Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Femtosumo, czyli starcie robotów oglądane pod lupą

Z okazji nie najgorszej pogody i wolnego przedpołudnia, w sobotę, 30 listopada, udałam się z aparatem do Strefy Kultury Studenckiej Politechniki Wrocławskiej, aby przyjrzeć się międzynarodowym zawodom Robotic Arena. W 8 kategoriach wystartowało (a przynajmniej zarejestrowało się :-)) prawie 150 konstrukcji. Ze względu na opóźnienia spowodowane różnego typu problemami (od problemów z siecią w budynku po problemy z przywoływaniem zawodników…) oraz ograniczonego różnymi towarzyskimi obowiązkami okienka czasowego, nie udało mi się niestety doczekać finału żadnej z kategorii… a niektórych nawet startu, czego bardzo żałuję.

Najbardziej interesowały mnie zawody micromouse (robot ma za zadanie samodzielnie znaleźć wyjście z labiryntu) i nanosumo, i żadnego z nich nie udało mi się zobaczyć. Przejazdy micromouse opóźniły się o ponad godzinę, zaś do nanosumo organizatorzy nie mogli znaleźć ringu. Na jednej z największych tego typu imprez w Europie takie rzeczy nie powinny się zdarzać.

Świetną zabawą okazało się śledzenie poczynań robotów w kategorii line follower, w której robot musi automatycznie podążać za linią i pokonać trasę w jak najkrótszym czasie. Robot musi zmieścić się na kartce formatu a4. Jego masa i wysokość nie są ograniczone, podobnie jak liczba silników, które muszą być elektryczne. Nie są ograniczone rodzaje i liczba czujników, ale muszą one działać przy różnych typach oświetlenia.

Na planszy, po której poruszają się roboty, narysowana jest czarna linia o szerokości między 15 a 20 mm, która może się zaginać pod kątem maksymalnie 90°, a łuki mają minimalną średnicę 85 mm. Przejazd uznaje się za prawidłowy, jeśli robot przez cały czas zakrywa linię swoim obrysem i ma kontakt z podłożem przynajmniej w jednym punkcie. No i musi dotrzeć od startu do mety, co nie każdemu się udawało ;-).

Konstrukcje były naprawdę ciekawe, ale nie wszystkie radziły sobie dobrze na planszy. Dużą rolę odgrywa tu kombinacja szybkości, przyczepności oraz precyzji sensorów. Zdarzało się, że robot wypadał z trasy, zaczynał się kręcić w kółko albo zamiast skręcić — zawracał.

Napatrzyłam się także na pojedynki minisumo. W tej kategorii robot musi zmieścić się na kwadracie 100×100 mm (nie ma ograniczeń wysokości, co często jest wykorzystywane do umieszczania komponentów, które w trakcie walki mogą zostać opuszczone, jak dodatkowe spychacze czy flagi rozpraszające przeciwnika), a jego waga nie może przekroczyć 500 gramów. Robot nie może ponadto niczym rzucać w przeciwnika, wysypywać piasku na ring, pluć ogniem, przyklejać się do ringu itp. Ring (dohyo) ma postać czarnego kręgu z białym obramowaniem. W tej klasie ma średnicę 770 mm.

Zawodnicy startują z losowanych przez sędziego pozycji, muszą być zupełnie autonomiczni (w czasie walki konstruktor nie może komunikować się z robotem) i muszą rozpocząć walkę na sygnał pilota sędziego. Zwycięży ten, który wypchnie przeciwnika poza ring. Zdarza się, że błąd programowy lub konstrukcyjny spowoduje, że robot nie jest w stanie wykryć przeciwnika lub sam wyjedzie za wyznaczony obszar.

Kolejne klasy są coraz mniejsze:

  • w microsumo na ringu o średnicy 385 mm walczą maszyny mieszczące się na kwadracie 50×50 mm i ważące do 100 gramów,
  • w nanosumo ring ma średnicę 192,5 mm, roboty zaś mieszczą się na kwadracie 25×25 mm i ważą do 25 gramów.
Odpowiednio mniejsze jest pikosumo, które nie było rozgrywane podczas tego turnieju. Odbywają się także walki w trybie Enhanced, do których ring ma czterokrotnie większą powierzchnię, a walki są bardziej widowiskowe. Podczas tego turnieju były rozgrywane także deble.

Osoby śledzące rozgrywki sportowe robotów z pewnością wiedzą, że w maju w Polsce skonstruowany został Felek — pierwszy w Polsce robot walczący w klasie femtosumo (1×1 cm, 5 gramów, ring o średnicy 77 mm). Podczas Robotic Arena 2013 miałam okazję zapoznać się z tym przesympatycznym, autonomicznym femtozapaśnikiem, który spokojnie zmieściłby się na monecie 1-groszowej. Jego autor, Daniel Dudziak z Politechniki Wrocławskiej, chętnie opowiada o jego budowie.

Mózgiem Felka jest 8-bitowy kontroler ATmega8 firmy Atmel, który steruje także dwoma silnikami. Przeciwnika znajduje za pomocą identycznego dalmierza, jakie znajdziemy w wielu smartfonach, za rozpoznawanie krawędzi ringu odpowiedzialne są dwa czujniki linii. Warto zauważyć, że jego kółka nie są umieszczone symetrycznie.

W maju Feleczek nie miał jeszcze przeciwnika, więc na wszelkich demonstracjach mozolnie przepychał po malutkim ringu papierową kostkę. Jednak podczas tegorocznych zawodów już mógł stanąć w szranki ze Stuartem (od Stuarta Malutkiego), skonstruowanym przez Natalię Nowicką i Karola Kapera z Politechniki Wrocławskiej specjalnie po to, aby Felek miał sparingpartnera. Niestety, kiedy zwiedzałam salę, na której odbywały się zawody, Stuart akurat odpoczywał podłączony do ładowarki, więc nie udało mi się zobaczyć go w akcji.

Zaplanowany pojedynek, który miał być pierwszą oficjalną walką w tej klasie na świecie, został opóźniony.

Wygląda na to, że również w klasie Line Follower pojawić się mogą mikrusy. Ten dopiero raczkuje i wciąż wymaga pomocy konstruktora, ale kto wie, jaka przyszłość go czeka ;-).

 

hobby

Komentarze

0 nowych
stasinek   10 #1 03.12.2013 20:15

Zawody kroczenia po linii wkrótce wygra ciemna strona mocy>
Biologiczny karaluch sterowany jak koń lejcami, na baterie ze śmieci, ekologicznie ale sadystycznie(?) na woźnice świetnie pasuje przesympatyczny mikrusi Felek - milusie prawda ;P
http://3.bp.blogspot.com/-trZT8zHti1s/T90y4lqB1GI/AAAAAAAAAag/aD-9MK7yY48/s1600/... -> eksperyment -> http://cellularscale.blogspot.com/2012/06/remote-controlled-cyborg-insects.html

Datasheet karalucha(analiza interface) http://www.youtube.com/watch?v=y0nFNhTe3JI
Kraczan kroczy po linii -> BioBots - Robo Roaches
http://www.youtube.com/watch?v=2LdsqE4XqS4

This is Spartek to cienias
Bio-maszyna -> "this is madness"?
This is sparta!
BTW. (This is Sparta. Full scene)
http://www.youtube.com/results?search_query=this+is+sparta&sm=1

Moim zdaniem - jedyna mozliwość tworzenia samowystarczalnych dalekodystansowych maszyn ale kontrolowanych maszyn, zobaczcie ile Asimo musi nosić i jak krótko może pracować na baterii ;)
Jestem od niego lepszy(?) a kosztuje skromne 35 000 rocznie(brutto) ;)
Można mnie wytresować, zniewolić a zjem z reki i nie tylko - to zależy czy trener czy trenerka i jak bardzo upierdliwie to zrobi, bez naukowych szaleńców zniewolony hormonami
- chyba że sobie czujnik odetne.

Zatem - aby wytresować sprawnego biorobota potrzeba pozytywnych uczuć(mimo wszystko),
Można zniewolić ale "bunt maszyn" szybko zniszczy twórce.
Skoro pozytywne wibracje to nie jest to aż takie plenty insane jak tworzenie roboto robota niewolnika - intencja zniewolenia co jeśli zyska świadomość?
Zniewoli twórce...

Mimo okrutnych konotacji badań z maltretowaniem uważam że samodzielna maszyna oparta na czujniki czysto mechaniczna jest groźna bardziej niż bunt biologicznych maszyn.
Jeśli kraczanowi nie odcinać czujków to można powiedzieć że pracuje na swoje utrzymanie.
Bo jako partyzant w mieszkaniu doczeka exterminacji.

Pajonk - pracuje i obdarzony jest powszechnym szacunkiem.
Co o tym myślicie?

PS Wole wspomagacze mechaniczne egzoszkielet jak w Elizjum albo
Robocop
Robotów bez ducha potrafi to -> http://klipd.com/watch/robocop/meet-ed209-scene
(i na zawsze pozostanie jak pralka do prania - automatem)

A z duchem?
Peter Weller jako Robocop - nie znam lepszej wizji ducha w robotyce podobnie jak nie ma lepszego ducha wogóle niż Patrick Swayze..ale to temat na inne - kombinowanie jak dobić do 100 komentów ;D
http://www.youtube.com/watch?v=UZL4LoJ0zF8

Murphy... I'm a mess...
RoboCop: They'll fix you. They fix everything i jak tu sie nie wzruszyć?

A to(wzruszenie) to przecież akcja-reakcja - The Matrix Reloaded (2003) Causality
http://www.youtube.com/watch?v=iR3fSL9WMdg

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #2 03.12.2013 21:37

Fajna sprawa, ile to trzeba mieć samozaparcia, aby takie maleństwa tworzyć :)

Songokuu   14 #3 03.12.2013 22:23

@stasinek

Chłopie co ty palisz? :P

Jim1961   7 #4 03.12.2013 22:26

@Songokuu
nie ważne co, niech pali tylko połowę :D

stasinek   10 #5 04.12.2013 06:54

Sungoku - z czym masz problem? Logiczna wypowiedź od A do Z w temacie z czego - wstęp to czyste skojarzenia fragmentów wpisu - nic nie pale, to problem - jak można nic nie palić i? pisać to co wypisuje? tak jak wypisuje? a może zacznij palić to zaczaisz więcej!

bawie w skojarzenia ot co

ok, nie jestem normalny
http://pclab.pl/kom69165.html=706462
daje wam spokój
sześć

luqass   12 #6 04.12.2013 10:25

wiem, ze to moze nie jest wlasciwie miejsce, ale czy tylko u mnie wiekszosc strony glownej blogow jest kursywa?

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #7 04.12.2013 10:47

@luqass

Zmieniają Matrixa ;)

Songokuu   14 #8 04.12.2013 10:56

@stasinek

Ale to żart był :) Po prostu masz lekko chaotyczny styl pisania komentarzy :)

WODZU   16 #9 04.12.2013 11:00

@Jim1961
Albo niech się podzieli ;)

WODZU   16 #10 04.12.2013 11:02

BTW Ciekawe to wszystko do oglądania, interesujące, ale chyba zdajecie sobie sprawę, że taka technologia zostanie wykorzystana przeciwko ludziom? Nie dzisiaj, nie jutro, ale zostanie.

slawex1983   6 #11 04.12.2013 11:15

@^
Ma wyobraźnie, fantazje.

slawex1983   6 #12 04.12.2013 11:15

tj. Stasinek ma wyobraźnie.

eimi REDAKCJA  16 #13 04.12.2013 13:22

Jim1961: nie, niech pali 2x więcej i da nam też.
Niby wszystko fajnie, ale wolałbym oglądać, jak walczą ze sobą konstruktorzy tych botów (rzucając przy tym w przeciwnika, wysypując piasek na ring, plując ogniem, przyklejając się do ringu).

arlid   14 #14 04.12.2013 18:32

Skojarzyło mi się z fabryką, gdzie roboty odbierają wyprodukowane części :)