanie się ale są też ineteresujące pouczające twój nie należy do tej ostatniej kategorii tylko do katerorii skłócania ludzi. Ja żyję w realnym świecie z przyjaciółmi i znajomymi a dla rozrywki i odpoczynku idę do kina, teatru, jeżdże również z żoną w góry gdzie mam i odpoczynek i rozrywke.Twoja muza nie musi mi się podobac nie mam takiego obowiązku nie mój typ poprostu.Niczego nie stworze czy nie stworzyłem,(jestem specjalistą od systemów zabezpieczeń przeciwpożarowych w nowoczesnych wieżowcach)dla rodziny pobudowałem ładny przestronny dom, razem z żoną pracujemy a dzieci mam już dorosłe,które też pracują i widzisz mam czas dla siebie dla pracy i rodziny, na wyjazd w góry, więc coś stworzyłem i coś po sobie zostawie(ciekawe co ty po sobie zostawisz)Jednego tylko trzeba aby zdrowie było cały czas.Jestem kreatywny inaczej w twoich oczach,czego by się można było spodziewać jeśli nie takiej opini o mnie ale przez przełozonych i współpracowników,przyjaciół jestem oceniany wysoko.Mam swoje zdanie na różne tematy,nie jestem podatny na różne sugestje,reklamy a że nie zgadzam się z tobą w wielu sprawach bo nie muszę i NIE MAM NIC OD APPLE to już twój problem nie mój i będziesz musiała z tym żyć.Niczym się nie lansowałaś ale pewnie chwaliłaś się ze twoja amisia bije kompy koleżanek i co z tego.Lubisz tamte systemy podziwiasz je znasz je to daj żyć innym na innych systemach po swojemu.Sam nie złożyłem żadnego kompa bo nie musiałem zawsze kupowałem i zawsze były na najnowszych bebechach i zawsze drogie,po prostu składałem zamówienie na określoną konfigurację i miałem to co chcę i stać mnie na to było i jest tak dziś,gdy na przykład kupuje mocny laptop to cena nie gra aż tak wielkiej roli chociaż jest ważnaJedno mogę ci tu przyznać że w komentarzach na temat Apple jest za dużo jadu i to z każdej strony począwszy od tytułu tej trylogii po żeczywiście zajadłe wypowiedzi eimi ale to nie mój problem.Dobrze napisał Zarabiający na siebie- że nasza narodowa przypadłość to kłótnie i wyzwiska i ma rację,może przyszłe pokolenia coś zmienią.

jasieczek   6 #90 06.04.2014 17:12

@Xanthia - Brawo Autorka. Nie wdawaj się w dyskusje bo sprowadzą Cię do swojego poziomu.Parafrazując znane przysłowie - uderz w stół a zawsze coś spod niego wylezie! @eimi (redakcja) - Z porządnej redakcji już dawno zostałbyś wywalony!! Może czas zmienić portal na jakiś budowlany? @kriters64 - W 1989 roku mogłeś być najwyżej akwizytorem! Pamiętam te kartki na drzwiach wejściowych - Akwizytorom Dziękujemy !

mam3ok0   4 #91 06.04.2014 17:30

@Xanthia Pozazdrościć uporu i konsekwencji, dajesz czadu ;))

Przy okazji chętnie opowiem krótką historię o tym jak Apple popsuło mi studia;)) Otóż dawno temu, kiedy chciało mi się jeszcze studiować, w połowie roku akademickiego nastąpiła w naszej grupie zmiana promotora, a raczej pani promotor. Pani ta przyleciała nas uczyć prosto z Hameryki, gdzie mieszkała kilkanaście lat i gdzie jak wiadomo firma z ogryzkiem wiedzie swój rzekomy prym:)) Wszyscy bylismy bardzo podekscytowani przyszłą współpracą z nową panią, ale czar prysł już na pierwszych zajęciach. Pani wyciągnęła macbooka i rzutnik, przez który na ścianie pokazała nam z grubsza setki folderów i materiałów, które mogłyby były pomóc nam w pisaniu pracy licencjackiej. Niestety po omówieniu najważniejszych punktów śmiejąc się nonszalancko stwierdziła : "Niestety nie będę mogła wam poprzesyłać większości z tych materiałów, ponieważ wasze komputery z windowsem wam tego nie odtworzą!!!" Na tym stwierdzeniu skończyło się niedoszłe półroczne wsparcie od naszej pani promotor, u której w ówczesnym roku żadna praca licencjacka nie została zaliczona...

  #92 06.04.2014 17:33

Tak to ty nie szanujesz ludzi, olewasz ich i to jest wielka obraza,nie możesz pogodzić się z tym że ludzie są różni i nie po twojej myśli.Strach pomyśleć gdybyś miała władzę w Polsce to co by się działo.Nowobogaccy to dla ciebie negatyw,fanatycy.Nie jestem bogaty ale stac mnie na sporo albo i więcej i to dzięki głowie i wieloletniej cięzkiej pracy mojej i rodziny mam to co mam dziś i w jakim miejscu jestem i nie żałuje przebytego życia,które tobie ucieka między palcami.Nie szanując innych ludzi jesteś snobką,która też nie zasługuje na szacunek.

macminik   16 #93 06.04.2014 17:55

@macminik Amigi były jeszcze droższe od maków, szczególnie te rozbudowane, a jednak scena na nie istnieje do dziś ;) I co Ty na to drogi kolego?

Istnieje klub sympatyków Fiata 126p, stowarzyszenie miłośników Syrenek i Warszawy. Czy spodziewasz sie, ze wszyscy sympatycy tych aut jadą na wakacje swoimi maluchami syrenami i warszawami ? To ze scena istnieje nie zmienia faktu, ze Amiga to trup juz nawet nie śmierdzący bo dawno sie rozłożył.

Xanthia   11 #94 06.04.2014 18:13

@jasieczek Dzięki bardzo :) @eimiego z otwartymi rękami przyjęli by do spidersweb haha

@mam3ok0 Nieciekawa historia... Dziękuję :)

@macminik Nie bardziej niż wszystkie złomy, które tak chętnie kolekcjonujesz ;) Na Amigach ludzie przynajmniej jeszcze coś robią, tworzą, kodują i co ważne oglądają. A to znaczy, że Amiga żyje! ;) I co, łyso Ci teraz? :D

  #95 06.04.2014 20:22

Xanthia says @#89:
[...] Na Amigach ludzie przynajmniej jeszcze coś robią, tworzą, kodują i co ważne oglądają. A to znaczy, że Amiga żyje! ;) I co, łyso Ci teraz? :D

No, gdybym nie był siwy pewnie byłbym łysy. Argument po prostu powala. Przy okazji żyje też Spectrum, Commodore 64, Atari (w tym VCS2600) i cała masa sprzętów gdzieś po drodze. Tylko - CO TO ZA ŻYCIE?
Zejdź na ziemie.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #96 06.04.2014 20:31

Wpis dobry, w końcu pojawia się ktoś kto potrafi pokazać, że Apple nie jest aż taką idealną firmą a w komentarzach aż się zapieniło. Ludzie opanujcie się trochę i miejcie szacunek dla autora z innym zdaniem niż wasze. Xanthia od samego początku blogowania na DP wyraźnie ukazuje niechęć do tej firmy a wy dalej swoje.

  #97 06.04.2014 21:19

Przyglądam się dyskusji i nie mogę się nadziwić jak ludzie zajadle atakują każdego kto ma odmienne zdanie. Dobrym przykładem jest nasza koleżanka Xanthia, której prawie każdy fan amerykańskiej myśli technicznej próbuje dokopać jak tylko potrafi.

Przeczytałem tu już tyle bredni, że mi chyba na tydzień starczy. A to o Dell Alienware - "krowiastym laptopie w satanistycznej estetyce cywilizacji śmierci", jak to ujął nasz wszechwiedzący redaktor Eimi, której to estetyce niby hołduje Xanthia. Coś o jej podejściu do życia, smutnego życia jak napisał ktoś inny, a któryś z kolegów pokusił się nawet o psychoanalizę naszej blogerki.

Powiem wam jedno: ludzie weźcie się w końcu ogarnijcie. Parafrazując kwestię wypowiedzianą przez bohatera jednej polskiej komedii. To tylko to jakaś pier****** amerykańska firma, a wy zachowujecie się tak jakby ktoś skrzywdził wasze matki.

Co do naszego redaktora. Kilka dni temu umieściłem pod jednym z jego artykułów dosyć niepochlebny, ale nie naruszający regulaminu komentarz na temat wypisywanych przez niego bzdur. Niestety najwyraźniej wpis ten tak zabolał kolegę Eimiego, że został natychmiast usunięty.

Xanthia nie daj się dziewczyno i dalej rób to co lubisz robić najbardziej. A internetowi psycholodzy niech sobie wsadzą swoje analizy tam skąd je wyjęli :-)

macminik   16 #98 06.04.2014 21:24

Zupełnie nie łyso. Jak ktoś ma ochotę, jego sprawa. Nie widzę powodu by się tym podniecać ani by to ganić. Wolna wola. Tylko poza wąską grupą tych co to oglądają i się tym cieszą wynika coś jeszcze ?

eimi REDAKCJA  17 #99 06.04.2014 22:22

Drogi Anonimie, przecież ja z automatu zatwierdzam wszystkie jadące po mnie komentarze. Jeśli Twój został usunięty, to bardzo przepraszam, ale nie przeze mnie. Podaj proszę, kiedy i pod którym tekstem został zamieszczony, a zostanie przywrócony. Ja tam mało się przejmuję tym, co o mnie mówią. Co mnie może zaboleć? Większość tego co najgorsze, już mnie w życiu spotkało, niepochlebności w internetach nawet nie zauważam.

@Shaki81: A kto tu twierdzi, że Apple jest idealną firmą? Nawet macminik nie powiedział nigdy chyba, że Apple jest idealne. Problem w czymś innym - w zajadłym rzucaniu się przez Xanthię na wszystko, co Apple zrobiło. Skąd się to bierze?

Jedyny plus tych naszych osobistych utarczek jest taki, że usłyszeliśmy o ciekawym epizodzie ze starą Amigą dla dwunastoletniej dziewczyny. Może więc z jej amigowo-scenowych korzeni, gdzie już wtedy zajmowano się przecież intensywnie nienawidzeniem atarynek, klonów i jabłek. Klony stały się mainstreamem, ich nienawidzenie to objaw szalonego hipsterstwa, atarynki umarły... a tymczasem Maki przeżyły, choć Amiga zeszła. Jest dobry powód, by hejtować Apple z perspektywy wiernego amigowca, któremu wydaje się, że Amiga, najdroższy (w kategorii price/performance) komputer planety, wciąż Żyje.

@Xanthia - nie wzruszyło mnie Twoje poczucie wstydu. Jest źle skierowane. Wstydź się raczej uporczywego hejterstwa, które nic nie wnosi, poza pluciem na coś, czego nie lubisz. Ja np. nie przepadam za ASP.NET-em, ale czy to oznacza, że miałbym stworzyć bloga poświęconego głównie nienawidzeniu webowych technik i platform Microsoftu?

@Jasieczek, Xanthia... raczej wątpię. Przemek Pająk i ja reprezentujemy skrajnie odmienne wartości i poglądy. Ja jestem prostym chłopakiem w dresach z wrocławskiego osiedla, on to sławne panisko z warszawskich salonów i TV. Ja dłubię w środku i rozkręcam, on ma gładkie dłonie bez blizn. Nic nam do siebie.

Maniek 77   4 #100 06.04.2014 22:23

Przyglądam się dyskusji i nie mogę się nadziwić jak ludzie zajadle atakują każdego kto ma odmienne zdanie. Dobrym przykładem jest nasza koleżanka Xanthia, której prawie każdy fan amerykańskiej myśli technicznej próbuje dokopać jak tylko potrafi.

Przeczytałem tu już tyle bredni, że mi chyba na tydzień starczy. A to o Dell Alienware - "krowiastym laptopie w satanistycznej estetyce cywilizacji śmierci", jak to ujął nasz wszechwiedzący redaktor Eimi, której to estetyce niby hołduje Xanthia. Coś o jej podejściu do życia, smutnego życia jak napisał ktoś inny, a któryś z kolegów pokusił się nawet o psychoanalizę naszej blogerki.

Powiem wam jedno: ludzie weźcie się w końcu ogarnijcie. Parafrazując kwestię wypowiedzianą przez bohatera jednej polskiej komedii. To tylko to jakaś pier****** amerykańska firma, a wy zachowujecie się tak jakby ktoś skrzywdził wasze matki.

Co do naszego redaktora. Kilka dni temu umieściłem pod jednym z jego artykułów dosyć niepochlebny, ale nie naruszający regulaminu komentarz na temat wypisywanych przez niego bzdur. Niestety najwyraźniej wpis ten tak zabolał kolegę Eimiego, że został natychmiast usunięty.

Xanthia nie daj się dziewczyno i dalej rób to co lubisz robić najbardziej. A internetowi psycholodzy niech sobie wsadzą swoje analizy tam skąd je wyjęli :-)

Maniek 77   4 #101 06.04.2014 22:37

@eimi http://www.dobreprogramy.pl/Darmowy-Windows-dla-producentow-zegarkow-lodowek-a-n... Komentarz umieszczony chyba 4 kwietnia. A poszło o sposób przyciągania potencjalnych czytelników do pisanych przez siebie artykułów. Próbowałem raczej zwrócić uwagę niż się kogoś czepiać. To już mało istotne bo wpis jest stary i dyskutować pod nim już raczej nie ma sensu.

eimi REDAKCJA  17 #102 06.04.2014 23:01

@Maniek77: Zaraz znajdę...
Znalazłem i przywróciłem. Nie jesteś jedyny, no cóż, jakieś moje komentarze (poświęcone np. licencjonowaniu RHEL-a) też nie przeszły przez sito moderacji :).

Nie, naprawdę nie mogło mnie to zaboleć to co napisałeś tam. Oczywiście, że wspomnienie o klozecie w odniesieniu do Windows for Internet of Things miało cel "magnetyczny" (i zadziałało), ale nie jest bezpodstawne. Windows już od dawna działa na klozetach. W Japonii oczywiście. Fani Internetu Przedmiotów bardzo chętnie wymieniają też klozety wśród rzeczy, które powinny być podłączone do Sieci. I akurat widzę w tym sens. Człowiek wiele może się dowiedzieć o sobie ze swoich odchodów.

Maniek 77   4 #103 07.04.2014 00:28

@eimi Widzę, że wiesz o co mi chodziło. Widzisz, nie czepiałem się treści samego artykułu, który całkiem dobrze się czytało. Napisał bym to gdyby mój komentarz się pojawił. Chodziło mi raczej o to, że takie magnetyczne nagłówki bardziej mnie odstraszają niż przyciągają. Kojarzą się trochę z WP czy Onetem, którego unikam jak mogę. Kojarzysz takie newsy? "Ta gra usmaży twój komputer", albo dzisiejsze: "5-latek przechytrzył ekspertów Microsoftu", "Samsung w tarapatach. Prosi o pomoc". Zaglądam tu jak mam dość tandety i chcę przeczytać coś wartościowego. Nie chodzi mi o to żeby komuś przywalić, chcę zwrócić uwagę na to co nie jest ok. przy czym rozumiem że serwis musi jakoś zarabiać i nie mam nic przeciwko reklamie. Tak na marginesie to nie rozumiem też niektórych niepotrzebnych przepychanek z użytkownikami. Mam nadzieją, że mnie rozumiesz.

kriters64   7 #104 07.04.2014 03:23

@jasieczek "W 1989 roku mogłeś być najwyżej akwizytorem! Pamiętam te kartki na drzwiach wejściowych - Akwizytorom Dziękujemy !"

Tak się złożyło że byłem przedstawicielem handlowym trzech Hiszpańskich firm produkujących ceramikę budowlaną, więc pukałem do bram hurtowni i budo-marketów.
Ale oczywiście Twój komentarz i osobista wycieczka mnie nie zaskoczyły, bo to typowe dla klakierów Xanthii :)

kriters64   7 #105 07.04.2014 04:12

@Xanthia "@kriters64 odnośnie pytań - mnie dupy nie parzy cena tylko naiwność ludzi, którzy płacą za taki przereklamowany chłam ;)"

A więc jednak jakiś mesjasz :) no cóż pozazdrościć tylko uporu w tej ewangelizacji i mnóstwo poświęconego temu czasu, ja na szczęście takiego powołania nie mam by uświadamiać naiwnych userów prawie 20 letniej Amigi którzy naiwnie twierdzą że to nie jest trup :) chociaż może powinienem bo z pewnością jest to jakaś sekta która chce ożywiać trupy :)
No i przyznam że odpowiedź jest dość dyplomatyczna bo zazwyczaj odpowiadasz tak, Twój cytat:

"A posiadacze Apple to głównie lanserzy i nowobogaccy a na dodatek często fanatycy niemal religijnie uwielbiający markę."

No więc nie rozumiem po co piszesz ten chłam, w końcu powinno Cie cieszyć że ludzie którymi gardzisz wyrzucają w błoto swoja krwawicę, no więc po co ich ewangelizować :) ale zaraz, takie zachowanie może też świadczyć o Twoim pastwieniu się na appleuserach np. "patrzcie myślicie że jesteście fajni i macie fajne gadżety? a tak naprawdę macie przereklamowany chłam. :)"
Tak na koniec, i piszę to nie pierwszy raz, ten hejterski tekst nie jest zły, tylko wszystko co robimy ma jakiś cel, ale zapytana jaki? nie potrafisz dać prostej odpowiedzi, znaczy potrafisz ale się nie obnażysz , spoko nie musisz :) bo nawet w/g Ciebie tępi userzy Apple i tak znają odpowiedź :)

Xanthia   11 #106 07.04.2014 06:59

@Shaki81 Dzięki bardzo :)

@macminik Różnica jest taka, że oprócz stawiania sobie kolejnych muzealnych okazów, jak Ty to robisz oni ich używają. Nie trzymają by patrzeć jak na ołtarzyk, by ewentualnie czasem włączyć i się pobawić. Pewnie obok stoi jakiś PC, ale mimo wieku kompy są do czegoś wykorzystywane i to nie zarobkowo. Ot tak dla zabawy.

@Watchmaker Argument był skierowany szczególnie w kierunku @macminika ;)

@eimi Ale prezentujesz identyczne podejście do technologii, zupełnie jak on. Poza tym Przemek Pająk jest z niezbyt popularnego Sosnowca ;) Dogadalibyście się w trymiga :D

@Maniek 77 Dziękuję bardzo. Jak widzisz całkiem dobrze daję sobie radę ;) A poddawać się nie zmierzam. Mało tego. Zauważyłam, że moja malutka krucjata przynosi rezultaty. Ludzie widzą już, że nie takie Apple piękne jak Jobs go malował. A to cieszy :)

@Darmin000 Twoje wpisy pojawiają się później i często są niezauważalne. Zwróć na to uwagę. Poza tym ja nie promuję innej marki, każdy ma prawo wybierać sprzęt jaki mu się podoba. Ale twierdzenie przy tym, że Apple jest innowacyjne, super, cool i w ogóle czadowe już przekracza granice mojej tolerancji. Co by było gdybym miała władzę w Polsce? Po pierwsze politycy zaczęli by spełniać swoje obietnice bo wprowadziłabym coś takiego jak rozliczanie partii z programów wyborczych. A samych posłów z czasu pracy. Wprowadziłabym coś co nazywam świadomą demokracją. Polityk się nie wywiązuje, trudno, musi odejść. Obiecał, kadencja mija a on nie zrobił nic? Fora ze dwora. Zabrałabym się za wiele rzeczy, tylko mogłoby mi to nie wyjść na zdrowie. W Polsce jest za dużo ludzi, którym zależy na obecnej wręcz absurdalnej sytuacji. Bynajmniej nie siedziałabym na czterech literach ale działała. Ale nie zamierzam się tam pchać. Zbyt wielkie to bagno.

macminik   16 #107 07.04.2014 09:13

@macminik Różnica jest taka, że oprócz stawiania sobie kolejnych muzealnych okazów, jak Ty to robisz oni ich używają. Nie trzymają by patrzeć jak na ołtarzyk, by ewentualnie czasem włączyć i się pobawić. Pewnie obok stoi jakiś PC, ale mimo wieku kompy są do czegoś wykorzystywane i to nie zarobkowo. Ot tak dla zabawy.

Ale ja nie tylko je stawiam ale dosyć często używam bynajmniej nie w celu namalowania 16 mln trójkątów i przeżywania ekstazy pod wpływem tego co się dzieje na ekranie. Kiedyś rozmawiałem z kolegą, który pisał i dema na Amigę i własne programy na Macintosh. Dlaczego nie robi takich dem na Maca, nie da się ?

Da, ale szkoda mi czasu na coś bezproduktywnego....

To chyba kwintesencja tego co wiąże się ze sceną. Z tego się wyrasta z czasem

  #108 07.04.2014 09:16

@Magnis #1
Nie wiem czym się tu tak zachwycać - taka wielka iluzja. To tak jakby głodnemu sprzedać za grube pieniądze obraz/zdjęcie suto zastawionego stołu.

Xanthia   11 #109 07.04.2014 09:19

@macminik Podziwiam Twoją logikę wypowiedzi. Z komentarza można wywnioskować, że ów kolega owszem na Amigę dema pisać chciał, ale już na maka jest to zajęcie bezproduktywne ;) Kwintesencja tej wypowiedzi i jedyny wniosek jaki można wysunąć jest taki iż maki są dobre, ale wyłącznie do zarabiania na nich kasy :D
Możesz mi dać na niego namiar? Może zgodzi się udzielić mi wywiadu, który umieściłabym we wpisie, rewelacyjna sprawa i może wnioski będą inne? ;) Co Ty na to?

Marcineez   5 #110 07.04.2014 09:44

@Magnis - "Może i Apple tego faktycznie nie wymyślił. Tak samo jak było z GUI. Jednak Apple, w przeciwieństwie do innych firm, potrafił to dać ludziom, zainteresować nawet tych najmniej zainteresowanych."

Ja bym to nazwał raczej ogłupieniem ludzi. Przez pewien czas podobały mi się dwa produkty Apple, iPod do czasu gdy w każdym telefonie było już MP3, no i Mac Book Air ze względu na metalową obudowę i system chłodzenia, który jak się później okazało nie był wcale taki rewelacyjny. ;)

macminik   16 #111 07.04.2014 14:00

@Xanthia

Amigą bawił się jako nastolatek i to dzięki niej nauczył się wielu rzeczy, jednak gdy sprzedał Amigę i nabył Macintosha (kuriozlanie w ten sam dzień, kiedy Commodore ogłosiło bankructwo), zajął się czymś co było jego zdaniem bardziej użyteczne. Najpierw pisał dla siebie a później pisał trochę drobiagów Shareware. To że pisał coś co przydawało się jemu i znajomym zamiast wirujących kulek... Jego wola jego sprawa.

  #112 07.04.2014 14:07

eimi ale "nienawidzisz" Windowsa, Microsoftu. Przynajmniej tak można wywnioskować z Twoich komentarzy, pisanych artykułów. Jesteś tu redaktorem i o tym nie zapominaj, zwłaszcza że portal został sprzedany i możesz szybko pożegnać się z posadką. Pamiętaj wielki brat biznesu patrzy.

  #113 07.04.2014 17:59

Zauważyłem że z tymi wpisami coś jest nie tak,dochodzą z opóźnieniem i nie wiem dlaczego.Wysyłam grupowe maile i ze sporymi załącznikami i nie ma problemu. Nigdy nie pisałem że produkty Apple są cool super i innowacyjne,wyraźnie napisałem że z pomysłów,prototypów czy innych klamotów Apple potrafiło zmodyfikować dając lepszą użyteczność i sprzedać ze sporym zyskiem.Żywym przykładem tego jest Ipod,pisałem wcześniej ze nie miał wcale lepszego dźwięku ale miał dobrą obsługę, wyszukiwanie utworów w taki sposób co przed nim nie było.Całą bibliotekę utworów można było bez problemu przewijać i wyszukiwać.Dobrze że napisałaś'' Poza tym ja nie promuję innej marki, każdy ma prawo wybierać sprzęt jaki mu się podoba'',widzę tu sprzeczność,najpierw nazywasz kupujących,użytkujących ogryzków idiotami bez poszanawania a teraz twierdzisz że mają prawo wybrać co im się podoba ale dobre i to i nie chodzi o to że z dostępnych materjałow w sieci piszesz artykuł pokazujący co robi Apple tylko o tych ludzi co kupują to co się im podoba i co mają prawo wybrać dla siebie to jest ich sprawa a jak się na tną to drugi raz nie kupią,czy tak trudno to zrozumieć.
A @Darmin000 to kolejny przykład tego sposobu myślenia, który nie powstrzyma się przed obrażaniem innych. Robił to już w innych wpisach.Moje wpisy były kierowane go ciebie nie do komentujących i nie miały być obraźliwe a miały zwrócić ci uwagę na to za kogo masz ludzi,którzy mają inne własne zdanie i na co wydają własną kasę i pisałem tez że te informacje nie są dla mnie sensacyjną wiadomością bo czytałem je wcześniej.U mnie w pracy nikt nie śmieje się nie wyszydza z tych co używają Iphone,Sam artykuł może i byłby dobry gdyby nie właśnie twoje wyśmiewanie ludzi co używają ogryzków że niby mają małe IQ.Nie lubię ludzi,którzy pogardzają innymi w obojętnie jaki sposób i to nie jest ważne dla czego i na jaki temat,pogarda jest zła. Skończmy te dywagacje bo do niczego nie prowadzi i nic nie zmieni,Apple dalej będzie ja będę zył jak dotychczas a ty rób co chcesz.Nie będzie więcej moich komentarzy cześć

  #114 08.04.2014 01:38

Ludzie, rozejrzyjcie się w koło, skupcie, pomyślcie i policzcie wokół siebie rzeczy, które są tymi "pierwszymi", wymyślonymi przez ich producenta... ile ich widzicie? no? ile?... zero? :).
Chyba że ktoś ma prototyp butów wiązanych od spodu? :)... głupi pomysł? a może takie bezużyteczne buty ktoś weźmie w ręce i tak przerobi, żeby wiązały się same od szurania nogami, zareklamuje, opatentuje i sprzeda? puści spot... sznurowanie bez schylania... hit.. :). Nie, to nie o apple, to o tym, że rzeczy ewoluują, a to czy już nadają się do użytku, czy już są na tyle fajne że znajdą masowego odbiorcę weryfikują ludzie kupując i albo się z zakupu cieszą i nakręcają innych albo psioczą i zabawka się nie przyjmuje. To oczywiste. Większość czytających to co powyżej napisałem myśli... facet, uważasz mnie za idiotę że informujesz mnie o takiej oczywistej rzeczy? A jednak - 113 wpisów powyżej świadczy, że można ludzi wkręcić w dyskusję takim absurdalnym wpisem na blogu jak ten. Tylko o czym jest ta dyskusja?
Autorka cwanie ustawiła temat... durni użytkownicy jabek myślą, że mają super wynalazki a ja im pokażę że pies nie wymyślił psiej kupy, i będą się wściekać... i to działa. Działa, na tej zasadzie, że nikt nie lubi być traktowany jak idiota, więc ludzie próbują polemizować... tylko nie ma tematu do dyskusji... bo przecież wszyscy wiedzą że pies nie wymyślił psiej kupy...
Nie wiem czy osoba pisząca te teksty robi to z przekonania, czy naprawdę ma tak wąziutkie horyzonty, że traktuje swoje teksty serio... ale to nie ma żadnego znaczenia. Jestem pewien, że gdyby pod tymi postami pojawił się 200x komentarz "fajny wpis", przestała by pisać... bo robi to wyłącznie po to, żeby podbudować swoje ego tym, że skłoni parę osób do reakcji, że dokopie tym "lanserom", "nowobogackim", "fanatykom"... czy kogo tam jeszcze sobie wybrała do "nieszanowania". (cytuję X: "Odpowiem krótko - nie szanuję ludzi, którzy nie korzystają z głowy bo są nudni, nijacy i nieciekawi. A posiadacze Apple to głównie lanserzy i nowobogaccy a na dodatek często fanatycy niemal religijnie uwielbiający markę"). Ciekawe ilu takich ludzi autorka tego bloga zna osobiście? W moim otoczeniu są ludzie używający sprzętu z jabłkiem, jakoś nie zauważyłem u nich ani uwielbienia, ani fanatyzmu, kilku znajomych kupiło komputery apple raczej z powodu coraz gorzej działających i bardziej irytujących kolejnych wersji windowsa niż z chęci "świecenia logiem". Podobnie z telefonami, kolega parę lat temu chciał mieć smartfona i przypadkiem wybrał htc, na którym oprogramowanie aparatu fotograficznego uruchamiało się 30 sekund (zwykle już nie było czego fotografować) więc jako następny telefon wybrał tego beznadziejnego technologicznie i odgapionego od wszystkich ale działającego bardzo sprawnie jak na tamte czasy i udającego szybki telefon ajfona.
Niepotrzebnie się rozpisuję, nie zamierzam karmić trolla, to nie ma sensu.
To już większy sens ma rozkminianie... kto w zasadzie wymyslił psią kupę? :).

Xanthia   11 #115 08.04.2014 11:58

@114 kawałek psiny
"Ciekawe ilu takich ludzi autorka tego bloga zna osobiście?"
Zbyt wielu. Mało tego, znam takich, z mojej branży, którzy żyją jeszcze w zeszłym stuleciu, ale oni mają studio graficzne (tzn dwa iMaci z odblaskowymi matrycami i pewnie plamami) i co to oni nie za artyści i w ogóle znawcy. Bawiłam się kiedyś na forum MyApple, oj fajnie było ;) W końcu zbanowali mnie za poprawianie autorów (choć miałam rację ;) Tyle o znajomościach internetowych.
Znam też osobiście parę osób, które są całkiem fajne, jeśli nie zejdzie się na tematy Apple, wtedy natychmiast stają się fanatykami i reagują podobnie jak fani tutaj.

"kto w zasadzie wymyslił psią kupę?"
Rozumiem, że to alegoria do produktów Apple? ;) Mistrzem eufemizmu nie jesteś, a na sarkazm zbyt naciągane. Tu nie chodzi o to, kto wymyślił. Tu chodzi o to, kto uważa, że dana psia kupa została wymyślona przez kogoś.

"W moim otoczeniu są ludzie używający sprzętu z jabłkiem, jakoś nie zauważyłem u nich ani uwielbienia, ani fanatyzmu, kilku znajomych kupiło komputery apple raczej z powodu coraz gorzej działających i bardziej irytujących kolejnych wersji windowsa niż z chęci "świecenia logiem"."
No trudno, aby okazywali się fanatykami we własnym towarzystwie, jeśli nie ma nikogo, kto by twierdził, że Apple jest Be :D Widzę kolejny, który żyje w zeszłym stuleciu jeszcze przed erą XP ;)

"Podobnie z telefonami, kolega parę lat temu chciał mieć smartfona i przypadkiem wybrał htc, na którym oprogramowanie aparatu fotograficznego uruchamiało się 30 sekund (zwykle już nie było czego fotografować)"
Sławna reklama z uruchamiającym się w mig aparatem - hehe, dobre... dla ludzi Twojego pokroju. Tacy może uwierzą. Na mojej starej Avilce aparat uruchamiał się w sekundę a miało to procesor, bo ja wiem, z 400Mhz? Max. HTC też miałam i Artemisa i Desire - bzdury takie piszesz, że aż strach.

"Autorka cwanie ustawiła temat... durni użytkownicy jabek myślą, że mają super wynalazki a ja im pokażę że pies nie wymyślił psiej kupy, i będą się wściekać... i to działa. Działa, na tej zasadzie, że nikt nie lubi być traktowany jak idiota, więc ludzie próbują polemizować... tylko nie ma tematu do dyskusji..."
Oczywiście, że nie ma tematu do dyskusji, z faktami się nie dyskutuje, chyba tylko po to aby pojeździć po autorce jak i Ty to uczyniłeś. Zabolało Cię coś w tym tekście, prawda? Skoro nie ma tematu i wszystko jest oczywiste to po co komentujesz ten wpis? I to tak bezsensownie. Apple nic nie wymyśliło i nie ulepszyło. Apple kradło albo "podpatrywało", ew podkupywało, lub w ostateczności kupowało.

Skoro już zeszliśmy do tak niskiego poziomu, że w zasadzie muszę pisać z podłogi, mam trochę mało apetyczne pytanie. Dlaczego nie znaleźć zastosowania kulinarnego z psiej kupy? Przecież miliardy much NIE MOŻE się mylić? Nie jestem pewna czy zrozumiesz analogię, ale będę miała czyste sumienie, że przynajmniej próbowałam.

Kolejny fan ogryzków, który próbuje zdyskredytować wpis bezsensownymi i nielogicznymi argumentami. I na dodatek mnie obraża.

sr57be45   5 #116 08.04.2014 12:04

@kriters64
Zawsze można używać uniwersalnych porównań i analogii, tak jakby już zabrakło innych sensownych słów ?


@eimi
"Większość laptopów PC też ma błyszczące matryce. Matowej szuka się długo i nudno. A jej odwzorowanie kolorów nie jest za specjalne - i dlatego niemal wszyscy poszli w błyszczące."

Rok, może nieco wcześniej tak było, nawet nie było chyba opcji wyboru innego ekranu w pokazywaniu wyników.

Dziś z porównywarki:

Matryca matowa (2148)
Matryca błyszcząca (1555)

jasieczek   6 #117 08.04.2014 14:44

eimi (redakcja) " Człowiek wiele może się dowiedzieć o sobie ze swoich odchodów. " - No cóż starość nie radość.Słownictwo ubożeje.Zbliża się wiek emerytalny? Czyżbyś zauważył u siebie objawy? Coś na temat AMIGI - Trafiły mi się wtedy dwie jedną dorwałem na tzw wystawce za darmo to była Amiga2000 działająca a drugą kupiłem na flowmarku za 15 marek Amiga 1000 do naprawienia był zasilacz w sumie groszowa sprawa a jaka przebitka takich okazji było zresztą wiele ! Odnośnie innego wpisu - Matsushita nie istnieje od końca 2008 roku więc klozetów już nie produkuje. Matsushita to nazwisko założyciela - żarty typu shit są nie na miejscu. Może zgłoś się do @Xyrcon na krótkie szkolenie z logiki i podstaw języka polskiego. Wytłumaczy Ci co to jest "Ecosystem" i czym się różni toto od srodowiska systemowego czy graficznego !

jasieczek   6 #118 08.04.2014 14:58

@kriters64 " Tak się złożyło że byłem przedstawicielem handlowym trzech Hiszpańskich firm produkujących ceramikę budowlaną, więc pukałem do bram hurtowni i budo-marketów. " - Nie opowiadaj bajek ! W 1989 roku weszła w życie ustawa o przedsiębiorczości - wtedy bramy hurtowni to były garaże a budo-markety ciut większe sklepy(od 100m2 w góre) jak się już trafiło coś większego to były to tzw pomieszczenia gospodarcze lub szopy i w nich mieściły się "Przedstawicielstwa" z których tabunami wysyłano Akwizytorów.Przyjechał TIR z towarem i już było przedstawicielstwo.Sam takich"przedstawicieli" czytaj akwizytorów zatrudniałem.

  #119 08.04.2014 16:39

@macminik "To chyba kwintesencja tego co wiąże się ze sceną. Z tego się wyrasta z czasem"

Odpuść sobie tematy o których nie masz pojęcia. Scena to nisza. Ale ludzie dla których liczą się tylko słupki popularności i marzą głównie o przebiciu się do topu blogerskiego tego nie zrozumieją. Takich nisz jest wiele i to jest bardzo fajne. Tłumaczyć komuś jaki jest sens istnienia niezliczonej ilości niszowych zainteresowań i aktywności, sztuk i sportów, to jest tak jakby namiętnemu widzowi telenowel tłumaczyć, że czytanie książki też może być pasjonujące. To po prostu inna kategoria myślenia i szkoda nawet próbować.

Słuchasz muzyki? To przetłumacz wszystkim słuchaczom i wykonawcom, że ich hobby i robota są bezproduktywne i bezsensowne. Ale weź pod uwagę, że sam w ten sposób budujesz swoje własne "1984", gdzie będziesz miał tylko jeden prawidłowy system myślenia, jeden komputer, jedno hobby.

Aż szok jak się czyta niektóre komentarze, gdzie ludzie którym dano wolność, którzy przy każdej próbie regulacji i ograniczania internetu podnoszą wielką wrzawę, a jak burza przechodzi to sami sobie włażą na głowę i mówią czego inni nie mogą robić.

I potem wyłażą takie Darminy000 i piszą...

...Miało być zabawnie, miałem się pośmiać a wyszło jak wyszło.Linki,które podajesz czytałem wcześniej (pewnie nie wszystkie )ale jednak i twój kolejny artykuł nic nie wniósł jedynie potwierdził to za kogo się uważasz...


Ludzie, po co wy czytacie i komentujecie rzeczy z których nic się nowego nie dowiedzieliście? Wy się nie dowiedzieliście ale może ktoś inny się czegoś dowiedział? Jak mnie artykuł nie interesuje to przestaje czytać i idę dalej.

No i idę ale chciałem tylko wam napisać, że te komentarze pisane tutaj są żenujące. Może artykuł jest stronniczy ale po co wam te przepychanki. Szkoda, że ze sceny (czy tam czego) się wyrasta, a z pisania bezsensownych i nic nie wnoszących komentarzy nie.

dannyUIC   3 #120 08.04.2014 18:22

@Xanthia przestałem prowadzić dyskusję z tobą w twoim poprzednim wpisie ale niestety musze po raz kolejny cos napisac bo Twoje brednie są tak beznadziejne że trzeba to skomentować.

"Ponieważ Apple twierdzi, że to ono wynalazło ten system i tak to zostało przedstawione. " Pokaż mi chociaż jedno zdanie na stronie Apple gdzie firma twierdzi że wynalazła ten system lub go odkryła...

Jakoś nie widzę słowa "discovered" w ich prezentacji. Zresztą nie widzę również tego słowa w prezentacji innych produktów tej firmy. Odkrycie a implementacja to dwa różne pojęcia. Firmie Apple udało się wprowadzić CarPlay czego nie udało się Samsungowi.

dannyUIC   3 #121 08.04.2014 18:25

@Xanthia Eimi ukazał Ci kilka kontrargumentów do których się wogóle nie odniosłaś (komentarz numer 40) i to jest ta Twoja merytoryczna dyskusja. Przedstawiasz swoje argumenty, odpowiadasz na to co jest dla Ciebie proste i co znalazłaś w internecie, na argumenty które nie potrafisz odpowiedzieć unikasz całkowicie albo zadajesz puste pytania.

dannyUIC   3 #122 08.04.2014 18:29

@Xanthia rozumiem Twoją nienawiść do firmy Apple ale takie stronnicze wypowiedzi tylko potwierdzają że nie potrafisz prowadzić merytorycznych dyskusji (trzeba również przyznać rację innym)

Co do Twoich opinii na temat firmy Apple zgadzam się w pewnych punktach dotyczących cen i niedopracowań systemu dla telefonów (ostatnia aktualizacja to potwierdza)

Shlizer   1 #123 09.04.2014 09:54

A ja mam może takie głupie pytanie, bo w temacie nie siedzę.. czym owe CarPlay ma być? Mam auto średniej klasy (nówka za mniej niż 60k) z komputerem pokładowym i tak po przeczytaniu reklamówki o CP nie wiem już w czym rzecz...
mój komputer pokładowy łączy się przez bluetooth z komórkami i tabletami wszystkich domowników (Nokia, HTC, Samsung) bez kłopotów, potrafi odtwarzać muzykę z radia, płyty, usb i streamu z telefonu, ma nawigację z mapą, potrafi dzwonić używając książki telefonicznej urządzeń... jedyne czego nie umie to sprawdzać listy SMSów (no strasznie przydatna i bezpieczna rzecz w trakcie jazdy =))..

z tego wnioskuję, że to coś, co już mam od ponad roku w samochodzie albo nie rozumiem zasady działania..

Co do samego fanatyzmu Apple'owiczów - o ile nie zgadzam się z autorką tekstu odnośnie zwracania uwagi na to, co inni kupują (ich kasa i jeśli chcą kupić sprzęt dla loga to ich sprawa, a nie moja), o tyle z owym uwielbieniem i zapatrzeniem trafiła w sedno - mam sporo znajomych, którzy mają sprzęt Appla i tylko jedna z nich nie uważa go za oczko w głowie (a wręcz przeciwnie - ma dość już iPhone'a).. o ile rozumiem, że sprzęt może być niezawodny, czy najzwyczajniej dobry, o tyle nie rozumiem tego ciśnienia, że Apple ma jakieś boskie moce.
Sam o paru rzeczach z powyższej listy nie miałem pojęcia (i dobrze, że zostałem uświadomiony), a niektóre znam od dawna (jak CISCO i ich iPhone, czy IOS) i nieraz już powodowałem opad szczęki u ludzi, którzy poza Applem świata elektroniki nie widzą..

Idąc dalej - przywoływany tu Alienware to laptop (jak zresztą wszystkie chyba produkty tego producenta) przeznaczony głównie dla graczy. On nie ma być ani lekki, ani prosty (co jest bardzo pożądane w 'byznesie'), ale ultrawydajny. I taki jest (ciężko znaleźć dla niego bezpośrednią konkurencję).

I ostatnia rzecz.. ostatnio w firmie szef stwierdził, że koniecznie musimy kupić iPada oraz Macbooka. Na pytanie czemu stwierdził, że to lans i klienci to lubią (sprzęty miały być przeznaczone do prezentacji prac klientom). Dziwi mnie, że kupił Dacie i jako samochód służbowy, a nie Mercedesa.. bo przecież były lans =p

macminik   16 #124 09.04.2014 10:24

@Lewandowy

Nie krytykuję sceny i ludzi tam tworzących. Mówię tylko tyle, że z tego się wyrasta z czasem. Jak przychodzi rodzina, dzieci i potrzeba zarobienia na to wszystko, to ludzie swój talent w pisaniu wirujących wielościanów chcą przekuć na coś bardziej dochodowego. Jednym się udaje innym nie. Ot cała zagadka. Nie sądzę żeby ktoś mógł utrzymać siebie i rodzinę pisząc dema na Amigę. A nawet jeśli robi to czysto hobbystycznie... to super. Jedni zbierają znaczki inni piszą dema. Co mi do tego ?

Shlizer   1 #125 09.04.2014 11:02

Na szybko porównałem Alienware'a 17 (AW) z MacBook Pro Retina (MB) z podobnego przedziału cenowego.. i tak oto:

Procesor:
AW ma procesor 3.4Ghz i7 4700MQ, podczas, gdy MB ma 3.2GHz i7 4750MQ.. w testach ten pierwszy wychodzi lepiej, ale można założyć, że to ta sama półka i generalnie oba produkty są zbliżone.

Karta grafiki:
AW na pokładzie trzyma Radka R9 M290X (4GB), a MB GF GT 750M (2GB).. tutaj AW miażdży swoją konkurencję..

Pamięć:
Gdy MB proponuje nabywcom 8GB (1600MHz, DDR3L), AW ma do zaoferowania drugie tyle, czyli aż 16GB (także 1600MHz, DDR3L).

Dysk twardy:
Nie da się ukryć, że i tu AW wygrywa konkurencję - jego 500GB w Hybrydzie (8GB w SSD) w porównaniu z 256GB HDD konkurencji robi swoje.

Bezprzewodowo:
Tutaj jednakowo - obydwa laptopy potrafią łączyć się przez WiFi i Bluetooth 4.0. Nudy =p

Bateria:
Tu nie ma zaskoczenia - przy surfowaniu w necie MB może działać do 8h - produkt AW jakąś połowę tego.

Wymiary:
Tutaj także nic dziwnego - MB jest znacznie mniejszy (1.8 x 35.9 x 24.7 cm w porównaniu do 4.8 x 41.4 x 29.9), choć tylko częściowo jest to usprawiedliwione matrycą (o czym zaraz). MB waży także zauważalnie mniej - 2.02kg w porównaniu do 4.15kg konkurencji.

Matryca:
No i mamy ciekawostkę - AW oferuje przeciwodblaskowy 17,3" w technologii WLED (1920x1080), a MB proponuje 15,4" LEB-backlit (2880x1800).

Pozostałe:
Obydwa laptopy posiadają porty HDMI, USB3 (AW-4 sztuki, MB sztuk 2), czytniki kart oraz wejście słuchawkowe (AW-2 sztuki, MB jedna). Dodatkowo MB posiada 2 porty Thunderbold, MagSafe2, wejście dla kart oraz kamerę 720p. AW z kolei posiada wejście dla RJ45, wejście mikrofonowe, Kensington Security Lock oraz czytnik płyt Blue-Ray, a na deser kamera 2M.

Na deser - cena obydwu produktów. Na stronie producenta Apple prosi się o 1999$, a Alienware w takiej konfiguracji... 1967,11$.


Jakie z tego płyną wnioski? O ile nie potrzebujesz bardzo mobilnego laptopa (gdzie liczy się rozmiar, waga i czas trzymania bez ładowania) to nie da się ukryć, że prym wiedzie produkt Apple (zresztą chyba na całym rynku w tej kwestii jest raczej topowym produktem). Jeśli jednak potrzebujesz wydajnej maszyny to w zbliżonej cenie możesz dostać produkt znacznie bardziej wydajny i to jeszcze z większą matrycą od innego producenta.
Czy tylko mi się wydaje, że owa satanistyczna krowa jest o pół klasy-klasę lepsza od produktu Apple?

Dodam, że oba produkty można 'customizować' w niektórych elementach, ale... no - nie bije się leżącego =p

  #126 09.04.2014 14:00

@macminik

I właśnie o to mi chodzi. To zdanie "Nie sądzę żeby ktoś mógł utrzymać siebie i rodzinę pisząc dema na Amigę." jest sprzeczne ze podstawowymi scenowymi założeniami, dlatego nie dziw się, gdy ktoś robi wielkie oczy gdy je czyta, nawet jako teoretyzowanie.

" A nawet jeśli robi to czysto hobbystycznie... to super. Jedni zbierają znaczki inni piszą dema. Co mi do tego ?"

I właśnie o to chodzi. Nie wszystko przecież robi się dla kasy. Kasa jest seksi ale z jej wyrywania wszelkimi sposobami też się wyrasta. No w każdym razie czasem.

  #127 10.04.2014 21:54

(...)bla,bla,bla

Retoryka nie ma sensu. Pisanie pod tym blogiem to jak wycieczka czarnoskórego żyda na Warszawską Pragę. W jedną stronę.

TL:DR (wątek) - Ludzie piszą o tym, że bieda boli, aż dupa czerwona, a nie ma w mieścinie iSpotu, żeby zobaczyć co się z czym je. W sumie, Dell Vostro to też rakieta (albo Asus za tysiąc pińcset). Ci sami ludzie, zaraz pójdą płakać, że Microsoft jest zły, bo (obstawiam) chce zarobić na swoim systemie.

PS.: Kolega z pracy, zatwardziały fan Samsunga i śmiertelny wróg Apple, kupił iPada. Po tygodniu planuje sprzedaż Nexusa 4 (sic!) i zakup iPhone 4S. I've won.

Teraz spadam, zanim mnie zjedzą (może to też z tej biedy).

  #128 11.04.2014 09:12

@Shlizer: ja pracowałem jako składacz na makch w jednym wydawnictwie, w którym prezes się wku..rzył na niemożność rozbudowy Macintoshy (G4 i G5) i drogi serwis. I tak wymieniono nam maki na pecety, a Quarka na indyka. Problemy się skończyły od razu. Lans lansem, ale prcować to ja wolę na czymś, co działa, a nie co wygląda.
Stąd słynne powiedzenie layouterów - mekintosza wrzuć do kosza ;-)

jaredj   10 #129 12.04.2014 15:56

Całe lata fani apple krzyczeli, że to apple takie innowacyjne bo tyle rzeczy nawymyślało, a teraz się bronią, że przecież nigdzie nie napisali (apple), że cokolwiek wymyślili.
Ludzie - zdecydujcie się, to w końcu wymyślili te wszystkie rzeczy, które opatentowali czy je ukradli/kupili? Nie wiem czy pamiętam dobrze, ale jakoś Jobs na pierwszej prezentacji iPhona powiedział, że We have invented phone ... again.
Ja nie mam nic przeciw użytkownikom apple, chcą niech używają. Sam nigdy nie kupię ich sprzętu z wielu powodów, z których nawet nie najważniejszym jest totalna arogancja apple. Nie będę wspierać hipokrytów, krzyczących jak to samsung ukradł im to i owo, kiedy sami robią/robili to samo. Za to ich nie lubię i nawet nie interesują mnie parametry techniczne ich sprzętu.
Cały problem z apple właśnie nie polega na tym, że robią drogi sprzęt, który jest za drogi na swoje możliwości (z tym nie mam problemu - dopóki ktoś jest w stanie zapłacić za coś tyle ile ktoś inny żąda - sprawa jest okay), ale na tym, że przypisują sobie "wymyślanie" określonych rzeczy, podczas gdy je po prostu ukradli i do tego je patentują, blokując tym samym innych.
Wszyscy pamiętają kwestię Jobsa, o wydaniu wojny atomowej androidowi. Kali kraść - dobrze, Kalemu ukraść - źle. Ci co czytali biografię Jobsa może pamiętają jak się wściekł, gdy ludzie z Xeroxa nie pokazali mu wszystkiego. Nie miał pojęcia jak ma wyglądać jego system operacyjny - musiał to zobaczyć u xeroxa. Może to się przysłużyło informatyce, kto wie jak by wyglądały interfejsy dziś.
Czy hejtuję apple'a? Nie cierpię ich ale nie za sprzęt jaki produkują, ani nawet za jego ceny. Nie cierpię hipokrytów a apple takie właśnie jest. Ale to wielki biznes - tam nie ma zmiłuj, albo wygrywasz albo przegrywasz i każdy chwyt dobry, ale ja mam tę wolność (póki co), że nie muszę wspierać takich ludzi.
@Xanthia - tekst się fajnie czyta, jak się nie jest fanem apple'a oczywiście ;) Bo ich jak widać krew zalewa, nawet eimiego, co mnie bardzo zdziwiło.
Pozdrawiam wszystkich, którym nie puściły nerwy i nie zeszli do poziomu bluzgów.

jaredj   10 #130 12.04.2014 21:45

Zastanawiałem się też co mi nie pasowało w wypowiedziach macminika. Niestety - choć szanuję go za ogrom wiedzy, styl pisania i samo pisanie i za pasję, to Panie Dominiku - część szacunku się po przeczytaniu Twoich komentarzy tutaj ulotniła, bo udowodniłeś, że również jestem hipokrytą, choć być może nieświadomie. Uważasz kogoś za dzieciaka, bo koduje coś na ośmiu bitach, wyciska ze sprzętu siódme poty, tworzy aplikacje, przy których zawodowi programiści czerwienią się ze wstydu, podczas gdy Twoje hobby, polegające na zbieraniu starego sprzętu apple'a jest .... no właśnie, jakie? Dorosłe? Robisz coś co nie ma sensu, jak i pozornie Ci zapaleńcy, kodujący wirujące sześciany, a jednak "nie wyrosłeś" z tego. Tymczasem oni muszą albo pozostaną ... kim? Beznadziejnymi nastolatkami? Wiesz co? To już wolę do starości zostać nastolatkiem, niż wszystko co robię usprawiedliwiać zarobkiem.
Zbieranie złomu komputerowego czy pisanie na blogu nie ma za bardzo sensu przyjmując Twój światopogląd, bo się na tym nie zarabia - chyba, że chcesz otworzyć muzeum i zostać przyjętym do redakcji DP. Tymczasem taki koder może się pochwalić swoimi algorytmami przed potencjalnym pracodawcą, i wiesz co? Wielu scenowców dostało niezłą pracę, wiele osób we współczesnym świecie IT może się pochwalić scenową przeszłością. Niektórzy mają czas, żeby nadal kodować...

  #131 13.04.2014 13:00

Dawno,dawno temu gdzieś w odległej ameryce powstało Apple,a za wielkim morzem siedzibę swoją ma Xantia,ktora za swój życiowy cel wybrała zniszczenie Apple i co gorsze zna się na finansach tej firmy i wie że firma leży.Pomysłowa księgowość Xanthi nie zna granic,siedzi w ich finansach i wie co się stanie.Nie oczekuję odpowiedzi bo jaka by nie była zawsze będzie po myśli Xanthi a na pytanie odpowiada pytaniem jakie jej w danej chwili pasuje.Po twojej ukochanej amidze tylko prochy pozostały a Apple jest dalej

  #132 13.04.2014 19:36

ostojański: uważasz, że nie wolno posiadać własnego zdania?

PAMPKIN   11 #133 16.04.2014 09:27

Xanthiasmagoria part XXIV (nie liczyłem ale gdzieś tyle będzie) i znów nagroda będzie!

  #134 17.04.2014 18:19

Witam Xanthia,czy masz jakieś pomysły na kolejny temat bloga,czy będzie to hardware czy może luźne przedstawienie jakiś softów.

  #135 27.04.2014 16:41

Xanthia czy to jest twoje "dzieło'' https://soundcloud.com/nemcia,oj kiepściutko,zaśmiecasz tymi potworami sieć i czy się też udzielasz na zapytaj ''onet'' http://zapytaj.onet.pl/Category/004,007/2,26471009,Czy_jestem_w_ciazy.html

ZetIks   2 #136 28.04.2014 08:39

W sumie to prawda że Apple nie wymyśliło tak wielu rzeczy jak im się to powszechnie przypisuje. Przyznał to nawet Tim Cook (aktualny CEO):

As you probably know from following us for a long time, we didn’t ship the first MP3 player, nor the first smartphone, nor the first tablet. In fact, there were tablets being shipped a decade or so before then, but arguably we shipped the first successful modern tablet, the first successful modern smartphone, and the first successful modern MP3 player. And so it means much more to us to get it right, than to be first.

  #137 28.04.2014 17:18

Błąd przy kopiowaniu miało być to ''arcydzieło'' https://soundcloud.com/nemcia

Xanthia   11 #138 28.04.2014 19:11

@Ale ole (niezalogowany) Wielokrotnie wklejałam ten link w komentarzach, ciekawe co chcesz osiągnąć? :)

matelord   9 #139 29.04.2014 05:45

Żal mi fanbojów apple czytając te komentarze. Ślepo bronią swojego bosego trolla patentowego, naszprycowanego lsd.

Maniek 77   4 #140 27.08.2014 07:46

@Xanthia Gdzie jeszcze można przeczytać Twoje wpisy? Widzę, że chyba podobnie jak ja, porzuciłaś DP na dobre.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #141 27.08.2014 18:39

@Maniek 77: Nigdzie, brak czasu. Nie porzuciłam, ale nie mam zbyt wiele czasu ostatnio. Ale spokojnie, wrócę z dwoma nowymi seriami, kto wie, może się spodobają? :)

Maniek 77   4 #142 27.08.2014 20:43

Kto wie ;) Od pewnego czasu mam problem z tym serwisem. Dobrze, że niektórzy blogerzy dają radę bo pewnie przestałbym tu zaglądać. Powodzenia z pisaniem. :-)

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #143 28.08.2014 13:33

Taaa... szczególnie Macminik :D Dziękuję :) Przyda się.

  #144 25.09.2014 00:51

@LoczeQ123: szkoda tylko że WM jeszcze ani razu mi się nie zawiesił. Tak samo jak symbian... Wygoda obsługi? WM z rysikiem to niebo. IE na WM też była w porządku. I wszystkie aplikacje znane z PC łącznie z .NET.

Agent NWO   7 #145 15.12.2014 22:52

@Xanthia, czy i kiedy będzie nowy wpis? :)

Xanthia   11 #146 16.12.2014 17:01

@Agent NWO: Pewnie będzie ale nie dam głowy kiedy :P

Agent NWO   7 #147 16.12.2014 17:46

@Xanthia: Fajnie się czyta, jak wylewasz pomyje na jabłko ;) W internecie w większości to tylko ochy i achy, a mało kto pisze, jak to ze sprzętem Apple wygląda w praktyce. Co prawda ochota na ich komputer dawno temu mi przeszła, ale dzięki Twoim wpisom decyzja, żeby dać sobie z nimi spokój, się u mnie tylko umocniła :) Aczkolwiek ostatnio myślę nad zakupem jakiegoś tabletu i przyznam szczerze, że nie widzę nic sensownego poza iPadem.

Xanthia   11 #148 16.12.2014 18:16

@Agent NWO: Dziękuję, miło przeczytać, że moje wpisy komuś się podobają, szczególnie jeśli wpłynęły na czyjąś decyzję :P

Myślałeś o Surface Pro? Zjada iPada na pierwszy kęs śniadania. Albo Lenovo Yoga 2 Pro, tańszy ale i tak lepszy od najlepszego iPada ;) Tylko trochę duży :P
Tu popatrz http://www.ceneo.pl/Tablety_PC;PriceRange-5.htm

Autor edytował komentarz.
Agent NWO   7 #149 16.12.2014 18:48

@Xanthia: Surface Pro jest bardzo fajny i z pewnością bym dorzucił go do grona kandydatów, ale gdyby był chociaż połowę tańszy :P Lenovo jest za duży i w zasadzie klawiatura fizyczna nie jest mi potrzebna. Do pisania czegokolwiek dłuższego mam komputer i tego rozwiązania się trzymam ;)
Są jeszcze samsungi, ale... Nie lubię tej firmy z kilku powodów (Apple jest mi raczej neutralne, może z lekkim odchyleniem w stronę "nie lubię"). Jak myślę o samsungu, nawet takim galaxy tab S za w sumie spore pieniądze (są tańsze scheißungi), to od razu widzę tę źle spasowaną obudowę z tandetnego plastiku. Chociaż design mi się podoba, rozumiem narzekania niektórych ludzi, że jest nudny, no bo w sumie wszystkie urządzenia wyglądają niemal identycznie, ale wg mnie to jest ładne. Tylko że to wszystko, co mogę powiedzieć dobrego o samsungach ;) Póki co jeszcze nie zabieram się do zakupu, ale na razie faworytem jest ten nieszczęsny iPad mini 2/3. Chociaż ostatnio przeczytałem gdzieś na blogu w dp, że mobilne Safari po zminimalizowaniu i wznowieniu jeszcze raz wczytuje już otwarte karty. To uważam za minus.

Autor edytował komentarz.
  #150 23.08.2016 14:18

Pytanie do Xanthi: Co świat zawdzięcza microsoftowi/google/samsungowi? Co takiego wynalazły te firmy niby za co miałbym szanować je szanować?